Dodaj do ulubionych

Mogliby sobie darować...

29.07.03, 16:58
... czyli utwory, których Wasz ulubiny zespół/wykonawca powinien się
wstydzić. Zaznaczam, że chodzi mi jedynie o utwory nagrane przez lubiany Was
skład danego zespołu. Nie interesują mnie wpisy typu - wszystko Marillion bez
Fisha (choć to akurat prawda...).

Beatles - Mr Moonlight, Baby in Black - płyta Beatles for Sale nie odstawała
by poziomem od ichnich płyt z tamtych lat (1964 r.) gdyby nie te dwa utwory.
Szczególnie pierwszy - kower nie wiem kogo i wiedzieć nie chce - po prostu
tragedia, cofa muzycznie zespół o jakieś pięć lat. A przecież za rok nagrają
Rubber Soul, zupełnie inna epoka. No, ale chłopcy nie mieli czasu na
komponowanie, te koncerty, te wywiady, te panienki. Jednakowoż szkoda.
O Maxwell Silver Hammer pisałem wielkokrotnie, więc się już nie będę znęcał.
Obserwuj wątek
    • vulture Re: Mogliby sobie darować... 29.07.03, 17:13
      Deep Purple - Too Much Is Not Enough
      Love Conquers All
      Jack Ruby
      Watching The Sky

      Marillion This Strange Engine - remiks z LP "Tales From The Engine Room"

      Jon Anderson - Owner Of A Lonely Heart (98 Remake)

      Robert Plant - Innuendo (live z koncertu pamięci Freddiego M.)

      Sepultura & Luciano Pavarotti - Roots Bloody Roots

      Black Sabbath - Selling My Soul
    • ilhan Re: Mogliby sobie darować... 29.07.03, 17:19
      OASIS - Put Yer Money Where Yer Mouth Is; Force Of Nature; She Is Love;
      THE SMITHS - Golden Lights;
      BLUR - Crazy Beat; Girls and Boys;
      NEW ORDER - Sub-culture; (wiem, pewnie sie narażam wielu osobom, ale nie mogę
      tego...)

      Długo myślałem, ale nie udało mi się znaleźć piosenki Stone Roses, którą
      mogliby sobie darować.
      • vulture Re: Mogliby sobie darować... 29.07.03, 17:21
        ilhan napisał:
        > Długo myślałem, ale nie udało mi się znaleźć piosenki Stone Roses, którą
        > mogliby sobie darować.

        Remiksy na niektórych singlach na pewno.
        • ilhan Re: Mogliby sobie darować... 29.07.03, 17:26
          vulture napisał:

          > ilhan napisał:
          > > Długo myślałem, ale nie udało mi się znaleźć piosenki Stone Roses, którą
          > > mogliby sobie darować.
          >
          > Remiksy na niektórych singlach na pewno.

          Z tego co wiem, to na stronach B singli remiksów nie było. Były bardzo dobre
          piosenki, często dorównujące tym z regularnych płyt.

          Ale faktycznie mogli sobie darować płytę z remiksami, bodajże 1999 rok. Choć to
          taka ciekawostka w sumie smile
      • cze67 Re: Mogliby sobie darować... 29.07.03, 17:21
        A The Clash mogliby jednaku skrócić Sandinistę do rozmiarów podwójnej płyty...
      • carisma1st Re: Mogliby sobie darować... 30.07.03, 22:48
        ilhan napisał:

        > OASIS - Put Yer Money Where Yer Mouth Is; Force Of Nature; She Is Love;

        > O tak, w 100% sie zgadzam
    • hawkshaw Re: Mogliby sobie darować... 29.07.03, 17:40
      Na pewno nie miałbym nic przeciwko, gdyby Tori Amos nie wydała jako singla
      paskudngo mixu "Professional widow". Jeszcze bardziej bym sie cieszył, gdyby
      tego czegoś wytwórnia nie wsadziła na wznowienie genialnej płyty "Boys for
      Pele". OK, jeśli już musieli, to mogło to być na samym końcu, a nie jako utwór
      nr 5. Przez ten zabieg cała płyta traci swój charakter. No cóż, czego się nie
      robi dla pieniędzy...
      • Gość: jacek01g Re: Mogliby sobie darować... IP: *.chello.pl 31.07.03, 00:07
        > Na pewno nie miałbym nic przeciwko, gdyby Tori Amos nie wydała jako singla
        > paskudngo mixu "Professional widow". Jeszcze bardziej bym sie cieszył, gdyby
        > tego czegoś wytwórnia nie wsadziła na wznowienie genialnej płyty "Boys for
        > Pele".

        Nie wiem, czy na muzyce house zarabia sie wielka kase, ale jak dla mnie - to
        jeden z najlepszych kawalkow housowych. Zreszta remixowal to Armand Van
        Helden smile)

        Ale faktycznie nie pasuje do stylu muzyki jaki jest na jej plytach.
    • vulture AAAAAAAAAAA 29.07.03, 17:52
      Kate Bush mogła sobie odpuścić zapraszanie Prince'a na album "Red Shoes". I
      kilka utworów nagranych bez P. też, n.p. "Red Shoes", "Big Stripey Lie".

      Maire Brennan mogła darować sobie współpracę z Chicane, czyli robienie umpa-
      umpa i to jeszcze z jednym z utworów Clannad w podkładzie.

      Enya mogłaby darować sobie robienie dyskotekowej wersji "Only Time", żeby
      również Amerykanie mogli posłuchać.

      The Moody Blues znacznie zyskaliby na nienagrywaniu jeb jeb jeb "Gemini Dream"

      Zespół Yes wkrótce wyda album z remiksami i już chyba teraz mogę powiedzieć, że
      nie jest to potrzebne.
      • hawkshaw Re: AAAAAAAAAAA 29.07.03, 18:00
        vulture napisał:

        > Kate Bush mogła sobie odpuścić zapraszanie Prince'a na album "Red Shoes". I
        > kilka utworów nagranych bez P. też, n.p. "Red Shoes", "Big Stripey Lie".

        Akurat piosenka The Red shoes mi się podoba. Co do Prince'a zgadzam sie
        całkowicie. Natomiast bym się zbytnio nie zmartwił, jakby pani Bush nie nagrała
        The big sky. Mimo, że bardzo lubię płytę Hounds of love, to jakoś nie mogę
        strawić tej piosenki (zwłaszcza w połaczeniu z teledyskiem).
        • cze67 Re: AAAAAAAAAAA 29.07.03, 18:03
          hawkshaw napisał:
          Natomiast bym się zbytnio nie zmartwił, jakby pani Bush nie nagrała
          > The big sky. Mimo, że bardzo lubię płytę Hounds of love, to jakoś nie mogę
          > strawić tej piosenki (zwłaszcza w połaczeniu z teledyskiem).

          Teledysk, fakt, może denerwować. Ale piosenka, według mnie, znakomita. Nie
          odstaje od całej, wspaniałej, płyty.
          • vulture Katarzyna Krzaczor 29.07.03, 18:09
            No więc ja w ogóle nie lubię "Red Shoes", tylko Cze chciał konkretne tytuły.
            Uważam że poza kilkoma niewielkimi fragmentami ta płyta jest bardzo słaba -
            kompozycje są średnie i nie mają przede wszystkim dość specyficznej dla Bush
            atmosfery intymności i tajemniczości. Po prostu płyta leci i nic. O wiele
            bardziej wolę niedoceniany przez sporą część słuchaczy "Sensual World". Ale w
            zasadzie to temat do innego wątku.

            Remiksów n.p. utworu "Rubberband Girl" nawet mi się nie chce komentować.
            • hawkshaw Re: Katarzyna Krzaczor 29.07.03, 18:12
              vulture napisał:


              > Remiksów n.p. utworu "Rubberband Girl" nawet mi się nie chce komentować.

              Oj tak, remixy to zupełnie inna sprawa. Większość to dla mnie świetne przykłady
              jak można spieprzyć piosenkę. Pozostając przy Kate Bush - na przykład
              mixy "Moments of pleasure". Przychodzi mi do głowy jedno słowo: TRAGEDIA.
          • hawkshaw Re: AAAAAAAAAAA 29.07.03, 18:10
            Trochę źle się wyraziłem. Nie chodziło mi dokładnie o to, żeby w ogóle nie
            powstała ta piosenka. Jakoś mi po prostu nie pasuje do tej płyty. Trudno
            powiedzieć dlaczego, ale zazwyczaj ją przełączam.
            • vulture Re: AAAAAAAAAAA 31.07.03, 11:00
              hawkshaw napisał:

              > Trochę źle się wyraziłem. Nie chodziło mi dokładnie o to, żeby w ogóle nie
              > powstała ta piosenka. Jakoś mi po prostu nie pasuje do tej płyty. Trudno
              > powiedzieć dlaczego, ale zazwyczaj ją przełączam.
              >

              Ja Ci powiem dlaczego - bo jest beznadziejna. Albo: słaba w skali osoby, która
              ją nagrała, a więc bardzo przykro tego słuchać.
              • cze67 Z choinki się urwałeś? 31.07.03, 11:22
                vulture napisał:

                > Ja Ci powiem dlaczego - bo jest beznadziejna. Albo: słaba w skali osoby,
                która ją nagrała, a więc bardzo przykro tego słuchać.

                The Big Sky - beznadziejna???!!! Sam jesteś beznadziejny!!!


    • dreaded88 Re: Mogliby sobie darować... 29.07.03, 18:56
      Metallica - "Nothing Else Matters". Wyprorokowana poniekąd na "MoP" -
      przez "The Thing that Should not Be".
      King Crimson - "Sleepless". Może wstydzić się strasznie nie muszą (M.
      powyższego też nie), ale jakieś to takie niewydarzone...
    • vulture SIMPLE MINDS 29.07.03, 21:14
      Na ostatniej płycie "Cry" znajduje się utwór "Disconnected", który brzmi
      jak "Macarena". Naprawdę. Dyskotekowa łupanka, badziewne efekty syntezatorowe,
      głos przepuszczony przez harmonizer... żenada, po prostu. Cała płyta jest nieco
      chałowa, ale ten kawałek bije rekordy.
    • mallina Re: Mogliby sobie darować... 29.07.03, 21:29
      Gunsi zamiast dwoch plyt Use Your Illusion mogli wydac jedna..
      • cze67 Re: Mogliby sobie darować... 29.07.03, 22:03
        mallina napisała:

        > Gunsi zamiast dwoch plyt Use Your Illusion mogli wydac jedna..

        Mam dokładnie takie samo zdanie w tem temacie.
        • Gość: novi Re: Mogliby sobie darować... IP: *.katowice.agora.pl 31.07.03, 10:29
          manic street preachers: cała płyta generation terrorists oprócz numeru
          motorcycle emptiness, który jest piękny

          • madee1 Re: Mogliby sobie darować... 31.07.03, 10:46
            Wydaje mi się, że wątek jest o naszych ulubionych artystach, którym
            przydarzyła się wpadka, a nie o takich, w wykonaniu których lubimy tylko
            pojedynczy numer. 'Generation Terrorists' to akurat moja ulubiona płyta MSP.
            Darować sobie mogli raczej płytę 'Know Your Enemy'...
      • aric Re: Mogliby sobie darować... 31.07.03, 10:56
        Oni z tego, w sumie chyba 150 min muzyki, mogli trzy płyty zrobic, może kurde
        by się nie skonczyli. A pograliby jeszcze z 5 lat.
    • agata_edziecko Re: Mogliby sobie darować... 31.07.03, 11:06
      Cóż, jestem, jakby to powiedzieć, fanką Beatlesów, od lat wielu. Może się
      narażę, ale dla mnie nie do przejścia jest Yellow Submarine. Wiem, ten kawałek
      cieszy się wielką estymą, być może ze względu na film o tym samym tytule. Ale
      ja nie trawię. W tej chwili nie pomnę innych tego typu wpadek 9z mojego punktu
      słyszenia, oczywiście), ale pewnie coś mi się przypomni już niedługo.
      Pozdr.
      agata
      • cze67 Re: Mogliby sobie darować... 31.07.03, 11:15
        agata_edziecko napisała:

        > Cóż, jestem, jakby to powiedzieć, fanką Beatlesów, od lat wielu. Może się
        > narażę, ale dla mnie nie do przejścia jest Yellow Submarine. Wiem, ten
        kawałek cieszy się wielką estymą, być może ze względu na film o tym samym
        tytule.

        Fakt, nie jest to kawałek najwyższych lotów, (dlatego dali go do śpiewania
        Ringo, ha, ha) ale ja go lubię, traktując go bardziej w kategoriach muzycznego
        żartu. Taka piosenka z przymrużeniem oka...


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka