Gość: Adam
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
15.06.02, 19:26
Przykro mi o tym pisac, bo dziewczyna ma naprawde fajny głos, ale gdy
zobaczyłem jej teledysk (do kawałka "on nie jest...") to nie wiedziałem czy się
śmiać czy płakać. Takiego wieśniactwa już dawno nie było widać na ekranach TV:
tuningowane BMW, gangsterski mercedesik, za kierownicą jakiś burak - brakowało
tylko dresiarzy na trzepaku. Mam na mysli oczywiscie tych bogatszych dresiarzy,
bo - jesli sie nie myle- autorce chodzilo wlasnie o wyeksponowanie "bogactwa i
luksusu".
Ewa, a moze nie warto imitowac Puffa Didyiego i Destinys Child na przemieściach
Pierdziszowa Dolnego? Moim zdaniem duzo wiecej na tym tracisz niz zyskujesz, a
do tego w niejednej głowie pojawia się pytanie którym zatytułowałem tego posta.
Powodzenia!