brovaar 20.08.02, 16:17 Szukam informacji/artykułów na temat projektu "Metal Machine Music" Lou Reeda z 1975 roku. Proszę szanownych znawców tematu o pomoc. Z góry dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Sasza Re: Metal Machine Music IP: *.widzew.net / 10.22.1.* 21.08.02, 04:01 Miałem tę płytę (prezent urodzinowy), ale mi zginęła. Zostało tylko same pudełko. Z filmu dokumentalnego o Lou Reedzie dowiedzieć się można, że Lou naćpał się przed sesją (nie było powiedziane czym)i nagrał godzinę gitarowych sprzężeń i jazgotu, o czym wiesz z pewnością słuchając płyty. Wiadomości o tej płycie można (chyba) szukać na oficjalnej stronie Velvet Underground, a jeśli pamięć mnie nie myli "Tylko Rock" coś o niej pisał. Ale nie wiem, czy to kuriozum ma stronę w sieci. A czy Glenn Branca jest w zasięgu Twoich zainteresowań? Polecam "Symphony Nr 1" Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
brovaar Re: Metal Machine Music 21.08.02, 11:31 Glenna Brance i jego "Symphony No 1" przyznam poznałem. W związku z Metal Machine Music chciałem tylko coś o tym poczytać i spróbować zaklasyfikować lub nie do preindustrialu. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
saluto Re: Metal Machine Music 21.08.02, 14:40 Gość portalu: Sasza napisał(a): > > że Lou > naćpał się przed sesją (nie było powiedziane czym) > wiadomo leniwe z cukrem i cynamonem w restauracji dietetycznej Gościnna )))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
pirx13 Re: Metal Machine Music 21.08.02, 18:02 Przypomniał mi się taki wywiad z Lou Reedem (niestety nie pamiętam gdzie go czytałem , w którym Lou Reed stwierdził, że kompaktowa edycja tego albumu, nie brzmi tak jak powinna, określił że "zniszczono" ten album. Wynikało to podobno z tego, że tylko on sam wie jak powinnien on brzmieć, a on sam nie został zaproszony aby uczestniczył w procesie masteringu robionego pod kątem reedycji albumu na CD. Trudno mi stwierdzic czy ta opinia wynika z "zarozumiałości" ) artysty czy tez rzeczywiście coś schrzaniono. Co nie zmienia faktu, że warto się z tą płytą zapoznać. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
brovaar Re: Metal Machine Music 21.08.02, 21:47 Poczytałem trochę i dowiedziałem się, że pierwsze wydanie albumu na vinylu miało charakterystyczną "zacinającą się" końcówkę. Gdy igła docierała do końca ścieżki nie zatrzymywała się. Płytę tak spreparowano, iż zaloopowywała się i możnab było słuchać ostatnich brzmień jak dalszego ciągu (jak ktoś słyszał płytę to wie, że nie jest to jakiś cud techniki tylko kompilacja brzmieniowa). Ponoć ludzie przychodzili do sklepów muzycznych po zwroty. Spotkałem się także z taką opinią, że podobny efekt brzmieniowy daje "E.X.P." Hendrixa puszzcone z 8-9 odtwarzaczy na różnych prędkościach. Doświadczenie własne. Włączyłem tak na chybił trafił część drugą i gdzieś tam w tle przewijają się jakby pocięte fragmenty koncertów muzyki klasycznej. Ciekawe. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sasza Re: Metal Machine Music IP: *.widzew.net / 10.22.1.* 21.08.02, 22:45 Mnie po dłużym słuchaniu tej płyty przychodziły skojarzenia z pijanymi kobziarzami, gdzie każdy gra coś swojego nie licząc się z innymi. Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
brovaar Ezoteryczna wiedza węża Kundalini 22.08.02, 01:40 Po dłuższym słuchaniu mówisz. Jeśli tak to gratuluje wytrwałości. Wydaje mi się, że metoda słuchania powinna być mniej więcej tożsama z freejazzową. Najpierw starać sie słuchać "całościowo". Bo faktycznie jeśli spróbujemy się na czymś skupić to niestety co najwyżej przeniesiemy się do Szkocji. Jak uda sie już słyszeć "wszystko na raz" to wtedy już bez większego wysiłku z tego jazzgotu wyłuskamy poszczególne elementy i wzór wg, którego się przeplatają. Powstaje jednak jeden problem: na ile MMM jest zintelektualizowanym i świadomym tworem, a na ile spontanicznym? Jeśli to prawde, że Pan Lou Reed zaćpał... pzdr Odpowiedz Link Zgłoś