Dodaj do ulubionych

Sting, Clapton, Cave

31.08.02, 16:07
To moja Wielka Trójka.
Chciałabym poznać tych, któzy myślą podobnie.
Pzdr
sar
Obserwuj wątek
    • dreaded88 Re: Sting, Clapton, Cave 31.08.02, 16:17
      Ja myślę zupełnie inaczej. Cave - tak we wszystkich mutacjach. Sting - tylko
      jako Police. Clapton - najbardziej jako Cream, sympatia dla solowego wcielanie
      z lat 70 ( Layla... ) a później już nie. A Michael Moynihan kasuje ich
      wszystkich.
    • martolka Re: Sting, Clapton, Cave 31.08.02, 16:18
      Sting, Cave, ale bez Claptona (znaczy, nie mam nic przeciw, ale jednak nie w
      ulubionej trójce)
    • mirabilis Re: Sting, Clapton, Cave 31.08.02, 16:47
      Clapton jest w porządku, ale jakby ze "starszej" bajki, choć lubię posłuchać.
      Cave jest po prostu z innej bajki i przez to słuchając go zawsze odkrywam coś
      nowego (ale to działa, bo słucham go tylko raz na jakiś czas). A Sting (zarówno
      jako solo, jak i z Police), to już moja bajka - śpiewając snuje piękne
      opowieści, a przy okazji jest postacią, którą można sznować.
    • Gość: As Re: Sting, Clapton, Cave IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 31.08.02, 17:06
      Trójka Wielkich Smęciarzy i Nudziarzy. Muzyka ambitna i podobno dobra, ale na
      tyle komercyjna i łagodna aby była strawna dla odbiorcy masowego.
      • ugugunana Nudziarze? 31.08.02, 19:06
        Gość portalu: As napisał(a):

        > Trójka Wielkich Smęciarzy i Nudziarzy. Muzyka ambitna i podobno dobra, ale na
        > tyle komercyjna i łagodna aby była strawna dla odbiorcy masowego.


        Baaaardzo kontrowersyjna opinia drogi Asie: Cave to dla mnie jeden z niewielu
        wielkich symboli niezależności, Clapton "Slowhand" - to kamień milowy w
        historii bluesrocka... Sting - tu masz trochę racji, ale to wielkiej klasy
        koleś o własnym rozpoznawalnym stylu... Generalnie zgadzam się, że teraz cała
        trójka dała się ponieść fali melancholii... Ale pisać: "podobno dobra" i "na
        tyle komercyjna" to chyba raczej nie o muzyce tych panów... Moim zdaniem... *-)


        PZDR.
        • Gość: As Re: Nudziarze? IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 01.09.02, 00:58
          ugugunana napisał:

          Ale pisać: "podobno dobra" i "na
          > tyle komercyjna" to chyba raczej nie o muzyce tych panów...

          Co prędzej usłyszysz w radiu komercyjnym?
          The Police czy Englishman In New York?
          Sunshine On Your Love czy Tears In Heaven unplugged?

          A w sumie to tak mi się napisało. Generalnie ci panowie to nie moja bajka.
          Jedyne co z tego wszystkiego lubię i słucham to The Police. Ale i to raczej na
          zasadzie "greatest hits".

          P.S.
          Uważam że płyta Pilgrim Erica to eremefowa komercha jakich mało. Ale to tylko
          moje zdanie smile
          • ugugunana Teoria względności... 01.09.02, 09:51
            Gość portalu: As napisał(a):

            > Uważam że płyta Pilgrim Erica to eremefowa komercha jakich mało. Ale to tylko
            > moje zdanie smile

            Wszystko zależy od tego jak traktujemy ich twórczość: całościowo czy "po
            łebkach"... Ja oceniłem ich za całokształt...

            P.S. No dobrze wymień mi pięć "eremefowych" przebojów Cave'a i rozejdzie się po
            kościach... *-)

            PZDR.
            • sarenka_forum Re: Teoria względności... 02.09.02, 18:13
              Moje ulubione numery
              Sting (nie Police, oni swoją drogą, ale gdzieś na 7 pozycji)-Shape on my heart.
              Clapton - Old love (najbardziej uwielbiam go w tym wydaniu właśnie)
              Cave - 15 feet of pure white snow.

              I co? Na ile oceniacie Drodzy państwo eksperci moje umiłowanie komercji?
              smile
    • Gość: kasiaczek Re: Sting, Clapton, Cave IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.02, 20:14
      Sting to dla mnie przede wszystkim "Fields of gold" i "Desert Rose", a z
      Claptona uwielbiam płytę "Unplugged", za to trzecim panu nic nie słyszałam...wink
      • Gość: petrosus Kocham... IP: *.banacha.amwaw.edu.pl / 10.1.0.* 03.09.02, 09:46
        ...Claptona, nawet bardzo, Cave`a bardzo lubię a Stinga tylko lubię.
      • pawelgoly Re: Sting, Clapton, Cave 03.09.02, 12:27
        Gość portalu: kasiaczek napisał(a):

        > Sting to dla mnie przede wszystkim "Fields of gold" i "Desert Rose", a z
        > Claptona uwielbiam płytę "Unplugged", za to trzecim panu nic nie słyszałam...-
        -----------
        • mirabilis Re: Sting, Clapton, Cave 03.09.02, 13:03
          A czego ty słuchasz? Opowiedz nam o nie-komercyjnych zespołach...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka