Gość: gomez
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
15.05.05, 14:55
Po jakiejś tam kolejnej mocno zakrapianej imprezce zauważyłem, że lubię
posłuchać sobie Rogera Watersa - " Amused to Death ", a szczególnie ostatnich
czterech utworów, tak to wspaniale mnie leczy .Czy macie jakieś
inne "douszne" lekarstwa na tę dolegliwość.