Gość: porażka IP: *.acn.waw.pl 08.06.05, 19:02 Z Fredkiem to było coś, choć na granicy obciachu, ale dzisiejsze występy z nowym wokalistą przypominają mi reaktywowany Dżem albo Perfect bez Hołdysa. Dziwię się, że takie rzeczy znajdują odbiorców. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Lecho Re: Queen - podstarzali szansoniści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 19:20 Zawsze byłem "umiarkowanym" fanem Queen, choć pamiętam jak bardzo cieszyłem się, mając w ręku "Brytanię" z fenomenalnymi zdjęciami kapeli. Myslę, że dopóki nie zapoznamy się z materiałem z koncertów, nie wydawajmy przedwczesnych sądów, jak znam Fredka, to on też popierałby granie po śmierci. Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: Queen - podstarzali szansoniści 08.06.05, 22:20 od smierci Freddiego mercury minelo wiele lat - przez ten czas nic konkretnego muzycy @ueen nie stworzyli - taka jest prawda. Wszystkie wydane po smierci F.M plyty to skladanki, zapomniane piosenki, remastery itp, itd co tu sie oszukiwac - @ueen to Freddie. Dziwi mnie takie kurczowe trzymanie sie nazywy przez muzykow, przeciez i May i Taylor mieli i pewnie maja swoje solowe projekty. Wyglada to jednak na zbijaniu kasy na popularnosci zespolu. Ciezko tez kontynuowac dzialalnosc gdy nie ma wokalisty, ktory byl tak charakterystyczna postacia jak F.M Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XX Re: Queen - podstarzali szansoniści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.05, 17:51 i "zgrani" przez stacje radiowe do obrzydzenia Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: Queen - podstarzali szansoniści 09.06.05, 20:04 wiesz, w radio puszczaja non stop te utwory, faktycznie moga one sie osluchac.. ale zespol nagral wiele plyt i jest tam mnostwo interesujacych utworow. polecam. ja najbardziej lubie pierwsze plyty @ueen Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zzz Bohemian Rhapsody forever!!! IP: *.isb.com.pl 09.06.05, 20:09 i Under Pressure of course Odpowiedz Link Zgłoś
ronner queen... 09.06.05, 21:07 oj faktycznie quuen cieszy sie moim zdaniem troche niezrozumialym kultowym uwielbieniem przez najwieksze rozglosnie radiowe. nie bardzo lubie tworczosc tej grupy (moim zdaniem troche na granicy kiczu - moze poza pierwszymi płytami), ale szanuje fakt, ze w pewien sposob byli ich muzyka moze byc uznana za przelomowa. Odpowiedz Link Zgłoś
bumcykcyk2 Re: queen... 10.06.05, 01:21 sorry, ale Freddie to była agresywna promocja homoseksualizmu, te jego gołe klaty w teledyskach i pedziowate ruchy, bleeeee Osobiście nie trawię! natomiast obiektywnie muszę przyznać, że muzycznie mieli wiele megahitów (dziś rzeczywiście zarąbanych do bólu w stacjach radiowych i stąd niestrawnych), a póki Fredek mógł koncertować, to też było show przez wielkie S. No, ale było i minęło. Reaktywacja grupy bez Fredka to najdelikatniej mówiąc pomyłka. Odpowiedz Link Zgłoś
ronner Re: queen... 10.06.05, 22:53 osmiele sie przypomniec, iz homoseksualizmu nie da sie promowac, albo sie jest gej/les albo nie ale to tak na marginesie dyskusji... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: E-e Ech... Powiedzieli, co wiedzieli IP: *.chello.pl 10.06.05, 22:55 1) Re porażka: Widziałeś koncerty z nowym wokalistą? Byłeś na jakimś? Wiesz jaka tam była atmosfera? Dzem bez Riedla? IMHO ma się całkiem dobrze. Perfect? Kwestia gustu. Yes bez Wakemana - proszę bardzo, miał się wspaniale. Pink Floyd bez Watersa? Divison Bell - piękny album. Deep Purple radził sobie świetnie (i radzi nadal) bez Blackmoora, od 2002 bez Lorda, czasowo bez Gilliana. Iron Maiden? The X Factor bez Dickinsona - imho najlepsza płyta (chociaz fani na nią plują - tak samo jak na Blaze'a). Sporo przykładów by się znalazło. 2) Re bumcykcyk2: Kto powiedział, że homoseksualista równa się pokazywanie gołej klaty? Pomijając juz to w ilu teledyskach pokazuje gołą klatę Freddy? A w ilu pokazują klaty zespoły punkrockowe i poprockowe i rockowe (Robert Plant z Led Zeppelin to pewnie tez gej, przeciez na teledysku StH pokazuje kaltę...)? Nie mówiąc już o takim "artyście" jak Ivan i Delfin na Eurowizji? To też geje? Pokaż mi gdzie jest ta promocja homoseksualizmu, bo ja nie widzę - ani nawoływania, ani bezpośrednich nawiązań. Jesteś tak samo schematycznie myślącym człowiekiem, jak większość tego zasmarkanego społeczeństwa. Pomijam już to, że pewnie ani nie słyszałeś, ani nie byłeś na reaktywowanym koncercie? 3) Re ronner: Założę się, że nie słyszałeś najbardziej wartościowych dzieł Queen (pomijajać to, że nie słyszałeś pewnie większości). Kicz - to tylko część twórczości, w dodatku drobna. 4) Re XX, Mallina, ZZ: Stacje radiowe, a w szczególności te wspłóczesne, to pieprzący głupoty prowadzący i komputerowa playlista. Nie puszczają oni zbyt wielu piosenek Queen - w kółko te same, krótkie, kiczowate i ograne. Takiego Jesus, Mustapha, Propeth's Song nie ma szans usłyszeć w radiu o normalnej porze dnia. Twórczość Queen jest o wiele bogatsza. Gdybyście chociaz troche wyszli poza schematy myślowe, odkrylibyście troche inne dźwięki. 5) Re Lecho: To jest dobry osąd - trzeba się wstrzymać przed usłyszaniem/zobaczeniem. Ja miałem okazję usłyszeć bootlegi (koncertów na żywo niestety nie widziałem), ale uważam że było warto wyruszyć w trasę - wszystko brzmi dobrze. 6) Re Mallina: Powiedziała co wiedziała... A wiedziała neiwiele. Owszem, mają solowe projekty, owszem, grali i nagrywali solowo - widać nie interesujesz się i mówisz o czymś, o czym nie masz pojęcia. I nie - nie jadą na popularności - mają dość kasy, a grają koncerty, bo lubią. PRAGNĘ TEŻ PRZYPOMNIEĆ, ŻE NIE WSZYSTKIE PIOSENKI QUEEN ŚPIEWAŁ FREDDY. Odpowiedz Link Zgłoś
tomash8 Re: Ech... Powiedzieli, co wiedzieli 10.06.05, 23:01 No dokładnie... tak samo jak dziś nikt nie pamięta, że Doorsi nagrali 2 płyty bez Morrisona. Ale łatwiej od razu przekreślić, zamiast posłuchać... nie wiem, ja jakoś mogę słuchać Purpli bez Gillana, Black Sabbath bez Ozzy'ego, AC/DC bez Scotta, Dżemu bez Riedla... sądze że nowe Queen też przypadło by mi do gustu... aha, jeszcze jedno: ta trasa nie odbywa się pod szyldem "Queen" ale Queen+Paul Rodgers. Poza tym 3 kolesie, którzy tworzyli ten zespół od początku, są autorami bardzo dużej części muzyki, chyba mogą używać swojej nazwy, nie? Czym byłby np. Queen z Freddiem, ale bez May'a? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: E-e Re: Ech... Powiedzieli, co wiedzieli IP: *.chello.pl 10.06.05, 23:05 Wszyscy myślą Queen=Freddy, a o basie Deacona (!Under Pressure!), solówkach i riffach Maya (Killer Queen!) i perkusji Taylora (WWRY - udawanie klaszczącego tłumu na perkusji na koncertach - piękne!) pamiętają nieliczni. Reszta to banda ignoratnów Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: Ech... Powiedzieli, co wiedzieli 10.06.05, 23:17 a wiesz dlaczego duzo ludzi tak wlasnie mysli? dlatego, ze przez caly czas swego trwania zespol ten wystepowal w jednym skladzie.. i byc moze dlatego trudno przywyknac do tej mysli, ze obecnie jest inaczej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: E-e Re: Ech... Powiedzieli, co wiedzieli IP: *.chello.pl 10.06.05, 23:26 Niestety - nie pozostaje nic innego, jak zgodzić się. Szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: Ech... Powiedzieli, co wiedzieli 10.06.05, 23:12 > Re XX, Mallina, ZZ: Stacje radiowe, a w szczególności te wspłóczesne, to > pieprzący głupoty prowadzący i komputerowa playlista. Nie puszczają oni zbyt > wielu piosenek Queen - w kółko te same, krótkie, kiczowate i ograne. Takiego > Jesus, Mustapha, Propeth's Song nie ma szans usłyszeć w radiu o normalnej porze > dnia. Twórczość Queen jest o wiele bogatsza. Gdybyście chociaz troche wyszli >poza schematy myslowe odkrylibyscie troche inne dzwieki proponuje czytac ze zrozumieniem przeciez ja wlasnie napisalam, ze stacje radiowe puszczaja non stop te same piosenki a zespol @ueen nagral mnostwo plyt i wiele utworow z nich malo kiedy zaistnialo w radio(no chyba ze w jakichs audycjach poswieconych im). i z odkrywaniem "troche innych dzwiekow" nie mam problemow gdyz doskonale znam plyty tespolu @ueen - wszystkie (no moze poza ostatnimi skladankami i tymi wydanymi po smierci Mercurego) a co dalszego Twojego komentarza na temat mojej wypowiedzi - powiedzialam co wiedzialam, a mowie to co wiem. w ktorym momencie mowie o czyms o czym niby nie mam pojecia? wspominam o solowych projektach Maya, Taylora - potwierdzasz ze tak bylo, a jednoczesnie uwazasz ze nie wiem o czym pisze. mozesz konkretniej napisac co masz na mysli?? Ja uwazam, ze troche probuja jechac na popularnosci(szczegolnie te wszystkie skladanki typu best of tak mi wygladaja), Mercury byl zbyt charyzmatyczna postacia, aby szlo go kimkolwiek zastapic - temu chyba zaprzeczyc nie mozesz? Owszem, nie wszystkie piosenki wykonywal Mercury - ale watpie aby na koncertch tylko te byly spiewane.. Masz racje - byc moze lubia koncertowac i chca jeszcze troche pojezdzic poki maja sile Osobiscie nie poszlabym na koncert @ueen z nowym wokalista..choc w moim miescie taki koncert sie odbedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: E-e Re: Ech... Powiedzieli, co wiedzieli IP: *.chello.pl 10.06.05, 23:24 1) A czy ja napisałem, że nie napisałaś? Napisałem odpowiedz do poruszonej w trzech postach kwestii. Gdzie się mylisz? Tutaj: 2) Składanki, remastery - na wiele z tych rzeczy zespół nie ma wpływu, a najwięcej na płytach zarabiają wydawcy i wytwórnie. 3) "Queen to Freddie" - Queen to nie Freddie, Queen to Freddie, Roger, John i Brian. 4) Solowe projekty - napisałaś: "Dziwi mnie takie kurczowe trzymanie sie nazywy przez muzykow, przeciez i May i Taylor mieli i pewnie maja swoje solowe projekty." - masz rację, nie zrozumieliśmy się chyba. Chodziło mi o pokazanie gdzie oni trzymali się nazwy Queen przez tyle lat? Zobacz, po ilu latach nazwa Queen powróciła, w dodatku Queen + Paul Rodgers", co niektórzy usilnie ignorują. 5) Freddie był charyzmatyczny, ale nadal nie wiem co ma jedno do drugiego? Zespół to ZESPÓŁ. Queen osiągnął sukces w pewnym określonym składzie, muzyka tworzona była przez ZESPÓŁ. 6) Nie wszystkie, ale wiele - '39 - na nowej trasie było wykonywane. Z powodzeniem. Who Wants to Live Forever - May też śpiewa i co trzeba draniowi przyznać - ma niezły głos. 7) I niech koncertują! Na zdrowie im! Nie poszłabyś? Nie chciałabyś sie przekonać, czy rzeczywiście jest źle, czy to tylko plotki? Nie chciałabyś posłuchać tych piosenek na żywo? Nie chciałabyś się jeszcze ten jeden raz zaufać magii Queen? Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: Ech... Powiedzieli, co wiedzieli 11.06.05, 00:42 Gość portalu: E-e napisał(a): > 2) Składanki, remastery - na wiele z tych rzeczy zespół nie ma wpływu, a > najwięcej na płytach zarabiają wydawcy i wytwórnie. @ueen to nie jest jakis tam zespolik, ktory az tak sugerowalby sie tym co tam wytwornia chce. nie wierze, ze nie maja wplywu na to co jest wydawane. > Queen to Freddie, Roger, John i Brian. o tak, to dokladnie CZTERY osoby, te wlasnie ktore wymieniles > Chodziło mi o pokazanie gdzie oni trzymali się nazwy Queen przez tyle lat? >Zobacz, po ilu latach nazwa Queen powróciła, w dodatku Queen + Paul Rodgers", >co niektórzy usilnie ignorują pytanie brzmi czy koniecznie ta nazwa musiala powracac, Rodgers jakos na zastepce Mercurego mi nie pasuje - a przeciez ma spiewac piosenki, ktore tamten spiewal(porownywanie jest nieuchronne). co innego gdyby wyruszyli w trase i Rodgers wykonuje jakis swoj material, a zespol mu towarzyszy, plus utwory @ueen w ktorych wokalnie udzielali sie Taylor i May. to jakies latwiejsze byloby dla mnie do przelkniecia > 5) Freddie był charyzmatyczny, ale nadal nie wiem co ma jedno do drugiego? to ze jednak jest niezastapiony. ja wiem, ze teraz moze pasc wiele przykladow zespolow, ktore poradzily sobie po odejsciu charyzmatycznych wokalistow np Dzem. Dewodzki mial nawet zblizona barwe glosu do Riedla, czasem brzmial identycznie.. ale to juz byl nieco inny zespol - inna atmosfera, otoczka itp cos sie zmienilo. zespol INXS niby nadal istnieje, tworzy muzyke i ciagle szuka wokalisty, bo w tym wszystkim nie chodzi tylko o to, ze ktos poprawnie wykona dane piosenki, chodzi o MAGIE, ktora otaczala Mercurego, Riedla, Hutchence.. mam nadzieje, ze w miare zrozumiale to wyjasnilam? > Zespół to ZESPÓŁ. Queen osiągnął sukces w pewnym określonym składzie, muzyka > tworzona była przez ZESPÓŁ. zgadzam sie tego zespolu w tym skladzie juz nie ma > 7) I niech koncertują! Na zdrowie im! Nie poszłabyś? Nie chciałabyś sie > przekonać, czy rzeczywiście jest źle, czy to tylko plotki? Nie chciałabyś > posłuchać tych piosenek na żywo? Nie chciałabyś się jeszcze ten jeden raz > zaufać magii Queen? nie, nie, nie, nie dla mnie to juz bylby Rodgers i muzycy z @ueen. wole zapamietac te piosenki z oryginalnego wykonania wole obejrzec na dvd koncert z Mercurym nawet chyba wolalbym pojsc na musical "Magia @ueen", bo tam jest namiastka tego co minelo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: E-e Re: Ech... Powiedzieli, co wiedzieli IP: *.chello.pl 11.06.05, 15:56 >@ueen to nie jest jakis tam zespolik, ktory az tak sugerowalby sie tym co tam >wytwornia chce. nie wierze, ze nie maja wplywu na to co jest wydawane. Zaglądałaś im w kontrakty? > o tak, to dokladnie CZTERY osoby, te wlasnie ktore wymieniles To o trzy więcej, niż Ty wymieniłaś. >Rodgers jakos na > zastepce Mercurego mi nie pasuje Groch o ścianę - przecież on, do jasnej cholery, nie jest w zespole - on tylko śpiewa te piosenki. I, do jasnej cholery, wykonuje także SWÓJ materiał. W dodatku nie we wszystkich piosenkach śpiewa - tak to jest, jak się mówi o czymś, o czym się nie ma zielonego pojęcią. Czerpiesz wiadomości z plotek przeciwników koncertów, czy jak? > to ze jednak jest niezastapiony. A kto mówi o zastępowaniu? > ja wiem, ze teraz moze pasc wiele przykladow zespolow, ktore poradzily sobie po > odejsciu charyzmatycznych wokalistow np Dzem. > Dewodzki mial nawet zblizona barwe glosu do Riedla, czasem brzmial identycznie. > . Już padły. > ale to juz byl nieco inny zespol - inna atmosfera, otoczka itp > cos sie zmienilo. Nikt nie mówi, że ten sam! Mówię tylko, że to dwóch tych samych muzyków, którzy postanowili jeszcze raz dobrze się zabawić grając muzykę, którą przez tyle lat tworzyli. > zespol INXS niby nadal istnieje, tworzy muzyke i ciagle szuka wokalisty, bo w > tym wszystkim nie chodzi tylko o to, ze ktos poprawnie wykona dane piosenki, > chodzi o MAGIE, ktora otaczala Mercurego, Riedla, Hutchence.. Kwestia gustu. Zauważ, że zespoł tylko i wyłącznie DAJE KONCERTY, nie nagrywa materiału! Chodzi o dobrą zabawe, o to, by ludzie mogli jeszcze raz usłyszeć i powspominać. Oni nie nagrywają, to nie jest przyjecie Rodgersa do zespołu, tylko nie chcesz tego pojąć. > mam nadzieje, ze w miare zrozumiale to wyjasnilam? Nie. > zgadzam sie > tego zespolu w tym skladzie juz nie ma Jest w innym. Popatrz ile składów mieli Yesi, King Crimson, Deep Purple. > nie, nie, nie, nie > dla mnie to juz bylby Rodgers i muzycy z @ueen. Bo to jest Rodgers i muzycy Queen. > wole zapamietac te piosenki z oryginalnego wykonania Konserwatystka. > wole obejrzec na dvd koncert z Mercurym Niechęć do nowych wrażeń, doświadczeń. > nawet chyba wolalbym pojsc na musical "Magia @ueen", bo tam jest namiastka tego > co minelo Że co? Odpowiedz Link Zgłoś