jazzava 15.09.09, 14:18 Zapraszam do słuchania online: w odtwarzaczu Jazzava Cafe niemal komplet ngarań Milesa Davisa do filmów "Lift to the Scaffold", "Dingo", "Siesta" oraz "The Hot Spot". jazzava.blox.pl/2009/09/Miles-Davis-filmowo.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zielony65 Re: Miles Davis filmowo 17.09.09, 09:52 Mój znajomy, Kolega Fred z Holandii, odwala tutaj kawał dobrej roboty: drfusion.blogspot.com/ Wytrwali szukacze znajdą tam nagrania video Milesa i wielu innych muzyków. Ilość zamieszczonych linków do plików audio jest imponująca! Odpowiedz Link Zgłoś
jazzava Re: Miles Davis filmowo 18.09.09, 14:28 Przykro mi ale twój znajomy z Holandii nie robi nic innego niz po prostu okrada tych muzyków, umieszczając linki umożliwiające nielegalne ściąganie ich nagrań z sieci. Istnieje zasadnicza różnica pomiędzy prezentacją nagrań online z oficjalnych serwisów społecznościowych, które płacą artystom za możliwość odtwarzania ich muzyki a nielegalnym dzieleniem się w sieci czymś co do nas nie należy. Proszę na przyszlość o niezamieszczanie linków do nielegalnych treści pod moimi postami. Odpowiedz Link Zgłoś
zielony65 Re: Miles Davis filmowo 18.09.09, 15:12 Na takie dictum pozostaje mi jedynie przytoczyć rewelacyjne powiedzenie innego mojego Kolegi. Ciebie to chyba cycki od rana katują? Toż Kolega Fred zamieszcza jedynie nieoficjalne, kolekcjonerskie materiały archiwalne. O których istnieniu z pewnościa nie miałeś (łaś) zielonego pojęcia. Na jego blogu nie ma żadnych oficjalnych płyt CD czy DVD. Gdyby robił rzeczy zakazane, to jego strona zostałaby już dawno zamknięta przez holenderską policję, a on sam do końca życia harowałby, aby spłacić zasądzoną grzywnę. Sporo nagrań Milesa Davisa jest dostępnych w sieci, choćby tutaj, w archiwach Billa Grahama: concerts.wolfgangsvault.com/pf/miles-davis/4791.html I to całkiem legalnie. Daruj, ale Twoja zaściankowość (żeby nie napisać - głupota) zapiera po prostu dech w piersiach (nie cyckach!). A może to zwykła, prymitywna zazdrość działacza(czki) "oficjalnego serwisu społecznościowego"? Że znalazł się ktoś, kto wie więcej o danym artyście? "Nielegalne treści" - "wot durak" - zwykli mawiać Ruscy! Kto kogo okrada i z czego, tępaku? Odpowiedz Link Zgłoś
zielony65 Re: Miles Davis filmowo 18.09.09, 18:32 A jak ja się dziwię, że poświęciłem tyle czasu komuś takiemu, jak Ty! Kochany, słuchało się Davisa, Hancocka czy Mahavishnu Orchestra jak Ciebie jeszcze na świecie nie było. Nie myśl więc sobie, że każdy dyletant może obrażać ludzi, których pasją jest propagowanie dobrej muzyki. Takich jak na przykład Fred (z Holandii). Tu masz dorobek mojego kolejnego znajomego: elasticrock.blogspot.com/ Porównaj to z Twoimi bajdurzeniami w jakiejś tam "jazzawie". Widziałem, jak wielkim zainteresowaniem cieszy się to Twoje, pożal się Boże, "prywatne forum". Odpowiedz Link Zgłoś
zielony65 Re: Miles Davis filmowo 18.09.09, 18:52 Zapomniałem zapytać. Zawze usiłuję dotrzeć do źródeł ludzkiej głupoty Ty masz pojęcie, co oznacza termin ROIO??? A może myślisz, że wszystkie te pliki na blogu Freda i innych zostały skopiowane z jakichś wydawnictw oficjalnych? Odpowiedz Link Zgłoś
jazzava Re: Miles Davis filmowo 18.09.09, 19:36 Ręce opadają i aż się sam sobie dziwię ale OK, tu masz odpowiedź: Według ciebie nalepkę "Recording of Indeterminate Origin (ROIO)" można nalepić na każde nieficjalne nagranie z koncertu, każdy bootleg? Poza tym, to że trudno określić pochodzenia nagrania nie oznacza jeszcze, że można nim do woli manipulować bez zgody artysty. To, że jeden czy drugi zapaleniec nie robi kasy na rozpowszechnianiu bootlegów jeszcze nie oznacza, że jest to legalne. Wydawnictwa i sami twórcy tolerują na ogół te zjawiska bo mają większe problemy ze ściganiem nielegalnych kopii oficjalnych wydawnictw. I to, że gość rozpowszechnia "unikalne nieoficjalne" nagrania w niczym nie zmienia faktu, że nagrania te zostały wykonane bez zgody artystów i jako takie są "nielegalne". Krótko mówiąc i tak żebyś zrozumiał: artysta nie dostaje kasy za utwory swojego autorstwa, co jest niezgodne z prawem autorskim. Odpowiedz Link Zgłoś
zielony65 Re: Miles Davis filmowo 18.09.09, 20:21 Koteczku. Zazdrość Cię zżera. Z jakiego powodu? A z takiego, że te "złodziejskie" (według Ciebie) blogi mają tysiące czytelników. A na Twoim Forum tylko ja raczyłem się wpisać; mój wpis niedługo był zresztą przetrwał. Pomijam już Twoją niekompetencję, ba wręcz ignorancję i amatorszczyznę, która dziwnie kontrastuje z wielką wiedzą i pasją kolekcjonerską Autorów tych i innych blogów. O bootlegach piszesz tak samo, jak pisałby pies ogrodnika (gdyby umiał pisać). Jaka "manipulacja" nagraniem, o czym Ty piszesz? Większość muzyków jest wielce rada z tego, że nieoficjalne nagrania z ich koncertów można znaleźć w Internecie, bo to automatycznie podnosi renomę zespołu. Badziewia, zwłaszcza nagranego na amatorskim sprzęcie, nikt nie chciałby słuchać. Wypadałoby w tym miejscu wspomnieć choćby o gorliwym kolekcjonerze bootlegów Led Zeppelin - Jimmy Page`u. Ciekawe jeszcze, co powiesz o stronie: concerts.wolfgangsvault.com/ To już domena arcylegalna i muzycy dostają jakieś centy od każdego ściągniętego albumu. A słuchać może każdy. Nagrać też. P.S. Fred napisał mi, żebyś cmoknął go w ass Ja dołączam się do tych życzeń. Odpowiedz Link Zgłoś
jazzava Re: Miles Davis filmowo 18.09.09, 21:32 Mam głęboko wasze "profesjonalne" blogi jak i twoje niewybredne komentarze. Fredowi możesz przekazać, że doceniam jego gust muzyczny i zaangażowanie w temat. A dla ciebie osobiście mam już tylko jeden przekaz: G.A.F.Y Jakbyś nie zrozumial to Fred ci przeloży Odpowiedz Link Zgłoś
al-kochol-8 ty Koles, co ty za perdoly tu podsylasz? 19.09.09, 08:32 twoj kolega z holandii moze sie cmoknac we wlasna pompe Odpowiedz Link Zgłoś
duralex Re: ty Koles, co ty za perdoly tu podsylasz? 19.09.09, 20:55 ściągnąłeś sobie posiłki kochasiu? twój blog jest dreck wart i wszyscy o tym wiedzą. to ty pocałuj w arsch twojego promotora od tandety. albo zrób mu od razu handjob Odpowiedz Link Zgłoś
jazzava Re: ty Koles, co ty za perdoly tu podsylasz? 20.09.09, 18:22 Zielony65 alias duralex: twoje "nicki" najlepiej o tobie świadczą, nie musisz wlaściwie już niczego dodawać. Takiego trola jak ty w sieci już dawno nie widziałem jeśli pominę forum dyskusyjne na onecie. Poszukaj sobie czytelników ze swoim IQ na innym forum. Odpowiedz Link Zgłoś
al-kochol-8 Re: Miles Davis filmowo 19.09.09, 05:39 Dzieki za Sieste mialem ja kiedys na stale w samochodzie, ale ulegl on wypadkowi i zostal skasowany wraz z Siesta... dzis nigdzie nie moge kupic tego CD, przestali wznawiac czy jak? Odpowiedz Link Zgłoś