konrad_socha
28.07.03, 22:53
.
Po raz kolejny sięgnąłem na moją arcytajną półkę z kasetami magnetofonowymi i
postanowiłem odświeżyć swą pamięć w kwestii zespołu BZiK (dla
niewtajemniczonych: Batalion Zmarłych i Konających).
Lekko roztrzęsioną ręką (nie - nie z powodu sobotniej imprezy, ale raczej
sentymentalnego wzruszenia) umieściłem kasetę w mym drogocennym sprzęcie
grającym. I przeniosłem się w inny świat. Świat walki o ideały, początków
postrzegania codziennego zła i ogólnego zepsucia narodu i tradycji.
Na kasecie "Walenie w basenie" (dla tych o bardziej wybujałej fantazji
tłumaczę że chodzi tu o takie ssaki wielorybowate a nie o nic niestosownego)
można doszukać się zarówno kawałków płytkich jak i żenujących, ale zadnemu z
nich nie można odmówić prostoty. Na tym chyba polegał ówczesny rap - proste
plum-plum-plum i zgrzyt-zgrzyt winylami oraz teksty mające dokopac
wszystkiemu co się rusza.
Czy na waszych półkach też są takie nieco zapomniane "smaczki"?
.