teddy4
18.05.03, 23:58
Przypadkiem trafiłem dzisiaj na koncert zespołu ANDY z Krakowa. No i
odleciałem! Od debiutu Myslovitz nie słyszałem tak dobrej nowej, polskiej
muzyki. Klimaty mocno brytyjskie ale nie jest to bynajmniej granie odtwórcze.
Niektóre kompozycje wręcz zwaliły mnie z nóg ze względu na urocze harmonie,
fajne patenty rytmiczne i rozsądne użycie delaya (to taki efekt gitarowy) -
od czasu kol. Grażyńskiego z Made In Poland mało kto używał tego nieco
zapomnianego urządzenia w tak twórczy sposób. Pod względem wykonawczym nie ma
się po prostu czego przyczepić. Pani, która śpiewa kasuje WSZYSTKIE polskie
wokalistki w konkurencji pt. SZCZEROŚĆ PRZEKAZU. Po prostu w tych piosenkach
NIC nie jest wymuszone. Ilhan, Miecio, Madee i Kubasa - to muza wręcz
stworzona dla Was.
Aha - zespół tworzą same dziewczyny. Ale ich niewątpliwa uroda zupełnie nie
miała dla mnie znaczenia, gdy ich słuchałem. Na miejscu Pomatonu, Warnera i
Sony już ustawiałbym się w kolejce zamiast wydawać kolejne kaszany.