Właśnie sobie nabyłem dziełko pod wiekopomnym tytułem "Fuck the System"

))
śmiać mi się chce z buńczuczności tego tytułu i bardzo zbuntowanych panów
(pod pięćdziesiątkę już pewnie

na zdjęciach. Muzykę trudno mi na razie
ocenić, bo płytkę mam od wczorajszego popołudnia i zdążyłem jej posłuchać
dopiero 28 razy
Na "pierwszy rzut ucha" - trochę podobna od poprzedniej (mimo upływu 7 lat -
jakby mało świeżych pomysłów). Chyba wiek daje znać o sobie, bo dawno temu
chłopaki (wtedy jeszcze chłopaki

)) potrafili mi co jakiś czas zaimponować
odświeżeniem stylu, a teraz (czyli od połowy lat 90.) chyba się zasłuchali w
Metallicę z okresu "kill'em all", i ta stylistyka punkowo-thrashmetalowa
zdaje się im odpowiadać.
Ale ogólnie łomot niezły, muza posiada walory następujące: wykop, czad,
niesłabnące tempo. A najzabawniejszy jest początek płyty: prawie minuta
opętańczego wrzasku (nie wiem - nogę komuś wyrywali, czy co?). Ot, taka
wstawka (przystawka? - przed głównym daniem?)
Ciekawostka kryje się natomiast w tekstach - owszem, jak zwykle "shit, fuck,
twat, cunt, arse,"...itd itp., prosto i dobitnie, jak to Wattie, ale - o
dziwo i wbrew tytułowi - dużo mniej politycznie niż dawniej, a za to dużo
bardziej osobiście (!) - podejrzewam, że to echa rozstania Wattiego z żoną
(jakoś ostatnio się ponoć rozwiódł). Jak na Exploited - szokujące.
Acha - i jeszcze rozwaliły mnie pozdrowienia od Wattiego na okładce płyty -
"dla wszystkich punków i skinów, którzy przychodzą na nasze koncerty" - bez
komentarza.
Czy ktoś jeszcze słucha EXPLOITED na tym forum? Proszę o odzew!
pzdr