Dodaj do ulubionych

Nowa encyklopedia Jazzu

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.05, 14:02
Widziałem ostatnio w księgarni nowa encyklopedię jazzu i chyba zaczynam
rozumieć inklinacje Davisa i innych czarnych muzyków jazzowych do postaw
rasistowskich.
Nie wiem co jest w środku tej encyklopedii i już się nie dowiem. Okładka jest
wystarczająco wymowna: Path Metheny (jeden z największych nudziarzy gitarowo –
jazzowych ośmieszający się na dodatek z A. M. J.) w miejscu centralnym; reszta
– też sami biali, z wyjątkiem jednej postaci gdzieś na marginesie całości. Nie
kwestionuję wkładu białych w rozwój gatunku. Nie chodzi mi również o to, że to
czarni stworzyli gatunek. Chodzi o to, że czarni są zarówno twórcami jazzu jak
i większości nurtów, które pojawiały się na zasadzie poszukiwań tych
największych na przestrzeni całego XX wieku (Parker – bebop, Davis – coul,
jazz – rock..., Coltrane, Coleman – free, itd., tid. Mało?!). Biali byli za to
bardzo skuteczni w adoptowaniu wszystkiego co się pojawiało na scenie jazzowej
i przypisywaniu sobie to co było dziełem czarnych. Davis wielokrotnie zwracał
na to uwagę i do końca walczył (na trąbkę i nie tylko) z tym fałszywym, wręcz
rasistowskim przedstawianiem faktów. Oczywiście to co tu napisałem
charakteryzuje się dość dużym współczynnikiem uproszczenia. Ale, czy
opakowanie najnowszej pozycji omawiającej dzieje jazzu nie są przypadkiem
potwierdzeniem moich, zresztą nie tylko moich obiekcji? Rozumiem, że każda
książka musi odnieść komercyjny sukces, że statystyczny Polak nie jest
przyzwyczajony do wiodącej roli murzyna w jakiejkolwiek dziedzinie, nawet w
jazzie i że gdyby zamiast modnego Pata była na okładce jakaś „czarna gęba” to
zapewne mniej osób by po nią sięgnęło; możliwe, że dominująca rola czarnych w
jazzie jest wystarczająco mocno (wg autora) wyeksponowana w poszczególnych
omówieniach encyklopedii i że w zamyśle całościowym okładka w stosunku do
całej reszty stanowi coś na kształt marketingowego kompromisu. Nie wiem, może
niepotrzebnie się czepiam. Ale jak już wspomniałem nie zamierzam się
dowiadywać bo – jak by to skomentował Davis – żaden biały sukinsyn nie będzie
mi to wciskał kitu swoją spasłą książką o białych jazzmanach.
Obserwuj wątek
    • Gość: vince Re: Nowa encyklopedia Jazzu IP: 172.25.251.* / *.134.4-194.clta.globetrotter.net 11.05.05, 14:34
      Mowiac szczerze nie bardzo zrozumialem Twoj wywod. Jestes rozgoryczony
      projektem okladki do encyklopedii jazzu, ktora podejrzewasz o rasistowski
      charakter i wykalkulowane intencje autorow. Ale kto kupuje takie ksiazki ?
      Moherowe Berety ?
      Raczej nie. A przeciez fani jazzu doskonale wiedza kto ta muzyke odkrywal i
      wykonywal najbardziej porywajaco. Tak, ze jakikolwiek rasizm tylko moglby
      wydawcom zaszkodzic.

      Ja bym jednak do srodka zajrzal i nie staral sie "ukarac" wydawcow, ktorzy byc
      moze, wcale nie sa rasistami tylko nie zastanawiali sie dluzej przy wyborze
      fotografii ( give them benefit of the doubt).
      • Gość: ratetx Re: Nowa encyklopedia Jazzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.05, 15:12
        No cóż, może mało klarownie się się wypowiedziałem. W każdym razie nie chodzi o
        projekt okładki. Projekt okłdki jest przejawem - rasim to zbyt mocne słowo - ale
        dość nieuczciwego "komentowania" historii jazzu przez białych. Wiem, że z naszej
        perspektywy tego typu wywody prezentują się dość sztucznie i są mało wyczuwalne.
        Inaczej sytuacja wygląda(ła) za oceanem. Nie bez powodu Dave Liebman - jak sam
        twierdzi - czuł się czasami niepewnie w zespole Davisa. A do encyklopedii
        oczywiście zajrzę. Nie wiedziałem, że trzeba tutaj wypowiadać się w aż tak
        bezpośredni sposób.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka