Dodaj do ulubionych

zespoły jednego utworu

IP: *.chello.pl 04.01.05, 23:01
oczywiście większość obecnych gwizadek dance/pop jest artystą/zespołem
jednego utworu - nieraz nawet coveru! chodzi jednak o tych co przedstawiają
sobą jako taki poziom. Jak dla mnie:

1. The Eagels - Hotel California
2. T-rex - Children of the Revolution
3. Procol Harum - A Whiter Shade of Pale
4. Moody Blues - Nights in White Satin
5. Opus - Life is Life

może ja którąś z grup krzywdzę- ale sorry, takie to już subiektywne
spojrzenie na świat
Obserwuj wątek
    • Gość: piecyk gazowy Re: zespoły jednego utworu IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 04.01.05, 23:03
      Final Countdown - Europe
      Nothing Compares 2 U - Sinaed O'Connor
      • Gość: As Re: zespoły jednego utworu IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 04.01.05, 23:33
        Gość portalu: piecyk gazowy napisał(a):

        > Final Countdown - Europe

        A "Rock The Night", a "Carrie", a "Prisoners In Paradise" ? To, źe mieli wielki
        strzał pod postacią "The filan countdown" nie oznacza że nie mieli innych
        hitów. No a to co wymieniłem to same hity, a przecież fajnych kawałków mają
        więcej.
    • ilhan Re: zespoły jednego utworu 04.01.05, 23:26
      Sądzę, że krzywdzisz pierwsze cztery grupy, a NA PEWNO T.Rex.
      • Gość: new! Re: zespoły jednego utworu IP: *.chello.pl 04.01.05, 23:31
        pisałem że to subiektywne spojrzenie- ale udowodnij że mam błędne odczucia.no
        więc co proponuje oprócz wymienionych dzieł rzeczona czwórka?
        • ilhan Re: zespoły jednego utworu 04.01.05, 23:34
          Gość portalu: new! napisał(a):

          > pisałem że to subiektywne spojrzenie- ale udowodnij że mam błędne odczucia.no
          > więc co proponuje oprócz wymienionych dzieł rzeczona czwórka?

          Skoro nie wiesz, to dlaczego wydajesz takie opinie?

          T.Rex chociażby znakomity album "Electric Warrior" z 1971 roku. Poza tym przebojów akurat mieli mnóstwo i wcale nie jestem pewien czy "Children Of The Revolution" to największy. A "Get It On"? "20th Century Boy"? "Hot Love"?
          • Gość: new! Re: zespoły jednego utworu IP: *.chello.pl 04.01.05, 23:41
            wyciągasz zbyt daleko idące wnioski - nie napisałem że nie wiem. chodziło mi o
            to co twoim zdaniem proponują te kapele. ja je znam i w moim odczuciu są to
            zespoły jednego utworu. i o ile w przypadku t-rex można duskutowac i procol
            harum także - choć jak dla mnie przerobienie fugi bacha to za mało żeby przejść
            do historii, to The Eagles jakoś średnio sie wpisują w kanon rocka z jakimś
            albumem długogrającym, czy chociazby drugim takim "hitem". A T-rex jest
            postrzegany głównie przez pryzmat jednego utworu i chyba nic tego nie zmieni
            • Gość: lotokot Re: zespoły jednego utworu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.05, 20:14
              sorry, ale Twoj poziom wiedzy o T.Rex jest zerowy. Czy wiesz, ze w pierwszej
              polowie lat 70. w Wielkiej Brytanii panowala Rex-mania, czyli glamrockowy
              odpowiednik beatlemanii? Tak jak pisal ilhan - przebojow mieli naprawde duzo i
              to, ze sa teraz grupa zapomniana (o czym najlepiej swiadczy fakt, ze ktos tu
              wpisal ich do kanonu one_hit_wonders), nie oznacza, ze nieodzalowanej pamieci
              Marc Bolan byl zlym kompozytorem, wokalista czy nie odniosl sukcesu. Polecam
              Twojej uwadze piosenki Hot Love (to byl obiektywnie ich najwiekszy hit), 20th
              Century Boy, Metal Guru (bardzo czesto wznawiany na skladankach 'seventies'),
              Telegram Sam (do tej piosenki nawiazal nawet na swojej ostatniej plycie
              R.E.M.), I Love To Boogie (wykorzystany nie tak dawno w filmie Billy Elliott).
              Mysle, ze przynajmniej polowe z nich juz slyszales, a jezeli nie, to dziwie Ci
              sie zes sie uchowal i potem skompromitowal na forum piszac podobne bzdury.
            • Gość: As Re: zespoły jednego utworu IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 05.01.05, 21:02
              Gość portalu: new! napisał(a):

              to The Eagles jakoś średnio sie wpisują w kanon rocka z jakimś
              > albumem długogrającym,


              A jednak jest taki album. To album "Hotel California", prawdę mówiąc jedyna
              płyta długogrająca The Eagles którą znam. Ten album jest klasyką rocka, choć
              jest znany głównie z powodu utworu tytułowego.
    • Gość: As Re: zespoły jednego utworu IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 04.01.05, 23:30
      Gość portalu: new! napisał(a):

      > oczywiście większość obecnych gwizadek dance/pop jest artystą/zespołem
      > jednego utworu - nieraz nawet coveru! chodzi jednak o tych co przedstawiają
      > sobą jako taki poziom. Jak dla mnie:
      >
      > 1. The Eagels - Hotel California


      A "New Kid In Town" ?
      • Gość: new! Re: zespoły jednego utworu IP: *.chello.pl 04.01.05, 23:33
        jasne, Procol Harum też nagrało dajmy na to Conquestadors, ale wszystko było,
        jak dla mnie w cieniu jednego utworu- z The Eagels to samo
    • Gość: Leatherface Re: zespoły jednego utworu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 23:40
      Nie byłoby źle, gdyby subiektywne spojrzenie na świat sięgnęło trochę poza
      listy przebojów - wówczas odkryje sie, że tzw. "zespoły jednego hitu" miały w
      swoim dorobku o wiele lepsze i ambitniejsze twory, a "krzywdząca" to zbyt małe
      słowo okreslające postawe wobec nich. Padło tu nazwisko Sinead O'Connor - pani
      ta po hicie napisanym jej przez Prince'a nigdy nie podbiła list przebojów, ale
      tworzyła coraz wartościowszą muzykę. Zastrzelę się z łuku, jesli ktoś wymieni w
      tym temacie Nicka Cave'a ("Where The Wild Roses Grow"), The Clash ("Should I
      Stay...") albo Faith No More ("Easy").

      • Gość: new! Re: zespoły jednego utworu IP: *.chello.pl 04.01.05, 23:44
        No ale raczej cięzko do jednego worka wsadzać Eagles i Faith No More (a tu
        chyba od Easy większym "hitem" było klimakterium) czy panią O'Connor i Nicka
        Cave'a- z całym szacunkiem dla damy
        • Gość: Leatherface Re: zespoły jednego utworu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.05, 00:06
          > No ale raczej cięzko do jednego worka wsadzać Eagles i Faith No More (a tu
          > chyba od Easy większym "hitem" było klimakterium) czy panią O'Connor i Nicka
          > Cave'a- z całym szacunkiem dla damy
          Ależ ocywiscie! tyle, zę ja nei znam całego dorobku The Eagles. Nie wiem, czy
          może nie nagrali kiedyś czegoś ciekawszego niż "Hotel California", to i się nie
          wypowiadam. Nie chodzi mi tu o wartościowanie (też wolę FNM od Eagles, ale nei
          o to tu chodzi), tylko o wskazanie pewnego zjawiska, jak ignorancja i
          nieznajomość tematu wtłacza ludzi w jeden schemat myślenia o danym obiekcie.

          Faith No More (a tu
          > chyba od Easy większym "hitem" było klimakterium)
          "Midlife Crisis"? To już prędzej "Epic". Faith No More - zespół dwóch utworów ;-
          )))
          • Gość: new! Re: zespoły jednego utworu IP: *.chello.pl 05.01.05, 00:15
            to uwierz komuś kto zna The Eagles, albo ich posłuchaj. ciężko mi polemizować z
            kimś kto czegoś nie zna - słowacki wielkim poetą był, czy coś w tym stylu smile
            • Gość: Leatherface Re: zespoły jednego utworu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.05, 00:28
              > to uwierz komuś kto zna The Eagles, albo ich posłuchaj.
              A Ty znasz ich dorobek tak dobrze? Naprawdę nie nagrali ani jednego lepszego
              kawałka?
              Opus i Europe w rzeczy samej nie zapisały się złotymi zgłoskami w historii
              muzyki, ale ja się boję, że zaraz ktoś wpisze "Another Brick In The Wall" i
              wszyscy się tu poprzekręcamywink
              Tak naprawdę rzecz zasadza się na tym, że za cholerę nie rozumiem sensu
              prowadzenia takich dyskusji. Piosenki o zimie. Zespóły jednego utworu. Zespoły
              dwóch płyt. Soliści trzech koncertów. Najprzystojniejszy wokalista. Basista z
              najładniejszymi butami. Ot i rozwijające i poszerzające horyzonty dysputy
              entuzjastów muzyki.
              Samantha Fox to artystka dwóch przebojów. Oba nosiła przed sobą. Howgh! wink
              • Gość: new! Re: zespoły jednego utworu IP: *.chello.pl 05.01.05, 00:32
                Ty nie widzisz sensu - ja widze. gdyby ktoś tu zarzucił temat o zespołach
                jednej płyty - na przykład - może dowiedziałby sie że istaniało coś takiego jak
                Indian Summer i poszerzyłby swoje horyzonty muzyczne. poza tym - nikt Cie nie
                zmusza do brania udziału w dyskusji skoro uważasz ją za bezsensowną - czyż
                nie smile
                • Gość: Leatherface Re: zespoły jednego utworu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.05, 00:46
                  Ty nie widzisz sensu - ja widze. gdyby ktoś tu zarzucił temat o zespołach
                  > jednej płyty - na przykład - może dowiedziałby sie że istaniało coś takiego
                  jak Indian Summer i poszerzyłby swoje horyzonty muzyczne.
                  Z całą pewnością tak by właśnie było. Przy tak sformuowanym temacie
                  rozmawialibyśmy bowiem o warstwie artystycznej, a nie o tym, ze ten i ów miał
                  kiedys taki a taki przebój, który wszyscy znają i nikt go nie lubi, ale można
                  się na nim powyżywać, bo dekady uczyniły z niego większego knota niż w był w
                  momencie powstania. To jak to jest z tym Indian Summer? wink

                  > nikt Cie nie
                  > zmusza do brania udziału w dyskusji skoro uważasz ją za bezsensowną - czyż
                  > nie smile
                  Nie czuję sie do niczego zmuszony, tak se marudzę bo lubięwink
                • Gość: ProG Zmrok Re: zespoły jednego utworu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 00:34
                  Dajcie spokój z tym o..ciąganiem dr...ta progresywnego Babiego Lata!
                  Toż to wata!
      • Gość: muka! Re: zespoły jednego utworu IP: *.chello.pl 04.01.05, 23:57
        He, he, no własnie... W takim razie ja proponuję:

        Deep Purple, "Smoke On The Water"
        Joy Division, "Love Will Tear Us Apart"
        The Kinks, "You Really Got Me"
        The Who, "My Generation"
        Nirvana, "Smells Like Teen Spirit"

        oczywiście zastrzegam, że być może jestem odrobinę niesprawiedliwy w stosunku do
        co niektórych wykonawców, ale to mój subiektywny wybór wink)))))))))
        • Gość: new! Re: zespoły jednego utworu IP: *.chello.pl 05.01.05, 00:11
          jeśli sądzisz że The Eagles zrobili tyle samo co Deep Purple a Moody Blues są
          na równi z Nirvaną to ja proponuję żebyś wziął też w obronę arcyzdolnych
          wąsatych panów z Opus i porównał ich do The Beatles. na pewno tak jak The
          Eagles i t-rex są strasznie skrzywdzeni przez świat, że ten zna ich tylko z
          jednego utworu. swoją drogą radzę zajrzeć do słownika i przejrzeć definicje
          słów "niesprawiedliwy" i "subiektywny". tak do siebie opasują jak "krytyczny"
          i "krytykancki"
          • Gość: muka! Re: zespoły jednego utworu IP: *.chello.pl 05.01.05, 01:15
            Po pierwsze warto mieć choć odrobinę poczucia humoru. Po drugie, jak się
            nieszczęsliwie zacznie wątek to trzeba potem dzielnie ponosić tego konsekwencje smile

            T.Rex miało całą serię świetnych i niezwykle ważnych singli. Od "Hot Love",
            przez "Get It On", "Telegram Sam", "Metal Guru" czy "20th Century Boy" z riffem,
            który bez wątpienia przeszedł do historii muzyki rockowej. Co najmniej dwa
            albumy grupy, "Electric Warrior" i "Slider" są niezwykle cenione przez krytyków
            muzycznych. "20th Century Boy' wykonywali miedzy innymi Placebo, R.E.M i
            Replacements.

            W przypadku Moody Blues cała płyta "Days Of Future passed" to jak na rok 1967
            dzieło przełomowe. Chćby ze względu na konstrukcje concept albumu. oNiezłe i
            ważne dla tak zwanego rocka symfonicznego są także następne albumy: "In Search
            Of The Lost Chord", "On A Treshold Of A Dream" i "To Our Children's Children's
            Children" (to moje skromne zdanie, bo krytycy cenią bardziej nieco późniejsze
            produkcje MB). Tak czy inaczej to dzieła na swój sposób pionierskie. Choćby ze
            względu na wykorzystanie orkiestry na "Days.." i mellotronu na płytach późniejszych.

            Przy Procol Harum wystarczy wymienić tylko kilka tytułów: "Conquistador",
            "Homburg", "Magdalene" czy "Salty Dog".

            O Eagles nie będę pisał bo nigdy nie lubiłem country rocka wink

            Tak czy inaczej robisz trzy błedy. Raz że mylisz pojęcie przeboju i ważności tej
            czy innej piosenki. Dwa że oceniasz wartość zespołów z perspektywy mniej lub
            więcej (w zależności od grupy) niż 30 lat nie biorąc pod uwage ich rzeczywistego
            wkładu w historię muzyki i tego, jak wiele znaczyły one w swojej epoce. I jak
            można to jeszcze od biedy jakoś zrozumieć, bład trzeci jest już nie do
            wybaczenia. Nie można w jednym rzędzie postawić T.Rex i Opus. Nie chodzi nawet o
            wartość artystyczną produkcji obu grup. Chodzi o to, że Opus faktycznie jest
            zespołem jednego przeboju, T.Rex nagrał co najmniej z tuzin ważnych piosenek. I
            to ważnych bez względu na to, czy będziemy patrzyli na ich wartość artystyczną,
            pozycję na listach przebojów czy kwestię ich ciągłej żywotności w świadomości
            współczesnych słuchaczy.
            • Gość: el-kopyto Re: zespoły jednego utworu IP: 10.20.33.* 14.01.05, 13:59
              Jestem przekonany, że za 30 lat Pearl Jam będzie w zbiorowej świadomości
              pamiętany tylko dlatego, że chłopaki nagrali taki kawałek jak Jeremy.
              Szkoda bo mimo, że fantastyczny to utwór, to wtedy tylko podstarzali rockmeni,
              po pięćdziesiątce, w tym jasmile, będą pamiętać, że ci grungowcy stworzył później
              jeszcze sporo niesamowitej muzyki. Czy małolaty licytujące się wtedy o to,
              który zespół jest kapelą jednego przeboju, wymieniając Jeremiego, będą pamiętać
              o Present Tense, Who you are albo o Elderly woman behind....? Na pewno nie.
          • dementi Re: zespoły jednego utworu 10.01.05, 20:20
            Gość portalu: new! napisał(a):

            > jeśli sądzisz że The Eagles zrobili tyle samo co Deep Purple a Moody Blues są
            > na równi z Nirvaną to ja proponuję żebyś wziął też w obronę arcyzdolnych
            > wąsatych panów z Opus i porównał ich do The Beatles. na pewno tak jak The
            > Eagles i t-rex są strasznie skrzywdzeni przez świat, że ten zna ich tylko z
            > jednego utworu. swoją drogą radzę zajrzeć do słownika i przejrzeć definicje
            > słów "niesprawiedliwy" i "subiektywny". tak do siebie opasują jak "krytyczny"
            > i "krytykancki"

            Gościu, ty nawet nie jarzysz absolutnie czytelnej ironii. Walnąłeś kulą w płot z
            tym swoim wątkiem i wykazujesz się kompletną ignorancją.
            Bez sensu new.. bez sensu..
        • Gość: serenax Re: zespoły jednego utworu IP: 207.102.59.* 10.01.05, 23:59
          nie zabieraj glosu w dyskusji,na temat o ktorym nie masz pojecia!!!
        • Gość: łot? Re: zespoły jednego utworu IP: 213.77.20.* 11.01.05, 10:22
          Jeśli ktoś zna Nirvanę tylko ze "Smells Like..." to nie powinien w ogóle
          zabierac głosu w dyskusjach o muzyce, bo jak widac wielkie gó.. o niej wie.
        • Gość: qb Re: zespoły jednego utworu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 10:28
          i soft cell-Tainted love- uwielbiam tych pedałków
    • Gość: tenteges Re: zespoły jednego utworu IP: *.chello.pl 05.01.05, 00:01
      zdecydowanie Oasis
      • Gość: dziad borowy Re: zespoły jednego utworu IP: *.bflony.adelphia.net 10.01.05, 23:06
        uwazam ze wszelkie dyskusje tego typu prowadza do nikad, bo co dla jednego jest
        kapela jednego utworu, dla drugiego jest religia. daltego staram sie unikac
        krytyki upodoban innych, zwlaszcza jezeli moja wiedza na ten temat nie daje mi
        prawa do polemiki na przyzwoitym poziomie.
        ale w przypadku wypowiedzi kolego na temat Oasis:

        ARE YOU FUCKING KIDDING ME???
    • dreaded88 Re: zespoły jednego utworu 05.01.05, 00:19
      Dość powszechne jest przekonanie, że Iron Butterfly to "In-A-Gadda-Da-Vida".
      Słyszałem dawno temu całą tę płytę i jeszcze "Ball" i doszedłem do wniosku, że
      jest ono bliskie prawdy.

      Boomtown Rats - sporo nagrali, ale poza "I Don't Like Mondays" chyba nic nie
      powraca.

      Steppenwolf - co funkcjonuje poza "Born To Be Wild"?

      It's A Beautiful Day - "Bombay Calling" (i to dzięki temu, że motyw został
      splagiatowany przez Deep Purple).

      Green Carnation - mój typ; poza "Light Of Day, Day Of Darkness" nic mi się
      specjalnie nie podoba. Poczekamy ba "The Quiet Offspring", ale na razie to
      historia podobna do IB (jak ktoś nie wie, "LOD" zajmuje całą płytę).








      • Gość: new! Re: zespoły jednego utworu IP: *.chello.pl 05.01.05, 00:27
        zaraz sie gromy posypią - przecież wszystko czego dotknęło się Iron Butterfly
        było złotem a Boomtown Rats prawie przegonili Rolling Stonesów smile)))))

        co do Green Carnation nie wiem czy miałeś okazje widzieć ich na żywo? jak dla
        mnie mimo wszystko wciągające, choć czaem zaiste bez polotu
        • dreaded88 Re: zespoły jednego utworu 05.01.05, 00:38
          Gość portalu: new! napisał(a):

          > zaraz sie gromy posypią - przecież wszystko czego dotknęło się Iron Butterfly
          > było złotem a Boomtown Rats prawie przegonili Rolling Stonesów smile)))))

          Spodziewam się raczej wyroku śmierci wydanego przez radykalna frakcję fanklubu
          It's A Beautiful Day wink

          > co do Green Carnation nie wiem czy miałeś okazje widzieć ich na żywo? jak dla
          > mnie mimo wszystko wciągające, choć czaem zaiste bez polotu

          Nie widziałem (grali w RP chyba przed rokiem, ale nie w moich stronach). Poza
          wszystkim, wynajmują dość beznadziejną wokalistkę.
          • Gość: muka! Re: zespoły jednego utworu IP: *.chello.pl 05.01.05, 01:19
            No cóz, wyjdzie na to że należę do fanklubu It's A Beautiful Day... ale jeśli
            już to chyba przede wszystkim "White Bird" wink
    • Gość: As W tym wątku nastąpiło pomieszanie pojęć IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 05.01.05, 01:16
      Czym innym bowiem jest zespół jednego przeboju, a czym innym zespół jednego
      utworu. Zespół jednego przeboju może mieć wiele wartościowych utworów które nie
      stały się przebojami (bo nawet nie funkcjonowały w obiegu masowym jako single
      radiowe), natomiast w przypadku zespołu jednego utworu cała reszta twórczości
      to chłam, i nawet nie jest istotne czy utwór ten był przebojem, czy nie był.
      To chyba jednak dość istotna różnica. Do przemyślenia.

      Dobranoc
      • Gość: muka! Re: W tym wątku nastąpiło pomieszanie pojęć IP: *.chello.pl 05.01.05, 01:23
        Dzieki za celny i sensowny wykład. Mam wrażenie że próbowałem nieco wyżej
        wytłumaczyć tu co niektórym to samo, ale jak teraz to czytam to jakoś mętnie mi
        to brzmi. Twoja wypowiedź ujmuje to krócej i lepiej smile
    • subrealism Re: zespoły jednego utworu 10.01.05, 18:37
      Bolero-M. Ravel
      • Gość: Sylwia Re: zespoły jednego utworu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 19:07
        Mr Zoob "Mój jest ten kawałek podłogi"
        • Gość: mac Re: zespoły jednego utworu IP: *.toya.net.pl 10.01.05, 19:16
          he, he takich wykonawców jest ogromna ilość szczególnie z przed paru lat wraz z rozwojem dyskotekowej sieczki. a pamiętacie takiego chłopczyka Petera Andre...nie wiem jak się nazywał "przebój" a było go duuużo, a teraz założe się że już nigdy się nigdzie nie pojawi...dzięki Boguwink
          • Gość: anonimka Re: zespoły jednego utworu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 19:37
            a Peter Andre to akurat cos robi tyle ze tylko na rynku angieleskim
            • Gość: rob Re: zespoły jednego utworu IP: 83.238.67.* 10.01.05, 19:54
              ludzie, ot tych zespołach co piszecie toć to przecie prawie sama klasyka,
              zespołami jednego utworu to m.in. Modern Talking, Samanta Fox, Sabrina (cały
              sopot szlał)
              • Gość: As Re: zespoły jednego utworu IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 10.01.05, 21:19
                Gość portalu: rob napisał(a):

                > ludzie, ot tych zespołach co piszecie toć to przecie prawie sama klasyka,
                > zespołami jednego utworu to m.in. Modern Talking, Samanta Fox, Sabrina (cały
                > sopot szlał)


                Modern Talking to zespół jednego utworu ? To chyba jakiś żart ?
        • Gość: Gamoń Re: zespoły jednego utworu IP: 212.160.138.* 11.01.05, 11:06
          Gość portalu: Sylwia napisał(a):

          > Mr Zoob "Mój jest ten kawałek podłogi"

          A "Kartka dla Waldka"?

          ...nie gniewaj się Waldek,
          ten tramwaj jest naprawdę Twój
          a reszta moja, moja...

          Czyli zespół dwóch hitów. wink
    • Gość: ikar Re: zespoły jednego utworu IP: 195.* / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 19:58
      Moody Blues - zespół jednego utworu, dobre sobie!!! I przed nim (Go now) i po
      nim (Voices In The Sky, Question, Melancholy man, Isn't Life Strange, I'm Just A
      Singer, Blue World, The Other Side Of Life, Deep) nagrali wiele znanych i
      pięknych utworów. Kilka doskonałych i parę dobrych płyt!!!
    • Gość: Sylwia Re: zespoły jednego utworu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 20:01
      Sabrina "Boys", Fiction Factory "(Feels like) Heaven", Scott McKenzie "San
      Francisco", The Bangles "Manic monday", The Art Company "Susana", Men at
      work "Down under". Dorzucę jeszcze Andrzeja Dąbrowskiego "Do zakochania jeden
      krok" i Kazimierza Grześkowiaka "Chłop żywemu nie przepuści" big_grin
      • Gość: Sz The Bangles raczej nie... IP: 5.2.* / *.chello.pl 10.01.05, 22:46
        Ciezko zgodzic sie z Twoja opinią o The Bangles.
        Dziewczyny były niezwykle popualrne a ich wielkimi innymi przebojami były
        przeciez "Eternal flame" czy "Walk like an Egyptian"...

        Teraz coś tam dalej brzdękają ze sobą smile
      • mort_subite Re: zespoły jednego utworu 11.01.05, 21:05
        Gość portalu: Sylwia napisał(a):

        > (...) Men at
        > work "Down under".

        Ojojoj, co za herezje... Nawet jeśli ortodoksyjnie przyjąć, że chodzi nam o WIELKIE PRZEBOJE, to "Facetom przy robocie" nie można zapomnieć wspaniałej, superprzebojowej piosenki "Overkill". Oprócz tego nagrali kilka innych rzeczy, które zyskały sporą popularność tu i ówdzie, np. "Who can it be now" czy "Down by the sea"...
        Tak więc mamy tu co najmniej DWA hity. Odpada z listy! wink
    • dementi Re: zespoły jednego utworu 10.01.05, 20:11
      Gość portalu: new! napisał(a):

      > oczywiście większość obecnych gwizadek dance/pop jest artystą/zespołem
      > jednego utworu - nieraz nawet coveru! chodzi jednak o tych co przedstawiają
      > sobą jako taki poziom. Jak dla mnie:
      >
      > 1. The Eagels - Hotel California
      > 2. T-rex - Children of the Revolution
      > 3. Procol Harum - A Whiter Shade of Pale
      > 4. Moody Blues - Nights in White Satin
      > 5. Opus - Life is Life
      >
      > może ja którąś z grup krzywdzę- ale sorry, takie to już subiektywne
      > spojrzenie na świat

      No niestety krzywdzisz. Złap jakąkolwiek płytke The Best of... T.Rexow i
      posłuchaj choćby pobieżnie, a zaczerwienisz się ze wstydu. Ta kapela i Marc
      Bolan to nie tylko legenda. To samo dotyczy The Eagles. Co do reszty - zgoda.
      Pozdro
      JS
      • Gość: hmm Re: zespoły jednego utworu IP: *.core.net.pl 10.01.05, 21:59
        Co do T.Rex, to się zgadzam.
        Dementi z miasta na B.?
    • dziewczyna_mickiewicza Re: zespoły jednego utworu 10.01.05, 20:27
      > 1. The Eagels - Hotel California
      tak, dla kogos, kto opiera swoja wiedze na temat zespolu na repertuarze radia
      pogoda (nie przepadam za eagles, ale chyba troche przasadzasz..)
      > 2. T-rex - Children of the Revolution
      > 3. Procol Harum - A Whiter Shade of Pale
      > 4. Moody Blues - Nights in White Satin
      to jakas pomylka chyba, i wydaje mi sie, ze powaznie krzywdzisz powyzsze
      zespoly. na temat opus sie nie wypowiadam, bo nie znam zupelnie tworczosci tej
      grupy.
      a subiektywnie to mozesz rownie dobrze sobie stwierdzic, ze aretha tez jest
      artystka od jednej piosenki, bo przeciez nie zrobila nic lepszego niz
      "r-e-s-p-e-c-t"smile))))))) poza tym, zgadzam sie z wypowiedzia asa na temat
      roznicy pomiedzy zespolami jednej piosenki-singla, a zespolami jednego utworu.
    • Gość: charlie_x ..the wer best of the EAGLES IP: *.tvgawex.pl 10.01.05, 20:50
      ..kolejno same hity!.. take it easy..witchy women..peaceful easy
      feeling...doolin-dalton..desperado (!!)..tequila sunreis..best of my love..james
      dean..i can't tell you why..lyin eyes..take it to the limit..one of these
      night..hotel california..new kid in town..life in the east lane..heartache
      tonight..the long run..// Polecam, a potem zwryfikuj swoją tezę o tym zespole.pozdr.
      • Gość: krzysiek Re: ..the wer best of the EAGLES IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.01.05, 21:02
        Dodajmy, że "Greatest Hits" Eaglesów była jedną z najlepiej sprzedających się
        płyt tego rodzaju w historii muzyki rockowej. Mam poważne wątpliwości czy
        zadecydował o tym jeden przebój. wink
    • Gość: julek Re: zespoły jednego utworu IP: *.238.64.11.adsl.inetia.pl 10.01.05, 20:54
      Sadze, ze to raczej kwestia muzyki, ktorej sie slucha. A przede wszystkim -
      radia. Przyklad: ja rzeczywiscie znam tylko jeden utwor T-Rexa, bo nie posiadam
      zadnej ich plyty, z drugiej strony masa ludzi moglaby powiedziec, ze Lynyrd
      Skynyrd to jedynie "Sweet Home Alabama", no moze jeszcze "Free Bird". Wiekszosc
      w ogole nie kojarzy, ze "SHA" to ich utwor. A przeciez w Stanach lat 70-tych to
      jedna z najwiekszych kapeli...

      A np. "Chicago"? Ten zespol tez swiecil tryumfy w USA, mial przynajmniej 10
      swietnie znanych utworow i prawdopodobnie tysiace ludzi fascynuje sie ta
      muzyka. I co z tego? Ja znam jedno ich "dzielo" (na marginesie ten zespol to
      totalna popelina).

      Tak wiec, jak dla mnie to kwestia osluchania, no i... komerchy. Jezeli ktos zna
      15 utworow U2, to tylko dlatego, ze sa "modnym" zespolem. Osobiscie wole T-Rexa
      z jego jedynym "znanym" kawalkiem. Ale to, oczywiscie, bardzo subiektywne
      podejscie...

      • Gość: Marek_C Re: zespoły jednego utworu IP: 141.186.251.* / *.ems-t.ca 10.01.05, 21:21
        A kto pamieta grupe Focus oraz ich jedyny wiekszy hit Hocus, Pokus. ?
        Gral tam na gitarze slynny Jan Akermann.
        • Gość: akjs Re: zespoły jednego utworu IP: 213.17.194.* 10.01.05, 23:31
          Pamiętam, i uważam, że jest rewelacyjny, i będzie żył jeszcze długo, w
          przeciwieństwie do wielu innych "hitów".
      • Gość: Sz Re: zespoły jednego utworu IP: 5.2.* / *.chello.pl 10.01.05, 22:49
        Dokładnie tak uważam!
        Jezeli ktos nie słucha np L7 to uwaza ze jedynym przebojem tych hard rockowych
        panien jest "Pretend we're dead" bo leciało często na MTV. Tak samo bedzie w
        przypadku House of Pain, Biohazardu czy setek innych grup...
        Tymczasem ktos kto interesuje sie muzyką danej grupy, zna dobrze ich
        dyskografie nie musi z krzywdzacymi opiniami sie zgadzac.

        Faktycznie zahaczamy tu o problem komercji danego zespołu i jego medialnej
        popularnosci...
      • Gość: ikar Re: zespoły jednego utworu IP: 195.* / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 10:39
        Chicago to popelina? a "25 or 6 to 4", "I'm man", "Dialog", "Saturday in the park"?
    • Gość: tIGER Re: zespoły jednego utworu IP: 83.168.75.* 10.01.05, 20:58
      TAK SAMO JAK TA RUMUNSKA PIOSENKE " NU MA NU MA JEJ" CZY JAKOS TAK.... I JAK
      WIELE INNYCH ZESPOLOW....BLUE CAFE ....ITP
    • Gość: leslie Re: zespoły jednego utworu IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.01.05, 21:21
      No niexle to wykoncypowałeś, z tym że to w Polsce tak, bo w USA The Eagles to
      jest potęga niewyobrażalna w ogole dla nas, no ale my się tym nie musimy
      kierować, u nas to chyba jest zespoł jednego utworu bo Hotel nieslychanie
      odstaje u nas popularnością od kilku innych wielkich tunes tego zespołu.
    • Gość: M:)) Re: zespoły jednego utworu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.05, 21:33
      .. Dołączę się z dobrą radą.. - Jeżeli chodzi o The Eagles- polecam na jakiś
      wieczór DVD "Hell freezes over" - znakomite, przekona niedowiarków smile) MIłego
      słuchania- cudny koncert
    • Gość: Marek_C Re: zespoły jednego utworu IP: 141.186.251.* / *.ems-t.ca 10.01.05, 21:44
      dodam jeszcze Free z "All right now"
      i Sade , "Smooth Operator"
      • Gość: kate Re: zespoły jednego utworu IP: *.kutno.mediaclub.pl 10.01.05, 22:00
        Gość portalu: Marek_C napisał(a):


        > i Sade , "Smooth Operator"

        Sade??? nie zgodze sie z toba...A "flow"? king of sorrow"? i nie tylko...
        • Gość: Marek_C Re: zespoły jednego utworu IP: 141.186.251.* / *.ems-t.ca 10.01.05, 22:49
          masz racje, Sade nagrala wiele innych piosenek, np your love is king, hang on
          to your love, Jezebel, paradise, pearls i jeszcze ze sto innych.
          Moze z wyjatkiem jeszcze sweetest taboo trudno byloby je zaliczyc do swiatowych
          hitow ( choc wiem ze Sade ma wiele fanow/fanek i Ci beda zawsze ostro
          protestowac)

      • Gość: FuriaFaga A jaka jest definicja hitu? IP: *.toya.net.pl 11.01.05, 00:19
        Free - no choćby My Brother Jake. Sade - a Sweetest Taboo, No Ordinary Life,
        King Of Sorrow. Może to Ty za mało jeszcze słyszałeś?

        A zresztą 99% utwórów Sade to genialne utwory które mogłyby zostać rozpoznawane
        przez cały świat.
        Nie są hitami bo
        a) nie zostały należycie wypromowane ?
        b) nie trachnięto do nich clipu ?
        c) hitem jest to co radio i tv nazywa hitem ?
        d) sprzedano o milion płyt za mało ?

        Chyba jest tak ,że muzyka jest zbiorem, którego nie da się uporządkować.
        I za to można ją kochać.
        Pozdrawiam.
    • monika313 Re: zespoły jednego utworu 10.01.05, 23:11
      Limahl -neverending story
      Edyta Górniak -to ie ja
      Jenifer Rush - Power of love
      Gazebo - I like Chopin
      Black -wonderful life
      • Gość: Gamoń Re: zespoły jednego utworu IP: 212.160.138.* 11.01.05, 11:25
        Co do Limahla bym lekko polemizował - nawet pomijając okres współpracy z
        Kajagoogoo, Limahl wylansował parę innych przebojów: "Inside to
        outside", "Don't suppose", "Too much trouble" (!!), "Only for love" (!!).

        Co do pozostaych wykonawców - zgoda. Może Edyta Górniak coś tam więcej nagrała,
        ale nie kojarzę.

        PZDR
    • Gość: Hymn! Re: zespoły jednego utworu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 00:35
      Mazurek W Korei!
    • Gość: Hann Re: zespoły jednego utworu IP: 193.42.211.* 11.01.05, 10:13
      Do pozycji 3 dołączam jeszcze całkiem zapomniany koncert w Edmonton.
    • Gość: Blackmark METALLICA IP: 195.205.250.* 11.01.05, 10:44
      Moim zdaniem, tylko osoby znające muzykę tylko z ogolnego przekazu moga
      podchodzic w ten sposób do przebojów. Mysle że nalezało by sie zagłębić
      bardziej w dokonania niektórych zespołow. Oczywiście sa typowe przeboje jednego
      sezonu lub grupy jednego przeboju. Np taka metallika przez jednych kojazona
      jest tylko z Enter Sendman, a przez innych tylko z Nothing Else Matter w
      zależności jakie maja zapatrywania muzyczne. Tylko że ten zespół otworzył drzwi
      innym zespołom heavy metalowym do rozgłosni radiowych. Mozna powiedizec ze
      Metallica sie skomercjalizowała, ale to nie prawda (to tak na marginesie).
      Grupa istnieje 20 kilka lat i napewno nie jest zespołem jednego czy dwóch
      przebojów.


      Overkill.pl - fan klub METALLICA
      • Gość: Gamoń Re: METALLICA IP: 212.160.138.* 11.01.05, 11:18
        Heh, ich niektóre płyty to prawdziwe kopalnie hitów - rzeczywistych i
        potencjalnych. Z samej "Metalliki" (tzw. czarny album) przebojów wykroić by się
        dało sporo, oj sporo.
        Nie ma chyba drugiego bandu, który wylansowałby tyle "branżowych" hymnów (czyli
        czegoś daleko ważniejszego niż hity), co Metallica...
        • temp5 Re: METALLICA 11.01.05, 11:44
          troche przeginacie ( np. z nirvana, the who), moj typ to:
          "spaceman" - Babyloon zoo
    • Gość: screen Europe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 12:00
      final ...
      • Gość: Rewolta Zespół jednego utworu IP: 213.77.62.* 11.01.05, 15:49
        A na koniec bym dorzucił chociażby Rezerwat - Zaopiekuj się mną
        • Gość: As Re: Zespół jednego utworu IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 11.01.05, 15:50
          Gość portalu: Rewolta napisał(a):

          > A na koniec bym dorzucił chociażby Rezerwat - Zaopiekuj się mną


          A "Kocha Ciebie niebo" ??
    • gastovski Re: zespoły jednego utworu - Whale 13.01.05, 00:54
      Whale - Hobo Humpin' Slobo Babe. Pamieta ktos odjechany teledysk?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka