IP: *.acn.waw.pl 23.06.05, 19:23
Musze kupic plyte osobie ktora kiepsko znam. Wiem tylko ze bardzo lubi Toma
Waitsa. Jak myslicie, jaka plyte kupic osobie, ktora lubi taki rodzaj muzyki?
(wszystkie plyty waitsa juz ma, wiec to odpada) Pomozcie, prosze...
Obserwuj wątek
    • braineater Re: tom waits 23.06.05, 19:33
      Devendra Banhard - Rejoicing the hands albo Nino Rojo
      Joanna Newsom - Milk Eyed-Mender
      Cocorosie - Noah's Ark
      albo coś z klasyków
      Beck - Paper Tiger lub Odelay
      Nick Cave - September Songs

      lub nieco inaczej ale z wieloma punktami stycznymi - cokolwiek w wykonaniu The
      Tiger Lillies
      Chyba, że kiepsko znana osoba lubi Waits'a jedynie ze wzgledu na depresyjne
      klimaty, to tego, Cohen Leonardsmile

      Pozdrowieniasmile
      • Gość: scribs Re: tom waits IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.05, 19:46
        braineater napisał:

        > Beck - Paper Tiger lub Odelay

        nie chcę sie czepiać, ale to bie chyba chodziło o płytę Beck'a "Sea Change" na
        której jest właśnie utwór Paper Tiger.
        Można też "Mutations" która troszkę przypomina "Sea Change".
        Myślę, że mogłoby się spodobać Morphine, o ile też ta osoba nie ma wszytskich
        już płyt, a duże prawdopodobieństwo jest, że ma przynajmniej jedną.




        • braineater Re: tom waits 23.06.05, 20:31
          Słusznie - ale dla mnie już sie tak ustawiło że jest to ta płyta, na której
          jest Paper tigersmile

          Pozdrowieniasmile
          P.S - Jak Morphine to może Morphine na nowo, z smutna laską na wokalu i reszta
          oryginalnego składu, czyli Twinemen
          • cptniamo Re: tom waits 23.06.05, 21:57
            braineater napisał:

            > Słusznie - ale dla mnie już sie tak ustawiło że jest to ta płyta, na której
            > jest Paper tigersmile

            Hmm, ale jak ma się Beck do Waitsa? Chyba tylko poziom fajności jest podobny...

            > Pozdrowieniasmile
            > P.S - Jak Morphine to może Morphine na nowo, z smutna laską na wokalu i reszta
            > oryginalnego składu, czyli Twinemen

            Cholera, pierwsze słyszę o takim (po)tworze - i mam nadzieję, że nie usłyszę
            samej muzy... To nie lepiej już sprezentować gościowi Tindersticks albo
            Tarwater? Tarwater co prawda elektroniczne, ale wokal stylowy nadrabia za
            niewaitsowskie instrumentarium... Przynajmniej jeśli chodzi o płyty "Silur" i
            "11/6 cośtam cośtam...
            • braineater Re: tom waits 23.06.05, 22:53
              Jak się ma Beck do Waitsa - podobna wrażliwośc po prostu, duży talent do
              opowiadania dziwnych historii oraz brak zachamowań w eksperymentowaniu z
              instrumentarium
              Natomiast co do Twinemen, błagam, nie uprzedzaj się bez wysłuchania ich jedynej
              płyty, bo w sumie tez miałem takie podejście, ale jeśli jestes sobie w stanie
              wyobrazić Morphine w totalnej depresji, zapodającej dołerskie klimaty przy
              których Joy Division to wesołe popowe pioseneczki na upalne lato w radiu Zet,
              to naprawdę siegniej, bo warto.

              Pozdrowieniasmile
              • cptniamo Twinemen 23.06.05, 23:36
                Skoro tak mówisz, to postaram się dotrzeć do tego Twinemen. Dzięki za info, w
                ogóle nie wiedziałam, że taki zespół istnieje!
                Pozdro!
      • Gość: henry's_dream Re: tom waits IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.05, 23:45
        braineater napisał:

        > Nick Cave - September Songs

        Nie ma takiej płyty Cave'a. Istnieje album o takim tytule, ale jest to zbiór pieśni Kurta Weilla wykonywanych przez bardzo różnych artystów. Nick Cave pojawia się tam, faktycznie, lecz tylko w jednym utworze - "Mack The Knife".

        Niemniej jednak miłośnikowi Waitsa z czystym sumieniem polecam albumy Cave'a.
    • cptniamo Re: tom waits 23.06.05, 19:43
      Tak, ja też myślę, że Tiger Lillies...
      www.multikulti.com/go/_search/index.php?sess_id=15b2244c96f1240ca14fd2884da0716a&query_words=tiger+lillies
      To najbliższe skojarzenie.

      Jeśli o "depresyjne" (a więc odleglejsze) skojarzenia chodzi, to może Morphine?
      • Gość: scribs Re: tom waits IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.05, 19:47

        cholera, wyprzedziłaś mnie z tym Morphine,
        smile
        • cptniamo Re: tom waits 23.06.05, 21:52
          Nie demonizuj, skojarzenie jest oczywiste. A nawet dwa oczywiste. Albo
          melancholia (MOrphine) albo groteska (Tiger Lillies).
          Tylko nie wiemy, którego Waitsa woli przyszły obdarowany - wczesnego czy późnego.
    • Gość: LL Re: tom waits IP: *.icpnet.pl 23.06.05, 19:55
      Vic Chesnutt - Ghetto Bells.
      • grimsrund Re: tom waits 24.06.05, 01:52
        ... i wszystko wcześniejsze też.

        Swoją drogą jestem w ciężkim szoku, że ktoś w ogóle tu o tym panu słyszał smile
    • Gość: musiaja Re: tom waits IP: *.acn.waw.pl 23.06.05, 20:08
      musze powiedziec ze jestem w szoku big_grin Nie spodziewalam sie tak szybkiej
      odpowiedzi, nie wspominajac nawet o az tylu smile Dziekuje wam bardzo bardzo i
      oczywiscie czekam na jeszcze jakies propozycje
      Pozdrawiam
    • Gość: musiaja Re: tom waits IP: *.acn.waw.pl 23.06.05, 20:10
      A jesli chodzi o tego czlowieczka, to faktycznie to taki typ melancholijnego,
      zadumanego artysty o sklonnosciach lekko depresyjnych big_grin Wiec moze faktycznie
      to te depresyjne klimaty go w waitsie pociagaja...
      • cptniamo Re: tom waits 23.06.05, 21:50
        Gość portalu: musiaja napisał(a):

        > A jesli chodzi o tego czlowieczka, to faktycznie to taki typ melancholijnego,
        > zadumanego artysty o sklonnosciach lekko depresyjnych big_grin Wiec moze faktycznie
        > to te depresyjne klimaty go w waitsie pociagaja...

        Hmm... to anuluję Tiger Lillies (cyba że to fajny człowiek, warty takiej muzy),
        zostawiam Morphine, dodaję Świetliki. No i na bank płyty Marca Ribota, bo to
        przecież stały gitarzysta Waitsa; skoro gość za Waitsem przepada, to na pewno
        musiał polubić charakterystyczne brzmienie gitary Ribota. Ribot z Cubanos
        Postizos jest fajny, choć może "za wesoły" (btw, pamiętak toś ten skecz kabaretu
        Potem?smile)... i Ribot jest drogi...
        • Gość: musiaja Re: tom waits IP: *.acn.waw.pl 24.06.05, 00:06
          Mam nowe wiesci z frontu big_grin Dowiedzialam sie ze koles lubi Monty Pythona (czyli
          jednak groteska!), ksiazki Conrada i Coetzeego (nie wiem czy to moze byc w
          jakis sposob pomocne), a no i kocha filmy Jarmusha. To jest bardzo ciekawa
          postac- mysle ze Waitsa lubi i za klimaty depresyjne, iza czarny humor i za
          groteske, za to ze tak ladnie to wszystko sie laczy w jedna calosc... Nie mam
          pojecia czy woli Waitsa wczesnego czy poznego. wiem tylko ze byl zachwycony
          ostatnia plyta real gone. Moze w jakis sposob pomocne moze byc to ze ma 19 lat.
          Jejku, daliscie mi tyle pomyslow ze jestem w kropce..- nie wiem co wybrac big_grin
          • cptniamo Re: tom waits 24.06.05, 00:23
            Hmm,
            to może jeszcze dorzucę muzykę z Jarmuscha: "Stranger Than Paradise+Resurrection
            of Albert Ayler" Johna Luriego, "Down By Low"...? No i "Dead Man" Lou Reeda!

            Spokojnie, nie martw się. Jedna połowa podanych płyt jest trudno dostępna (jak
            np. wszystkie - oprócz Morphine - podane przeze mnie, podejrzewam że nie w
            każdym Empiku kupiłabyś...), a drugą połowę gość może mieć. Choćby taki Cave.
            Niby będzie ok, ale przecież nie wiesz, czy gość nie ma akurat tej płyty, którą
            chcesz mu kupić... A że jakąś ma, to dość prawdopodobne. (W końcu każdy z nas ma
            swojego kejwawink)
            • braineater Re: tom waits 24.06.05, 08:24
              A se przyjemności nie odmówię: "Dead Man" - Neil Young, nie Lou Reedsmile

              Pozdrowieniasmile
              • cptniamo Re: tom waits 24.06.05, 12:36
                braineater napisał:

                > A se przyjemności nie odmówię: "Dead Man" - Neil Young, nie Lou Reedsmile
                >
                > Pozdrowieniasmile

                smile
                Pochrzaniło mi się... przyznam się, że to jeden z tych obciachów, ich nazwiska
                mi się notorycznie mylą... tak jak Herzog z Hitchcockiem smile
    • Gość: lotokot Re: tom waits IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.05, 00:46
      Może The Pogues - klimaty irlandzko-folkowo-rockowe. Tom Waits bardzo sobie
      chwali ten zespół i vice versa.
      • tiresias Re: tom waits 24.06.05, 08:37
        ja kupiłem film Jarmuscha "Coffee and Cigarettes" gdzie nawet występuje Tom
        Waits (jako Tom Waits w świetnej scenie z Iggy Popem). nastepnie kupiłem
        soundtrack do tego filmu, gdzie nawet jest jeden utwór Toma Waitsa a poza tym
        sporo doskonałych kawałków (lata 60 i 70) w klimatach zbliżonych. Tak że i
        Jarmusch i Waits do kupy, polecam.
    • Gość: Michał DRESDEN DOLLS IP: 195.94.205.* 24.06.05, 09:09
      Gorąca polecam dResden Dolls. Podobnie jak waits niby piosenki o bardzo
      smutnych sprawach azle zaparawione humorem (często czarnym), neisamowity glos
      wokalistki), świetne teksty. Pozdrawiam i niezależnie co wybierzezsz ,daj znac
      jak poszło
    • spokojni1 Re: tom waits 24.06.05, 11:03
      Nikt jeszcze nie wspomniał o Captain'ie Beefheart'cie, pod którego wpływem, o
      ile wiem, stary Waits przeistoczył się w nowego Waitsa.
      Polecam np. LP Mirror Man. Znakomita dawka groteski i transu. Ktoś kto kocha
      Waitsa na pewno polubi Beefhearta.
      Z rzeczy już wymienionych na pewno najbardziej w klimacie jest Morphine.
      • cptniamo Re: tom waits 24.06.05, 12:38
        A nie lepiej "Trout Mask Replica" ( czy "Trout Masc..."?) Beefhearta?
        • spokojni1 Re: tom waits 28.06.05, 12:28
          Może i lepiej, ale tak bardziej dla początkujących to Mirror Man chyba.

          A z innej beczki - z Waitsem współpracował też Les Claypool - basista, lider
          Primusa (i to zdaje się na ostatniej płycie Waitsa), miłośnikom groteski można
          polecić więc także którąś z płyt Primusa - ja za najlepsze uważam: Frizzle Fry,
          Tales From The Punchbowl i Sailing The Seas Of Cheese.
    • Gość: scribs PJ Harvey IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.05, 11:31
      jeśli już był Nick Cave i Beck
      to można też i PJ Harvey, połączenie bluesa, rocka, folku i to wszysko w stylu
      "noir"
      tylko wydaje mi się, że bardziej płyty "To Bring you My Love" i "Is This Desire".

      Z drugiej strony Portishead - nastroje też depresyjne...
      • Gość: scribs Edith Piaf IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.05, 19:48
        a to dlatego, że muzyka Toma Waitsa chwilami przypomina mi trochę klimatem,
        atmosferą kabarety i tzw. chanson'y. Tyle, że jest to bardziej kabaret i pieśni
        z koszmaru, takie niesamowite, groteskowe, pokraczne...
        • Gość: anita Re: Edith Piaf IP: 217.70.52.* 26.06.05, 21:08
          ja też lubię Toma Waitsa i większość wykonawców wymienionych powyżej (może
          oprócz Tindersticks, nie lubię takich "drżących" wokali). Co do Edith Piaf -
          moim zdaniem jak najbardziej mieści się w w/w klimatach.
          I jeszcze ze swej strony dodałabym belgijski dEUS - zwłaszcza płyty "Worst case
          scenario" oraz "In a bar under the sea" i może jeszcze - z takich bardziej
          depresyjnych - zespół Eels z płytą "Beautiful Freak". Pozdrawiam.
    • Gość: ton2 Re: tom waits IP: 81.210.22.* 28.06.05, 13:06
      Dodalbym jeszcze Tindersticks i The National do tej listy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka