Dodaj do ulubionych

Hotel Roubin-ŚW Konstantin

11.08.11, 09:46
Witam
Jakiś czas temu szukałam opinii o w/w hotelu i uzyskałam jedną, ale tragiczną Teraz sama tu jestem i moge podzielić się z Wami moimi odczuciami. Więc tak hotel wygląda jak za czasu gierka, ale w środku jest o wiele lepiej. Pokoje duże, z balkonami i widokiem na morze. W recepcji można poprosić o pokój niżej lub wyżej i nie ma problemu. Bułgarzy mówią po rosyjsku lub angielsku. Leżaki na basenie i plaży bezpłatne. Jedzenie w hotelu nie najgorsze choć potrawy się powtarzają. Polacy narzekają na posiłki, ale ja uważam z każdy znajdzie coś dla siebie. Na stołówce trochę mało miejsca i nieraz nie ma gdzie usiąść -trzeba czekać aż się zwolni stolik. Z owoców są nektarynki, brzoskwinie, śliwki i arbuzy. Animacje dla dzieci prowadzi Kasia i Kajetan w hotelu obok. Jest tam dużo zabawek dla dzieci, dmuchane zamki do skakania, huśtawki itp. Animacje dla dorosłych są słabe. Zauważyłam tylko gimnastykę w wodzie-dość nudną. Woda w morzu cieplutka. Fajne jest usytuowanie hotelu , nie trzeba nosić tych wszystkich rzeczy typu ręczniki, rzeczy do pływanie, zabawki dla dzieci, bo plaża i basen są koło siebie. Do miasteczka blisko- są tam stragany z pamiatkami, można coś zjeść.
W hotelu jest kawiarenka internetowa, bilard, tenis stołowy. W pokoju bez problemu działa internet. To chyba ba tyle jak ktoś ma jakieś pytania to służę
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: gosiek Re: Hotel Roubin-ŚW Konstantin IP: *.adsl.inetia.pl 18.12.11, 20:51
      Witam
      Mam prośbę -właśnie do wtorku muszę się zdecydować na hotel i nie wiem, który wybrać. Dlatego proszę o pomoc, ponieważ Pani tam była i lepiej potrafi to ocenić. Mam do wyboru właśnie hotel Roubin, hotel Grand Resort, który podobno jest położony w tym samym kompleksie ale dalej od plaży i hotel Dolphin. Bardzo proszę o pomoc i podpowiedź co wybrać.
      Mój mail fmap@wp.pl
      Z góry dziękuję i pozdrawiam
      • andrexx Re: Hotel Roubin-ŚW Konstantin 22.12.11, 10:42
        też zastanawiałem się nad tym hotelem i...
        wybrałem hotel casablanca w obzorze
    • Gość: anka Re: Hotel Roubin-ŚW Konstantin IP: *.centertel.pl 26.07.12, 00:28
      Witam,
      dwa dni temu wróciliśmy z 2-tyg. pobytu w Roubinie, więc mogę się podzielić wrażeniami. Może najpierw zacznę od pozytywów:
      1. Hotel jest fajnie położony - przy samej plaży, jak dostanie się pokój na parterze, można z balkonu "wyskoczyć" wprost na turystów i leżaki. Przy młaych dzieciach - idealne rozwiązanie. Bardzo ładny jest cały kompleks Grand Varna (dużo drzew, alejki do spacerów, przestrzeń itd.). Na mnie zrobił wrażenie. Nie przeszkadzało mi, że hotel wygląda jak za czasów gierka - bywają gorsze...
      2. Dużo fajnych rzeczy w kompleksie dla dzieci - dmuchańców, placów zabaw, wypożyczalnia hulajnog na akumulator, baseny ze zjeżdzalniami. Naprawdę mogą poszaleć.
      3. Miejscowość - spokojna, rodzinna, dużo straganów, restauracji z dobrym jedzeniem, 3 markety, poczta, kantory, biura podróży z wyceiczkami fakultatywnymi z polskimi przewodnikami. Nie jest głośno, nie ma hałaśliwej młodzieży. Blisko do Varny, jeżeli ktoś planuje wycieczkę do delfinarium, Złotych Piasków, jeżeli ktoś chce się zabawić.
      4. W opcji ai fajne bary - plażowy, czynny do 23, przy którym można potańczyć, i 2 w środku - jeden czynny całą dobę. Nie żałują w nich alkoholu, można napić się herbaty, kawy itd.
      5. Pomocna obsługa hotelowa w recepcji - kilka razy prosiłam o pomoc i nie było żadnych problemów z jej uzyskaniem.
      6. Klimat - rewelacja. Ciepłe morze, temperatury wysokie, ale do wytrzymania, cudowne wieczory na plaży... Już za tym tęsknię...
      7. Opieka medyczna - lekarz na każde zawołanie (płatny), natomiast nawet w nagłych przypadkach (kroplówka, rana szyta), są w stanie pomóc na miejscu, bez wzywania karetki czy szpitala.

      A teraz negatywy:
      1. Jedzenie - monotonne; czasami nieświeże, kiepskiej jakości owoce, ciasta, wędliny, napoje,a najgorsze są śniadania. Jak ktoś jest wybredny, polecam wynająć lodówkę w hotelu i kupować sobie jedzenie do pokoju, bo można naprawdę się zdołować. My dowiedzieliśmy się o lodówce pod koniec pobytu, więc się nam nie opłacało wynajmować (50 lewów).
      Stołowka to jedna wielka rzeźnia - biegający Rosjanie, którzy pakują jajecznicę do reklamówek i wynoszą do pokojów, wrzeszczące dzieciaki i niewiadomego pochodzenia opaśli turyści, którzy taszczą misy arbuzów, które udało im się zdobyć. Czasami brak miejsc na stołówce, przy stołach na dworze można palić, więc jak ktoś nie lubi smrodu fajek, niech nie liczy na poranną kawę na słoneczku. Brudne naczynia (pierwsza szklanka, którą wzięłam do ręki, miała ślady szminki - obsługę zdziwiło moje oburzenie), pouszczerbiane talerze to norma.
      2. Brud - w zasadzie wszędzie w hotelu. Jedną szmatą myją wszystko, wszystko się lepi, firanki nieprane latami, wszędzie śmierdzi chlorem (albo octem). Ptasie kupy, uklejone klamki to standard. My mieliśmy grzyba w łazience na pół sufitu, cieknący kibelek, który sprawiał, że mieliśmy wiecznie mokro na podłodze. Inni Polacy podobnie. Na plaży pety, kubki, słomki itd. W jeden dzień nawet przy morzu rzez cały dzeiń leżała wielka kupa. Nikt tego nie sprząta albo jak sprząta to pobieżnie.
      3. Basen hotelowy - ładny, duży. Ale co z tego, jak korzytsają z niego wszystkie hotele kompleksu (6), więc w godzinach szczytu nie ma gdzie palca włożyć. Nie wspomnę o sikaniu maluchów do basenu, które nie pływają w odpowiednich pieluszkach. Natomiast goście Roubina nie mogą korzystać z basenów innych hoteli kompleksu (a te świecą pustkami) - gdy poszłam się wykąpać do jednego znich, zostałam o tym grzecznie poinformowana przez menagera jednego z nich i wyproszona.
      4. Windy - porażka, ciągle się zacinają. My nie korzystaliśmy, ale Polacy z wyższych pięter narzekali bardzo.
      5. Polskie animatorki Neckermanna - fajne dziewczyny, ale o zabawach z dzieciakami nie mają pojęcia.

      Podsumowując - hotel nie jest warty 4 gwiazdek, nie warty tej ceny, którą wydaliśmy, i na pewno nie wart polecenia innym. Niby wszystko jest, ale jest takie NIJAKIE. Jakość, poziom jedzenia, udogodnień, obsługi jest powiedzmy średni. Może w latach 80. był to szał, natomiast teraz znacznie odstaje od standardów hoteli tureckich czy greckich z taką samą liczbą gwiazdek i za te pieniądze.
      Dla nas to wyjazd nieudany - mimo że nie spodziewaliśmy się luksusu, wiedzieliśmy dzięki forum, że nie mamy co liczyć na szał ciał, to przeżyliśmy głębokie rozczarowanie.

      I jeszcze jedno - uważajcie na klimę i zimne napoje w hotelu - łatwo się nabawić anginy. Częste są także jelitówki (mimo że to nie Egipt), dlatego polecam zabrać dużo leków z Polski (probiotyki, nifuroksazyd, smectę, witaminy itd.). Leki w Bułgarii nie są tanie, szczególnie antybiotyki., a za wizytę lekarza,mimo ubezpieczenia mundial asistance, trzeba zapłacić 25 euro.



      • oliwia244 Re: Hotel Roubin-ŚW Konstantin 26.07.12, 08:49
        umarłam: biegający Rosjanie, którzy pakują jajecznicę do reklamówek

        Rozważałam ten hotel, i nawet nie wiesz jak się ciesze, ze odpadł.
        • Gość: anka Re: Hotel Roubin-ŚW Konstantin IP: *.centertel.pl 26.07.12, 15:15
          ...jajecznicę, brokuły, smażone ryby i... kaszę. Ja też prawie umarłam, jak to zobaczyłam.
          To jeszcze nic - na naszych oczach dziecko (rosyjskie) zrobiło kupę na środku przyhotelowej uliczki. Myślicie, że matka coś zrobiła? Nic. Dziecko wstało i wróciło do matki siedzącej przy stoliku jak by się nic nie stało.
          Od tego wyjazdu jestem rusofobką na maksa. Takiego bydła nie widziałam jeszcze nigdy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka