Gość: gruszka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
18.09.06, 22:54
W tym roku odkryłam swoją Bułgarię. Zabrałam siostry, kartę płatniczą i
wsiadłyśmy w samolot tanich linii lotniczych. To były najwspanialsze wakacje
mojego życia. Bułgaria jest piękna, spontaniczna i spokojna zarazem, ludzie
tam są dokładnie tacy sami - nigdzie się nie spieszą, ale łatwo (i wysoko)
unoszą. Ceny w całym kraju zachęcają do zwiedzania knajpek, próbowania
oryginalnej kuchni (po której można mieś niesmak i problemy żołądkowe,
aczkolwiek z czasem i zachodnioeuropejczyk się przezwyczaja). Zachęcam
każdego, żeby odkrył swoją Bułarię - wbrew uprzedzeniom, pozostałościom tego
kraju w zakamarkach naszej pamięci i świadomości sprzed zarówno 10, jak i tych
30 lat... Bo przecież przyroda i dobre, tanie trunki to jedno, a wszechobecny
syf to drugie ;-) Ale zwiedzanie kraju jest tak ciekawym i niezapomnianym
przeżyciem, że już wsiadając (ze łzami w oczach) do samolotu powrotnego, byłam
przekonana, że jeszcze tu wrócę. Wrócę do dźwięków kobzy i dzwonków, do wina i
sałatki szopskiej, do czystego, ciepłego morza i wszechobecnej ludowizny.
Wrócę także do brudnych ulic, półnagich ludzi o wyjątkowych charakterach, do
obleśnych serów i śmiesznie tanich kawiarni, gdzie na kelnerki można machać
ręką... Polecam gorąco zwłaszcza tym, którzy nie mają zasobnych kieszeni i
którym nie straszny rozsypujący się przystanek autobusowy. Obiczajte Balgariq
i odkrywajcie ją na swój sposób, bo naprawdę warto. pozdrawiam*