Ostatnio tu się na forum dzieją rzeczy jakie nie śniły się filozofom, a że
niżej podpisany miał w tym swój niecny udział więc czuję się w obowiązku (eh,
jak ja rzadko mówię te słowa) by przywrócić nieco należnej temu foru powagi (a
tego to chyba ostatnio użyłem na pierwszą komunię ....

).
Jakiś czas temu przyszedł mi do głowy pomysł by stworzyć tu coś na kształt
tego co ostatnio napisał ugugunana (notabene - posłuchałem trochę panta rei -
nie do konca w moim klimacie, ale niezłe, na pewno

, tylko, że wspólnie i
cyklicznie. Moglibyśmy się umówić, że tak jak w wypadku konkursu ktoś co drugi
dzien zadaje pytanie tak tu ktoś co drugi dzien pisałby recenzję jakiejś
znanej mu płyty, twórcy, a może nawet jednego kawałka, czemu nie... Nie chodzi
mi o nowe rzeczy (tymi zajmuje się Redaktor L.

, ale o to, co wywiera na Was
największe wrażenie, czy z jakiegokolwiek innego powodu zapisało się Wam w
pamięci. Takie recenzje się tutaj oczywiście pojawiają, ale nie tak znów
często, a tak zmotywowałoby to nas do większego zaangażowania w nieco
istotniejsze niż układanie jakichś wydumanych rankingów sprawy .... Jednym
słowem: czy ktoś byłby tym zainteresowany? Cykl mogę zacząć sam oczywiście,
ale chciałbym wiedzieć czy się na to piszecie, jeśli tak, to ustalimy taki
"komitet kolejkowy" jak wypadku konkursu .. i do dzieła

))
Loveletter