teddy4
12.04.02, 12:03
A gdyby tak władzę w kraju przejęła partia związana ze środowiskiem rockowym?
Nie mam wprawdzie jeszcze kandydatów na stanowiska przeydenta i premiera, ale
niektóre ministerstwa i urzędy centralne mogłyby już zostać obsadzone:
MINISTER DS.ROLNICTWA - Robert Brylewski. Ten to wie co siać. Po co nam tyle
rzepaku, żyta i buraków. Trawa po horyzont!
MINISTER INFRASTRUKTURY - wielu muzyków rockowych pracowało w budownictwie, ale
tylko jeden dorobił się własnej firmy budowlanej:GRZEGORZ MARKOWSKI. Gdyby zaś
przyjąć bardziej energetyczny aspekt tego resortu, to trzeba wziąść pod uwagę
kandydaturę ROMANA KOSTRZEWSKIEGO (ma dobre kontakty z mocami).
MINISTER ZDROWIA - Kasia Kowalska albo Anita Lipnicka. Tyle miały tych
depresji, że coś musiały łykać, dzięki czemu lista leków refundowanych nabrała
by nowego kształtu. Albo ROZZY (z prehistorycznej grupy punkowej EXHUMACJA) -
śpiewał o "Hienach cmentarnych". Może wyjaśniłby do końca aferę w łódzkim
pogotowiu?
MINISTER KULTURY - MARIANNA G.ŚWIEDUCHOWSKA. Bo panowie Świetlicki i Dyduch
stali się w końcu jednym organizmem.
MINISTER EDUKACJI - SŁawomir GOŁASZEWSKI. Wprawdzie nikt go nie słyszał, jak
gra na saksie (wielu widziało) - ale chyba jako jedyny ma doktorat.Nie mylić z
Igorem GOŁASZEWSKIM z traszowego bendu Polonia Warszawa.
PREZES ZUS - Maciej MALEŃCZUK. Wyjaśniono bliżej w wątku "Co ma red.Leszczyński
napisać w GW?"
RZECZNIK PRASOWY - Andrzej NOWAK. Jego błyskotliwe wypowiedzi stanowiły
ostatnio wielką atrakcję paru programów telewizyjnych.
Czy są jeszcze jakieś kandydatury?