Dodaj do ulubionych

"Chciał łopotnąć transparentem..."

08.04.03, 04:01
"...lecz rozśmieszył tylko smętnych"

czyli kapele, które próbują w swoich piosenkach przekazać jakieś
ważkie treści, ale niestety swoim naiwnym (czy jak kto chce to nazwać)
spojrzeniem na wiele rzeczy albo też całkowitym brakiem dystansu do tego
co robią, doprowadzają słuchaczy do niekontrolowanych wybuchów śmiechu.
(wszystkim kawalarzom przypominam, że chodzi mi o zespoły muzyczne,
a nie o moje posty)

Czyli coś w stylu "Media ogłupiają, a my nie wiedzieć czemu nie"

Na dzień dobry wymienię Rage Against The Machine. Jakoś koszulki z Che
zawsze kojarzą mi się ze znudzonymi zachodnimi studentami "buntującymi
się" pod koniec lat 60. Przyznam jednak, że zawsze uważałem, że to dobry
pomysł ściemniać młodzież na anarchię i lewactwo, aczkolwiek osobiście
podatny jestem bardziej na ściemnianie na piwo i absolutny brak ideałów.

Chciałem jeszcze wymienić kilka kapel anarcho-punkowych, ale stwierdziłem,
że byłoby to jak kopanie leżącego.
Obserwuj wątek
    • Gość: good son Na naszym podwórku... IP: *.jaist.ac.jp 08.04.03, 07:32
      ... jest dość przykładów. Cool Kids of Death, czy - niestety - gros twórczości
      K. Staszewskiego... porównanie z takimi legendami jak The Stooges, The Birthday
      Party czy nawet The Clash obnaża całą ich mizerię.
    • Gość: As Re: 'Chciał łopotnąć transparentem...' IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 08.04.03, 08:55
      Generalnie, cały ruch punkowo-anarchistyczny jest naiwny i niewyedukwoany
      ekonomicznie. Niestety.
      Marzy mi się zespół głoszący w swoich tekstach postulaty o trzymanie twardej
      polityki monetarnej przez NBP czy też o ograniczanie deficytu budżetowego.
      • Gość: Jack Re: 'Chciał łopotnąć transparentem...' IP: *.stansat.pl / *.gazeta.pl 08.04.03, 09:03
        czepnąc to siem można wszystkiego nawet Cześka Niemena co to spiewał że "Ludzi
        dobrej woli jest wiecej ...itd..." naiwne co ???
      • cze67 Re: 'Chcia? ?opotna˛c´ transparentem...' 08.04.03, 09:44
        Gos´c´ portalu: As napisa?(a):

        > Marzy mi sie˛ zespó? g?osza˛cy w swoich tekstach postulaty o trzymanie
        twardej polityki monetarnej przez NBP czy tez˙ o ograniczanie deficytu
        budz˙etowego.

        No, nie poznaje kolegi. Kolega po raz kolejny zazartowal. Brawo dla kolegi!
        • Gość: As Re: 'Chciał łopotnąć transparentem...' IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 08.04.03, 10:14
          cze67 napisał:

          > Gos´c´ portalu: As napisa?(a):
          >
          > > Marzy mi sie˛ zespó? g?osza˛cy w swoich tekstach postulaty o trzymanie
          > twardej polityki monetarnej przez NBP czy tez˙ o ograniczanie deficytu
          > budz˙etowego.
          >
          > No, nie poznaje kolegi. Kolega po raz kolejny zazartowal. Brawo dla kolegi!
          >

          To raczej nie miał być żart, chciałem zaznaczyć (może trochę przesadnie) że
          brakuje mi takich poglądów wśród muzyków których twórczości lubię słuchać. Miło
          przecież, gdy możemy identyfikować się z przekonaniami artysty którego cenimy.
    • martolka Re: 'Chciał łopotnąć transparentem...' 08.04.03, 11:33
      Chyba trzeba by rozróżnić pozerstwo i kontrolowany image od naiwności
      wykonawcy. Jakoś nie dowierzam, żeby to ostatnie dominowało. Chyba już nie te
      czasy. Z dawniejszych naiwny do bólu jest Imagine Lennona (sorki Cze) - nie
      trawię tej piosenki z uwagi właśnie na głupotę treści. Ale to niedobry przykład
      jeżeli chodziło o rozbawienie słuchającego. Ja reaguję irytacją.
      • cze67 Re: 'Chcia? ?opotna˛c´ transparentem...' 08.04.03, 11:36
        martolka napisa?a:

        > Z dawniejszych naiwny do bólu jest Imagine Lennona (sorki Cze) - nie
        > trawie˛ tej piosenki z uwagi w?as´nie na g?upote˛ tres´ci.

        Sie nie obrazam. Tak jak Ty uwazam, ze text jest naiwny. Ale w odroznieniu od
        Ciebie nie uwazam, ze jest glupi. Jest piekny.
        • martolka Re: 'Chcia? ?opotna˛c´ transparentem...' 08.04.03, 11:54
          cze67 napisał:

          > Sie nie obrazam. Tak jak Ty uwazam, ze text jest naiwny. Ale w odroznieniu od
          > Ciebie nie uwazam, ze jest glupi. Jest piekny.

          No, może nie 'głupi' a 'głupiutki' - lepiej idzie w parze z naiwnością wink))
          Mam na pieńku z tą piosenką i tyle.
        • Gość: Marcel Re: 'Chcia? ?opotna˛c´ transparentem...' IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.03, 11:56
          W Imagine podoba mi się "no religion", ale "no possesion" już nie!
        • Gość: xamel Re: 'Chcia? ?opotna˛c´ transparentem...' IP: *.dop.krakow.pl 08.04.03, 12:02
          cos chyba nie wyszedl wam temat
          albo wzieliscie sie nie za te zespoly co trzeba ?
          zaangazownie polityczne Zakka moze i smiesznie wyglada
          z tej strony oceanu - zwlaszcza dla osob o ustalonym
          swiatopogladzie proamerykanskim (mtv,mcdonald i cocacola)
          radzilbym sie przyjzec pod tym katem np. wojnie w iraku
          jednym slowem - cocacola dla wszystkich (free)
          ale pod warunkiem ze amerykanska i obowiazkowa
          (zeby nie bylo - uwazam Saddama za zbrodniaza ale niech
          amerykanie nie mowia ze niosa tam demokracje smile )
          jezeli ktos nie uwaza amerykanizacji cywilizacji za problem
          to faktycznie RATM moze byc smieszny smile

          odnosnie kapel punkowych - tutaj prostota tekstow miesci
          sie w przyjetej formie - uproszczenia (tez ekonomiczne)
          maja czemus sluzyc - jak sie robi rewolucje to pod
          prostymi haslami (np."wiecej chleba") a nie "obnizenie
          podatkow wywola wzrost koniunktory oraz wzmoze popyt
          na produkty krajowe wzmagajac eksport ... "
          itp.

          odnosnie Staszewskiego - mozna go lubic lub nie
          ale uwazanie ze jego tworczosc tekstowa jest smieszna
          nie swiadczy najlepiej o opiniodawcy
          nawet jesli sie nie zgadzasz to rusz czasem szarymi
          komorkami to pomaga

          juz dosc dawn np. spiewal on "ploń parlamencie [...]
          trupy sie bawia tez za Twoje pieniadze"

          co w kontekscie roznych afer chyba pokazuje pewna
          przenikliwosc???
          no chyba ze uwazasz ze nasi politycy i parlament to
          przyklad z ktorego powinni brac przyklad na calym swiecie ?

          rozumialbym smiac sie z tekstow ich3 itp
          to jest dla mie naiwne

          • Gość: good son temat wyszedł lepiej, niż Ci się wydaje IP: *.jaist.ac.jp 08.04.03, 13:36
            Gość portalu: xamel napisał(a):

            > zaangazownie polityczne Zakka moze i smiesznie wyglada
            > z tej strony oceanu - zwlaszcza dla osob o ustalonym
            > swiatopogladzie proamerykanskim

            zaangażowanie polityczne wygląda groteskowo w wypadku 95% zespołów rockowych
            obojętnie czy domagałaby się końca amerykańskiej tyranii i socjalistycznego
            raju na ziemi
            czy twardej polityki monetarnej
            końca krwawej tyranii Saddama czy też usunięcia Busha z powierzchni ziemi
            obojętne czy chodzi o RATM czy o U2


            > odnosnie kapel punkowych - tutaj prostota tekstow miesci
            > sie w przyjetej formie - uproszczenia (tez ekonomiczne)
            > maja czemus sluzyc - jak sie robi rewolucje to pod
            > prostymi haslami (np."wiecej chleba") a nie "obnizenie
            > podatkow wywola wzrost koniunktory oraz wzmoze popyt
            > na produkty krajowe wzmagajac eksport ... "


            nic mnie nie obchodzi, czemu ma służyć prostota tekstów
            ja nic na to nie poradzę, że lubię artystów, których stać na inteligentne,
            zabawne i prowokujące teksty
            a nie ulicznych kaznodziejów

            >
            > odnosnie Staszewskiego - mozna go lubic lub nie
            > ale uwazanie ze jego tworczosc tekstowa jest smieszna
            > nie swiadczy najlepiej o opiniodawcy

            ależ nie, jest głęboka i wyrafinowana

            > nawet jesli sie nie zgadzasz to rusz czasem szarymi
            > komorkami to pomaga

            podciągnij się z neurofizjologii, przyjacielu...


            >
            > juz dosc dawn np. spiewal on "ploń parlamencie [...]
            > trupy sie bawia tez za Twoje pieniadze"
            > co w kontekscie roznych afer chyba pokazuje pewna
            > przenikliwosc???

            czy to jest dla Ciebie przykład dobrego tekstu? 8O
            i przenikliwości politycznej? 8O 8O
            próbkę takiej głębokiej publicystyki można usłyszeć na każdym bazarze

            Pamiętam może trzy, cztery w miarę udane piosenki Staszewskiego spłodzone od
            1989 roku, powiedzmy: Malcziki, 12 groszy i Muj Wydafca...
            nie są to może arcydzieła, ale kawałki zabawne i z pomysłem
            tekst nie rozłazi się w szwach, jak w wypadku zdecydowanej większości jego
            utworów
            Wokal jak zawsze beznadziejny, ale np. Malczików nawet da się słuchać, bo są
            przyzwoicie zmiksowane.
            Jeżeli jednak chodzi o gros jego twórczości: szlachetne intencje polityczne i
            społeczne (bo nie wątpie, że Kazik jest porządnym chłopem i nie jest
            pretensjonalnym lewackim idiotą w rodzaju Lennona) nie powinny usprawiedliwiać
            mizerii artystycznej.


            > rozumialbym smiac sie z tekstow ich3 itp

            Jeżeli udająca piosenki publicystyka polityczna Staszewskiego broni się tylko
            na tym tle, tym gorzej dla niego.

            Niedawno miałem przyjemność (jeśli można tak powiedzieć) słuchać "Idola," czy
            jak-to-się-tam-nazywało. Ten kawałek mnie rozbawił, bo Kazik powiedział tam
            przecież szczerą prawdę o sobie. Uderz w stół...

            • Gość: xamel a jednak ? IP: *.dop.krakow.pl 08.04.03, 13:52
              Gość portalu: good son napisał(a):

              > Wokal jak zawsze beznadziejny,

              to wiele tlumaczy - na wiecej nie stac mojej neurofizjologii
              o tej porze dnia

              smianie sie z czyichs pogladow politycznych swiadczy o
              posiadaniu klapek na oczach
              i nieumiejetnosci zrozumienia innego czlowieka
              a generalizowanie typu : wszystkie teksty zaangazowane
              politycznie sa kiepskie
              pokazuje pewne ograniczenia, moze nie umyslowe ale
              ograniczenia myslenia
              poza tym chyba pora wrocic do szkoly na lekcje pt "Co
              autor mial na mysli"
              i wykonanie chociaz proby dowiedzenia sie w jakich
              okolicznsciach
              powstal dany tekst/utwor
              swoja droga ciekawe jakie teksty uwazasz za przeciwienstwo
              tych "smiesznych" ?
              • Gość: Argus Smiesznosc... IP: 158.75.1.* 08.04.03, 15:37
                Ostatnio porabalo Glace i Sweet Noise - wydajac ostatni album wydaje im sie ze maja jakas misje do wypelnienia- jest to po prostu zenujace(tym bardziej,ze pierwsze trzy albumy tego zespolu sa naprawde dobre).
                "Imagine" Johna Lennona - wydaje mi sie,ze moze bylo to i naiwne- ale w kontekscie osoby Lennona bardzo szczere.A poza tym przepiekna melodia...
                Walnietych jest spora czesc muzykow grajacych black-metal.Rozumiem,ze to taka poza- ale te pomalowane geby mnie smiesza (nie kazdy ma klase Romka Kostrzewskiego).
                Cool Kids of Death - ja to odrzucam, bo nie widze w tej muzyce ani w tekstach zadnej wartosci i zadnego przekazu. Jest to kwintensencja dna dla mnie.
                Grzegorz Turnau - spiewa tanie sentymentalne wierszyki Michala Zablockiego - ktore nijak sie maja chociazby do klasy tego co spiewal Grechuta na pierwszych plytach.
                Kazik Staszewski- co do niego nie mam watpliwosci.Chociaz ostatnio pisze na jeden kopyt- ciezko mu odmowic oryginalnosci.
                • cze67 Re: Smiesznosc... 08.04.03, 15:46
                  A popos Grechuty. Ten wybitny artysta raz jednak osmieszyl sie (przynajmniej w
                  moich oczach/uszach). Chodzi o plyte "10 waznych slow". Wystarcza tytuly:
                  Ojczyzna, Wolnosc, Wladza, Prawo, Praca, Wiedza, Solidarnosc, Natura, Sztuka,
                  Milosc. Patos i pretensjonalnosc tego dziela jest dla mnie nieznosnia.
                  • Gość: Argus Re: Smiesznosc... IP: 158.75.1.* 08.04.03, 15:51
                    Zgadzam sie odnosnie tego albumu Grechuty o ktorym piszesz. Nie zawsze artysta musi byc w formie.Tym bardziej,ze ostatnio przypomina on tranzystorek a nie artyste - jak stoi na scenie.Przykro na niego patrzec i go sluchac. Ale jego pierwsze piec plyt to dla mnie arcudziela za ktore jestem mu bardzo wdzieczny. smile
                    • vulture 10 ważnych słów 08.04.03, 18:39
                      Wiem, że to podłe, ale ja się przy tej płycie rewelacyjnie bawię.
            • Gość: Marcel Teksty Kazika IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.03, 16:30
              Piosenki Kazika jak 12 groszy i Cztery pokoje to w zasadzie ten sam tekst -
              słowa inne, ale przekaz taki sam, podmiot liryczny wylicza co mu się nie
              podoba, bez ładu i składu, byle się zrymowało.
              • Gość: good son otóż to... IP: *.jaist.ac.jp 08.04.03, 16:48
                Gość portalu: Marcel napisał(a):

                > Piosenki Kazika jak 12 groszy i Cztery pokoje to w zasadzie ten sam tekst -
                > słowa inne, ale przekaz taki sam, podmiot liryczny wylicza co mu się nie
                > podoba, bez ładu i składu, byle się zrymowało...

                ... ba, żeby chociaż tyle! W tych tekstach nie ma coraz częściej nie tylko
                sensu, konstrukcji i pomysłu, ale nawet resztek metrum.
                Czasami taki groch z kapustą bywa wcale zabawny ("pierwszy grosik dla sierot,
                nie mają ojca matki, staruchy i wariatki, pakuj Olo manatki" albo "gdy
                wyjeżdżam moją skarpetą w miasto rano, on sunie swoim nissanem terrano i znowu
                słyszę: nędza na rynku, sekretarz to wampir w stanie spoczynku"), ale na
                dłuższą metę to irytujące, płaskie jak Holandia i płytkie jak Bałtyk. Krytyka
                społeczna, niech mnie drzwi ścisną... confused
                Nie wiem, czy "nie można mu odmówić oryginalności", ale pozwolę sobie zauważyć,
                że - o ile brak oryginalności stanowi niewątpliwy zarzut - sama oryginalność
                nie jest jeszcze zaletą. Gdybym jako swój przepis na karierę wymyślił
                odśpiewywanie dodatków ekonomicznych Rzepki przy dźwiękach "Jeziora
                łabędziego", byłbym niewątpliwie oryginalny, za pierwszym razem może nawet
                zabawny, ale na dłuższą metę...


    • munky Re: 'Chciał łopotnąć transparentem...' 08.04.03, 16:04
      a mnie to jakoś nie przeszkadza, moze dlatego że patrze raczej na wszystko z
      dystansem...
      dlaczego poeci, pisarze, reżyserzy moga do swoich tworów wprowadzać poglądy
      polityczne czy społeczne i jakoś mniej ich sie za to karci??
      swoją drogą nie każdy zespól który nawija o walce z systemem czy takie coś tam
      umie to robić dobrze albo umie z tym trafic do kogoś, np, wspomniany tu RATM
      chyba nie za bardzo rozumie sprawy które chciałby zmienić (pomieszkałby taki
      pan gitarzysta na Bielarusy to by pomyślał inaczejsmile)
      ale jak mówiłem ten sposób przekazu mi nie przeszkadza - nie wszyscy w końcu
      musza spiewać o miłości do pani Katty, albo o wysokości trawnika sąsiada
      dajmy troche swobody panom muzykom, choć nie zawsze mają racje.....
    • Gość: good son podtrzymuję: podoba mi się ten wątek IP: *.jaist.ac.jp 08.04.03, 16:30
      drapieżnej krytyki nie należy rezerwować tylko dla wykonawców pokroju Ich Troje
      czy Britney Spears - to trochę za łatwe.
      Muzyka zaangażowana politycznie nie jest osamotniona jako niewyczerpane źródło
      grafomanii, pozerstwa, pretensjonalności i duchowej taniochy, dlatego też nie
      dziwię się, że pojawiają się pomału także np. takie nazwiska Turnaua czy
      Grechuty (który zresztą nagrał kilka bardzo ładnych piosenek, ale "10 ważnych
      słów" i inne tego typu nagrania to rzeczywiście zupełne nieporozumienie),
      którzy - podobnie jak np. Preisner - robią u nas za przedstawicieli kutury
      wyższej. Jednak od czegoś zacząć trzeba, czemu na początek nie zjechać
      ulicznych kaznodziejów?
      Nie chodzi o imitowanie gwiazdeczek w rodzaju Kuby Wojewódzkiego. Chodzi o
      oczyszczenie atmosfery. Być może rock jest rzeczywiście tylko komercyjną zabawą
      dla gówniarzy, jak upieraliby się konserwatyści - i wtedy rzeczywiście nie ma
      sensu oczekiwać czegokolwiek od kogolwiek, niech każdy gra i wyśpiewuje byle
      co, po co się czepiać? Przy takim założeniu rzeczywiście nie warto ktuszyć
      kopii.
      Jeżeli jednak muzyk rockowy też może mieć do zaoferowania coś zabawnego,
      świeżego i wartościowego, jeżeli to też może być sztuka, wtedy koniec z
      towarzyskim klepaniem po plecach. Kryteria w każdym gatunki sztuki są
      bezlitosne: na jednego artystę, któremu warto poświęcić parę chwil, przypada
      zawsze stu, na których nie warto tracić czasu.
      Polityka jest zawsze materiałem wyjątkowo niewdzięcznym. Trzeba niemałego
      wyrobienia - nie tylko artystycznego, ale i intelektualnego - żeby napisać coś
      podszytego polityką, a zarazem reprezentującego jakąkolwiek samoistną wartość.
      Nie oszukujmy się: rockmani to sympatyczni ludzie, ale mało który z nich jest
      Dostojewskim, Sartrem, Camusem, Miłoszem czy Szałamowem. A nie ma bardziej
      żenującego widowiska niż człowiek o dość przeciętnym horyzoncie myślowym i
      duchowym, który porywa się na dogłębną analizę, krytykę i przebudowę świata.
      Jeżeli nawet najwięksi rocka, jak Lennon czy Dylan, potrafili robić z siebie
      niesmacznych błaznów, co powiedzieć o gwiazdkach z naszego krajowego podwórka?
      Mam nadzieję, że powyższe słowa wyjaśnią to i owo niektórym polemistom.
      Sugerowałbym im lekturę na spokojnie, dwa razy i ze zrozumieniem.
      • Gość: Marcel Re: podtrzymuję: podoba mi się ten wątek IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.03, 16:40
        Tematyka tekstów zespołów wynika czasem z rodzaju muzyki jaką grają: jak se
        goście założyli np. zespół metalowy w stylu rycerskim no to wiadomo: muszą
        nawalać o rycerzach i smokach, bo o anarchii i systemie nie pasuje.
        Jak grają hip hop no to opisują uroki swojej dzielnicy, ale o wampirach czy
        romantycznej miłości już nie będą rymować.
        • Gość: good son ale ja już naprawdę łatwiej zniosę... IP: *.jaist.ac.jp 08.04.03, 16:59
          ... hiphopowca, który zasuwa mi po raz en-ty, że śpiewa hiphop (to muzyka
          wybitnie autotematyczna), na dzielnicy nie ma trawki, a dzielnicowy to
          sk...syn, niż typa, który serwuje mi program przebudowy życia, wszechświata i
          całej reszty! Ten pierwszy przynajmniej pozostaje w granicach świata, który zna
          i jako tako umie opisać.
          Rozumiem, że np. w wypadku punk rocka to taka konwencja, ale jeśli to tylko
          konwencja, niech traktują ją z trochę większym dystansem! Zresztą moje ulubione
          zespoły to były kapele piekielnie ostre i zbutowane, ale nie tak jednoznacznie,
          nie tak wulgarnie, gazetowo i płasko upolitycznione. Już wspomniałem: The
          Birthday Party, The Stooges... podoba mi się taka mieszanka fenomenalnej
          energii i surrealistycznego poczucia humoru.
          • vulture Czesław Niemen 08.04.03, 18:48
            Z zabawnego patosu polecam Czesława Niemena, który wmówił sobie, że jest drugim
            Norwidem i ma misję narodową do spełnienia. Żenujące, nafaszerowane tandetną
            metaforyką wierszydła (bo nie wiersze), recytowane/śpiewane na tle niemodnego
            bulgotu syntezatorów to zawartość albumu "Spodchmurykapelusza".
        • mallina Re: podtrzymuję: podoba mi się ten wątek 08.04.03, 18:58
          dlaczego nalezy myslec takimi stereotypami?
          zespol metalowy koniecznie musi pisac o zamkach i smokach a hiphopowy o cpaniu
          i o tym ze jest do dupy, chyba nie..
          idac tym tokim myslenia nalezy zalozy iz zespoly punkowe powinny miec wszystkie
          kawalki "buntujace" a jak napisza cos o milosci to juz zle bedzie?
          Metallika posiada wiec wiele tekstow ktore nie zakwalifikowalyby ich do
          zespolow metalowych...
          Twoja proba przypisania wybranym nurtom muzycznym konkretnych tematow troche
          splyca temat. Choc mysle ze nie taki miales zamiar?
          • Gość: good son punk love IP: *.jaist.ac.jp 08.04.03, 19:00
            > idac tym tokim myslenia nalezy zalozy iz zespoly punkowe powinny miec
            wszystkie
            >
            > kawalki "buntujace" a jak napisza cos o milosci to juz zle bedzie?

            zespoły punkowe, które ja wspomniałem i które ja lubię, mają kilka naprawdę
            niezłych kawałków o miłości...
          • Gość: Marcel Re: podtrzymuję: podoba mi się ten wątek IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.03, 21:18
            mallina napisała:
            > dlaczego nalezy myslec takimi stereotypami? zespol metalowy koniecznie musi
            pisac o zamkach i smokach a hiphopowy o cpaniu i o tym ze jest do dupy, chyba
            nie.. idac tym tokim myslenia nalezy zalozy iz zespoly punkowe powinny miec
            wszystkie kawalki "buntujace" a jak napisza cos o milosci to juz zle bedzie?
            Twoja proba przypisania wybranym nurtom muzycznym konkretnych tematow troche
            > splyca temat. Choc mysle ze nie taki miales zamiar?
            Marcel: Ja nie pisałem, że jak ktoś gra np. punk czy hip hop, to MUSI śpiewać o
            tym i o tym i to jest dobrze. Chodziło mi o to, że to jest taki schemat,
            konwencja, są oczywiście i wyjątki w każdym stylu. W każdym razie mój post
            tylko opisywał (może nawet w trochę uproszczony sposób), ale nie wartościuje.
    • homohedonistus Re: 'Chciał łopotnąć transparentem...' 09.04.03, 21:58
      Pisząc o niekontrolowanych wybuchach śmiechu chciałem być w zgodzie z
      zacytowanym tekstem piosenki. Niestety to fakt, że nie zawsze jest to śmiech.

      A przy okazji chciałem napisać o muzykach z NoMeansNo, którzy grają muzykę
      określaną jako zaangażowaną. Jednak nie przeszkadza im to występować w innym
      zespole Hanson Brothers, który to zespół gra w stylu Ramones a w tekstach
      porusza tak ważne tematy jak hokej, piwo, zabawa i dziewczyny. Dla niektórych
      było to takie zaskoczenie, że uznali stworzenie Hanson Brothers za atak na
      Ramones. Nie przyszło im do głowy, że muzycy grający 'ambitną' muzykę, mogą się
      dobrze bawić przy bardziej beztroskich tematach i muzyce, równocześnie
      składając hołd zasłużonemu zespołowi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka