Dodaj do ulubionych

VADER "Blood" - recenzja

11.10.03, 11:13
Tylko siedem kawałków i tyle radości... Wolałbym wprawdzie usłyszeć całą nową
płytę Vadera, ale na zasadzie „jak się nie ma, co się lubi...”, zadowolę się
EP-ką (na razie).

„Blood” to kolejny dowód na to, że grupa Vader potrafi grać metal na
światowym poziomie. I od strony kompozytorskiej i produkcyjnej ten minialbum
robi naprawdę dobre wrażenie (oczywiście, mam na myśli odbiorców lubiących
ten gatunek muzyczny). Już w otwierającym całość „Shape Shifting” jest bardzo
dobrze. Mimo zmiennego tempa utwór nie traci charakterystycznego dla tej
muzyki pędu; motoryczny podkład wzbogacają zmiany melodii i fajne solówki (o
te ostatnio trudno w nowej muzyce). Świetny kawałek na rozpoczęcie tej
dynamicznej płyty.
Dalej jest „We Wait” – nieco bardziej standardowe, ale też się wspaniale
sprawdza. Mocna jazda, po prostu - to, czego wszyscy tu oczekiwali.
Wprawdzie Vader korzysta ze starych i sprawdzonych, od lat wypracowanych
patentów, ale chyba umiejętności warsztatowe i inwencja muzyków sprawiają, że
mimo małego pola do popisu, jeśli chodzi o różnicowanie kompozycji, utwory i
tak stanowią wspaniały podręcznik dla młodszych muzyków nt. „Jak tworzyć
dobry metal”.
„As The Fallen Rise Again” to wściekła jazda z nabijającą rytm w szalonym
tempie perkusją i masakrycznymi gitarami. Głowa sama „chodzi” przy
słuchaniu. Rewelacja, chłopaki przechodzą samych siebie. Kompozycja płynnie
przechodzi w „Son Of Fire” (brzmią jakby były jednym, dwuczęściowym utworem),
równie motoryczne, pędzące i okraszone świetnymi partiami gitar. Na kasecie
jest błąd w opisie (utwory zamieniono kolejnością).
„Traveler” nieco zwalnia tempo, mimo że częściowo wypełnia go całkiem fajna
młócka. Nieco bardziej zróżnicowany rytmicznie i melodycznie jest ostatni
własny utwór grupy na tym króciutkim wydawnictwie, „When Darkness Calls”.
Cudowna jazda, bardzo melodyjna a jednocześnie dynamiczna.
Wydawnictwo zamyka przeróbka utworu „Angel Of Death”. Nie, nie Slayera, tylko
Thin Lizzy. Peter dopisał trzecią zwrotkę do oryginału, ale nie jest to
jedyna różnica. Oryginał Thin Lizzy (z płyty „Renegade”wink to typowy
hardrockowy kawałek. Wersja Vadera się różni – wprawdzie Polacy odegrali dość
podobnie wstęp (na gitarach, bo w oryginale gra go syntezator), ale potem
wersja Vadera robi się bardziej czadowa, chociaż trzyma się oryginału.
Generalnie bardzo sympatyczne zakończenie tej króciutkiej płyty, mam
nadzieję, że stanowiącej przedsmak czegoś większego...
Obserwuj wątek
    • ihopeyouwilllikeme Re: VADER "Blood" - recenzja 11.10.03, 11:14
      Jeszcze nie mam, ale zbieram kasę. A propos nie wiesz może jakie są plany
      odnośnie tej nowej płyty ? Tzn. kiedy ma wyjść ?
      • vulture Re: VADER 'Blood' - recenzja 11.10.03, 11:16
        Nic nie wiem. A "Blood" na szczęście nie jest drogie, za kasetę dałem 15 zeta.
        Warto.
    • mellodi Re: VADER "Blood" - recenzja 11.10.03, 14:22
      A ta recenzja to na poważnie taka pozytywna czy sobie jaja robisz? Bo ja już
      zatraciłam orientacje w Twoich kawałach.
      • Gość: Przebiegły Vulture Re: VADER 'Blood' - recenzja IP: *.chomiczowka.net.pl 11.10.03, 16:38
        mellodi napisała:

        > A ta recenzja to na poważnie taka pozytywna czy sobie jaja robisz? Bo ja już
        > zatraciłam orientacje w Twoich kawałach.

        Mam stawiać gwiazdki tam, gdzie jest żart?
        • mellodi Re: VADER 'Blood' - recenzja 11.10.03, 16:58
          Gość portalu: Przebiegły Vulture napisał(a):

          > Mam stawiać gwiazdki tam, gdzie jest żart?

          Na nic to - w gwiazdkach też możesz ściemniać. Po prostu na wszelki wypadek
          zaprzestanę brania Cię na poważnie gdziekolwiek i myślę że ułatwi to sprawę.
          • vulture Re: VADER 'Blood' - recenzja 11.10.03, 17:00
            mellodi napisała:

            > Po prostu na wszelki wypadek
            > zaprzestanę brania Cię na poważnie gdziekolwiek i myślę że ułatwi to sprawę.

            Trzymam za słowo.
            • mellodi Re: VADER 'Blood' - recenzja 11.10.03, 17:06
              vulture napisał:

              > mellodi napisała:
              >
              > > Po prostu na wszelki wypadek
              > > zaprzestanę brania Cię na poważnie gdziekolwiek i myślę że ułatwi to spraw
              > ę.
              >
              > Trzymam za słowo.

              Będę się starać. Napiszę sobie nawet markerem na ścianie przypomnienie na
              cięższe dni. A co!
              • ihopeyouwilllikeme Re: VADER 'Blood' - recenzja 14.10.03, 12:34
                To recenzja Shazzy to był żart ???!! Jak to ???smile)))) A myślałem że z Ciebie
                porządny człowiek...smile)))
                • Gość: vulture Re: VADER 'Blood' - recenzja IP: *.chomiczowka.net.pl 14.10.03, 12:37
                  ihopeyouwilllikeme napisał:

                  > To recenzja Shazzy to był żart ???!! Jak to ???smile)))) A myślałem że z Ciebie
                  > porządny człowiek...smile)))

                  big_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka