A ja nie idę na studia

15.07.07, 13:54
Nie dostałam się na ZADEN z pięciu kierunków, na jakie się zarejestrowałam.
Myślałam, że z wynikami: 90 % rosyjski, 80% polski, 76% biologia (wszystko
PODSTAWA) mam jednak jakieś szanse... Lipa. Składam papiery na studium
policealne - technik administracji, albo rachunkowości (jeszcze nie wiem,
który kierunek).
    • Gość: hejho Re: A ja nie idę na studia IP: *.range86-130.btcentralplus.com 15.07.07, 13:56
      zloz na uwm w olsztynie, tam trzeba tylko podstawy.
    • adrusia Re: A ja nie idę na studia 15.07.07, 13:58
      nom, miałaś dobre wyniki, ale to jednak podstawa. Ktoś z bardzo kiepskimi
      roszerzonymi rownałby się Tobie. Ale czemu od razu rezygnujesz? Na zaoczne
      powinnaś sie dostać, albo jakąś mniej renomowaną uczelnię. Zawsze będziesz
      magistrem administracji lub rachunkowości a nie technikiem. Na jakie uczelnie
      startowałaś? Może jeszcze nie wszystko stracone, będziesz przecież jeszcze druga
      tura przyjęć.
      • myszasta11 Re: A ja nie idę na studia 15.07.07, 14:07
        Na drugą turę nie mam co liczyć, przykładowo jest 40 miejsc, a ja mam pozycję
        188, to NIEREALNE, żeby tyle miejsc się zwolniło, żeby udało mi się "wskoczyć"
        do tej grupy wybranych. Właśnie składałam na mniej renomowane - UKW i AM w
        Bydgoszczy. Nawet nie śniłam o UMK czy którejkolwiek w Krakowie czy Warszawie. A
        zresztą - chcę zrobić to studium, albo w ogóle iść już do roboty i zacząć sobie
        wyrabiać emeryturę. Uczyłam się 14 lat, i już mam tej nauki powyżej uszu.
        • Gość: -- Re: A ja nie idę na studia IP: *.chello.pl 15.07.07, 14:21
          Z takim podejściem faktycznie nie powinnaś iść na studia.
          Powodzenia.
          • Gość: jhvnbg Re: A ja nie idę na studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.07, 15:35
            w Krakowie na AP brali podstawowy (tylko nie wiem czy na wszystkie kierunki)
    • szerlokholms Re: A ja nie idę na studia 15.07.07, 16:05
      Jeśli chcesz już zacząć prace to rzeczywiście studia zaoczne będą chyba
      najlepszym rozwiązaniem. Nie ma sensu studiować na dziennych dla zasady- i tak
      będziesz miała mgr. przed nazwiskiem. A poza tym zdobędziesz doswiadczenie w
      zawodzie, a tego nie dadza Ci żadne studia
      • Gość: Gosia Re: A ja nie idę na studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.07, 20:20
        Nie martw się.. też się pewnie nigdzie nie dostanę, chociaż nie pisałam
        podstaw.. Same rozszerzone i na nic mi się to pewnie zda.. Także planuję iść do
        pracy, jesli nic mi nie wypali.. Bez sensu.. Człowiek się uczy tyle lat, stara
        się, siedzi do nocy i w jednym dniu traci wszystko, przeżywa swoją życiową klęskę..
        Eeeh.... ;/ A miało być tak pięknie..
        • slavian_ignis Re: A ja nie idę na studia 16.07.07, 01:46
          Ja poprawię maturę za rok i wtedy pomyslę nad studiami.Może przez ten rok popra-
          cuję,nauczę się jezyków i rozwinę skrzydła?Jeśli msz pasję,zawsze odnajdziesz w
          końcu swoje miejsce i będziesz szczęsliwsza od tych wszystkich magistrów.
    • Gość: ;) Re: A ja nie idę na studia IP: *.netburg.pl 16.07.07, 07:40
      trzeba było zdawać na rozszerzeniu.
      każdy głupi wie, że z podstawą nie ma się szans.

      ja tam się dostałam ;)
      • myszasta11 Re: A ja nie idę na studia 16.07.07, 08:27
        Taa... Ciężko jest zdawać rozszerzenie, gdy jest się uczniem technikum i szkoła
        nie gwarantuje żądnych fakultetów, a nad tobą wisi widmo egzaminu zawodowego...
        Im bliżej było do matury, tym bardziej wymagali, ale niestety nie z przedmiotów
        maturalnych, tylko zawodowych (towaroznawstwo, procesy technologiczne etc.).
        • Gość: boo Re: A ja nie idę na studia IP: *.olsztyn.mm.pl 16.07.07, 08:56
          wiec masz zawod,to juz jest cos;)na rynku pracy znaczysz potencjalnie duzo
          wiecej niz ktos po liceum ogolnoksztalcacym-ta osoba nie ma zawodu...moze
          najlepiej bylo by isc do pracy i rozpoczac studia zaoczne na wybranym przez
          siebie kierunku,wiele osob tak robi.jezeli jenak marzylas o studiach dziennych
          to nalezalo wybierac szkoly gdzie biora pod uwage tylko podstawe bo wiadomo,ze
          szanse sa nikle z tymi osobami,ktore DOBRZE zdaly rozszerzenie (z tymi co
          slabiej wbrew pozorom,dzieki przelicznikowi to uczniowie z podstawa mieli
          lepiej)porozgladaj sie troche jeszcze za studiami,uwazam,ze szkola policealna
          jest bez sensu,nic ci nie da.zawod juz masz,lepiej isc do pracy i zdobyc
          zaocznie wykszlacenie wyzsze.zycze powodzenia
          • Gość: 1987 Re: A ja nie idę na studia IP: *.eranet.pl 16.07.07, 09:04
            Prawda jest taka, że w dzisiejszych czasach liczą się duże znajomości i szerokie
            plecy. Każdy rzuca się na te studia, jakby to była najważniejsza rzecz w życiu,
            a trzeba po prostu umieć dobrze kombinować.
        • Gość: fhbsfh Re: A ja nie idę na studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.07, 10:51
          racja. a tak pozatym to moim zdaniem egzamin zawodowy jest trudniejszy od matury
          - przynajmniej dla mnie.
          • myszasta11 Re: A ja nie idę na studia 16.07.07, 11:28
            A w ogóle, nie mogę iść na zaoczne i do pracy, bo stracę rentę po zmarłej mamie!
            Niech się zdarzy tak, że mnie zwolnią z pracy, i co wtedy? Bez pracy i bez
            renty, z czego opłacę studia? Ojciec jest na zasiłku dla bezrobotnych.
            • Gość: jhnryjbdry Re: A ja nie idę na studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.07, 11:33
              jestem w podobnej sytuacjii mam rentę po zmarłym ojcu ale mimo to idę na zaoczne
              bo na dzienne nie mam szans się dostać
              • myszasta11 Re: A ja nie idę na studia 16.07.07, 11:38
                Współczuje. I ciesz się, że Tobie zawsze jeszcze mama może pomóc, w razie
                czego... Mój ojciec niestety mi tego nie może zapewnić.
                • Gość: jhnryjbdry Re: A ja nie idę na studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.07, 11:43
                  to zależy o co ci chodzi. bo jeśli o pieniądze to moja mama też jest na rencie
                  więc nie jest za ciekawie.
                  • myszasta11 Re: A ja nie idę na studia 16.07.07, 13:30
                    Zasiłek mojego ojca idzie w całości na pokrycie jego długów kredytowych.
                    • Gość: duśka Re: A ja nie idę na studia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.07, 18:35
                      myszasta11 ale skad masz takie wiadomosci, ze stracisz rente jak bedziesz
                      pracowac i studiowac-jednoczesnie?
                      to nieprawda- stracisz ja tylko wtedy, gdy bedziesz zarabiac 70% sredniej plcy
                      w polsce, czyli musialabys zarabiac cos ok.1800 zl, zeby ci ja zabrali (rente)
                      a to (zarabianie tyle kasy) nie jest dzisiaj az takie latwe zaraz po skonczeniu
                      szkoly


                      te info sa w pelni prawdziwe i sprawdzone, bo sama sie wczesniej upewnialam w
                      takich sprawach-(otrzymuje rente po moim zmarlym ojcu)


                      idz na studia zaoczne-to Ci sie na prawde bardziej przyda


                      powodzenia
          • Gość: agnieszka . . . Re: A ja nie idę na studia IP: *.eranet.pl 16.07.07, 11:35
            Zgadzam się, egzamin zawodowy dla mnie osobiście ył bardzo trudny! Matura na
            podstawie przy nim to małe piwo. W maturalnej klasie mieliśmy codziennie zajęcia
            do 15:00 - 16:00, a bywało i tak, że do 17:00, wszystko przez dużą ilość
            pracowni i przedmiotów zawodowych. Więc, droga myszasta11, podziwiam Cię, że tak
            wspaniale Ci poszło na maturze! To co, że "tylko" (wg niektórych) podstawa. Tak
            mówią ci, którzy chodzą do LO, a rodzice opłacają im dodatkowe korepetycje. Nie
            przejmuj się, myszasta11, zrób sobie studium policealne, potem załap się na
            jakiś staż w biurze, i może zechcą Cię tam zatrzymać na dłużej :)
            • justyn.augustyn Re: A ja nie idę na studia 16.07.07, 14:26
              No, darujcie...
              Wyobraź sobie, że w LO zajęcia nie trwały też do 12, a rodzice nie musieli mi
              płacić za korepetycje. No i chyba nikt cię nie zmuszał, żeby iść do szkoły, w
              której jest taki strasznie trudny egzamin zawodowy? Trzeba było iść do LO i mieć
              tylko małe piwo - maturę. Hehehe
              • Gość: ;) Re: A ja nie idę na studia IP: *.netburg.pl 16.07.07, 17:10
                ja współczuję tej dziewczynie.
                to ciężka sytuacja i nie wiem, jak postąpiłabym w jej sytuacji.
                ale prawda jest taka, że naprawdę ( jak napisałaś ) LO to nie jest małe piwo.
                A przygotowanie się do napisania matury bardzo dobrze też kosztuje ( niekoniecznie korepetycje, ale po prostu książki, testy... ) i zabiera mnóstwo czasu.
                I, z tego co pamiętam, były dni gdy do domu wracałam po 18.
                poza tym w dzisiejaszych czasach naprawdę trzeba wiedzieć co chce się robić idąc do szkoły średniej.
                takie czasy.
        • Gość: ;) Re: A ja nie idę na studia IP: *.netburg.pl 16.07.07, 17:07
          to dlaczego, jeśli myślałaś o studiach, nie poszłaś do LO?
          widzisz, w dzisiejszych czasach trzeba inwestować w siebie od początku.
          może gdybyś w gimnazjum przyłożyła się do nauki i dostała się do LO wszystko byłoby inne?
          Technikum to zawód.
          stawia się albo na przyuczenie do prostych zawodów ( lub i tych trudniejszych ) albo na studia.
          jesteś dorosła.
    • Gość: Spid Nie rób tego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.07, 12:42
      Idź lepiej na choćby najgorsze studia, przynajmniej będziesz mieć tego magistra,
      a po studium to masz tylko technika i niczym nie różnisz się od tych co chodzili
      do technikum.
      • Gość: boo Re: Nie rób tego IP: *.olsztyn.mm.pl 16.07.07, 14:03
        sadzilam,ze mozna utrzymac rente po zmarlym rodzicu nawet na studiach
        zaocznych..ale fakt,jak bedziesz pracowala to ja utracisz...z drugiej
        strony,zaczynajac dopiero co prace nie mozna od razu myslec o tym,ze sie ja
        staci,takie nastawienie nie ulatwi nam pracowania do 65 roku zycia...w
        polsce,wbrew pozorom juz nie jest tak trudno o prace,nie tak jak kiedys,jak ktos
        chce ja znalezc to znajdzie i bez znajomosci.chyba,ze sie ma za duze
        wymagania,to wtedy moze byc trudno..duza liczba mlodych ludzi,ale i tych
        starszych wyjechala do anglii,irlandii..dlatego bvezrobocie u nas spadlo..ktos
        napisal,powyzej,calkiem madrze,ze mozesz isc na staz.sa takie wlasnie,musisz
        dowiedziec sie w urzedzie pracy,uczysz sie zawodu,placa grosze,ale moze dzieki
        temu nie stracisz renty i bedziesz mogla studiowac zaocznie.a jak bedzissz juz
        miala stabilniejsza prace po roku studiow to po co ci te grosze z renty...nic
        nie daje takiej satysfakcji jak samodzielnie zarobione pieniadze.pomysl o tym
        wszystkim..znam wiele osob,ktore skonczyly studium policealne,nic im ono nie
        dalo,a juz na pewno nie prace...a wynik z matury masz bardzo ladny...szkoda,ze
        nie skladalas na uwm,tam bys sie dostala,pozdrawiam
        • Gość: hejnau Re: Nie rób tego IP: *.lodz.dialog.net.pl 16.07.07, 14:25
          już nie dramatyzuj z tym, że tak trudno zdać rozszerzenie. Mam wielu znajomych
          po technikum, którzy zdali maturę rozszerzoną (np. z matmy) lepiej od większości
          ludzi ode mnie z klasy z LO (profil ekonomiczny).
    • katarzynka1711 Re: A ja nie idę na studia 16.07.07, 15:21
      czesc napisz mi prosze jak mam wejsc na liste zeby zobaczyc kto sie zakwalifikowal a kto nie??to dla mnie wznze tez sie nie dostalam na slaki ale chce chociaz zobaczyc ktora ma pozycje na liscie rezerwowej
      • nurse_86 Re: A ja nie idę na studia 16.07.07, 17:16
        trzeba było zamias 5 najbardziej obleganych wziąć chociaż jeden mniej, np.
        pielęgniarstwo, albo praca socjalna na UKW, zdawałam wszystko tylko podstawowe
        i się dostałam na dzienne
        • Gość: Gosia Re: A ja nie idę na studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.07, 22:08
          ktoś tu wspomniał, że wystarczy DOBRZE zdać rozszerzoną i już jest się właściwie
          na dziennych. Zdałam angielski rozszerzony na 77%.. Czy to źle? Nie jakoś super,
          ale myślę, że całkiem dobrze. Na razie nie dostałam się ani na UG, ani na UMK..
          Nie wiem czy mnie nawet w jakimś kolegium językowym będą chcieli.. 12 lat nauki
          tego języka..Super, prawda?
          I już nie wierzę, że poprzez ciężko pracę można napisać maturę tak, że się
          dostanie na studia dzienne na jakimś w miare dobrym uniwerku...
          trzeba mieć jeszcze duużo szczęścia... mi go niestety zawsze brakowało..
          • pies_je_kota Re: A ja nie idę na studia 16.07.07, 22:27
            o taaak, masz zdecydowana racje -bardzo duzo zalezy od szczescia !
            • Gość: Maryś Re: A ja nie idę na studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.07, 23:28
              kochani - paranoja - zdawała 4 przedmioty rozszerzone, wszystkie na ponad 80 %,
              a Wos na ponad 90% i nie dostałam się nigdzie! nawet na głupią komparatystyke
              mnie nie wzięli!
              • Gość: Maryś Re: A ja nie idę na studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.07, 23:30
                Czyli będę musiała wyemigrować... i dziwią się, że młodzi ludzie stąd
                wyjeżdżają.
              • Gość: ;) Re: A ja nie idę na studia IP: *.netburg.pl 16.07.07, 23:33
                jeśli składałaś na UJ, to po prostu kwestia braku rozwagi.
                zresztą, to uczelnia dla dziwnych ludzi. ktoś kto zdał maturę ze wszystkiego na 100% nie może być normalny ( z całym szacunkiem ).
                jeśli złożyłaś papiery tylko tam - zwyczajnie nie pomyślałaś.

                no cóż, Krakowiacy :)
                tutaj My, Łodzianie, mamy przewagę - łatwiej się u nas dostać na studia ;)

                ja nie mam kompleksu niższości.
                całe LO próbowano go we mnie zaszczepić.
                chodziłam do podobno "kiepskiego" LO. Maturę zdałam wyborowo.
                jestem trzecia na liście na polonistykę UŁ.
                spełniłam marzenie swojego życia.
                wreszcie ja jestem lepsza ;)
          • Gość: ;) Re: A ja nie idę na studia IP: *.netburg.pl 16.07.07, 23:29
            phi. ja się dostałam.
            no, ale miałam 94%, więc nie miałam się o co martwić.
            fakt, nie odmawiam sobie szczęścia.
            :)
            • Gość: anka_banka Re: A ja nie idę na studia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.07, 23:34
              a ja nie mialam zadnej 90tki +jedna 80, i dwie 70tki
              i sie dostalam!


              jak to mowia "trzeba mierzyc sily na zamiary"- to do marys, ktora z 90tkami sie
              nie dostala- moze po prostu za wysoko mierzylas-pomysl
              • liz747 Re: A ja nie idę na studia 16.07.07, 23:39
                zgadzam sie, trzeba mierzyc sily na zamiary a nie skladac gdzie popadnie, co z
                tego ze 5 kierunkow jesli wszystkie 5 jest obleganych. ja mam stara mature,
                mialam marne oceny z polskiego ktory sie liczyl teraz na studia w tym roku i co,
                zlozylam na 2 kierunki mniej oblegane, na jednym jestem w polowie stawki, na
                drugim 2 miejsca pod kreska, czyli 100% szans ze sie dostane :) tu trzeba myslec
                o szansach a nie strzelac w miejsca gdzie uderza naprawde duzo ludzi.
                • Gość: Maryś Re: A ja nie idę na studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.07, 23:47
                  wydawało mi się, że co jak co, ale na filologii polskiej nie będzie takiego
                  tłoku
                  • Gość: Maryś Re: A ja nie idę na studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.07, 23:48
                    naiszcie mi jakie to są te mniej oblegane kierunki, to spróbuję za rok ;-)
                    • Gość: Gosia Re: A ja nie idę na studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.07, 23:58
                      Po co mam iść na coś mniej obleganego skoro mnie to nie interesuje i bym się tam
                      bardzo męczyła?! Też mi wyjście.. Wolę poprawić maturę i próbować jeszcze raz..
                      • liz747 Re: A ja nie idę na studia 17.07.07, 00:04
                        ale tu nikt nie mowi o poprawianiu matury w tym wypadku, autorka mowi o tym ze
                        nie pojdzie na studia w ogole. co innego jesli ma sie naprawde tyle czasu i
                        checi by poprawiac mature za ROK, a to jest juz rok w tył na dobra sprawe,
                        zalezy jak kto do tego podchodzi.
                        mniej oblegane - to sie sprawdza bezposrednio w statystykach danej uczelni,
                        podejrzewam ze kazdy uniwersytet ma takie statystyki np z zeszlego roku, wtedy
                        widac gdzie ile kandydatow na miejsce jest
                        poza tym powiem tak, nie kaze nikomu isc na fizyke jesli jej nienawidzi tylko
                        dlatego ze jest tam 0.5 kandydata, bo to sie mija z celem, chodzi mi o to ze
                        jest wiele kierunkow pokrewnych rowniez, wybor zarowno humanistycznych jak i
                        technicznych jest naprawde spory, w zaleznosci od specjalnosci na przyklad. ja
                        na zwykla germanistyke nie dostalabym sie i zdawalam sobie z tego sprawe, wiec
                        zlozylam na germanistyke z filozofia gdzie bylo duzo mniej kandydatow na miejsce
                        i prawie sie udalo, czekam na II rekrutacje.
                        • Gość: Gosia Re: A ja nie idę na studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.07, 00:10
                          Spokojnie tylko.. :) Rozsądnie zrobiłaś.. Też nie wybrałam na jednej obleganej
                          uczelni czystej anglistyki, bo tam jest 12-13 osób na miejsce, jak wszędzie...
                          Normalna sprawa z tymi nieco pokrewnymi albo połączonymi z czymś innym..
                          Eeee...dobra... masz racje ;D Się zakręciłam, bo we mnie adrenalina ciągle
                          buzuje.. nigdzie mnie nie chcą z samymi rozszerzonymi zdanymi.. nie najgorzej
                          właściwie..
                      • Gość: Kamila Re: A ja nie idę na studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.07, 00:07
                        w pełni się zgadzam - kiedy składałam papiery wydawało mi się, że tylko
                        socjologia jest tym "obleganym" kierunkiem, a reszta "bezpieczniejszy" teren/
                        przeliczyłam się - na razie nie dostałam się nigdzie, pomimo, że moje wyniki to
                        ponad 80% ze wszystkiego.
                        Ale nie zamierzam zmieniać kierunków - rok na nie interesujących mnie studiach,
                        to tylko strata pieniędzy i czasu. Wolę wyjechać do siostry do Stanów,
                        podszkolić angielski, zarobić trochę pieniędzy i ewentualnie wrócić ( a jak się
                        uda, to zaczepić tam na jakiś studiach). Miałam zrobić to już w tym roku - mam
                        CAE, więc teoretycznie mogłabym się starać dostać na jakiś amerykański
                        uniwersytet, ale chcialam jednak być w Polsce... no cóż... nie wyszło/.
                        • liz747 Re: A ja nie idę na studia 17.07.07, 00:13
                          kurcze ale z tymi rozszerzonymi to mnie zaskoczyliscie. 80% z PR i sie nie
                          dostalas nigdzie? chore :/ to sorry w Polsce mamy albo same cyborgi zdajace
                          mature na 100% albo nie wiem, matura byla tak prosta ze byle cep ja napisal lepiej.
                          • Gość: Kamila Re: A ja nie idę na studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.07, 00:19
                            ha! Liz747, sama jestem zaskoczona. Pewnie, że jest jakaś szansa na II termin,
                            ale wolałabym już być pewna - tak czy nie. Po otrzymaniu wyników była wielka
                            euforia - o jak mi dobrze poszło! a potem naszła mnie myśl - może to jednak nie
                            wystarczy... chyba to wszystko przez to moje negatywne myślenie ;-)
                            z socjologii nie dostałam jeszcze wyników, ale skoro na tych "mniej obleganych
                            kierunkach" nie wyszło, to na ten supermodny nie ma co liczyć.
                        • Gość: ;) Re: A ja nie idę na studia IP: *.netburg.pl 17.07.07, 07:36
                          to czemu Wy składacie tylko na UJ i tego typu uczelnie?
                          nie ma innych uniwersytetów?

                          ech ;)
                          • Gość: weronika Re: A ja nie idę na studia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.07, 09:13
                            no wlasnie, ja tez skladalam na socjo-ale nie na uj, tylko do wroclawia i
                            torunia i sie dostalam i tu i tu-a wcale nie mialam wszystkiego na
                            rozszerzeniu i po 90
Inne wątki na temat:
Pełna wersja