Dodaj do ulubionych

Producent muzyczny

27.01.03, 10:19
hejsmile. Możecie mi powiedzieć czym się taki ktoś dokładnie zajmuje? Przez długi czas myślałem, że jego praca sprowadza się do nadzoru nad techniczną obsługą nagrywnia etc., ale przeczytałem kilka razy, że często producent ma duży wpływ na ostateczne brzmienie gotowych utworów. W jaki sposób???????

Lov.
Obserwuj wątek
    • Gość: As Re: Producent muzyczny IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 27.01.03, 10:49
      Zawsze myślałem ze on głównie kręci gałkami i decyduje czy np. brzmienie
      perkusji ma być przestrzenne czy też nie, albo czy gitary mają być "schowane"
      czy też wyeksponowane, ale ostatnio doszedłem do wniosku że ma też chyba wpływ
      na aranżację utworów - np. czy dodać sekcję smyczkową i takie tam. Na
      teledyskach czasem widać taki duży blat z różnymi pokrętłami i zawsze mi się
      wydawało że producent się tym bawi smile ale coś mi się wydaje że w dzisiejszych
      czasach to chyba się robi za pomocą komputera ... (przepraszam wszelkich
      producentów za moją infantylną wypowiedź)
    • loveletter podciągam ......... (n/txt) 27.01.03, 18:23
    • dreaded88 Gotuje głowy kozłów :-) 27.01.03, 18:28
      • teddy4 Re: Gotuje głowy kozłów :-) 27.01.03, 19:14
        Producent powinien mieć zasadniczo koncepcję. To taki gość, który na bredzenie
        gitarzysty w rodzaju "ja mam tutaj solo i taką mam koncepcję" odpowiada "od
        koncepcji tutaj to ja jestem".
    • Gość: Coal Chamber Re: Producent muzyczny IP: *.retsat1.com.pl 27.01.03, 19:22
      1. Nadzoruje aranżację utworów. To jest mniej więcej tak: przychodzi np. jakaś
      młoda kapela z fajnym materiałem i tysiącem pomysłów. Grają kawałki, które chcą
      zamieścić na płycie i okazuje się że 10 utworów trwa ponad 50 minut. A
      grają "szybki, dynamiczny death metal". W tym momencie rolą (dobrego!)
      producenta jest przekonać zespół aby poskracał poszczególne utwory, aby stały
      się bardziej dynamiczne i nie nużyły potencjalnego słuchacza.

      2. Gwarantuje wiedzę muzyczną. Dobry producent zna się trochę na muzyce (tzn.
      teorii muzyki) i wie jak to zrobić, jeżeli zespół chce np. zagrać coś co
      brzmiało by jazzowo. Kapela chce brzmieć funky, proszę bardzo: musicie zagrać
      to tak i tak, i będzie funky. Dba o takie rzeczy, o jakich każdy geniusz-samouk
      nie ma pojęcia.

      3. Dba o stronę techniczną. Czyli brzmienie, pogłosy, efekty specjalne.

      4. Jeżeli kapela ma takie życzenie, dogra im partie klawiszy i takie tam...

      KILKA PRZYKŁADÓW:
      (oczywiście w metalu smile

      1. Rick Rubin. Czyli Slayer (i cały wczesny hip-hop). Człowiek legenda. To on
      wymyślił żeby Run DMC zagrali "Walk this way" z Aerosmith. Po tym jak Slayer
      nagrał dwie pierwsze, dosyć chaotycznie brzmiące płyty ("Show no mercy" i "Hell
      Awaits"), na horyzoncie pojawił się Rubin i nagrali "Reign in blood",
      niekwestionowany klasyk metalu.
      Najbardziej podobało mi się gdy Jeff Hannemann opowiadał jak wygląda współpraca
      z Rubinem:
      "mówimy mu Rick, chcemy żeby gitary brzmiały jakoś tak i tak, generalnie
      niespecjalnie potrafimy to zdefiniować, ale wiesz o co chodzi. Wtedy on kręci
      tymi gałkami i za moment mamy to brzmienie."
      Obecnie nagrywa z kapelą złożoną z dzieci ormiańskich emigrantów: System of a
      down.

      2. Scott Burns. Czyli cały death metal lat `90tych. Idealne, syntetyczne wręcz
      brzmienie. Przy całym zgiełku i wypluwaniu płuc przez wokalistów deathowych,
      dokładnie słychać nawet partie basu. Niestety, Scott prowadził produkcję
      taśmowo, w związku z tym wszystkie kapele brzmiały praktycznie tak samo. Nie
      zmienia to jednak faktu iż jest obok Dana Seagrave`a symbolem lat `90tych.

      3. Colin Richardson. Grindcorowiec. Ma studio gdzieś w północnej Anglii i
      nagrywa tam same rzeczy, przy których sztanga Agaty Wróbel staje się cięższa o
      500 kilo. Wyprodukował "The IVth Crusade" Bolt Throwera, wg mnie najcięższą
      płytę w historii muzyki. Oprócz tego min. Napalm Death i jedynkę Fear Factory.

      4. Ross Robinson. Nu-metal. Stworzył SlipKnota (bardzo dobrze!), ale również
      produkuje seryjnie. Moim zdaniem bedzie (już jest?) powtórka z Burns`em.
      • Gość: As Re: Producent muzyczny IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 27.01.03, 20:58
        Co do Ricka Rubina, to dodam jeszcze że jest on producentem rewelacyjnie
        brzmiącej płyty Red Hotów "Blood Sugar Sex Magik". Jest to idealnie brzmiący
        materiał, o dużej selektywności i potędze brzmienia, ale docenić można też taki
        szczególik jak np. trąbki w "Apache Rose Peacock". Ale późniejsze płyty RHCP
        które produkował według mnie już nie brzmią tak fajnie -
        szczególnie "Californication" która ma za dużo basów i dosyć "muliste"
        brzmienie. Najnowsza brzmi lepiej od niej, choć chyba przesadzili z aranżacjami
        o co pewnie można winić także Ricka, no a fakt że muzycznie mi nie odpowiada to
        już inna sprawa ...
        • Gość: Coal Chamber Re: Producent muzyczny IP: *.retsat1.com.pl 27.01.03, 21:34
          Gość portalu: As napisał(a):

          > Co do Ricka Rubina, to dodam jeszcze że jest on producentem rewelacyjnie
          > brzmiącej płyty Red Hotów "Blood Sugar Sex Magik". Jest to idealnie brzmiący
          > materiał, o dużej selektywności i potędze brzmienia, ale docenić można też
          > taki
          > szczególik jak np. trąbki w "Apache Rose Peacock". Ale późniejsze płyty RHCP
          > które produkował według mnie już nie brzmią tak fajnie -
          > szczególnie "Californication" która ma za dużo basów i dosyć "muliste"
          > brzmienie. Najnowsza brzmi lepiej od niej, choć chyba przesadzili z
          > aranżacjami o co pewnie można winić także Ricka, no a fakt że muzycznie mi
          > nie odpowiada to już inna sprawa ...

          Taa... Rubin wyprodukował sporo zajebistego materiału. Co do Redhotów, to
          trzeba też zaznaczyć, że "Blood Sugar Sex Magic" to ich przełomowy (i
          najlepszy) album, dzięki któremu stali się dopiero tak naprawdę znani (tzn.
          szerokiej publiczności wink.

          Innymi słowy: przychodzi Rick i wszystko staje się jassssne...
    • Gość: Jazzmatazz Re: Producent muzyczny IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 27.01.03, 21:57
      Hmm, moim zdaniem rola producenta jest nie do przecenienia. Najbardziej banalny
      i oklepany przykład: George Martin + The Beatles - nikt chyba nie ma
      wątpliwości, że nie byłoby sukcesu The Beatles właśnie bez Martina.
      W innym wątku pisałem o panu, który nazywa się Steve Lillywhite i produkował
      trzy pierwsze albumy studyjne Dave Matthews Band, wystarczy posłuchać Before...
      albo Crash i przerzucić się na Everyday (wyprodukowane przez innego producenta)
      aby zrozumiec jak ogromne znaczenie dla brzmienia i jakości muzyki ma
      producent.

      Istną kopalnią wiedzy jeśli chodzi o wpływ producentów na kształt muzyki jest
      jazz. Najsłynniejszy producent (prawdopodobnie też najlepszy) Quincy Jones
      potrafi robić rzeczy absolutnie niewyobrażalne. Wystarczy posłuchać dwóch
      pierwszych płyt Jaksona (wyprodukowanych właśnie przez Jonesa) aby docenić
      geniusz tego faceta. Te płyty nawet dzisiaj brzmią obłędnie i są niewątpliwie
      największymi osiągnięciami w dorobku "Króla Popu" smile

      Najlpiej wpływ producentów można zaobserwowac u artystów, którzy nagarli wiele
      płyt z wieloma producentami np.: Frank Sinatra + Don Costa, Miles Davies
      (słynne zdanie na płycie Cannonballa "Is that what you wanna hear Alfred?" mówi
      samo za siebie.

      Osobnym rozdziałem jeśli chodzi o produkcje muzyczną jest hip-hop ale tu
      dopiero zdobywam wiedze, wiec sie mądrzyć nie będę.

      Pzdr.

      Jazzmatazz
      • cze67 Re: Producent muzyczny 28.01.03, 11:46
        Gos´c´ portalu: Jazzmatazz napisa?(a):

        > Hmm, moim zdaniem rola producenta jest nie do przecenienia. Najbardziej
        banalny i oklepany przyk?ad: George Martin + The Beatles - nikt chyba nie ma
        > wa˛tpliwos´ci, z˙e nie by?oby sukcesu The Beatles w?as´nie bez Martina.

        Fakt, wystarczy posluchac jak zespol brzmial przed poznaniem Martina, w
        nagraniach dla Decci rok wczesniej. Utwory nie maja "drivu", sa slodsze, mniej
        dopracowane, mniej ciekawe. No a pozniejsze experymenty zespolu, szczegolnie
        Lennona (ktory np. w Tommorow Never Knows chcial miec chor tysiaca mnichow
        buddyjskich), bez wiedzy muzycznej Martina, bez jego pomyslowosci, wypadlyby na
        pewno znacznie bladziej...
        • Gość: soso Re: Producent muzyczny IP: 195.41.66.* 28.01.03, 12:57

          Odpowiedz jest skomplikowana bo termin nie jest jednoznaczny.

          1. Producent muzyczny to zawod. Jest to ktos, kto realizuje projekt (plyte),
          czesto sam pisze piosenki, nagrywa, dogrywa instrumenty, miksuje, itd. Z tego
          punktu widzenia jest to ktos, kto uzywa artyste jako srodka do realizacji swego
          projektu. W odroznieniu od producenta filmowego, nie jest to koniecznie ktos,
          kto wyklada pieniadze na projekt a nastepnie zostawia wszystko w
          rekach 'executive producer' (czyli czarna robote).
          Czesto producent wchodzi w umowe z artysta (podzial tentiemow) i to jest jego
          wklad finansowy w produkcje. Przykladem takich producentow sa producenci np.
          Tiny Turner, Michaela Jacksona,.... lista pop artystow bedzie tu
          nieprzemijajaco dluga.

          2. Producent muzyczny to firma. Pod szyldem jednego nazwiska kryje sie potezny
          sztab ludzi, ktorzy robia cos z niczego. Tego typu producenci najmowani do
          okreslonej roboty realizuja nie swoj projekt ale projekt innego artysty.
          Najlepsze przyklady dla mnie to Hugh Padgham (Police, Yes, Genesis, Bowie, ...
          lista dluga) i Bob Clearmountain (Bryan Adams, David Bowie, Roxy Music, Bruce
          Springsteen, INXS (Kick), Simple Minds (Once Upon a Time), The Pretenders,
          itd.).

          3. Sa artysci, ktorzy sa producentami muzycznymi dla siebie i innych.
          Przyklady: Prince, Jeff Lynn, Dave Stewart, w jakims sensie Peter Gabriel,....

          Od producenta muzycznego na ogol wymaga sie umiejetnosci grania na
          instrumentach, znajomosci techniki studyjnej, zdolnosci kompozytorskich i
          autorskich.

          Tyle wstepnych informacji. Sa szkoly ksztalcace producentow muzycznych. Zwykle
          uczniwie rekrutuja sie ze swiatka artystycznego, muzycznego oczywiscie oraz
          sposrod inzynierow dzwieku.

          pzdrw
          soso
          • Gość: Coal Chamber .................................................. IP: *.retsat1.com.pl 28.01.03, 15:59
            Gość portalu: soso napisał(a):

            >
            > Odpowiedz jest skomplikowana bo termin nie jest jednoznaczny.
            >
            > 1. Producent muzyczny to zawod. Jest to ktos, kto realizuje projekt (plyte),
            > czesto sam pisze piosenki, nagrywa, dogrywa instrumenty, miksuje, itd. Z tego
            > punktu widzenia jest to ktos, kto uzywa artyste jako srodka do realizacji
            swego
            >
            > projektu. W odroznieniu od producenta filmowego, nie jest to koniecznie ktos,
            > kto wyklada pieniadze na projekt a nastepnie zostawia wszystko w
            > rekach 'executive producer' (czyli czarna robote).
            > Czesto producent wchodzi w umowe z artysta (podzial tentiemow) i to jest jego
            > wklad finansowy w produkcje. Przykladem takich producentow sa producenci np.
            > Tiny Turner, Michaela Jacksona,.... lista pop artystow bedzie tu
            > nieprzemijajaco dluga.
            >
            > 2. Producent muzyczny to firma. Pod szyldem jednego nazwiska kryje sie
            potezny
            > sztab ludzi, ktorzy robia cos z niczego. Tego typu producenci najmowani do
            > okreslonej roboty realizuja nie swoj projekt ale projekt innego artysty.
            > Najlepsze przyklady dla mnie to Hugh Padgham (Police, Yes, Genesis,
            Bowie, ...
            > lista dluga) i Bob Clearmountain (Bryan Adams, David Bowie, Roxy Music, Bruce
            > Springsteen, INXS (Kick), Simple Minds (Once Upon a Time), The Pretenders,
            > itd.).
            >
            > 3. Sa artysci, ktorzy sa producentami muzycznymi dla siebie i innych.
            > Przyklady: Prince, Jeff Lynn, Dave Stewart, w jakims sensie Peter Gabriel,....
            >
            > Od producenta muzycznego na ogol wymaga sie umiejetnosci grania na
            > instrumentach, znajomosci techniki studyjnej, zdolnosci kompozytorskich i
            > autorskich.
            >
            > Tyle wstepnych informacji. Sa szkoly ksztalcace producentow muzycznych.
            Zwykle
            > uczniwie rekrutuja sie ze swiatka artystycznego, muzycznego oczywiscie oraz
            > sposrod inzynierow dzwieku.
            >
            > pzdrw
            > soso

            .... ŁAŁ....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka