Dodaj do ulubionych

nagrania i wykonawcy

15.07.06, 09:59
Hmm, no wiec jak to wygląda ? Czy juz mozecie powiedziec ze nasze sklepy sa dobrze zaopatrzone?Czy jest juz wystarczająca roznorodnosc nagran? Ja jestem skazany na wykonania, ktore sa np w sklepach internetowych , a Wy gdzie zdobywacie rzeczy ktore sobie wymarzyliscie? Moze to wygladac naiwnie z mojej strony ale jestem z malego miasteczka i musze powiedziec ze nawet jadąc do rzeszowa nie ma tej roznorodnosci . W ogole ile % tego co macie na polce to jest to czego chcieliscie?? Gdzie moge np zdobyc spokojnie Quasthoffa??
Obserwuj wątek
    • quasthoff Re: nagrania i wykonawcy 15.07.06, 17:12
      Poruszyłeś temat bliski memu sercu. Quasthoff to mój ulubieniec od lat.
      Fenomenalny artysta pod każdym względem, jako śpiewak, jako człowiek. Niezwykle
      skromny i pracowity pomimo przeciwności, których los mu nie szczędził. Każde
      jego nagranie (niestety jeszcze nie miałem okazji usłyszenia go na żywo) to
      wydarzenie artystyczne najwyższej próby. Można go nazwać mistrzem, specjalistą
      od liryki wokalnej. Ma ten rodzaj uniwersalności, który pozwala na stworzenie
      niezapomnianych, uduchowionych kreacji wokalnych. Jak ja to nazywam trzy głosy
      w jednym. Jako baryton, a właściwie bas-baryton, nie ma żadnych problemów z
      dołem skali, a "tenorowych gór niejeden śpiewak mógłby mu pozazdrościć. Przy
      tym absolutna kontola nad barwą we wszyskich rejestrach i świetna dykcja. Nie
      wspominając już o oddechu. I jaka rozpietość dynamiki. Sam stwierdził kiedyś:
      to że mam 1,30 wzrostu nie przeszkadza w prawidłowej budowie moich rezonatorów,
      a także w objetości płuc. I to wszystko maksymalnie wykorzystuję jako artysta.
      Ma też szczęście do wspaniałych akompaniatorów. Wypada, a nawet bardzo wypada
      poznać tego artystę. Na ostatnie pytanie odpowiadam: w razie zaiteresowania
      mogę przegrać ze swoich zbiorów i przesłać na adres. Pozdrowienia.
      • littlun1 Re: nagrania i wykonawcy 15.07.06, 21:18
        Quasthoffie bardzo prosilbym Cie o wsparcie mnie wlasnie Qasthoffem jesli tylko posiadasz jego wykonanie czarodziejskiego fletu .pytalem gdzie mozna dostac gasthoffa i jest w merlinie ale nie zadowala mnie ilosc jego wykonan w tym sklepie. wlasnie brakuje mi czarodziejskiego fletu w ktorym sie zakochalem slyszac jak on w nim wystepuje .bardzo prosilbym o kontakt moj mail to littlun@gazeta.pl odwdziecze sie tak jak tylko bede mogl. pozdrawiam
        • quasthoff Re: nagrania i wykonawcy 15.07.06, 23:20
          Quasthoff nie nagrał jeszcze kompletnego "Czarodzieja" ale jest jego płyta z
          ariami koncertowymi i ariami z różnych oper Mozarta, w tym aria Papagena i aria
          Sarastra. Nagranie ukazało się na RCA. Mogę przegrać.
          • littlun1 Re: nagrania i wykonawcy 15.07.06, 23:22
            bardzo bym prosil a moze masz cos jeszcze szczegolnego do polecenia??smile
          • littlun1 ps 15.07.06, 23:27
            slyszalem go wlasnie w arii papagena -24 godziny z mozartem- tam pokazal swoj kunszt
      • jerzyzgliwic Re: nagrania i wykonawcy 16.07.06, 00:05
        Miałem okazję, ale przede wszystkim wielką przyjemność oglądać Quasthoffa w
        roli Amfortasa w wiedeńskiej realizacji "Parsifala", będącej 21 stycznia ub.r.
        debiutem dyrygenckim Simona Rattle`a w wiedeńskiej Staatsoper. Inscenizacja Ch.
        Mielitz w stylu "moderne", ale do zaakceptowania. Nawet więcej: mój syn (18-
        latek), który po raz pierwszy był na spektaklu operowym, był zachwycony. Strona
        muzyczna była bez zarzutu, ale absolutną gwiazdą był nie Thomas Moser w roli
        Parsifala, czy Waltraud Maier w roli Kundry, a nawet nie prowadzący całość
        Rattle, lecz bezdyskusyjnie Thomas Quasthoff. Jego kreacja wokalna była
        absolutnie olśniewająca, natomiast jego ułomność fizyczna dodała kreacji
        aktorskiej innej perspektywy. Mogę powiedzieć tylko tyle: Wiedeń czy Berlin
        blisko naszej IV RP, zakup biletów na przedsięwzięcia artystyczne z udziałem
        Th.Q. poprzez internet nie stanowi żadnego problemu (w sprawie ceny: zarówno w
        Wiener Staatsoper, jak i w Berliner Philharmoniker kategorii cen biletów sporo,
        a głos Quasthoffa ma siłę brzmienia i czytelność tak oszałamiającą, że zatem
        nawet tzw. "jaskółkowi" widzowie ze swoich miejsc otrzymują tyle, co w
        przypadku innych artystów jest udziałem może pierwszych rzędów - może to i na
        szczęście. Dlatego drogi quasthoffie: zmobilizuj się, zwłaszcza, że ten artysta
        należy do wyjątkowo pracowitych i aktywnych. Wystarczy na stronie DG
        prześledzić jego kalendarz występów i na coś tylko zdecydować się. Pozdrawiam
        serdecznie, życząc udziału w tym, co jak sam piszesz, bardzo wypada.
        • j1850ej.reszke Re: nagrania i wykonawcy 16.07.06, 01:52
          Interesująca relacja.Własnie na dniach czytałem recenzję płyty
          Th.Quasthoffa,cyklu Piękna Młynarka Schuberta zamieszczonej w ostatnim 14 nr
          Ruchu Muzycznego. Znakomicie oceniona interpretacja. Wspomniano właśnie na
          początku o partii Amfortasa,którą swietnie kreuje od dwóch lat w Wiedniu.
          Zacytowany został krótki fragment autobiografii "Die Stimme".Quasthoff mówi o
          sobie:"Wzrost:134 cm;krótkie ramiona;siedem palców-cztery u prawej ręki,trzy u
          lewej;duża,stosunkowo dobrze uformowana głowa;brązowe oczy;zawód:śpiewak".
          Słyszałem go jakiś czas temu poprzez radio w pieśniach,zwróciłem uwagę na jego
          kulturę wykonania.W Ruchu Muz. zamieszczono zdjęcie artysty. Gratuluję Panom
          wspaniałego Wagnera,pozdrawiam tak obu Panów,jak i quasthoffa,któremu również
          życzę usłyszenia bezpośrednio swego,jak sądzę, prawdziwego wzoru śpiewu
          barytonowego.
          • schaetzchen Re: nagrania i wykonawcy 16.07.06, 09:27
            A ja ciągle krążę wokół półek z Schubertem Quasthoffowym i ciągle jakies inne
            wydatki były... Słyszałam go kiedyś w Mezzo, śpiewał z Abbado wersje
            instrumentalne pieśni, podbił mnie absolutnie. Do samego pomysłu z orkiestrą nie
            mam zbyt wiele zapału, ale jestem fortepianową faszystką - uważam że tekie np.
            Obrazki z wystawy też lepiej brzmią na fortepianie smile Ale Quasthoff boski.
            • schaetzchen Re: nagrania i wykonawcy 16.07.06, 09:31
              te "wersje instrumentalne" to jak nietrudno się domyślić miały być "wersje
              orkiestrowe". W końcu fortepian też instrument smile a nie tylko mebel.
    • wiksadyba1 Re: nagrania i wykonawcy 16.07.06, 23:21
      littlun1 napisał:

      > Hmm, no wiec jak to wygląda ? Czy juz mozecie powiedziec ze nasze sklepy sa dob
      > rze zaopatrzone?Czy jest juz wystarczająca roznorodnosc nagran?

      Nawiązuje do ogólnej, dość ciekawej, chociaż smutnej w konkluzjach, kwestii dot.
      sklepów płytowych w Polsce. Niestety moim zdaniem różnorodność nagrań nie jest
      wystarczająca. Jeżeli szukasz np. symfonii Beethovena w najsłynniejszych
      wykonaniach, to nie ma na co narzekać. Problem zaczyna się, jeżeli szukasz
      rzadszych starszych nagrań, a zwłaszcza fatalnie jest z muzyką XX wieku (tzn. z
      Szostakowiczem czy Prokofiewem jest jeszcze ok, z Bartokiem powiedzmy że w miarę
      też, ale jeżeli szukasz już np. choćby większego wyboru Schoenberga, nie mówiąc
      o "niepolskich" kompozytorach 2 połowy XX wieku, zaczynają sie "schody"). Z 5
      lat temu w większych sklepach płytowych zaczynał się robić niezły wybór, nie na
      poziomie Londynu czy Berlina, ale na poziomie zbliżonym dajmy na to do Brukseli
      czy Lizbony (nazwy nieprzypadkowe, bo wymieniam miasta, w których miałem okazję
      dość dokładnie szperać w sklepach). Mam wrażenie jednak, że od jakichś 2 lat
      jest wręcz regres- mało nowości, mniejszt wybór. Jest też chyba mniej okazji
      cenowych - typu boxy, tanie serie z najsłynniejszymi nagraniami XX wieku, ale to
      może po prostu wynika z polityki koncernów płytowych. Wciąż za mało mniejszych
      sklepów specjalistycznych (nie tylko jeśli chodzi o muzykę tzw. poważną).

      Dla doprecyzowania - mówię o Warszawie, chociaż z tego co kojarzę (mogę mieć
      wybiórczą albo nieaktualną wiedzę) i tak wybór jest wyraźnie większy niż w
      innych miastach wojewódzkich.

      Tak że cały czas trzeba zamawiać albo przez internet albo - jeżeli ktoś ma
      okazję- kupować zagranicą, jeśli się szuka "mniej typowych" rzeczy. Oczywiście,
      trafiają się różne rarytasy, ale to "loteria".
      • littlun1 Re: nagrania i wykonawcy 16.07.06, 23:42
        wiksadyba1 napisał: ale jeżeli szukasz już np. choćby większego wyboru Schoenberga, nie mówiąc
        > o "niepolskich" kompozytorach 2 połowy XX wieku, zaczynają sie "schody")


        no wlasnie z schoenbergiem nie moge sie zapoznac bo plyty ktore zamowilem okazaly sie towarem sprowadzanym na zamowienie i po jakims miesiacy przyszla mi wiadomosc ze realizacja jest niemozliwa a kusi mnie schoenberg i to bardzo.
      • jerzyzgliwic Re: nagrania i wykonawcy 18.07.06, 09:50
        Powiadasz Pan, że z Szostakiewiczem czy Bartokiem jest w miarę OK. Zapraszam do
        Katowic... Poza Warszawą jest po prostu czarna rozpacz - i nie są pod tym
        względem większym wyjątkiem Kraków czy Wrocław. Mówię tu o południowej Polsce i
        największych miastach regionów. Poza nimi mamy do czynienia już tylko z
        udawaniem sprzedaży klasyki i to najszerzej pojmowanej. Nawet Empiki (te
        większe typu Megastore), które były jakąś tam deską ratunku, przestały ją
        udawać. W tym kontekście porównywanie się z Londynem, Berlinem, Wiedniem etc.
        jest absolutnym nieporozumieniem. Cieszcie się w Warszawie z tego co macie, bo
        może być tylko gorzej. Tylko częściowo ratuje sprawę zakup internetowy, bo
        przecież nic nie zastąpi nam przesłuchiwania płyty lub wypatrzenie czegoś na
        półce w ostatniej chwili. Robi się coraz smutniej...
        • przemkowa.b bardzo proszę... 18.07.06, 10:28
          o poprawną pisownię nazwiska kompozytora:
          SZO - STA - KO - WICZ

          wink))
          • jerzyzgliwic Re: bardzo proszę... 18.07.06, 14:35
            Przepraszam za literówkę w nazwisku Szostakowicza. Chwilę przed napisaniem
            moich uwag czytałem materiał o Pankiewiczu i w mojej niemłodej głowie
            wyprodukowałem kliszę leksykalną, która uczyniła ze mnie ignoranta w oczach
            miłej p. Przemkowej. Zazwyczaj czytam swoje uwagi po napisaniu a przed
            wysłaniem, ale czasami poddaję się pośpiechowi i wtedy masz babo placek.
            A Szostakowicza w miarę upływu lat słucham coraz częściej. Z rosnącym zachwytem
            i podziwem - zarówno dla osoby, jak i dzieła.
            • przemkowa.b Re: bardzo proszę... 18.07.06, 16:28
              dlaczego od razu ignoranta?
              nic się nie stało...wink))

              akurat szostakowicz to mój ulubiony kompozytor, stąd byc może
              przewrażliwienie...wink))
        • wiksadyba1 Re: nagrania i wykonawcy 18.07.06, 10:36
          W zasadzie ma Pan rację, że można jeszcze się cieszyć warszawską ofertą na
          zasadzie, że "na bezrybiu i rak ryba", mniej można się cieszyć, że jej poziom
          się obniża od jakiegoś czasu. Dla przykładu - w jednym z większych empików w
          centrum miasta zlikwidowali ostatnio odrębny dział klasyki (ze skutkiem w
          postaci zmniejszenia repertuaru płyt o połowę) a sprzedawcę, który nieźle się
          znał na rzeczy, zastąpiła jakaś panieneczka w maturalnym wieku, której
          znajomość muzyki wydaje się nie wykraczać poza Mandarynę czy Dodę...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka