Dodaj do ulubionych

Sonic Youth

05.07.03, 00:21
Wlasnie leci u mnie "Sister", ale chcialem zapytac o ich inna plyte, a mianowicie "Dirty" (Deluxe Edition), czy warto ja dorwac? Mam jej normalne wydanie na CD i wlasnie pare dni temu ja odkopalem i wrazenia calkiem calkiem, stad moje odnowione zainteresowanie SY.

Dotarla do mnie w koncu wiadomosc, ze prace nad SYR6 (wspolpraca z Brigitte Fontaine i Areski) wciaz trwaja. Czekam i czekam na to wydawnicto, zwlaszcza, ze ma sie ukazac takze DVD z ich wspolnym koncertem w Paryzu.

A u Was jak jest z tym SY, sluchacie? Ulubione plyt, itd?
Obserwuj wątek
    • ilhan Re: Sonic Youth 05.07.03, 00:24
      gramer napisał:

      > A u Was jak jest z tym SY, sluchacie? Ulubione plyt, itd?

      Słucham czasem. Aczkolwiek fan ze mnie nie jest. Ale szanuję.

      Uwielbiam "Teenage Riot". Boski utwór. Taki do słuchania w kółko. 7 minut
      czystego geniuszu.
    • Gość: kubasa Re: Sonic Youth IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.03, 00:24
      gramer napisał:


      >
      > A u Was jak jest z tym SY, sluchacie?

      A jakże!

      > Ulubione plyty, itd?

      Daydream Nation, zdecydowanie, potem Sister. Ale i tak jakby plyty nie wydali
      ani jednej to i tak wielcy zawsze za Teenage Riot beda i basta!
    • pirx13 Re: Sonic Youth 05.07.03, 01:16
      Widzę że się powtórzę jak wcześniej piszący, ale moja ulubiona ich płyta to
      Daydream Nation, wszystko mi się tu podoba, lacznie z okładka i samym tytulem
      płyty. Prawdę mowiąc lubię ich wszystkie płyty ale jeszcze bym szczególnie
      wyróżnił Sister, NYC Ghosts & Flowers, ich ostatnią plytę no i EVOL (tak na
      marginesie czytalem gdzieś wypowiedź Nicka Cave'a który stwierdził, zę to
      najlepszy tytul płyty jaki kiedykolwiek wymyślono). A co do nowej edycji Dirty
      wydaje mi się, że warto czytalem pochlebne recenzje, bo niestety sam jeszcze
      nie słyszalem tych dodatkowych kawałków. Za mało kasy,a za dużo plyt do
      kupienia.....
      A tak poza tym na przykłąd solowe dokonania Jim O'Rourke też są warte
      posłuchania.Ech włąsciwe SY to jeden z tych zespołów na który koncert bym się
      najchętniej przeszedł. Mógłby ich ktoś w końcu do naszeo kraju sprowadzić...ech
      marzenia...pozdrawiam
    • Gość: the_foe Re: Sonic Youth IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 05.07.03, 17:51
      ja tylko mam "A Thousand Leaves" (nawet oryginal smile. Swietna plyta. Jednak za
      mocno angazujaca sluchacza. Boje się jej. Serio. Wyslachanie calosci
      wyczerpuje mnei psychicznie. W tym sensie ze wprowadza mnie (chyba jakos
      podswiadomie) w stan rodraznienia i konfuzji. Cos jakby Dostojowski rocka.
    • Gość: uhm Re: Sonic Youth IP: *.media4.pl / 10.7.2.* 05.07.03, 19:56
      Sonic Youth to wspaniala muzyka, zwlaszcza plyty z lat 80. oraz
      ostatnia, "Murray Street" - dla mnie rewelacja (może z powodu mojego
      uwielbienia dla Jima O'Rourke).
      Chciałbym tu poruszyć pewien absurdalny problem... Zacznę tak: nie cierpie
      zespolu Nirvana. Jestem uczulony na wszystko, co się z nia wiaze. To glupie,
      wiem, ale to, ze Cobain bardzo lubil SY, swego czasu przeszkadzalo mi w
      sluchaniu tego swietnego zespolu... W koncu dobra muzyka zwyciezyla i moge
      spokojnie delektowac sie gitarowymi odjazdami Thurstona Moore'a i spolki. Drugi
      zespol - Meat Puppets (3 covery na Nirvana unplugged, bleee) - w tym przypadku
      jeszcze nie pozbylem sie blokady. A to rowniez wybitna muzyka, cholera...
      • Gość: the_foe Re: Sonic Youth IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 06.07.03, 15:01
        > Chciałbym tu poruszyć pewien absurdalny problem... Zacznę tak: nie cierpie
        > zespolu Nirvana. Jestem uczulony na wszystko, co się z nia wiaze. To glupie,
        > wiem, ale to, ze Cobain bardzo lubil SY, swego czasu przeszkadzalo mi w
        > sluchaniu tego swietnego zespolu... W koncu dobra muzyka zwyciezyla i moge
        > spokojnie delektowac sie gitarowymi odjazdami Thurstona Moore'a i spolki.
        Drugi

        Mowiac prawde nie moge zrozumiec dlaczego przeszkadza ci sluchanie SY bo wiesz
        ze Kobain to lubil? Dziwny jestes. Poza tym Nirvana jest spoko.

        ps. a nie lubisz moze M. Culkina (ten od Kevina samego w domu)? Gral w jednym
        z teledysków SY (chyba today).
        • nierymek Re: Sonic Youth 06.07.03, 15:29
          raczej "Sunday" (czyli today, ale tylko dzisiaj)
          • Gość: the_foe Re: Sonic Youth IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 08.07.03, 02:10
            no, zgadza sie, nie wiem czemu kojarzy mi sie ta piosenka z "Today" Smashing
            Pumpkins. Dziwne, nei widze podobienstw wink
        • Gość: uhm Re: Sonic Youth IP: *.media4.pl / 10.7.2.* 06.07.03, 16:39
          Gość portalu: the_foe napisał(a):

          > Mowiac prawde nie moge zrozumiec dlaczego przeszkadza ci sluchanie SY bo
          wiesz
          > ze Kobain to lubil? Dziwny jestes. Poza tym Nirvana jest spoko.
          >
          > ps. a nie lubisz moze M. Culkina (ten od Kevina samego w domu)? Gral w jednym
          > z teledysków SY (chyba today).

          Powiemi ci, ze ja rowniez tego nie rozumiem. Zywie niechec do wielu innych
          zespolow, ale tylko w tym przypadku ma to tak dziwaczne konsekwencje...
          Chcialbym, zeby bylo inaczej, bo zespoly, ktore Cobain wymienial jako
          inspirujace jego samego to smietanka amerykanskiego undergroundu lat 80- nie
          chce, zeby mi zbrzydzil np. Husker Du, nota bene genialny ansambl. Nie lubie
          Nirvany, bo przetwarzala i prymitywizowala w sposob straszliwy i plytki pomysly
          naprawde swietnych zespolow. Ech...
          Co do Culkina.. hyhy.. na szczescie jest mi zupelnie obojetny, wiec nie
          przeszkadza mi jego obecnosc w teledysku, ktorego zreszta nie widzialem.
          pozdrawiam

          • kosz.marny Re: Sonic Youth 07.07.03, 09:30
            Sonic Youth byli wspaniali w pierwszym okresie (bunt, bunt, i jeszcze raz
            bunt wink
            płyty "Confusion is Sex" mógłbym słuchać w kółko. Późniejsze płyty - fajne, ale
            już brak tej energii, aczkolwiek trafiają się kwiatki. Ostatnia płyta ("Murray
            Street") podoba mi się "w miarę", ale bez rewelacji. Wolałem już poprzednią
            ("NYC Ghosts and Flowers") - przynajmniej było trochę eksperymentalnych
            dźwięków.
            • serendepity Re: Sonic Youth 09.07.03, 14:06
              kosz.marny napisał:

              > Sonic Youth byli wspaniali w pierwszym okresie (bunt, bunt, i jeszcze raz
              > bunt wink
              > płyty "Confusion is Sex" mógłbym słuchać w kółko. Późniejsze płyty - fajne,
              Wlasnie mialam o tym pisac, ta plytka to wlasnie moja ulubiona. Im nowsza plyta
              tym mniej chetnie jej slucham. Nawet nie wiedzialam ze wydali cos po lisciach,
              chyba juz nie wciaga mnie to tak jak kiedys. Ale ciagle mowie, ze to jeden z
              moich ulubionych zespolow.

              Serendepity.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka