kanarek2
07.03.06, 15:07
Zakładam ten wątek z nadzieją, że osoby kompetentne się wypowiedzą.
Wczoraj pierwszy raz słyszałem go na żywo, i istotnie (jak gdzieś
przeczytałem) robi on z fortepianem dokładnie to co chce; długo dochodzi się
do siebie po kontakcie z pianistą tej klasy.
IMVHO Szymanowski (Metopes), Chopin (mazurki) i Bach (VI suita) zjawiskowi.
Mozart zaś słabo, miejscami kanciaste miejscami senne nieporozumienie.