Dodaj do ulubionych

Hiphop jest śmieszny i załosny

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 12:44
jak słucham tej muzyki i oglądam sobie teledyski z naszymi białymi Murzynami
to mam niezłą polewkę. Kolesie małpują muzykę i kulturę opierającą się na
rasizmie wobec białych i apoteozie gangsterstwa. Zyczę wszystkim naszym
białym raperom, żeby mieli szansę w życiu przejść się wieczorem po Harlemie
czy innym czarnym geccie i przywitać z czarnymi ziomalami. Na pewno przyjmą
was z radością, wezmą sobie wszystko od was i gratis obiją maskę, wbiją kosę
albo zastrzelą.To nie są wcale żarty.
Analogicznie śmiesznie i żałośnie wyglądałby Zyd-faszysta.
Obserwuj wątek
    • thomas29needles Re: Hiphop jest śmieszny i załosny 10.01.05, 12:47
      Trochę przesadzasz. Przecież gangsta rap to jest poza. Co prawda kiedyś tam
      jakichś paru tupaków odstrzelono, ale to już dawne dzieje. Teraz nikt sobie na
      taki numer nie pozwoli, bo za duża kasa się na tym kręci, i dla wytwórni, i dla
      kolesia.
      • Gość: anty Re: Hiphop jest śmieszny i załosny IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.01.05, 18:06
        Mnie tam hip hop śmieszy. Te wszystkie pozy i pseudoambitne teksy hihi
        • stephanie_s Re: Hiphop jest śmieszny i załosny 26.01.05, 22:26
          no bo to jest smieszne taki koles twierdzi ze jest iednym dzieckiem getta a na
          paluszkach ma brylanciki o równowartosci willi z basenem..
          • Gość: Lupara Re: Hiphop jest śmieszny i załosny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 01:21
            Taki koleś rodzi się i wychowuje w gettcie. Jak ma talent i umiejętnosci to się
            zabiera z getta, przeprowadza do willi z basenem i nosi brylanciki na
            paluszkach. Bo nie wszyscy tworzą muzykę by przekazywać idee i wartości.PZdr.
          • Gość: mc z.i.o.m.e.k Re: Hiphop jest śmieszny i załosny IP: *.chello.pl 28.01.05, 20:27
            ElO ElO NiE cZaIsZ nIc wIeC NiE zAPodAWaj nAWijKi Ze ZiOMy sCIeMNiAJA

            PEaCe WEst CoAST
    • Gość: RunDLL32 Re: Hiphop jest śmieszny i załosny IP: 195.245.217.* 10.01.05, 13:31
      > muzykę i kulturę opierającą się na
      > rasizmie wobec białych i apoteozie gangsterstwa

      W takim samym stopniu, w jakim rock polega na wpie..niu LSD i noszeniu
      kudłów do pasa.
      Dziecko, jak chcesz się wyżyć, to sprzedaj telewizor i kup sobie gruchę
      bokserską.
      • Gość: kocoor Re: Hiphop jest śmieszny i załosny IP: 217.11.152.* 26.01.05, 10:44
        sadzac po twojej wypowiedzi to ty jestes niedojrzaly! przeszkadzaja ci "kudly
        do pasa" i porownujesz apoteoze gangsterki do wpie...nia LSD!!!
        sluchales kiedys tekstow piosenek rockowych? chyba nie!!! nawet jesli pojawia
        sie motyw lsd to nikt nie spiewa aby podtruwac innych, jezeli juz to siebie...
        jak zmadrzejesz to wroc na to forum...
        nie rozumiem fascynacji hh w wersji polskiej...wszyscy spiewaja dokladnie o tym
        samym, albo zaklinaja sie, ze znudzily im sie piosenki o milosci u dupie maryni
        po czym nagrywaja utwor z refrenami: "ile dalbym by zapomniec ciebie..." albo
        mamroczac cos o jakims ziarnie...hehehe...no i gdzie tu konsekwencja?
        • Gość: RunDLL32 Re: Hiphop jest śmieszny i załosny IP: 195.245.217.* 26.01.05, 13:54
          > sadzac po twojej wypowiedzi to ty jestes niedojrzaly! przeszkadzaja ci "kudly
          > do pasa" i porownujesz apoteoze gangsterki do wpie...nia LSD!!!
          > sluchales kiedys tekstow piosenek rockowych? chyba nie!!! nawet jesli pojawia
          > sie motyw lsd to nikt nie spiewa aby podtruwac innych, jezeli juz to siebie...

          Zareagowałeś jak pies Pawłowa - ktoś pisze źle o moim ulubionym rocku, trzeba
          go obrzucić epitetami, byle szybko. Wyluzuj ziomek, bo w ten sposób ośmieszasz
          siebie, a nie mnie.
          Właśnie dlatego, że mam pewne rozeznanie zarówno w rocku, jak i hip hopie, nie
          generalizuję. Ani nie powiem, że polski hh to remiza i gangsterka (zwłaszcza to
          ostatnie mnie śmieszy - kiedyś, może, składy typu Born Juices, to może i była
          pseudogangsterka, ale teraz?...), mimo istnienia Doniu et consortes; ani nie
          napiszę, że rock to kwas pod jęzorem i chaotyczny łomot, mimo istnienia
          Jefferson Airplane, Lynyrd Skynyrd i kilku(set) innych zespołów, które do opisu
          moim skromnym zdaniem pasują.
    • piotrkopo Re: Hiphop jest śmieszny i załosny 10.01.05, 22:00
      Tak jest to muzyka całkowicie pozbawiona sensu i wyrazu. Przecież to jest
      muzyka cw..i i cwaniaków co nic nie robią tylko rozróby powodują i jak idą
      ulicą to chcą zeby się wszyscy ich bali i aby mogli robić wszystko. Oni chyba
      zwariowali. Słuchają Głupot i ajk głupole się zachowują.
    • Gość: d84 Re: Hiphop jest śmieszny i załosny IP: *.ists.pl / *.ists.pl 10.01.05, 22:04
      LOL

      Murowany kandydat do nagrody pokemona stycznia
      • stanik881 Re: Hiphop jest śmieszny i załosny 25.01.05, 21:56
        Sorry, ale jak ktos zna hip-hop tylko z telewizji albo radia, to sie nie dziwie
        ze ma takie wnioski... Jednak kiedy słucha sie mniej popularnych zespolow hh, to
        mozna stwierdzic cos innego. Polecam Eldo"Eternia" i jego sklad Grammatik...
        • magoo_king Re: Hiphop jest śmieszny i załosny 25.01.05, 22:58
          Stanik śmieszny jesteś z ELDOi z jego eternią Eldo wielki raper jego mać.
          szkoda że muży sam nie potrafi skleić, Pezeet musi go wyręczać smile Pozdroo
          dla prawdziwych KMWTW
          • Gość: glebogryzarka Re: Hiphop jest śmieszny i załosny IP: 195.245.217.* 26.01.05, 13:44
            > Stanik śmieszny jesteś z ELDOi z jego eternią Eldo wielki raper jego mać.
            > szkoda że muży sam nie potrafi skleić, Pezeet musi go wyręczać smile Pozdroo
            > dla prawdziwych KMWTW

            Kompromitacja dzieciak. Jaki Pezeet? I czy Pezet zajmuje się produkcją
            podkładów, bo nie zauważyłem?
    • Gość: silesius funkulo Re: Hiphop jest śmieszny i załosny IP: *.strong / *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.05, 22:33
      Gość portalu: Rockman napisał(a):

      [tutaj miazmaty mikroskopijnego mozdzka (ale jednak mozdzka - potraktuj to jako
      komplement) wielce zawiedzionego faktem, ze trasa koncertowa jego ulubionego
      bendu, Suflera Budki mianowicie, ominie w tym roku jego pieciotysieczna
      miescine]

      > Analogicznie śmiesznie i żałośnie wyglądałby Zyd-faszysta.

      Rzeczywiscie, pol-Zyd Hitler czy pol-Zyd Heydrich na fotkach wygladaja
      zabawniesmile Inni faszysci zreszta tez.
      • humbak Re: Hiphop jest śmieszny i załosny 11.01.05, 00:25
        Silesius? Przepraszam że tak wtrącę, ale podesłałem Ci coś na skrzynkę... jakbyś był tak miły i pozytywnie to rozpatrzył...smile
      • Gość: kocoor Re: Hiphop jest śmieszny i załosny IP: 217.11.152.* 26.01.05, 10:48
        no i wlasnie takie pojecie o muzyce maja HH wink
        budka suflera to rockowy zespol <rotfl>
        a potem w wywiadach wymyslaja nazwy gatunkow muzycznych, ktore kiedys
        przeczytal im wyksztalcony kolega z gazety..rnb, soul, itd wink)))))))
        • humbak Re: Hiphop jest śmieszny i załosny 26.01.05, 14:05
          A jakbyś ich zakwalifikował?
          • Gość: kocoor Re: Hiphop jest śmieszny i załosny IP: 217.11.152.* 26.01.05, 15:24
            POP jest odpowiedni dla wiekszosci, praktycznie niczym sie nie rozni, taka sama
            rytmika, linia melodyczna zapozyczona z popowych utowrow wiec co ich rozni? to,
            ze mowia, a nie spiewaja?
            owszem jest kilka utowrow, ktore sa na prawde dobre ale to raczej z tych
            starszych kawalkow, kiedy jezcze nie byla to taka masowka...
            • humbak Re: Hiphop jest śmieszny i załosny 26.01.05, 15:47
              Wiesz... Stinga też trudno do rocka zaliczać momentami patrząc w ten sposóbsmile
              • Gość: vFRXCkWCNqDUVZ Re: Hiphop jest Âśmieszny i zaÂłosny IP: 93.182.133.* 05.05.14, 21:59
                zoM1KL ydjcpsyswjqb, pvpueavdpkbk, [link=http://krpzokvvztfj.com/]krpzokvvztfj[/link], bofvegntxmot.com/
    • Gość: Rockman Hip hop to nowe disco-polo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 13:02
      Jak się spodziewałem, nikt z odpowiadających nie odniósł się do meritum, tylko
      skupił się na wyzywaniu lub wyśmiewaniu.
      Chciałem podkreślić, że mieszkałem w USA parę lat i wiem o czym piszę.
      Równie śmiesznie i żałośnie wyglądaliby Murzyni udający górali z Zakopanego.
      Jako żart może sprawdziłoby się, ale nasi hip-hopowcy tak smęcą o swojej
      filozofii, że ogrania mnie pusty śmiech.
      Zostać polskim raperem jest łatwo: wystarczy założyć odpowiedni mundurek,
      nauczyć się obsługi jakiegoś softa do muzyki i jazda.
      I nie przypadkiem zniknęło disco-polo. Jego miejsce zajął ten nurt.
      OVER
      • Gość: Guderian Re: Hip hop to nowe disco-polo IP: 217.96.15.* 11.01.05, 13:16
        Swiete słowa.Juz kiedys przyrównalem te dwa gatunki i splynela na mnie lawina
        przeklenstw. Prawda jest taka ze hip-hop (polski oczywiscie) to na pewno nie
        jest muzyka, styl bycia owszem. Trudno nazwac muzyką cos co w czym nie ma
        cienia wartosci- sieczka słów zlozonych bez sensu lub jakies gornolotne
        farmazony wygadywane w tempie karabinu maszynowo przez kolesi zywcem wzietych z
        jakies meneli lub wyciagnietych z 15letniej rozlatujacej sie bm-ki. Jak mozna
        szukac czegos wartosciowego w 'czyms' co moze kazdy stworzyc piec minut na
        swoim pc. Pragne dodac ze wsrod morza beznadziei mozna znalezc kilka perelek
        ale wszystkie te wyjatki są tworzone przez prawdziwych muzykow a nie bande
        tempo wygladajacych kolesi.
        • Gość: Azz Re: Hip hop to nowe disco-polo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 14:14
          Bez wyolbrzymien! Posluchajcie sobie troche Fisza !!!
          • Gość: Muzyka Re: Hip hop to nowe disco-polo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 14:17
            Fisz nie jest typowym blokersem-hiphopowcem o zjaranym mózgu.
      • humbak Re: Hip hop to nowe disco-polo 11.01.05, 14:27
        Jak nie chcesz żeby Cię wyszydzano, pisz o konkretach, a nie strzelaj sloganami.
      • Gość: RunDLL32 Re: Hip hop to nowe disco-polo IP: 195.245.217.* 11.01.05, 14:41
        > Chciałem podkreślić, że mieszkałem w USA parę lat i wiem o czym piszę.

        Nie wiesz. Bo nie masz pojęcia zielonego o polskim hip hopie, a podejrzewam że
        o hip hopie ogólnie też. Stąd całkowicie bezsensowne generalizacje, do tego
        bardzo, ale to bardzo mało oryginalne. Dodałeś dwa do dwóch i wyszło ci siedem
        wujek, a teraz płaczesz że cię opie..ją.
        • Gość: ola Re: Hip hop to nowe disco-polo IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 11.01.05, 16:08
          Dla mnie to jest coś czego strawić nie potrafie. Wymachiwanie łapami, zjarane
          oczy, zero dykcji szczegolnie na koncertach, robią z siebie gwiazdy,wszystkich
          trzymają z góry, a tak naprawde NIC NIE POTRAFIĄ.
          I nie to,ze jestem wrogiem rapowania, bo wydanie murzynskie chętnie słucham.
          • humbak Re: Hip hop to nowe disco-polo 11.01.05, 16:22
            A co ma wygląda do rzeczy? Nie wiem jak wyglądają koncerty, bo nie byłem. Wiem
            natomiast, że ludzie tacy jak Pezet, Eldo, OSTRy czy Łona nie mają problemów z
            dykcją i zdecydowanie nie piszą tekstów o niczym. To że większości do nich
            daleko nie jest żadnym argumentem, bo to samo można powiedzieć o niemal każdym
            rozdaju muzyki popularnej. Poza tym stwiedzenie że nie posiadają żadnych
            umiejętności i tylko zapierniczają to bzdura, ponieważ rapowanie wymaga
            wyczucia rytmu i tzw. flow, który zresztą bardzo lubię. Acha, weźcie też pod
            uwagę że złozenie dobrego podkładu nie jest wcale łatwe, przy czym nie mówię tu
            o stronie technicznej, bo na tym się nie znam, ale o dopasowaiu poszczególnych
            elementów. No i jest jeszcze skreczowanie. Czy to są umiejętności które można
            pominąć?
            • Gość: lelek Re: Hip hop to nowe disco-polo IP: *.acn.waw.pl 11.01.05, 16:50
              > rapowanie wymaga
              > wyczucia rytmu i tzw. flow

              i tutaj powstaje, moim zdaniem, wielki problem polskiego hip-hopu. im brak poczucia rytmu. od razu zaznaczam, ze wypowiadam sie tylko o tym, czego mozna posluchac w radio albo w tv. kazdemu muzykowi jest bardzo potrzebne poczucie rytmu i timing i feeling. to trzeba cwiczyc, jak sie nie ma wrodzonego daru. niestety, to co slysze w mediach jest na straszliwie slabym poziomie wykonawczym. z calej masy totalnych amatorow wylowilem 3 osoby, ktore raczej z rytmem klopotow nie maja. sa to panowie peja, fisz i pan z kaliber 44, ktory rapuje na niezwyklym poziomie emocji (niestety nie pamietam imienia). pewnie zaraz posypia sie na mnie gromy, bo slyszalem, ze pan peja jest uwazany przez wielu znawcow hh za ch..a i patalacha smile
              • Gość: RunDLL32 Re: Hip hop to nowe disco-polo IP: 195.245.217.* 11.01.05, 18:28
                > sa to panowie peja, fisz i pan z kaliber 44

                Za mało słuchałeś. A Fisz, no to jest kwestia kontrowersyjna czy ma wyczucie
                rytmu czy nie. Według mnie nie - i ogólnie jeśli oceniać jego technikę w takich
                samych kategoriach jak innych polskich MC, to byłby gdzieś na szarym końcu
                stawki. Peja z kolei ma wyczucie rytmu (to znaczy nie goni - od jakichś trzech
                czterech lat), ale słaby flow, jest cholernie męczący - choć to już kwestia
                gustu, bo dla mnie męczący na tej samej zasadzie (sztywne podziały, krzykliwa
                barwa, zbyt gęste frazy) jest Talib Kweli.
                Prawdą jest jednak, że dużo polskich MC nie ma wyczucia rytmu - gonią
                straszliwie (tu palma pierwszeństwa dla Bili z Hemp Gru - za dużo lolków, za
                mało ćwiczeń) albo akcentują przeciągając ostatnie sylaby ("trzeba oddać
                singiel do PomatoNUUU" - Pele). Dużo, ale jednak nie większość. Naprawdę. Ale
                żeby to wiedzieć, trzeba się orientować, a nie tylko pooglądać przez godzinę
                Vivę.
                • Gość: lelek Re: Hip hop to nowe disco-polo IP: *.acn.waw.pl 11.01.05, 19:45
                  nigdy nie bede sie orientowal, bo to co slysze codziennie (chcac, nie chcac) nie zacheca do zglebiania tematu smile zawsze zreszta zachodzilem w glowe, jak to sie stalo ze wszyscy ludzie w okolicy 15 lat sluchaja hh i co tak na prawde ich w hh fascynuje. za "moich" czasow bylo jednak wieksze zroznicowanie. jedni sluchali popu (wtedy to bylo np genesis, gabriel, elo, bowie), inni rocka, jeszcze inni metalu albo punka a wielu innych krecil kaczmarski. a teraz 9/10 ankietowanych odpowiada: tylko hh. nawet nasza mistrzyni plywacka, ktorej oblesna twarz wyziera teraz z kazdego bilbordu i ekranu, wyznala ze nie ma to jak sobie "suczek" posluchac przed startem...
                  • Gość: RunDLL32 Re: Hip hop to nowe disco-polo IP: 195.245.217.* 11.01.05, 21:55
                    > a teraz 9/10 ankietowanych odpowiada: tylko hh

                    Tak się składa, że pisałem pracę magisterską na temat stopnia korelacji gustu
                    muzycznego z cechami osobowości i robiłem badania na ten temat. Nie aż tak
                    dużo. Konkretnie, nieco mniej niż połowa, może równo połowa jeśli wziąć pod
                    uwagę ludzi spoza miast. Oczywiście, gdyby sieknąć całą próbę na podgrupy
                    według gatunków słuchanej muzyki, ta hiphopowa byłaby najliczniejsza. Ale bez
                    przesady...
                    • Gość: lelek Re: Hip hop to nowe disco-polo IP: *.acn.waw.pl 12.01.05, 14:12
                      just out of curiosity... jak dobrales probe?
                    • Gość: Klarsien Re: Hip hop to nowe disco-polo IP: *.4web.pl 28.01.05, 21:44
                      Gość portalu: RunDLL32 napisał(a
                      > Tak się składa, że pisałem pracę magisterską na temat stopnia korelacji gustu
                      > muzycznego z cechami osobowości i robiłem badania na ten temat.

                      Aha...i jakie cechy osobowości posiadają słuchacze HH? A jakie rocka? smile

                      /Yo mada faka , urwę ci ptakasmile))
                      Ptak ci odleci, nie mykniesz dzieci/
                      • Gość: Philip Zimbardo Re: Hip hop to nowe disco-polo IP: 195.245.217.* 31.01.05, 13:07
                        > Aha...i jakie cechy osobowości posiadają słuchacze HH? A jakie rocka? smile

                        Podobne, tym samym moja własna teoryjka o odmienności jednych i drugich na
                        mordę upadła.
                • Gość: d84 Re: Hip hop to nowe disco-polo IP: *.ists.pl / *.ists.pl 11.01.05, 22:12
                  > A Fisz, no to jest kwestia kontrowersyjna czy ma wyczucie
                  > rytmu czy nie. Według mnie nie - i ogólnie jeśli oceniać jego technikę w
                  takich
                  >
                  > samych kategoriach jak innych polskich MC, to byłby gdzieś na szarym końcu
                  > stawki

                  Fakt, Fisz nie jest zbyt dobrym MC - wartość jego produkcji leży w
                  jego "odmienności" od reszty, no i w bardzo dobrych podkładach.

                  >Peja... Talib Kweli

                  Lol, a myślałem że tylko ja widzę nić podobieństwa wink Oczywiście zachowując
                  proporcje, z resztą mnie Talib nie męczy

                  Więcej nie mówię, bo polski hh to nie moja działka suspicious
            • thomas29needles Re: Hip hop to nowe disco-polo 12.01.05, 15:47
              Mnie od ostatecznego położenia kreski na polskim hh odwiodła jedyna sensowna
              płyta w tym gatunku, wydana przez m.bunio.s (on teraz chyba gra w formacji
              Ludzie). No ale to już trzeba mieć trochę wyrobienia i dużą wyobraźnię, co
              wiecznie upalonym ziomalom z mojego osiedla raczej łatwo nie przyjdzie...
      • Gość: d84 Re: Hip hop to nowe disco-polo IP: *.ists.pl / *.ists.pl 11.01.05, 22:06
        > Jak się spodziewałem, nikt z odpowiadających nie odniósł się do meritum,
        tylko
        > skupił się na wyzywaniu lub wyśmiewaniu.

        Trzeba było jeszcze trochę dowalić hiphopowcom w teamcie, to na pewno ktośby
        przeszedł do meritum...

        > Chciałem podkreślić, że mieszkałem w USA parę lat i wiem o czym piszę.

        Aha, to rozumiem że z tego powodu jesteś specjalistą od spraw/muzyki Murzynów w
        USA suspicious

        > Zostać polskim raperem jest łatwo: wystarczy założyć odpowiedni mundurek,
        > nauczyć się obsługi jakiegoś softa do muzyki i jazda.

        Zostać polskim rockmanem jest jeszcze łatwiej - nauczyć się coś brzdąkać na
        gitarce, znaleźć kolegów i jazda. Oczywiście robienie bitu na "jakimś sofcie"
        to banalna sprawa, a granie 3 akordów na gitarze to już wielka sztuka.
      • Gość: Robert Re: Hip hop to nowe disco-polo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 12:17
        Do rockmana. Nie lubię hip hopu, ale ty mi się nie podobasz bo mówisz jak
        rasista.
    • Gość: As Re: Hiphop jest śmieszny i załosny IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 11.01.05, 16:31
      Zdaję sobie sprawę, że w polskim hip hopie są artyści wartościowi. Choć ten
      styl muzyki mnie kompletnie nie interesuje, to wierzę w ich istnienie.
      Niestety, wykonawcy najbardziej popularni z tego nurtu robią wszystko, by mi tę
      muzykę doszczętnie obrzydzić. Do mojej świadomoścci przedostają się
      głównie "suczki" i tego typu "ambitne" dzieła indifferent
    • mort_subite Re: Hiphop jest śmieszny i załosny 11.01.05, 21:35
      Hej,

      Eeee... Czy generalizowanie to teraz taki obowiązujący trend?
      Z hip-hopem do czynienia za wiele nie mam - nie moje dźwiękowe klimaty - i nie bardzo się orientuję np. co to "flow". Nie wiem kto jest obecnie "na topie" w kraju i za granicą. Natomiast mam dziwnie silne przeświadczenie, że wśród twórców hip-hopu są też ludzie, których cechują zarówno spore umiejętności techniczne, jak i talent, i którzy nagrywają rzeczy niebanalne. To chyba jednak nie jest disco polo...
      Na przykład taki Eminem. Nie mnie wnikać w szczerość jego tekstów, ale napisane są bardzo zgrabnie, mają sens, poszczególne kawałki "trzymają się kupy" od strony muzycznej i nawet przesłuchanie całej, długiej płyty (dostałem kiedyś w prezencie "The Eminem Show") nie wywołuje torsji i nie skłania do wycia z rozpaczy. Wprost przeciwnie nawet. Nie twierdzę, że Eminem jest jakimś Artystą Tysiąclecia, ale z pewnością nie wpisuje się (nie tylko z uwagi na kolor skóry) w szablon opisany w Twoim poście. I zapewne Eminem nie jest jedynym wyjątkiem od reguły...

      Więcej tolerancji życząc, pozostaję

      z poważaniem

      m/s
      • Gość: krzaki Re: Hiphop jest śmieszny i załosny IP: 193.30.160.* 25.01.05, 18:10
        Eeee... Czy generalizowanie to teraz taki obowiązujący trend?

        niestety, trend jest wyraźny i wszechobecny w każdym temacie....
        • Gość: mentos Re: Hiphop jest śmieszny i załosny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.05, 19:27
          dlaczego pogadanka o hip-hopie jest w dziale "MUZYKA"??????? indifferentindifferentindifferentindifferent
          • Gość: kocoor Re: Hiphop jest śmieszny i załosny IP: 217.11.152.* 26.01.05, 10:59
            pewnie dlatego, ze w dziale kultura wygladalaby jeszcze gorzej wink
            • humbak Re: Hiphop jest śmieszny i załosny 26.01.05, 14:08
              To napiszcie panowie co decyduje o tym że to nie jest muzyka. Tylko konkretniwe, bez tych takstów o wymachiwaniu łapami bo to tu nie ma nic do rzeczy.
              • Gość: baca argument IP: 5.5R3D* / *.cache.pol.co.uk 26.01.05, 14:30
                a napisz mi co decyduje ze jest. same dzwieki muzyki nie czynia. pomijajac to
                ze kolesie nie spiewaja tylko bredza. skupmy sie na "podkaladach". bo to sa
                wlasnie podklady a nie muzyka. nie niesie to ze soba nic. nie ma w tym uczuc.
                jest jakis tylko rytm, taki czy inny, bas, rowniez taki czy inny ale jakos
                sluchajac tego nic sie nie czuje. tak jak w calej elektronicznej wspolczesnej
                zenadzie. mozna tylko wlasnie machac lapa i kiwac glowa w przod i w tyl. ja w
                tym nie widze muzyki. tak jak stomp muzyka nie jest. to jest tak wartosciowe
                jak bebnienie palcami po stole. slyszysz rytm, dzwieki czy melodie i na tym sie
                konczy. takie cos serca nie ruszy. ci panowie nie graja nic. nie ma w tym
                tresci. tresc jest tylko w tym ich biadoleniu. i jest zalosnie plytka, pusta i
                glupia
                • Gość: baca zapomnialbym IP: 5.5R3D* / *.cache.pol.co.uk 26.01.05, 14:39
                  prosze o jakis cytat w koncu. kilka zdan. zastanawiam sie czy naprawde nie
                  widzicie ze panowie hh sa cwiercinteligentami bez jakigokolwiek talentu
                  muzycznego? skoro nie znaczy ze jestescie na ich poziomi. prosze mi wskazac
                  jakiegos mc ktory powiedzial kiedys cos madrego lub dokonal jakiegokolwiek
                  wartosciowego przemyslenia na tematy inne niz: siedzenie w pierdlu, dupy,
                  zloto, samochody, rozboje, policja, blokowisko, bojki, imprezy itd. bo to sa
                  wlasnie tematy o ktorych zaden z muzykow przeze mnie ceniony nie porusza w
                  kazdym tekscie. a jak juz to zrobi to raz, wypowie sie w pelni i dojzale,
                  przemyslanie i wniesie jakis nowy punkt widzenia na dany problem.
                  • humbak Re: zapomnialbym 26.01.05, 14:59
                    Dobra, podkłady złożone w kompozycje wraz z bitami. Masz kompozycję, masz muzykę. Muzykę, która nie każdemu się musi podobać, ale jak najbardziej muzyką jest. Posłuchaj sobie tego co tworzy Noon. Przesłuchasz i powiesz mi czy sposób złożenia tych dźwięków to muzyka, czy nie. Chcesz cytat. proszę:
                    Łona- A dokąd to

                    Jechałem wśród innych tak jak w każdy inny tak i w ten dzień,
                    autobusem o kolorystyce prostej jeno biel i czerwień.
                    Stary IKARUS z długoletnią historią, z oknami w których
                    brak szyb ktoś zamaskował folią...
                    I z 69 pasażerów 312...doprawdy nie wiem jakim cudem
                    taki tłum wlazł tu...
                    Ja! Grzecznie, w środku tej zbieraniny chorej
                    stałem i kurczowo trzymałem się za poręcz.
                    Przez okno było widać, choć brud widok
                    nieco przyćmił, 10 innych autobusów o podobnej kondycji.
                    Choć nadwozia w innych kolorach to
                    na tych bezdrożach koła skrzętnie toczyły się
                    wszystkie w równym tempie.
                    A co gorsza....
                    można głową w mur bić [łaaaah!!]
                    ale to równe tempo, było tempem żółwim.
                    Pasażerów wqrwił najwidoczniej taki pośpiech,
                    bo najodważniejszy z nich do kierowcy podszedł.
                    I rzekł: "Panie! Pasażerowie chcą wiedzieć co jest grane.
                    Że tak powolutku pan jedziesz. Wiesz pan... ja
                    jeszcze po dobroci, ale zaraz będzie tu ogniem
                    i mieczem więc co się pan tak strasznie wleczesz co??"
                    Kierowca nie spodziewał się takich odwiedzin [haa...]
                    ale po dłuższym milczeniu raczył udzielić odpowiedzi.
                    Którą przytoczę w drugiej zwrotce, bo przedtem....
                    cały autobus śpiewał refren!!

                    Nie pamięta nikt dokąd, ale pasażerów ogół...
                    chciałby żeby szybciej jechał ten autobus,
                    choć żeby zwolnić niektórzy mają pokusę, a wszyscy
                    jedziemy tym samym autobusem!
                    Nie pamięta nikt dokąd, ale pasażerów ogół...
                    chciałby żeby szybciej jechał ten autobus,
                    choć żeby zwolnić niektórzy mają pokusę, a wszyscy
                    jedziemy tym samym autobusem!

                    "Panie pasażer wiem, że osiągi mamy mało ambitne
                    ale ja tym rzęchem tu więcej nie wytnę."
                    Pytający posmutniał, lecz ożywił się kierowca
                    "Ale, ale!! Słuchaj panie kochany jest opcja!!
                    Po pokonaniu kilometrów paru,
                    jest parking a tam 15 zajebistych autokarów!
                    Wszystko na niebiesko w białe gwiazdki."
                    "Ale gdzie ta opcja??!!"
                    "Jak to gdzie? Dołączymy do tej piętnastki!!
                    Oni tam mają warsztat pełen sprzętów wszelkich...
                    przejrzą silnik, naprawią hamulce, wymianią uszczelki.
                    Panie pasażer idź pan innym to powiedzieć,
                    że wymienią szyby i zrobią renowacje siedzeń."
                    Wieść poszła w ludzi i stała się piękna rzecz tu,
                    bo propozycję napraw poparła większość, lecz wśród
                    ogólnej aprobaty uwagę moją przykuł.
                    Jęk wydawany przez kolektyw spectyków.
                    Najpierw cicho, później coraz głośniej, żeby potem
                    przerodzić się w zorganizowany protest.
                    "Z tymi siedzeniami toś pan za daleko zaszedł
                    co z tego że są brudne, ważne że są nasze!
                    To jest nasz silnik i to są nasze koła!
                    Jechać szybciej? Tak! Ale nie na obcych podzespołach!"
                    I rozgorzał spór, między gotowymi do współpracy,
                    a tymi którzy wolą suwerennie się ślimaczyć.
                    I kłócą się zamiast iść ku porozumieniu,
                    a tu naprawdę czas na remont!!

                    Nie pamięta nikt dokąd, ale pasażerów ogół...
                    chciałby żeby szybciej jechał ten autobus,
                    choć żeby zwolnić niektórzy mają pokusę, a wszyscy
                    jedziemy tym samym autobusem!
                    Nie pamięta nikt dokąd, ale pasażerów ogół...
                    chciałby żeby szybciej jechał ten autobus,
                    choć żeby zwolnić niektórzy mają pokusę, a wszyscy
                    jedziemy tym samym autobusem!
                    • Gość: baca oj humbak humbak co z ciebie wyrosnie? IP: 5.5R3D* / *.cache.pol.co.uk 27.01.05, 20:49
                      czy ty wogole zrozumiales co ja pisze??!! jestem pewien ze nie. utwierdziles
                      mnie w przekonaniu ze jestes glupszy niz moje sznurowki... jezus maria... co to
                      ma niby byc? ten cytat... musze isc zmienic majtki. przyznaj sie ze to byl
                      jakis zart! nie wierze... o boze
                      • Gość: baca he he he IP: 5.5R3D* / *.cache.pol.co.uk 27.01.05, 20:55
                        autobus... ja nie moge. przecieram oczy. kierowca jedzie wolno. zaraz sie
                        pasazer wqu..... hi hi. ten tekst jest genialny! na jakim swiecie ja zylem?!
                        bylem slepcem. hh jest mistrzostwem. gdy tylko znajde sie w domu marze o tym by
                        sluchac idioty gadajacego o autobusie. a w autobusie na sluchawkach to wogole
                        musze dostac orgazmu sluchajac tekstu o autobusie. "staaaary...ziooomal...to
                        jest wlaaasnie zyyycie... to jest hip hop.." he he
                        • humbak Re: he he he 27.01.05, 21:18
                          Widzę że moja pierwsza opinia na Twój temat była właściwa. SZkoda czasuuncertain Życzę wielu pozytywnych odczuć w obcowaniu z muzyką.
                  • Gość: Morderczyk Re: zapomnialbym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 15:34
                    Krs One - "You must learn" smile
                • Gość: silesius funkulo a gdzie te argumenty, kretynie? /nt IP: *.strong / *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.05, 16:47
    • Gość: Greg Re: Hiphop jest śmieszny i załosny IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.01.05, 12:25
      Kiedys sluchalem polskiego HH (pare lat temu...), ale teraz szkoda zdrowia na
      to gowno. Na palcach jednej reki moge policzyc wykonawcow, ktorych obecnie
      cenie. Reszta do pieca.
    • Gość: ewelina Re: Hiphop jest śmieszny i załosny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.05, 17:55
      Ale Fisz jest jedyny w swoim rodzaju. Akceptuje tylko jego piosenki.. BTW -
      reszty HH nienawidze zaczynajac od HH z USA, Francji i kończac na Japonii -
      porazka..
    • Gość: uszczypnij_muzo Re: Hiphop jest śmieszny i załosny IP: *.toya.net.pl 25.01.05, 17:59
      Polski hiphop jest w 99% smieszny i żałosny, owszem. Również nie lubię tej
      muzyki, smieszy mnie to "krojenie" się na wielkich gansterwów. Szczytem żałości
      hiphopu jest utwór "to jest to" - hemp gru (cz jak to się pisze) gdzie 13latki
      w dresach wtórują swoim 17letnim kolegom w koszulkach z napisem "hwdp". Mimo to
      itnieje coś takiego jak dobry hiphop - mało znany i mało słuchany - wiem, gdyż
      mój znajomy słucha muzyki zwanej "abstract hiphop" i obiektywnie muszę
      przyznać, że nie jest ona zła. Więc nie generalizujmy.
    • Gość: miszka Re: Hiphop jest śmieszny i załosny IP: *.eranet.pl 25.01.05, 18:09
      .. na rozluźnienie polecam coś nie-hip-hop-owego
      eric prydz - call on me
      a jesli nie na fonii to chociaż na wizji wink

      i ktoś tu dobrze mówi: "wiecej tolerancji", "więcej dyskusji i konkretów miast
      obrzucac sie wyzwiskami, błotem" ... tak jak na wiekszosci polskich forum...

      znaczaca czesc polskich wykonawcow HH rzeczywiście nie grzeszy płodnościa słów
      i podkładów.ostatnio widziałem teledysk krecony chyba na barce gdzies w
      amsterdamie, kolesie żylaści, palący jak smoki trawe i... ?
      yo!czili bang!bang! - kurcze, seriow uwazam sie za tolerancyjnego,
      wytrzymującego wiele gościa ale bez przesady...
      lubie sluchac peji, ostr, łona... takie kliematy, ale niektore kapele mam
      wrazenie sa wypuszczane przez wytwórnie by łapać rynek, tu troche, tam troche..
      i mamy 35% rynku HH w Polsce...
      obserwując HH w USA - ewoluuje.porównując pierwsze, agresywne na przebicie sie
      płyty Eminema do ostatniego krązka jest widoczna róznica. wiecej jeszcze
      melodii, wiecej tego rytmu zapadajacego w glowe gdzies głęboko... my band np...
      lub kawalem ze Snoopem - drop it like its hot...
      wiem, wiem.. ktoś powie - ale to komercja! ok - komercja na pewno równiez,
      kapie z kazdego negro-HH-teledysku... ALE TEGO CHCE SIE SŁUCHAC!!!
      taka ma zajawka, takie me klimaty, kiedy ja sie bawie, ty szacujesz straty...
      ide wrzucić liroya... mam 3 kawalki ktore wprowadzaja mnie w przyjazny
      nastrój wink)

      pozdrawiam wszystkich
      M
    • ooops Czy Czarni w USA tez mają wadę wymowy??? 25.01.05, 18:51
      No bo tak: Słyszałem bodaj jednego wykonawcę (fanem nie jestem, to nazwiska nie paiętam) polskiego, który miał dykcję poprawną i brzmiał OK. Nie jestem logopedą, ale co słyszę polski hiphop to słyszę, że wykonawca prezentuje po prostu tragiczną wade wymowy, niemal do seplenienia włącznie (no dobra, trochę przesadziłemsmile. Ale nie da się ukryć, ze ci goście brzmią beznadziejnie...
      no i przez to śmiesznie, głupkowato i ogólnie litość wzbiera.
      Ale pomyślałem sobie - może biali amerykanie, tak samo krzywią się na czarnych. Może czarni też kaleczą język??? Może to reguła w hiphopie...? Ciekawe
      • Gość: simi Re: Czy Czarni w USA tez mają wadę wymowy??? IP: *.client.comcast.net 25.01.05, 19:43
        Duzo wykonawcow , najbardziej z (south) ma tragizczna wymowe i klejenie wersow
        ale duzo ludzi juz sie przyzwyczajilo wsluchac sie w bit i zrozumiec tylko co 20
        slowo , nikomu to nie przeszkadza ale taki artysta nigdy nie bedzie powarznie
        traktowany
        przez dorosla audycje hip hopu. np. Slim Thug , Crime Mob , Lil"John and tha
        Eastside boyz po prostu tragedia. Oni chyba sami nie sa pewni co rapoja.
        Zmielony i przekrencony amerykanski slang do 3 potengi.
        • Gość: t Re: Czy Czarni w USA tez mają wadę wymowy??? IP: *.aster.pl 25.01.05, 19:52
          no co ty,
          powiedziałbym, że wielu najlepszych / najbardziej poważanych amerykanskich
          raperów ma ewidentną wadę wymowy:
          np. ODB (zszedł niestety) czy Methodman - ale przecież nie chodzi o dykcję,
          tylko właśnie o "flow" i coś co się nazywa ogólnie "charyzmą", a czego brakuje
          większośći polskich raperów - może to kwestia polskiej składni???
          Jedyny człowiek, który słowem podkręca bit to w polskim hh Joka z K44.
      • Gość: kocoor Re: Czy Czarni w USA tez mają wadę wymowy??? IP: 217.11.152.* 26.01.05, 11:03
        bo oni chca brzmiec bardziej z amerykanska...ja mam wade wymowy i moja dykcja w
        jez ang jest o wiele lepsza niz w polskim wink
      • Gość: P.W.P Re: Czy Czarni w USA tez mają wadę wymowy??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 18:47
        jakbys sie troche pouczył angielskiego to moze mial bys o tym pojecie a tak to
        jestes baran.

        dla przykladu w usa jeden z najbardziej szanowanych raperow methodman ma wade
        wymowy i to dosc powazna ale jest on przykladem jak mozna swoje wady zamieniac
        na zalety- jest przez to rozpoznawalny
    • dwinkiel Re: Hiphop jest śmieszny i załosny 25.01.05, 19:45
      niestety tacy geniusze jak ty tez sie rodza na swiecie... ale coz pewnie lepsze
      dla ciebie jest disko-polo typu boys i bajer full, oraz serial o kiepskich. Bo
      jestes tak samo inteligentny jak ferdek... smutno sie robi na widok takich
      wypocin, ze tacy ludzie jak ty sa na tym swiecie... jak to czytam to chyba
      zaczynam byc za aborcja... smile

      btw. ja nie slucham polskiego HH bo juz z niego wyroslem, ale tak czy inaczej
      HH (przynajmiej warszawski) nigdy nie "malpowal" amerykanskiego.

      ps. a ogladales film: "Fanatyk"??
      • Gość: simi Re: Hiphop jest śmieszny i załosny IP: *.client.comcast.net 25.01.05, 20:01
        smieszne jest ze moje wypociny nie zasmiecam "by the way"
        wybiesz jezyk i nim pisz ( ja nie znam Polskiego tak dobrze ale yankesa nie
        maskoje) karzy hip hop polski bieze duzo " inspiracji" z USA czy za lub prez
        to sie wywodzi z usa , wiem ze to was wpier... ale to jest prawda czy tede robi
        z polski ameryke czy wwo i peja napier... na stany to i tak nic nie zmienia
        • Gość: jerzy30 Re: Hiphop jest tragiczny!!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.01.05, 20:41
          MTo nie muzyka - to bełkot!!!!!!!!!!!A w ogóle muzyka chamieje, staje się
          prostacka a teksty HIP-HOP są porażające swoim debilizmem. "Śpiewać" każdy
          może. Gdzie się podział dobry stary rock, blues, pop. jak tak dalej pójdzie to
          dobra muzyka zaniknie całkiem.
        • Gość: silesius funkulo Re: Hiphop jest śmieszny i załosny IP: *.strong / *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.05, 22:08
          > wybiesz jezyk i nim pisz ( ja nie znam Polskiego tak dobrze ale yankesa nie
          > maskoje) karzy hip hop polski bieze duzo " inspiracji" z USA czy za lub prez
          > to sie wywodzi z usa , wiem ze to was wpier... ale to jest prawda czy tede rob
          > i
          > z polski ameryke czy wwo i peja napier... na stany to i tak nic nie zmienia

          A jazz, blues i rokenrol w Pcimiu Dolnym wynaleziono.
    • Gość: lolek Re: Hiphop jest śmieszny i załosny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 21:06
      hip hop to nie małpowanie to ze viva i inne bzdury pokazuja tylko w kolko to
      samo czyli kopie to nie znaczy ze nie ma dobrych orginałó radziłbym najpierw
      zagłebic sie w muzyke zanim cos sie powie.
      a pozatym to tylko jeden z wielu nurtów pokazuje szkołę rasistowską i
      gangsterską.
      to tak jakbys powiedział ze jazz soul i takie tam wywodza sie z biednych
      dzielnic z get więc biali kopiuja ich style które były początkowa tez
      protestem. wiec nie gadaj głupot tylko wyciagaj wnioski na podstawie paru
      żródeł a nie tylko mainstreamowych przykładów.
      • Gość: fan disco polo Re: Hiphop jest śmieszny i załosny IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.01.05, 21:09
        Czy jakosc warsztatu decyduje czy cos jest sztuka albo nie? (bo u was to trzeba
        godzinami siedziec nad akordami by cos mialo wymowe prawdziwej muzyki a to cos
        tam gdzies sklecone,zmontowane na komputerku to mozna o dupe potluc,smiech na
        sali.. - dobrze ze jest cos takiego jak hiphop gdzie ludzie z kartka papieru
        moga wyrazac swoje mysli,emocje, poprzez 'kawalki' - prace takich ludzi warhol
        czy nikifor z pozoru badziewia zapisaly sie w annalach sztuki '
        wysokiej' .Wogole nieraz rozmawialem z 'rockmenami' i gdy wieszcza szybki kres
        tej muzyki to rozczulam sie bo hiphop jako gatunek istnieje ponad 25 lat.A
        zreszta hiphop to nie tylko deklamowanie slow to tez
        graffiti,breakdance,kultura dja..nie ma co ujadac.Hip hop ma wiele twarzy, na
        poczatku mialo to posmak tanecznej muzyki,disco a pozniej stalo sie srodkiem
        wyrazu dla murzynow z getta.A ze w kazdej dziedzinie znajdzie sie jakas 'lyzka
        dziegdziu' to inna sprawa..
        • Gość: kk Re: Hiphop jest śmieszny i załosny IP: 217.11.152.* 26.01.05, 11:13
          masz racje, tylko jak widze dzieciaki majace na sobie ciuchy za kilka tysiecy i
          wyspiewujace jak to im jest zle, ze taka bieda i przemoc, po czym ida do taty
          po pieniadze na jointy i bro to smiac mi sie chce...
          kazdy ma to na co sobie zapracowal, tak samo jak nie mozna generalizowac HH tak
          nie mozna generalizowac sytuacji polakow...jest chyba coraz wiecej ludzi,
          ktorym sie b. dobrze powodzi....ale do tego trzeba troche sie poswiecic,
          zacisnac zeby zapracowac sobie na sukces!
          tylko po co, nie? lepiej sie uzalac nad soba i wypisywac dolujace teksty zeby
          polskie spoleczenstwo bylo jeszcze bardziej pesymistycznie nastawione do
          wszystkeigo!!
      • Gość: luna papa Re: Hiphop jest śmieszny i załosny IP: *.aster.pl 26.01.05, 10:54
        Dlaczego zeby wyrobic sobie pojecie o rocku czy bluesie wystarczy posluchac
        radia i TV, a ten tajemniczy genialny hh kryje sie przed sluchaczami jakichs
        dziurach i nie ujawnia sie byle komu? Dlaczego na krytyke hh zawsze sie
        odpowiada "A jak nie slyszales NIEZALEZNEGO hh, to sie nie wypowiadaj"? Dlaczego
        niezalezny rock da sie wylapac w radiu, a niezaleznego hh nie? Moze dlatego, ze
        hh to g...o, ktorego nie chce puscic nikt, kto ma choc odrobine dobrego smaku?
        Moze dobry, ambitny hh po prostu nie istnieje? Moze polski hh to zwykly szajs, a
        namawianie do sluchania "ambitnych" kawalkow to przejawy lokalnego patriotyzmu?
    • Gość: Smokillah Re: Hiphop jest śmieszny i załosny IP: *.com-czd.jjs.pl 25.01.05, 23:07
      Słycham b.duzo hip-hopu, ale wiekszosc hip-hopowcow moim zdaniem to glaby nie
      majace co z soba zrobic. polska scena rapu nie liczac kilku zespolow jest
      zalosna, a tak nawiasem mowiac to malo kto dzisiaj robi prawdziwy hip-hop sad
    • Gość: dawg Re: Hiphop jest śmieszny i załosny IP: *.icpnet.pl 26.01.05, 00:06
      Panu Rockmanowi polecam kawalek WWO-Kazdy ponad kazdym.

      Co do polskiego hip-hopu w TV: to z jednej strony mamy totalna wioche w
      wykonaniu chociazby Borixona czy Hemp Gru, z drugiej kawalki Pezeta (Szosty
      zmysl) czy Lony (Nie ufajcie Jarzabkowi). takze mysle ze jeszcze konkretny HH
      przebija sie przez ta sieczke.
      Discopolo to mozna nazwac kawalki Donia, szczegolnie ten z Kombi. Wlasnie
      dzieki takim typkom HH zyskuje sobie miano prymitywnej muzyki. I to mnie
      delikatnie mowiac irutyje. Ale co zrobic.....mozna sobie zanucic tekst ze
      Starego Miasta: "najwazniejsze by sprzedac i brac, brac, brac..."
      • sowizdrza Re: Hiphop jest śmieszny i załosny 26.01.05, 09:07
        Donio to oorażka, to samo ten co z Kukulska cos
        nagrał , nawet nie pamiętam jak się nazywa , takie spasiony koleś,
        prowadzi czasem jakieś idiotyczne programy
        na vivie z innym grubasem; wydaje im sie że sa śmieszni
        a poziom tego jest żenujący;
        Fisz z kolei to w oógle nie wiem kto tego słucha jacys maksymalni frustraci;

        warto posłuchać Paktofoniki tej starej, Kalibra44 a reszta to nie wiem
        bo jakoś nie ciągnie mnie do tej muzyki
        • Gość: winnie Re: Hiphop jest śmieszny i załosny IP: 213.17.201.* 26.01.05, 09:22
          > warto posłuchać Paktofoniki tej starej

          A jakaś nowa jest? tongue_out
          • Gość: noon Re: Hiphop jest śmieszny i załosny IP: 195.205.170.* 26.01.05, 10:15
            No jest.Czesc skladu gra jako Pokahontaz znawco tematu.
    • Gość: 71 Re: Hiphop jest śmieszny i załosny IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 26.01.05, 09:25
      Załosne.Zebrali sie najmadrzejsi eksperci od Hip-hopu, ktorzy oceniaja te
      muzyke przez pryzmat teledyskow Donia,Libera i Meza na Vivie. "Bila z Hemp
      Gru..."heheh,smieszni jestescie,chcecie prowadzic dyskusje-radze dokladniej
      zglebic temat. Dla nas tacy ja wy zawsze bede nieswiadomionymi spoleczeniakami
      i lamusami. Brak slow...
      • Gość: bleble Re: Hiphop jest śmieszny i załosny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 10:48
        słowotok pokolenia,którego w dzieciństwie nikt nie chciał słuchać...a i teraz
        niewielu chce,"tworzą" sami dla siebie...smuutnee to...
        • Gość: wlodi Re: Hiphop jest śmieszny i załosny IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.01.05, 11:04
          mieszkalem kiedys w harlemie na 135 ulicy. to jest juz dosyc gleboko to znaczy
          nie ma bialych.mieszkalem tam trzy miesiace. wychodzilem w nocy na ulice do
          sklepu czy do wypozyczalni wideo wracalem czesto pozno do domu metrem normalnie
          zylem znaczy sie. musze powiedziec ze duzo gorsze wrazenie sprawia warszawa
          przez okno noncego autobusu w ktorym co trzeci koles jest pijany i szyka
          zeczepki. w harlemie nigdy nic mi sie nie stalo.bylem zaczepiany przez ludzi
          ktorzy po prostu chcieli pogadac. jasne ze jak podjezdzaja gangsterzy albo jak
          w nocnym widzisz kolesia ktory ci sie dziwnie przyglada to schodzisz mu z
          drogi.ale nikt kosy ci nie wepchnie pod zebro tylko za to ze jestes bialy. hip
          hop to wielka kultura wielki folklor z wielkimi tradycjami. kropka
          • Gość: kocoor Re: Hiphop jest śmieszny i załosny IP: 217.11.152.* 26.01.05, 11:19
            no wlasnie w tym tkwi sedno sprawy. skoro juz przeszczepili muzyke zza oceanu
            to nalezaloby tez popracowac na kultura, otwartoscia i tolerancja zza oceanu.
            dwie kropki wink
            • Gość: basza Re: Hiphop jest śmieszny i załosny IP: *.umcs.lublin.pl / *.umcs.lublin.pl 26.01.05, 12:13
              Amerykański toleruję skoro to ich kultura i folklor. Polskiego nie cierpię!!!!!
              Polscy hipchopowcy za 10 lat wyrosną ze swojej muzyki jak zza ciasnych spodni i
              będą umierać ze wstydu, że "śpiewali" takie g... Uszy więdną! Najgorzej to
              udawać głupka i udawać kogoś kim się nie jest.
      • Gość: kij Re: Hiphop jest śmieszny i załosny IP: *.infocoig.pl / *.crowley.pl 26.01.05, 22:45
        Do znawcy hip hopu pani 71

        Bardzo cię prosze dziewczynko, czy mogłabyś wymienić kilka składów hip
        hopowych, takich których ty słuchasz. Wiesz taki ze mnie lamus a bardzo
        chciałbym bym ekspertem od hip hopu,takim jakim pewnie ty jesteś, bo nie
        słuchasz Donia, Libera i im podobnych bolków.
    • Gość: mariano Re: Hiphop jest śmieszny i załosny IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.01.05, 12:30
      buhaha.Chłopaku...zajmij się rockiem,którego ja nie wyśmiewam, a jeśli
      koniecznie już chcesz się na ten temat wypowiadać to zbierz najpierw jakąś
      wiedzę. Pozdrowienia dla wszystkich, którzy wiedzą czym jest hip-hop, i którym
      daje on tyle radości i refleksji, co mi.Szacunek dla innych rodzajów muzyki i
      prośba o ich szacunek dla hip-hopu.
      • Gość: baca mariano ty jestes totalnym zerem i glupkiem IP: 5.5R3D* / *.cache.pol.co.uk 26.01.05, 13:38
        hiphop to najwiekszy szajs a nie muzyka. to jest tak durne i obesrane ze w pale
        sie nie miesci ze ludzie moga to nosic na uszach. ci cali raperzy to absolutne
        tepe debile i antytalencia muzyczne. pieprzenie o niczym i do nikogo. jak mozna
        puscic jakis tepy bit(i nazywac go muzyka) i gderac jak idiota wymachujac
        rekami. jeden wal czy sa ze stanow, polski czy rumunii. to jest kapa jak nic.
        tepaki do entej. cudo-malpiszon umie zrymowac slowa. he he. zalosne. i niby
        przez to jest artysta. najwiekszy przyziemny gnoj a nie muzyka!
        • Gość: baca do wszystkich hiphopowcow IP: 5.5R3D* / *.cache.pol.co.uk 26.01.05, 13:53
          nie ma czegos takiego jak prawdziwy hiphop lub nieprawdziwy. to zawsze bedzie
          idiotyczne gadanie do mikrofonu wlozonego huj wie po co miedzy palec srodkowy a
          serdeczny. i nie chrzancie mi tu ze gdzies tam sie ukrywa jakis cud-ambitny
          hiphop. ze niby sa jacys raperzy-wirtuozi tworzacy muzyke. sranie w banie. o ni
          dupcza fleki te same od lat. a teraz to juz weszla moda o gderaniu w hiphopie o
          hiphopie. teksty sa o tych samych tekstach. paranoja. zawsze ktos jest "back".
          mania gadania o sobie w trzeciej osobie i dupczenia flekow kogo to z toba nie
          ma. "jest tu emce, wuce, bidzi, sroka-foka-ci.. z nory. same bzdury. nastepny
          temat to komercja. to ulubione i najczesciej powtarzane slowo. i dupczenie
          flekow ze sie nie robi dla kasy ble ble. nastepne to kretynskie porownania w
          kazdym tekscie. zawsze cos jest jak cos. ulubiony srodek ekspresji
          rapera. "chwytam kierownice jak zorro lejce" he he. "pociag szary jak brudny
          snieg","bloki jak sroki","zapodaje jak karabin"-co za kupa!!! oni zapodaja o zap
          [odawaniu....
          • Gość: glebogryzarka Re: do wszystkich hiphopowcow IP: 195.245.217.* 26.01.05, 14:06
            Napisz o muzyce której słuchasz, bo jestem ciekaw, czym też może się jarać taki
            fanatyczny bojownik jak ty. Ale przedtem, czekaj, naści chusteczkę higieniczną,
            bo się trochę oplułeś.
          • luvski Re: do wszystkich hiphopowcow 26.01.05, 14:07
            Gość portalu: baca napisał(a):

            > nie ma czegos takiego jak prawdziwy hiphop lub nieprawdziwy. to zawsze bedzie
            > idiotyczne gadanie do mikrofonu wlozonego huj wie po co miedzy palec srodkowy
            a
            >
            > serdeczny. i nie chrzancie mi tu ze gdzies tam sie ukrywa jakis cud-ambitny
            > hiphop. ze niby sa jacys raperzy-wirtuozi tworzacy muzyke. sranie w banie. o
            ni
            >
            > dupcza fleki te same od lat. a teraz to juz weszla moda o gderaniu w hiphopie
            o
            >
            > hiphopie. teksty sa o tych samych tekstach. paranoja. zawsze ktos
            jest "back".
            > mania gadania o sobie w trzeciej osobie i dupczenia flekow kogo to z toba nie
            > ma. "jest tu emce, wuce, bidzi, sroka-foka-ci.. z nory. same bzdury. nastepny
            > temat to komercja. to ulubione i najczesciej powtarzane slowo. i dupczenie
            > flekow ze sie nie robi dla kasy ble ble. nastepne to kretynskie porownania w
            > kazdym tekscie. zawsze cos jest jak cos. ulubiony srodek ekspresji
            > rapera. "chwytam kierownice jak zorro lejce" he he. "pociag szary jak brudny
            > snieg","bloki jak sroki","zapodaje jak karabin"-co za kupa!!! oni zapodaja o
            za
            > p
            > [odawaniu....

            może ci tylko pomóc xanax, ewentualnie zalasta w połączeniu z regularnym
            przyjmowaniem litu.
            współczuje, bo zmaganie się z psychozą depresyjno-maniakalną trwa całe życie.
            • humbak Do Luvskiego i Glebogryzarki 26.01.05, 14:11
              Radzę olać tego pana, bo to albo troll, albo totalny ignorant i fanatyk na dokładkę. Nie ma co się poniżać odpowiadaniem na takie posty.
              • Gość: baca Wlasnie IP: 5.5R3D* / *.cache.pol.co.uk 26.01.05, 14:20
                nie umiecie nic konkretnego odpowiedziec bo jestescie tacy sami jak te gadajace
                debile. teraz sobie piszcie jaki to ja nie jestem i zarcik jeszcze jakis
                sarkastyczny niby. taki co w kazdym poscie na portalu. a o muzie ani slowa bo
                co tu mozna napisac? poprosze o jakis argument ktory moze mnie przekonac ze sie
                myle. jakis madry i przemyslany cytat jakiegos raperka oraz tytul "ambitnego"
                muzycznie walka hiphopowego. konkretnie. albo kontynuujcie pisanie ze nie warto
                pisac. tak jest latwiej jak sie nie ma nic do powiedzenie i gdy nie wie sie co
                to jest muzyka
                • humbak Dobra, to ja się poniżę. 26.01.05, 14:30
                  Nie sądzę żebym Cię przekonał, ale parę rzeczy powiem. Przede wszystkim hh to nie tylko beat i rapowanie, bo jest jeszcze podkład. Poza tym w hh liczy się rytm, nie melodia, więc osoba szuakjąca melodyki hh nie polubi i już. Chociaż w sumie znajdzie się i trochę bardziej melodyjnych utworów. HH po prostu stawia na co innego. Nie ma sensu pisać że oni nawety wyczucia rytmu nie mają, bo tacy co go nie mają zazwyczaj są marnymi raperami po prostu. W każdym gatunku jest masa beztalenć (matko jak to słowo wygląda!). W hh może być ich nieco więcej bo jest modny. Teksty są też różne. Wielu MC stawia na improwizacje iw wiadomo że nie będą to głębokie teksty, bo niewielu jest takich którzy portrafią na gorąco wymyślić coś głębokiego i pasującego do podkładu za razem. Acha, są też hip hopowcy, co tworzą muzykę bez MC. Bywa że powstają b. ciekawe utwory tego typusmile
                • Gość: glebogryzarka Re: Wlasnie IP: 195.245.217.* 26.01.05, 14:33
                  Odpowiem ci konkretnie, ale nie tak, jak byś chciał. W dyskusji, a zwłaszcza w
                  dyskusji o sztuce, nie jest celem przekonanie przeciwnika, że to my mamy rację,
                  a on się myli. Tylko wymiana poglądów. Kulturalna, bez obelg i opluwania. A
                  twoje poglądy (i forma ich wyrażenia) nacechowane są taką nienawiścią i
                  besserwisseryzmem, że uniemożliwiają nawet to.
                  • humbak Re: Wlasnie 26.01.05, 14:34
                    smile
                  • Gość: baza Re: Wlasnie IP: 5.5R3D* / *.cache.pol.co.uk 26.01.05, 14:42
                    bzdura. nie masz nic do powiedzenia i tyle. gadamy tu o muzyce a nie o
                    manierach. twoi idole raczej ich nie maja. a wierz mi ze nie jestem i nigdy nie
                    bylem agresywny. moze sie tak wydawac na ekranie, ale tak nie jest. coz. mowie
                    dosadnie i na temat a ty nie chlopcze. a myslalem ze o to chodzi w hh
                    • Gość: baca zalosni jestescie.... IP: 5.5R3D* / *.cache.pol.co.uk 26.01.05, 14:55
                      brak odpowiedzi na moje pytania tlumaczycie pewnie moim chamstwem albo cos w
                      tym stylu. a prawda jest taka ze nie umiecie nic powiedziec. argument czy
                      wymiana pogladu-zwal jak zwal. wy nie wiecie co to jest. zostawiam was samych
                      moje biedne juhasy
    • humbak Pytanie do krytykujących hh. 26.01.05, 14:17
      Tak mnie to zastanwia. Generalni na forum pisuje pewna grupa osób. Pewna ilość nicków się powtarza. Aż tu nagle przy okazji wątków tego typu nagle następuje wylew. Teraz pytanie: czy nie macie nic do powiedzenia nt. innej muzyki i tylko na hh. się rzucacie?
      Pytanie nie dotyczy oczywiście osób, które dyskuyują też na inne tematysmile
      Pozdrawiam wszystkichsmile
      • spiral_architect Re: Pytanie do krytykujących hh. 26.01.05, 15:23
        Mnie zastanawia troche inna rzecz. rzecz bedzie o tzw stalosci w czasie. Ciekaw
        jestem ilu z obecnych hip-hopowcow bedzie wciaz zafascynowanych hip hopem tak
        ok. 30tej wiosny swego zycia.

        Nie przecze,ze sa dobrzy artysci hip-hopowi. Na pewno sa i to w Polsce - tak
        przypuszczam, choc tego nie wiem. Jest chyba jednak pewna roznica miedzy
        hip-hopem a rockiem. Rock jest nieprzemijajacym od dziesiatkow lat zjawiskiem,
        hip-hop moda. Nie wiem jak bedzie za 50 lat, jednak teraz tak wlasnie jest.
        Oznacza to, ze zjawisko nazywane rockiem to ogrom przeroznych nurtow - czesto
        bardzo od siebie odleglych i polaczonych wlasciwie tylko podobnym
        instrumentarium. Hip hop jest raczej na pewno ubozszy, co nie znaczy, ze gorszy.

        Zawsze chcialo mi sie smiac gdy widzialem tlustych obwieszonych zlotymi
        lancuchami murzynow spiewajacych o biedzie i dyskryminacji innych czarnych w
        Stanach. W tle teledysku obowiazkowe mercedesy 600 lub jakies inne Dodge Vipery.
        Wydaje mi sie, ze tu jest kolejna roznica: rock jest prawdziwszy niz hip-hop,
        jest w znacznie mniejszym stopniu poza; choc oczywiscie i tu i tu musza byc
        wyjatki. Zaznaczam, ze to co pisze dotyczy tzw glownych nurtow. Poza
        mainstreamem rockowym i hiphopowym gdzie wyzszosc artystyczna przyznaje temu
        pierwszemu gatunkowi, jest tez oczywiscie "scena za kurtyna" czy tez jak
        przyjelo sie mowic - ambitna, gdzie - tak jak juz pisalem - w jednym i w drugim
        nurcie tworza artysci unikalni i wybitni, a przynajmniej charakterystyczni i
        rozpoznawalni.

        jest kilkla niezbyt dobrych prawd dla hip-hopowcow np. rapowac i skladac "madre
        testy" to moglbym pewnie i ja, jednak nigdy nie zaspiewam tak jak Dickinson,
        Dio, Dulli, Dylan czy Donovan (nie mylic z Jasonem), zeby wymienic tylko panow o
        nazwisku/psudo artystycznym, zaczynajacym sie na litere D.

        teksty hiphopowe, ktore slysze w radio sa pozornie wzniosle i madre; tak
        naprawde sa dosc prymitywne. Mysle ze duzo trudniej jest napisac banalny, choc
        przyzwoity tekst o milosci, jakich bylo tony, niz poskladac do rymu nascie
        wersow mowiacych o tych zjawiskach o ktorych spiewaja hiphopowcy z radia.


        • humbak Re: Pytanie do krytykujących hh. 26.01.05, 15:35
          No to tak. Ta moda na hh trwa już jakieś 25 (a może i 30 będzie- pierwsze albumy to koniec lat '70 lat, więc jak w mordę strzelił 30 jestwink) tylko że Ploska jest jak zwykle zapóźniona. HH i rock? No to porównaj sobie rock z muzyką klasyczną. Myślę że to nonsens. Rock stawia na co innego. Pozstwo jest, ale w rocku jest również i wcale nie jestem pewny, czy tak mniej, bo wieeelu zgrywa na siłę ambitnych, Skąd niby to naśladowanie starszych kapel, co wtym autentycznego. Pisałem już gdzieś że teksty w hh mają ten problem, że raz- jest ten cały freestyle, dwa- modne jest rapowanie i hip hopie o "życiu". W Tv mało jest dobrego hh, ale rocka też. Acha, ja bym nie potrafił zarapownać tak jak OSTRy, albo Chuck D. Jeśli Ty potrafisz to szczerze Ci zazdroszczę.
          • spiral_architect Re: Pytanie do krytykujących hh. 26.01.05, 15:40
            Nie znam ChuckaD, ani ostrego, no i pewnie bym tak nie potrafil. A juz na pewno
            nie jak Scatman John - to dopiero byl gosc, choc nie hiphopowiec smile.

            Wspomniales o muzyce powaznej. Staralem sie by to co napisalem odnosilo sie
            TYLKO do rocka i hip-hopu. Reszty nie do tego nie mieszam.
            • spiral_architect Re: Pytanie do krytykujących hh. 26.01.05, 15:41
              Jeszcze cos: nie wydaje mi sie by hiphop wyzwalal tak szerokie spektrum emocji
              jak rock.
              • humbak Re: Pytanie do krytykujących hh. 26.01.05, 15:45
                Hmmm... no to najpierw spróbuj, a potem pogadamy, bo zakładanie z góry w przypadku uczuć jest wieeelką pomyłką. Tu nie ma przewidywaniasmile
              • spiral_architect Re: Pytanie do krytykujących hh. 26.01.05, 15:47
                Aha, gwoli scislosci i w rocku jest kilka nutow i wiele ekip, ktore moga wydac
                sie smieszno-zalosno-zabawne: glownie caly "pussy-rock", wszytkie te Cinderelle,
                Pink Creamy 69, Axissy, czy Bonfajery, czy tez nadetych i zadufanych w sobie
                ponad wszelka przyzwoitosc vide obecne wcielenie frontmana U2, prymitywnych -
                jak Ramones czy Sex Pistols dla fanow art rocka, i przesadnie napuszonych - jak
                np.gabrielowskie Genesis dla fanow ramones i Sex Pistols.

                Ale najbardziej nadety jest i tak Penderecki smile.
                • humbak Re: Pytanie do krytykujących hh. 26.01.05, 15:48
                  Penderecki, czy jego żona?smile
                  • spiral_architect Re: Pytanie do krytykujących hh. 26.01.05, 16:05
                    Penderecki. Zony nie znam, czyzby ona tez?
                    • humbak Re: Pytanie do krytykujących hh. 27.01.05, 15:00
                      Ja też nie znam, ale sądząc z awantury wokół festiwalu betovenowskiego...
            • humbak Re: Pytanie do krytykujących hh. 26.01.05, 15:43
              Dodałem "poważną" (nieładne określenie moim zdaniem) żeby pokazać, że muzykę trzeba poszuć, żeby zrozumieć co jest w niej pięknego. Jeżeli ktoś ograniczył się do hh w MTV Vivie i takich tam, to mało prawdopodobne, by mu się spodobało. Twórcy hh przyjęli inną formę i jużsmile
        • Gość: d Re: Pytanie do krytykujących hh. IP: *.ists.pl / *.ists.pl 26.01.05, 18:44
          spiral_architect napisał:

          > Mnie zastanawia troche inna rzecz. rzecz bedzie o tzw stalosci w czasie.
          Ciekaw
          > jestem ilu z obecnych hip-hopowcow bedzie wciaz zafascynowanych hip hopem tak
          > ok. 30tej wiosny swego zycia.
          >
          > Nie przecze,ze sa dobrzy artysci hip-hopowi. Na pewno sa i to w Polsce - tak
          > przypuszczam, choc tego nie wiem. Jest chyba jednak pewna roznica miedzy
          > hip-hopem a rockiem. Rock jest nieprzemijajacym od dziesiatkow lat zjawiskiem,
          > hip-hop moda. Nie wiem jak bedzie za 50 lat, jednak teraz tak wlasnie jest.
          > Oznacza to, ze zjawisko nazywane rockiem to ogrom przeroznych nurtow - czesto
          > bardzo od siebie odleglych i polaczonych wlasciwie tylko podobnym
          > instrumentarium. Hip hop jest raczej na pewno ubozszy, co nie znaczy, ze
          gorszy

          Zgoda, jest moda na hiphop (moda NA hiphop, a nie że hiphop JEST modą) i na
          pewno spora część zwolenników tego rodzaju muzyki przestanie się tym
          interesować po upływie jakiegoś czasu. Sam styl jak powstawał niezanany
          szerszej publiczności ponad ćwierć wieku temu tak i wytrzyma co najmniej drugie
          tyle. Nie jestem przekonany co do tego, że jest uboższy

          > Zawsze chcialo mi sie smiac gdy widzialem tlustych obwieszonych zlotymi
          > lancuchami murzynow spiewajacych o biedzie i dyskryminacji innych czarnych w
          > Stanach. W tle teledysku obowiazkowe mercedesy 600 lub jakies inne Dodge
          Vipery

          Ale tak samo śmieszny wydaje się Dickinson z grzywką przycięta od rondla w
          obcisłych gaciach na tle plakatu z Eddiem smile

          > jest kilkla niezbyt dobrych prawd dla hip-hopowcow np. rapowac i
          skladac "madre
          > testy" to moglbym pewnie i ja, jednak nigdy nie zaspiewam tak jak Dickinson,
          > Dio, Dulli, Dylan czy Donovan (nie mylic z Jasonem), zeby wymienic tylko
          panow
          > o
          > nazwisku/psudo artystycznym, zaczynajacym sie na litere D.

          Trzymając się lubianej skądinąd przeze mnie literki D stwierdze, że wcale nie
          umiałbym składać rymów jak Del The Funky Homosapien. Again, to taka sama
          kwestia - każdy myśli, że to takie łatwe, że "ja też tak mogę", tyle zazwyczaj
          owa moc nie wykracza poza sferę przemyśleń.

          > teksty hiphopowe, ktore slysze w radio sa pozornie wzniosle i madre; tak
          > naprawde sa dosc prymitywne

          Teksty rockowe, które słyszę w radio są takie same smile

          Pozdrawiam
          • spiral_architect Re: Pytanie do krytykujących hh. 26.01.05, 19:42
            Zgadzam sie z Toba w wielu metakwestiach i zdaje sobie sprawe, ze nie mnie
            wyrokowac o hip hopie, bowiem nie jestem w nim zorientowany tak dobrze jak w rocku.

            Natomiat w kwestii Dickinson vs. czarni milosnicy Mercedesow: jest jedna
            przeogromna roznica w jednej, acz bardzo istotnej kwestii dajacej sie okreslic
            rowniez jednym slowem - hipokryzja.

            Z tym skladaniem rymow to jasne, ze jest pewien obszar nieswiadomosci jednostki
            gdy wydaje sady na swoj wlasny temat i czesto sie wtedy myli, jednak mi - co
            podkreslam - byloby latwiej stworzyc tekst hiphopowy. jasne ze w ogolnym
            rozrachunku/dla tej dyskusji, nie ma to wiekszego znaczenia, ale takie jest moje
            odczucie ui zdanie. Nie znaczy to oczywiscie, ze w ogole robi sie to latwiej.

        • dziewczyna_mickiewicza Re: Pytanie do krytykujących hh. 26.01.05, 20:11
          nei chce cie martwic, ale dylan nie umie spiewac. co nie zmienia faktu, ze jest
          geniuszemsmile))
          • spiral_architect Re: Pytanie do krytykujących hh. 26.01.05, 20:20
            A tam, to ze pisze ze nie zaspiewalbym tak jak on, jest faktem, a to nie znaczy
            rownoczesnie ze napisalem ,ze umie smile
            • dziewczyna_mickiewicza Re: Pytanie do krytykujących hh. 27.01.05, 08:48
              no rzeczywiscie, tego nie wzielam pod uwagesmile))
        • Gość: RunDLL32 Re: Pytanie do krytykujących hh. IP: 195.245.217.* 27.01.05, 16:16
          > jest kilkla niezbyt dobrych prawd dla hip-hopowcow np. rapowac i
          > skladac "madre testy" to moglbym pewnie i ja

          Spróbuj.
          Wielu, bardzo wielu nie mających pojęcia o hip hopie tak myśli. Niestety,
          niektórzy również próbują swoje przypuszczenia wprowadzić w życie. I potem mamy
          kwiatki w rodzaju rapującej Marysi Sadowskiej. Artur Gadowski też chyba
          próbował, etc. etc.
          Ja uważam odwrotnie - wielu wokalistów zespołów rockowych nie umie śpiewać (nie
          umie, to znaczy ma zero techniki), a mimo to staje za mikrofonem i o, proszę,
          jednak można - nie umieć śpiewać i stworzyć coś ciekawego. Choćby typ z Sham
          69, albo Germs, albo...
          Ale nie ma dobrego MC bez techniki. Bez wyczucia rytmu, bez flow i bez
          umiejętności rozmieszczania tekstu w takcie, a tak naprawdę doskonały MC
          powinien jeszcze umieć podśpiewać, mieć czytelną dykcję, ciekawą barwę głosu,
          pokazać freestyle, porwać ludzi do zabawy, poruszać różne tematy w niebanalny
          sposób i mieć punchline'y co cztery linijki. To o wiele więcej, niż potrafi
          szkolony wokalista. M.in. dlatego, że do wszystkiego dochodzi się samemu.

          > Mnie zastanawia troche inna rzecz. rzecz bedzie o tzw stalosci w czasie.
          > Ciekaw jestem ilu z obecnych hip-hopowcow bedzie wciaz zafascynowanych hip
          > hopem tak ok. 30tej wiosny swego zycia

          Kwestia zmienności gustu w ogóle, nie mająca nic wspólnego z podziałem
          stylistycznym muzyki. Jak wielu szesnastoletnich zdeklarowanych deathmetalowców
          pozostaje twardo przy swych preferencjach w wieku lat 30?

          > Oznacza to, ze zjawisko nazywane rockiem to ogrom przeroznych nurtow - czesto
          > bardzo od siebie odleglych i polaczonych wlasciwie tylko podobnym
          > instrumentarium. Hip hop jest raczej na pewno ubozszy, co nie znaczy, ze
          > gorszy

          Uboższy? Pod jakim względem? Aranżacyjnie? Aranżacyjnie to takie Led Zeppelin
          jest ubogie. Harmonicznie? Technika samplingu często prowadzi do wycieczek
          daleko poza klasyczną harmonikę, chyba nawet częściej niż gitarowe funty.
          Rytmicznie? Odpowiedź znasz.
          Zarówno rock, jak hip hop mogą być opracowane minimalistyczne, jak i z
          barokowym przepychem.

          > Rock jest nieprzemijajacym od dziesiatkow lat zjawiskiem,
          > hip-hop moda.

          Modą, która trwa już ćwierć wieku. Spoko.

          > teksty hiphopowe, ktore slysze w radio sa pozornie wzniosle i madre; tak
          > naprawde sa dosc prymitywne. Mysle ze duzo trudniej jest napisac banalny, choc
          > przyzwoity tekst o milosci, jakich bylo tony, niz poskladac do rymu nascie
          > wersow mowiacych o tych zjawiskach o ktorych spiewaja hiphopowcy z radia.

          Subiektywne, nijak nieuzasadnione odczucie, które świadczy o uprzedzeniach.
          Dlaczego - jak wielu - chcesz udowodnić innym, że słuchają gorszej muzyki niż
          ty? No co to jest za nowy styl?
          • Gość: wahacz Re: Pytanie do krytykujących hh. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.01.05, 01:40
            1. RunDLL - bardzo trafne wypowiedzi!
            2. Do wszystkich krytykujących: może warto by było, żebyście swoją wiedzę (i
            budowaną na niej opinię) poddali pewnej weryfikacji: otóż odpowiedzcie sobie na
            pytanie, z jakimi ośrodkami kulturalnymi kojarzy Wam się hh? Nowy Jork, Los
            Angeles, Warszawa, Poznań? Coś jeszcze? Hh powstaje dzisiaj praktycznie na
            całym świecie - w Tuluzie, Montrealu, Senegalu, Islandii, Petersburgu, Ghencie,
            Algerii, Chile... Są to rozwinięte sceny, z własną tożsamością, różnorodnością
            stylistyczną i całym spektrum wykonawców (autochtonów i imigrantów), których
            nie usłyszycie/zobaczycie w Radiu Eska, ani Vivie TV. W ten sposób powstaje
            muzyka, która jest mieszanką wynikającą nie tylko ze specyfiki lokalnych
            kultur, ale i przenikania się gatunków muzycznych - pod tym względem hip hop to
            dzisiaj tak samo pusta nazwa, jak rock. Jednocześnie hh ma tę przewagę, że dwie
            osoby z nim związane, a pochodzące z dwóch różnych zakątków świata, mogą bez
            trudu znaleźć wspólny język i mieć pewność, że dzielą pewne uniwersalne,
            niepisane, a budowane od 25 lat ideały i poczucie estetyki, równocześnie
            odkrywając nawzajem swoją kulturę. Jeśli używać słowa hip hop, to raczej dla
            określenia tej wspólnoty.
            3. Nawiązując do powyższego, co powiecie na reggae, ragga, rai, dancehall,
            zouk, gwada? Co zrobić z turntablismem, slamem, electro, riddimami, muzyką
            zachodnioafrykańską? Przecież to wszystko (żeby ograniczyć się tylko do sfery
            dźwiękowej) jest obecne w hip hopie - czy jesteście to w stanie ogarnąć swoją
            krytyką, czy po prostu a priori stawiacie na tym wszystkim krzyżyk?
            4. Do kija - Twoja prośba o <<wymienienie kilku hip hopowców , dzięki którym
            poznam "prawdziwe oblicze" tej "muzyki">> jest wewnętrznie sprzeczna (patrz p.
            2 i 3).
            5. Musiałem się wymądrzyć, bo dobra dyskusja jest!
            • spiral_architect Re: Pytanie do krytykujących hh. 28.01.05, 18:27
              > Co zrobić z turntablismem,

              Podoba mi sie ten turntabilizm smile. Chodzi o krecenie wunylami jak mniemam? Fajna
              nazwa.
              • Gość: wahacz Re: Pytanie do krytykujących hh. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.01.05, 20:04
                Tak, Spiral, chodzi o "kręcenie winylami". Przejdź się kiedyś na koncert RJD2
                albo Beat Junkies, jeśli będziesz miał taką okazję, to może pozbędziesz się
                tego lekceważącego tonu. Chyba że ci z nim wygodnie.
                • humbak Re: Pytanie do krytykujących hh. 28.01.05, 20:11
                  Skąd wziąć u nas RJD2?
                • spiral_architect Re: Pytanie do krytykujących hh. 28.01.05, 21:28
                  Gość portalu: wahacz napisał(a):

                  > Tak, Spiral, chodzi o "kręcenie winylami". Przejdź się kiedyś na koncert RJD2
                  > albo Beat Junkies, jeśli będziesz miał taką okazję, to może pozbędziesz się
                  > tego lekceważącego tonu. Chyba że ci z nim wygodnie.


                  czekaj, czekaj. Chyba sie nie rozumiemy.

                  To tylko wrazenie, ze moj ton jest lekcewazacy. Bledne - po prostu sa takie
                  slowa ktore baaardzo fajnie brzmia. To wlasnie do nich nalezy, w moim odczuciu.

                  Nie naigrywuje sie z krecacych winylami.

                  Wrecz przeciwnie: jestem przekonany ze jest wsrod nich wielu mistrzow w tym co
                  robia, a wsrod tych mistrzow wielu artystow.

                  Jak na razie nie zmieniam znaczaco mojego zdania w tej dyskusji, ale absolutnie
                  nie mam nic do dobrego hiphopu i nie watpie ze istnieje, tylko chcialbym
                  wiedziec ktoz to taki - nazwy,zespoly,pseudonimy. na razie zadnych nie znam.

                  • Gość: d Re: Pytanie do krytykujących hh. IP: *.ists.pl / *.ists.pl 28.01.05, 23:04
                    > Jak na razie nie zmieniam znaczaco mojego zdania w tej dyskusji, ale
                    absolutnie
                    > nie mam nic do dobrego hiphopu i nie watpie ze istnieje, tylko chcialbym
                    > wiedziec ktoz to taki - nazwy,zespoly,pseudonimy. na razie zadnych nie znam.

                    Tego jest pełno, choćby wymieniany tu RJD2, klasyczne De La Soul i A Tribe
                    Called Quest, The Roots, hype'owany ostatnio Madvillain, DJ Shadow, Mos
                    Def, "Illmatic" Nasa... Tyle z tych najbardziej znanych, sprawdź coś na
                    początek, potem ktoś bardziej kompetentny ode mnie dorzuci może coś jeszcze smile
          • spiral_architect Do RunDLl32 28.01.05, 18:24

            > Subiektywne, nijak nieuzasadnione odczucie, które świadczy o uprzedzeniach.
            > Dlaczego - jak wielu - chcesz udowodnić innym, że słuchają gorszej muzyki niż
            > ty? No co to jest za nowy styl?

            Subiektywne, nijak nie uzasadnione odczucie, ktore swiadczy o uprzedzeniach,
            powiadasz ?

            Zatem czekam na to jak skomentujesz wlasny wpis dotyczacy Iron Maiden smile.

            Dlaczego - jak wielu innych - chce udowodnic innym ze sluchaja innej muzyki niz ja?

            Przemysl kilka przynajmniej razy, zanim dopowiesz sobie, to co Ci pasuje.
            Dopiero potem pisz.


            PS A jak znajdziesz obiektywne odczucia to obiema rekami podpisze sie pod Twoja
            nominacja do Nobla.
            • Gość: RunDLL32 Re: Do RunDLl32 IP: 195.245.217.* 28.01.05, 22:05
              > Zatem czekam na to jak skomentujesz wlasny wpis dotyczacy Iron Maiden smile.

              Tak, że ja jestem jeden, a krytyków hh w bieżącym wątku z pięćdziesięciu, co
              pozwala już mówić o tendencji przejawianej powszechnie. smile

              > Przemysl kilka przynajmniej razy, zanim dopowiesz sobie, to co Ci pasuje.
              > Dopiero potem pisz.

              A to belferskie poczucie wyższości to zupełnie nie na miejscu jest.
              • spiral_architect Re: Do RunDLl32 28.01.05, 22:20
                Gość portalu: RunDLL32 napisał(a):

                > > Zatem czekam na to jak skomentujesz wlasny wpis dotyczacy Iron Maiden smile.
                >
                >
                > Tak, że ja jestem jeden, a krytyków hh w bieżącym wątku z pięćdziesięciu, co
                > pozwala już mówić o tendencji przejawianej powszechnie. smile
                >
                > > Przemysl kilka przynajmniej razy, zanim dopowiesz sobie, to co Ci pasuje.
                > > Dopiero potem pisz.
                >
                > A to belferskie poczucie wyższości to zupełnie nie na miejscu jest.


                No, nie przesadzajmy. Zostalo mi zarzucone, ze probuje dowiesc wyzszosci swojej
                muzyki nad innymi. Gdzie na to dowody, zwazywszy, ze ode mnie ich wymagasz?

                Nietrudno jakiejkolwiek muzyce przyznac wyzszosc (choc z drugiej strony coz to
                takiego) nad kawlakiem z ponizszego linku, utworem o mokrej piczy, luking for
                stajla, wreszcie pewnie dziesiatkom podobnych, a na pewno kilku tym, ktore
                slyszalem.

                Choc moze zaprzeczysz.

                najwyrazniej nie chcesz lub nie potrafisz dostrzec czego tycza sie moje posty.
                Zapewniam Cie ze umiem pewne rzeczy rozgraniczac, wbrew temu co - mysle - myslisz.


    • Gość: P.W.P Re: Hiphop jest śmieszny i załosny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 18:41
      to jestes smieszny w pizdu bo kto twierdzi ze ta muzyka jest nastawiona
      rasistowsko do białych. sadze ze blues byl tworzony w bardziej rasistowskim
      nastawieniu do bialych i bardziej rasistowskich czasach- i nikt nie dyskutuje ze
      biali go wykonuja

      a po harlemie biali juz wczesniej biegali na koncerty bluesowe- np cotton club


      a poza tym "...jebac leszczy z lamusami sie nie piescic..."
    • diastema Re: Hiphop jest śmieszny i załosny 26.01.05, 19:59
      znaczy sie mowisz na podstawie tego disco - polo co puszczaja w radiu i Tv i
      niby mowia ze to hip hop, zainteresuj sie najpierw tematem a potem krytykuj bo
      narazie to mozesz powiedziec ze nie lubisz tego disco polo ktore ci media
      funduja.
    • Gość: swanilda Re: Hiphop jest śmieszny i załosny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.05, 21:17
      nie mozna uogolniac, ze cały hihop jest fajny, cze beznadziejny, Ja nie jestem
      fanką tej muzyki ale alyszalam kilka fajnych nutek. Denerwuja mnie jedynie ci
      artysci ktorzy cos mrucza pod nosem ("elo elo, leje na was joł") wink i na dodatek
      mają wady wymowy itrzeba duzo trudu zeby zrozumiec o co chodzibig_grin pozdrawiam
    • Gość: kij Re: Hiphop jest śmieszny i załosny IP: *.infocoig.pl / *.crowley.pl 26.01.05, 22:56
      Czy któryś z fanów HH mógłby wymienić kilku hip hopowców , dzięki którym
      poznam "prawdziwe oblicze" tej "muzyki"? Chodzi mi o takich którzy mają mądre
      teksty, i nie pitolą o blokowisku i o tym , że będzie dobrze dzieciak elo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka