NOMEANSNO

12.04.02, 09:02
czy ktoś oprócz mnie ich słucha ? kto lubi mieszankę hard core z jazzem ?
czy może ktoś wie, co ostatnio słychać w Kanadzie ?
    • jasiek666 Re: NOMEANSNO 12.04.02, 09:40
      jello_b napisał(a):

      > czy ktoś oprócz mnie ich słucha ? kto lubi mieszankę hard core z jazzem ?
      > czy może ktoś wie, co ostatnio słychać w Kanadzie ?

      No właśnie, czy oni w ogóle jeszcze istnieją ?
      • jello_b Re: NOMEANSNO 12.04.02, 09:48
        jasiek666 napisał(a):

        > No właśnie, czy oni w ogóle jeszcze istnieją ?

        na pewno istnieli 2 lata temu - mam ich płytę z 2000 r. "One". Dziwna muza. dużo
        mniej core'a, dużo więcej jazzu, niż kiedykolwiek wcześniej.
        • jasiek666 Re: NOMEANSNO 12.04.02, 10:21
          jello_b napisał(a):

          > na pewno istnieli 2 lata temu - mam ich płytę z 2000 r. "One". Dziwna muza. duż
          > o
          > mniej core'a, dużo więcej jazzu, niż kiedykolwiek wcześniej.

          Wiecej jazzu niz core`a mówisz ? ciekawe...
          Ostatnią znaną mi płyta jest "0+2=1". Zdaje się że potem było jeszcze "why do
          they call me mr happy" ale tej płytki jakoś nie miałem okazji posłuchać. Nie
          wiesz przypadkiem co na niej było ?
          • jello_b Re: NOMEANSNO 12.04.02, 11:59
            jasiek666 napisał(a):

            > Ostatnią znaną mi płyta jest "0+2=1". Zdaje się że potem było jeszcze "why do
            > they call me mr happy" ale tej płytki jakoś nie miałem okazji posłuchać. Nie
            > wiesz przypadkiem co na niej było ?

            "why do they call me..." jest trochę podobna do "Sex Mad", ale jest na niej sporo
            cięższych brzmień, czasami z pogranicza core'a i metalu, parę wstawek czystego
            jazz-cora i trochę chaosu.
            potem była jeszcze płyta "The Worldhood of the World" (1995) - nieco prostsze
            granie, trochę jakby zwrot w kierunku punka, a potem "Dance of the Headless
            Bourgeoisie" (1998), ale nie wiem, jak tą muzykę opisać. Mało porywająca, chociaż
            czasami wręcz nużąca (niektóre utwory są trochę za długie, a zbyt mało dynamiczne
            i mało urozmaicone, jak na mój gust). No i w 2000 r. "One" z interesującą
            przeróbką "Bitch's Brew" z repertuaru Milesa Davisa, (co wiele mówi o reszcie
            płyty). Tak czy inaczej - chłopaki nadal poszukują, nie poprzestając na żadnym z
            etapów swojego rozwoju... Ciekawe, co dalej ?
            • jasiek666 Re: NOMEANSNO 12.04.02, 13:30
              jello_b napisał(a):

              >
              > "why do they call me..." jest trochę podobna do "Sex Mad", ale jest na niej spo
              > ro
              > cięższych brzmień, czasami z pogranicza core'a i metalu, parę wstawek czystego
              > jazz-cora i trochę chaosu.


              O, to fajnie bardzo - spróbuję sie w to zaopatrzyc (tylko qrka gdzie...)- cięzkie
              kawałki w rodzaju "and that`s sad" czy "dark ages" abo "victory" rządzą.


              > potem była jeszcze płyta "The Worldhood of the World" (1995) - nieco prostsze
              > granie, trochę jakby zwrot w kierunku punka, a potem "Dance of the Headless
              > Bourgeoisie" (1998), ale nie wiem, jak tą muzykę opisać.

              Czy to wszystko wyszło pod szyldem nomeansno ? Słyszałem coś o jakiś
              nieporozumieniach w zespole i wydawnictwach syngowanych nazwą NOYESNO... Wiesz
              może o co tam chodziło ?

              pzdr.
              • jello_b Re: NOMEANSNO 12.04.02, 16:31
                jasiek666 napisał(a):

                > Czy to wszystko wyszło pod szyldem nomeansno ? Słyszałem coś o jakiś
                > nieporozumieniach w zespole i wydawnictwach syngowanych nazwą NOYESNO... Wiesz
                > może o co tam chodziło ?
                >

                te płyty, o których pisałem zostały wydane i były firmawane tylko i wyłącznie
                przez NOMEANSNO. Natomiast w 1994 roku ukazała się składanka pod hasłem "Mr.
                Right & Mr. Wrong". O czymś co by się nazywało NOYESNO nie słyszałem, ale czasem
                w projektach zbyt "płodnych" muzyków łatwo się pogubić smile członkowie NOMEANSNO
                współpracowali z wieloma muzykami (np. pod nazwą HANSON BROS.). Więc kto ich tam
                wie... smile
                • kugel Re: NOMEANSNO 15.04.02, 22:15
                  Z tego co wiem to nadal graja. Byli niedawno w londynie z koncertem, ale nie
                  moglem pojscsad(, a pozatym widzialem ich w polandzie na zywo z 10 lat temu.
                  Pozdro
                  • zlota_jagoda Re: NOMEANSNO 17.04.02, 13:45
                    dopisuję się do listy wielbicieli NOMEANSNO
                    a tej ostatniej płyty to niestety nie miałam okazji posłuchac
                    pozdrawiam
                    zlota_jagoda
                    • jello_b Re: NOMEANSNO 17.04.02, 15:55
                      zlota_jagoda napisał(a):

                      > a tej ostatniej płyty to niestety nie miałam okazji posłuchac

                      to jest smutne, ale tego typu płyty są w naszym (skądinąd pięknym) kraju b.
                      trudno osiągalne. Nie wiem jak w metropoliach, ale w moim miasteczku, w sklepie
                      muzycznym niemal andergrandowym wink był jeden (słownie: jeden) egzemplarz tej
                      płyty, kosztujący 65 zł, i oczywiście ja byłem jego nabywcą smile)) ale za moich
                      czasów, nazwijmy to "punkowych", nigdy w życiu by mnie na tą płytę nie było
                      stać sad((

                      i ma być dobrze sad
                • jasiek666 Re: NOMEANSNO 17.04.02, 13:52
                  jello_b napisał(a):

                  > jasiek666 napisał(a):
                  >
                  > > Czy to wszystko wyszło pod szyldem nomeansno ? Słyszałem coś o jakiś
                  > > nieporozumieniach w zespole i wydawnictwach syngowanych nazwą NOYESNO... W
                  > iesz
                  > > może o co tam chodziło ?
                  > >
                  >
                  > te płyty, o których pisałem zostały wydane i były firmawane tylko i wyłącznie
                  > przez NOMEANSNO. Natomiast w 1994 roku ukazała się składanka pod hasłem "Mr.
                  > Right & Mr. Wrong". O czymś co by się nazywało NOYESNO nie słyszałem, ale czase
                  > m
                  > w projektach zbyt "płodnych" muzyków łatwo się pogubić smile członkowie NOMEANSNO
                  >
                  > współpracowali z wieloma muzykami (np. pod nazwą HANSON BROS.). Więc kto ich ta
                  > m
                  > wie... smile

                  No to wiem już wszystko smile))) teraz tylko trzeba w/w płytek poszukać.
Pełna wersja