Dodaj do ulubionych

Którędy do Czarnogóry?

IP: *.iel.wroc.pl 07.07.04, 09:07
Wybieram się z Wrocławia do Ulcinj(prawie przy granicy
czarnogórsko-albańskiej), czy móże mi ktoś doradzić z własnego doświadczenia
którędy dojachać tam w najkrótszym czasie? Z góry dziękuję.
Obserwuj wątek
      • nelu Re: Którędy do Czarnogóry? 07.07.04, 09:46
        Chodzi Ci o przebieg całej trasy, czy o odcinek końcowy (tzw. bałkański)? Czy
        chcesz tam dojechać jak najszybciej, czy planujesz jakieś postoje po drodze
        (zwiedzanie itp)? Pomocne w planowaniu podróży są tzw. routplanery. Np.
        www.easytour.dr-staedler.de albo
        www.rp.rac.co.uk/routeplanner

        Pozdrawiam
        • Gość: Sylwia Re: Którędy do Czarnogóry? IP: *.iel.wroc.pl 07.07.04, 11:09
          Dziękuję za odpowiedź. Chodzi mi o najszybszy dojazd. Odcinek bałkański bardzo
          mnie interesuje, ale również to którędy lepiej przez Czechy, Austrię (do Grazu
          znam drogę), Słowenię i Chorwację, czy raczej Czechy,Węgry i Jugosławię. Zależy
          mi na maksymalnym ograniczeniu czasu podróży.
          • nelu Re: Którędy do Czarnogóry? 07.07.04, 12:59
            W takim razie najlepiej skorzystaj ze stron internetowych, które Ci podałem.
            Podajesz tam różne kryteria wyszukiwania (np. trasa najkrósza albo najszybsza
            itp.) Nie wiem jak one będą teraz chodzić (są wakacje, sporo osób z nich
            korzysta). W każdym razie, jeśli chodzi o odcinek bałkański, nie bój sie jechać
            przez BiH.
            Pozdr
              • nelu Re: Którędy do Czarnogóry? 07.07.04, 14:46
                To zależy, którędu będziesz jechać. Na odcinku bałkańskim przeważają drogi
                górskie. Jeśoli będziesz jechała przez Czechy, Austrię, Chorwację do Czarnogóry
                to autostrad jest sporo. Jeśli jednak wybierzesz wariant przez Czechy, Austrię,
                Węgry, Chorwację, BiH i Czarnogórę (chyba krótszy) to autostradami jedziesz
                tylko przrez Czechy, Austrię i kawałek Węgier. Dalej drogi dwupasmowe, niekiedy
                z szerszym poboczem, nawierzchnia OK.
                Pozdrawiam
                • Gość: Sylwia Re: Którędy do Czarnogóry? IP: *.iel.wroc.pl 07.07.04, 15:21
                  Czyli uważasz, że szybciej i lepiej jest przez BiH. Obawiałam się trochę gór,
                  ale z tego co piszesz to widzę, że nie mam czego.Powiedz mi Którą drogę Ty byś
                  wybrał? Widzę, że znasz obie, więc mogę zadać to pytanie. Wielkie dzięki za
                  wcześniejsze odpowiedzi mam nadzieję,że Cię jeszcze nie znudziłam. Aha pojawię
                  się na forum jutro przed ósma rano.
                  Pozdrawiam
                  Sylwia
                  • nelu Re: Którędy do Czarnogóry? 08.07.04, 09:06
                    Witaj dzisiaj,
                    Ja w BiH byłem w zeszłym roku, przejazdem. Za specjalistę sie nie uważam, ale
                    bardzo mi się tam spodobało, jechałem tam pełen obaw (wiesz, miny, bandyci, złw
                    drogi itp. różne opowieści) i przeżyłem miłe zaskoczenie. Jechałem trasą z
                    Krakowa w okolicę Dubrovnika, z zamiarem zwiedzenia także Czarnogóry
                    (ostatecznie tam nie dojechaliśmy). Jechałem trasą przez Słowację, Węgry
                    (Budapeszt), Chorwację (Slawonię) i dalej BiH - Zenica, Sarajevo, Mostar i
                    Metkovic. Tę trasę znam - piękne góry, wspanaiłe widoki w dolinie rzeki
                    Neretwy, tunele. Ogólnie ok. Sporo policji w okolicach miast - trzeba stosować
                    sie do ograniczeń prędkości, czasami można trafić na konwoje wojsk SFOR (robią
                    sie korki). Trasa jest dobrze utrzymana, poprowadzona poza miejscowościami,
                    jedynie w Sarajevie troszkę zahacza sie o miasto. W okolicy Sarajeva jest też
                    fragment budowanej obecnie autostrady. Gór sie nie obawiaj, droga jest szeroka,
                    dobrze wyprofilowana i ma przyzwoitą nawierzchnię.
                    A teraz wracając do Twojej trasy. Udało mi się wejść na jakiś francuski
                    routeplanner. I tak Zarówno najrótrsza, jak i najszybsza trasa Wrocłąw - Ulcinj
                    prowadzi przez BiH. Jakby nie patrzeć masz do przejechania ok. 1300 km. W
                    wersji najszybszej z Wrocławia jedzieśz przez dolinę kłodzką do Czech na Brno,
                    dalej na Wiedeń, przez zachodnie Węgry (albo Słowenię) do Zagrzebia, z
                    Zagrzebia kierujesz sie do BiH na Banja Lukę, dalej główną na południe na
                    Mostar, a dalej na przejście graniczne Metkowic (uważaj na policję po
                    chorwackiej stronie), dojeżdżasz do Magistrali Adriatyckiej, skręcasz na
                    Dubrovnik i dalej na granicę z Czarnogórą.
                    W wersji najrótszej: początek podobny, zamiast Wiednia Bratysława, dalej Węgry
                    (Mohacs, Chorwacja (Osijek, Djakovo - jakbyś miałą tam problemy z autem polecam
                    bardzo miłego mechanicara koło dworca autobusowego), dalej granica z BiH,
                    Zenica, Sarajevo i tam zamiast jechać na Mostar, powinnaś wybrać drogę na Foce,
                    dalej na Niksic (już Czarnogóra), Podgoricę i Ulcinj.
                    Szerokiej drogi !!!
                    • Gość: Sylwia Re: Którędy do Czarnogóry? IP: *.iel.wroc.pl 09.07.04, 14:03
                      Bardzo dziękuję za informacje, są dla mnie niezwykle cenne. Twoja praktyczna
                      znajomość trasy zachęciłą mnie do tej podróży, trochę obawiałam się jej. Powiedz
                      mi czy znasz magistralę adriatycką do końca, znajomy straszył mnie,że jechać nią
                      tranzytem do Czarnogóry to horror, na 500 km trzeba liczyć cały dzień, co o tym
                      sądzisz. On jechał ze Splitu do Dubrvnika kilka lat temu, może się coś zmieniło.
                      Jeszcze raz dziękuję za wskazówki. Pozdrawiam Sylwia
                      • nelu Re: Którędy do Czarnogóry? 09.07.04, 14:25
                        Magistralę znam tylko na odcinku od wjazdu z Metkovic do Dubrovnika. Nie znam
                        części północnej. Trasa prowadzi wzdłuż morza, jest górzysta i niezwylke
                        urokliwa. Oczywiści szybko nie pojedziesz (kręto), ale jakiś horrorów tam nie
                        przeżyłem.
                        Pozdr.
                        • Gość: Sylwia Dziękuję IP: *.iel.wroc.pl 09.07.04, 14:57
                          Dziękuję za wszystko, jeśli przypomni Ci się coś co warto wiedzieć, to proszę
                          napisz mi. Aha napisz mi proszę jak długo jechałeś z Krakowa do Dubrownika, ile
                          miałeś dłuższych przerw typu noclegi, zwiedzanie?
                          Pozdrawiam
                          Sylwia
                          • cytryniec Re: Dziękuję 09.07.04, 22:23
                            Między Splitem a Dubrownikiem człapanie 50km/h.Dużo
                            samochodów,zakrętów,ciężarówek-wszystkiego.Wielu kierowców kompletnie nie wie
                            jak jeździć w górach,więc hamowanie,przyspieszanie,hamowanie i korki.Za
                            Dubrownikiem do granicy spokój i pustki.W BiH w Kamenari KONIECZNIE przepraw
                            się promem na drugą stronę Zatoki Kotorskiej,bo objazd jest długi i nudny.Promy
                            kursują non stop w dzień,w nocy nie wiem.Bilety kosztują jakieś grosze.Dalej w
                            miarę spokojnie.Zauważyłem,że kierowcy w BiH jeżdżą mniej więcej 10km/h mniej
                            niż nakazana prędkość(w ter. zabudowanym i poza).Znaczy albo tacy
                            prawożądni,albo łapią.Nie wiem,raczej to drugie.
                            Licz się z tym,że możesz jechać w trzech etapach.I-Wrocław-połowa BiH lub CR,II-
                            połowa BiH lub CR-okolice Dubrownika, może nawet BiH,III-Dubrownik-Ulcinj.
                            My wyjechaliśmy z Wrocka około 9.00,z przerwą w Kłodzku na
                            ubezpieczenie,kantory i tankowanie,z przerwą w Czechach na obiad i dojechaliśmy
                            w okolice Plitvic około 23.
                            Potem wyjazd z Plitvic o 13-14 i za Omiszem byliśmy wieczorem.
                            Nie wiem jak się jedzie drugą trasą,może wystarczy jeden nocleg.
    • Gość: marek Re: Którędy do Czarnogóry? IP: *.kom / *.kom-net.pl 09.07.04, 18:37
      Nie kieruj się routeplanerami . Może to się skończyć tragicznie . Droga na
      Focze , Szczepan Polje i Niksić jest dostępna jedynie dla osób o bardzo mocnych
      nerwach i dobrych kierowców . 15 km odcinek za Foczą do Szczepan Polje gdzie na
      moście na Pivie jest granica czarnogórska jest drogą tylko z nazwy . Są metrowe
      dziury w jezdni , szekość na jeden samochód , z boku przepaść , brak barierek .
      Samochód , który mnie mijał z naprzeciwka ( na szczęście to on był od strony
      przepaści , a ja wjeżdżałem na skalną ścianę )następnie mijał się z jadącym za
      nami Tirem . Staliśmy i obserwowaliśmy to niesamowite widowisko . Szkoda , że
      nie miałem kamery . Nie jedź tamtędy jeśli ci życie miłe . Podobnie z drugą
      trasą przez Banja Lukę . Stracisz mnóstwo czasu na kiepskich i słabo
      oznaczonych drogach . To żaden skrót . Jedyna trasa z Wrocławia do Czarnogóry
      to Brno - Wiedeń - Graz - Maribor -Zagrzeb - Slavonski Brod ( ten odcinek cały
      czas autostradami ) Doboj - Maglaj - Sarajevo - Mostar - Dubrovnik - Debeli
      Brijeg ( granica) - Herceg Novi - Budva - Bar - Ulcinj . Jeżeli jedziesz do
      samego Ulcinja w szczycie sezonu to moge jedynie współczuć . Brud i smród .
      Tony odpadków na plaży , tłumy Albańczyków z Kosova itp. atrakcje . Cała jazda
      to ok.25 - 30 godzin
        • Gość: Ola Re: Którędy do Czarnogóry? IP: *.cskmswia.pl 12.07.04, 10:00
          To może i ja cosik dodam.
          Byłam w zeszłym roku pod koniec sierpnia w Uliniciu.
          Jechaliśmy tak:
          19.00 wyjazd –Warszawa
          00.10 Granica Polsko-Czeska
          Błądzenie po Czechach – niepotrzebnie,
          Następny dzień: godz. 16.00 zakwaterowanie w okolicach Jezior Pliwickich
          Kolejny dzień: wyjazd o 15.00 po zwiedzaniu przepięknych jezior
          W Splicie byliśmy przed zmierzchem, ale nie wiem, która to była godzina.
          Koło północy przekraczaliśmy już granicę z Czarnogórą.
          Szok niesamowity, jakbyśmy wjeżdżali do innego świata. Najciekawsze było to, że
          na granicy byliśmy jako jedyni i przewiskali nam samochód, no może nie tak
          dokładnie, ale stracha nam narobili tym bardziej, że na tylnym siedzeniu leżał
          cały alkohol, który kupowaliśmy w sklepach bezcłowych.
          Dalej była przeprawa promem na drugą stronę zatoki Kotorskiej. POLECAM !!! My
          byliśmy grubo po północy i prom działał.
          A na miejscu w Uliniciu byliśmy około 3.00 - 4.00 rano. Szybki wypakunek z
          samochodu i nad morze na wschód słońca.
          Drogą byliśmy strasznie zmordowani, ale warto było. Z powrotem wracaliśmy już
          jakoś szybciej.
          Pogodę mieliśmy podobno taką sobie, bo było to najzimniejsze lato od 125 lat –
          dla nich, bo dla nas to było bardzo ciepło – porównanie do naszej pogody nad
          Bałtykiem. Plaża piaszczysta na obrzeżach Ulinicia nazywa się COPACABANA i jest
          czyszczona, co dzień, ale to, co się dzieje obok niej na niestrzeżonym terenie
          to horror. Po kilku dniach się przyzwyczailiśmy i nie chodziliśmy tam, aby nie
          męczyć oczu.
          Z wakacji w Czarnogórze jesteśmy bardzo zadowoleni i miło je wspominamy. Taki
          INNY ŚWIAT.
        • Gość: Ola Re: Którędy do Czarnogóry? IP: *.cskmswia.pl 12.07.04, 14:18
          Ja również byłam około 10 km od Ulnicia w stronę Albanii
          Dokładnie między miastem Ulinicij a wyspą Ada Bojana, na wysokości plaży
          COPACABANA przy katolickim kościele (jedyny w tych okolicach).
          Co do cen to nie pamiętam za bardzo, ale chyba dużych rozbieżności cenowych nie
          było. Jedyne, co mogę Ci poradzić, że jeżeli posiadacie lodówkę samochodową to
          weźcie ze sobą mięso wieprzowe, - bo tam jest tylko wołowina pod różnymi
          postaciami. I po tygodniu strasznie chciało mam się schabowego czy boczku na
          grila, a tu nic !!! Jedynie jak byliśmy na wycieczce w Kotorze to tam w jakiś
          sklepie, który wyglądał na „dawny państwowy” ( prawie wszystkie sklepy tak
          wyglądają) dostaliśmy boczek rodem made in ........... . A i nie ma u nich
          pietruszki (korzenia tylko nać – korzeń dla nich jest bezużyteczny).Owoców i
          warzyw jest mnóstwo a najwięcej na targu, który jest 2 razy w tygodniu !!!
          Super wybór !!!
          • Gość: Sylwia Re: Którędy do Czarnogóry? IP: *.iel.wroc.pl 12.07.04, 14:29
            Dzięki z tego co piszesz to jadę prawie w to samo miejsce. Napisz mi jak tam
            jest, chodzi mi o czystość bo naczytałam się różnych opini i mam już mętlik.
            Ludzie piszą źle o samym Ulcinj, a jak jest bliżej Albanii? Czy tam można
            korzystać z niezagospodarowanych plaż? Pozdrawiam. Sylwia
            • Gość: Ola Re: Którędy do Czarnogóry? IP: *.cskmswia.pl 12.07.04, 14:47
              Wydaje mi się, że aby trafić na czystą palże to musisz długo szukać. Bardzo
              fajna jest ta plaża COPACABANA codziennie czyszczona a i nawet dość długa z
              parasolami za 1,5 euro i chyba 1 euro za leżak albo na odwrót. POLECAM ! My
              robiliśmy tak, że płaciliśmy za parasol i mieliśmy swój koc lub materac. Na
              plaży jest jeszcze barek z napojami i prysznice ze słodką wodą. Nie wiem czy
              wiesz, że przy tej plaży, która ciągnie się na długości chyba 12 km jest jedyny
              piasek, który jest ciemnego koloru i najlepsza ciekawostka – największe
              zasolenie na całym morzy adriatyckim i śródziemnym.
              My na kwaterach byliśmy u Pana Bory i jego żony a załatwiła mam Pani
              Maria/Bożena Kosanovoic, która jest Polką a za męża ma Serba. Bardzo miła osoba
              i bardzo „przydatna”. Opiekowała się nami i opowiadała o zwyczajach tam
              panujących.
              • Gość: Sylwia Re: Którędy do Czarnogóry? IP: *.iel.wroc.pl 12.07.04, 14:59
                Ja też nawiązałam kontakt z Panią Kosanovic, czyli widzę, że wybieram się
                dokładnie tam gdzie Ty byłaś. Pani Maria proponuje mi dom u swoich sąsiadów więc
                wiesz lepiej ode mnie gdzie, czy można stamtąd chodzić na plażę na piechotę?
                Napisz mi proszę jak tam jest z tą strefą nadgraniczną czy można się swobodnie
                poruszać? Aha jeśli możesz to powiedz mi, również, jak załatwiłaś sprawę
                zaliczki, Pani Kosanovic wspomniała mi o wpłaceniu 30 Euro na konto, jednak z
                tego co wiem to opłaty bankowe znacznie przewyższają tę kwotę. Czy możesz mi coś
                doradzić?
                Z góry dziękuję. Sylwia
                • Gość: Ola Re: Którędy do Czarnogóry? IP: *.cskmswia.pl 12.07.04, 15:29
                  Chciałbym Ci wszystko opowiedzieć, ale tego jest tak dużo, więc pytaj śmiało!
                  My Pani Marii nie płaciliśmy zaliczki, ponieważ my do samego końca nie
                  wiedzieliśmy gdzie mamy jechać do Chorwacji czy do Czarnogóry i kontakt do niej
                  znaleźliśmy tydzień przed wyjazdem, więc na zaliczkę było już za późno.
                  Przypuszczam, że jedziecie do Pana Bory, bo to dobry znajomy p.Marii. My
                  mieliśmy śmieszną sytuację, ponieważ chcieliśmy zrobić jakieś mięsko i
                  potrzebowaliśmy trochę mąki, ale nie wiedzieliśmy jak jest mąka po serbsku,
                  więc tłumaczymy cukier-sól-mąka a oni ni w ząb nie rozumieli, dopiero po
                  telefonie do p.Marii dogadaliśmy się, a ile było przy tym śmiechu, bo mąka w
                  podobnym brzmieniu fonetycznym znaczy coś innego, ale nie pamiętam już, co.
                  A po za tym jestem bardzo zadowolona, Pan Bora codziennie przynosił nam chleb
                  świeżutki z piekarni i dostawaliśmy świeżutkie jajka od jego kur, (co prawda
                  były bardzo małe i ciężko jej się obierało, ale były pyszne takie wiejskie).
                  Oczywiście na samym początku daliśmy troszkę więcej pieniążków i na sam koniec
                  wyjazdu rozliczył się z nami. I jeszcze pyszna była limonka robiona przez żonę
                  p.Bory, pychotka.
                  Na plażę jest troszkę daleko, ale my, jeżeli wcześniejszą noc mieliśmy nie
                  zarwaną przez alkohol, to chodziliśmy na piechotę, bo inaczej to było kiepsko
                  iść z taką „wielką głową”.
                  Przed plażą jest bezpłatny parking, więc nie ma problemu i nie chciało nam się
                  tachać tych wszystkich rzeczy pod pachą, więc wygodniej było je zawieść.
                  Zostaliśmy zaproszeni przez Panią Marię i jej męża na rybę z grrila, PYSZNA i
                  polecam jak zaproponuje to skuście się koniecznie. Nigdy nie jadłam tak dobrej
                  ryby z grrila.
                  Nie próbowaliśmy nawet podjeżdżać pod granicę z Albanią ale do wyspy Ady Bojany
                  nie było problemu.
                  • Gość: Sylwia Re: Którędy do Czarnogóry? IP: *.iel.wroc.pl 13.07.04, 08:10
                    Ja mam jechać do nowego domu, którego właściciele są w USA. Domem opiekują się
                    bracia. Napisz mi tak mniej więcej ile szliście na plażę i którędy, czy droga
                    pozwalała na spacer w kostiumach, czy raczej trzeba było mieć normalny strój. I
                    jeszcze jedna ważna dla mnie informacja, jak wygląda sprawa komarów, jestem
                    alergikiem, a widzę, że wokół tego terenu sama woda. Pozdrawiam Sylwia
                    • Gość: Ola Re: Którędy do Czarnogóry? IP: *.cskmswia.pl 13.07.04, 11:43
                      Co do komarów to nie pamiętam żeby w ogóle były. Może, dlatego że tam jest
                      słona woda a nie słodka. Żadnych innych upierdliwych owadów nie spotkałam, –
                      ale my byliśmy na przełomie sierpnia/września i tam w tym okresie może ich po
                      prostu nie być.
                      Tak jak pisałam wcześniej droga na plaże jest trochę długa, ale wydaje się tak,
                      dlatego że: jest upał i nie masz siły iść a w drodze powrotnej jesteś tak
                      umęczona przez słońce i pływanie, że nie masz ochoty iść tych nawet 400-500
                      metrów. Droga jest nowa i troszkę kręta. Na plaży nie słychać ruchu ulicznego,
                      bo jest osłonięta polami i drzewami. My nawet w strojach kąpielowych wracaliśmy
                      i nie wzbudzaliśmy sensacji. Chociaż muzułmanki na plaży nie rozbierały się do
                      kostiumów to wcale nie interesowały się naszymi strojami. Ogólnie atmosfera na
                      plaży jest bardzo przyjazna.
                      • Gość: Sylwia Re: Którędy do Czarnogóry? IP: *.iel.wroc.pl 13.07.04, 11:49
                        A jak wygląda samo miasteczko, czy jest tam co z sobą zrobić wieczorami, są tam
                        w pobliżu jakieś lodziarnie, slkepiki, miejsce do pospacerowania, czy trzeba
                        jechać do Ulcinj lub na wyspę? Pytam o to ba ostatnio byłam na takim pustkowiu
                        we Włoszech, zresztą cudowne miejsce, ale jak nie pojechaliśmy 8 km do
                        miasteczka to dosłownie nie było co ze sobą robić - zostawał spacer po kempingu.
                        • Gość: Ola Re: Którędy do Czarnogóry? IP: *.cskmswia.pl 13.07.04, 12:22
                          Na tej wsi, że tak to nazwę, jest kilka knajpek gdzie można usiąść napić się i
                          zjeść. Ale my z ich usług nie korzystaliśmy często, bo ograniczały nas finanse
                          a w knajpach wiadomo, że ceny są z kosmosu, więc tylko, co parę dni tam się
                          stołowaliśmy albo w samym centrum Ulnicjia.
                          Wieczorami to niestety na rozrywki musieliśmy jechać, co miasta, podobno jest
                          jakaś dyskoteka, ale my nie mogliśmy iść, bo było z nami dziecko znajomych. A w
                          Ulnicjiu nad samym brzegiem morza jest bardzo dużo kanjpek, więc jest gdzie
                          spędzić wieczór, ale to wiąże się z wyprawą samochodową, bo na piechotę tyle
                          kilometrów iść się nie da !!!!
                          Polecam bardzo dobry jest specjał kuchni serbskiej „Cappavaci” czy jak to się
                          tam pisze, w każdym razie bardzo pyszne!!!
                            • Gość: Ola Re: Którędy do Czarnogóry? IP: *.cskmswia.pl 13.07.04, 12:42
                              W naszym przypadku nie było problemu, bo my mieliśmy całe piętro do naszej
                              dyspozycji a na dole mieszkał p.Bora z żoną.
                              Mieliśmy 3 pokoje 2 osobowe + kuchnia + łazienka i wc oraz taras na piętrze i
                              na dole grila z którego mogliśmy w każdej chwili skorzystać.
                              W kuchni, co prawda były tylko 2 grzejniki, ale jakoś daliśmy sobie radę.
                              • Gość: Sylwia Re: Którędy do Czarnogóry? IP: *.iel.wroc.pl 13.07.04, 13:09
                                My będziemy jechli w trójkę mam nadzieję, że będzie podobnie. Może przy Twojej
                                pomocy uda mi się namówić koleżankę z rodziną. Z tego co widzę to jesteś
                                zadowolona z tych wakacji, a czy masz z nich jakieś zdjęcia, które mogłabyś mi
                                przesłać. Chciałabym zobaczyć jak wygląda ta wioska, może masz coś takiego, mój
                                e-mail sylwia208@netscape.net . Dzięki temu może uda mi się przekonać koleżankę
                                na ten wyjazd. Ona słyszała, że w Czarnogórze jest bardzo brudno, zresztą
                                widzisz co ludzie piszą, i mało sympatycznie, a zdjęcia na stronach czy w
                                prospektach są wybrane, dlatego zależy mi na jakimś zdjęciu, widoczku od osoby
                                nie bezpośrednio zainteresowanej naszym wyjazdem. A może podsuniesz mi jeszcze
                                jakieś atuty tego wyjazdu, dla kogoś, kto od lat spędza wakacje we Włoszech i
                                jest w tym kraju zakochany. Pozdrawiam Sylwia
                                • Gość: Ola Re: Którędy do Czarnogóry? IP: *.cskmswia.pl 13.07.04, 13:41
                                  My jadąc do Czarnogóry również nie byliśmy zdecydowani, ale „raz kozie śmierć”
                                  i jesteśmy bardzo zadowoleni. Więc krótko powiem tak: Czarnogóra jest bardzo
                                  różnorodna pod każdy względem. Północ jest inna od środkowej Czarnogóry a
                                  południe to kraina jeszcze z innego obrazka. Na nas zrobiła ogromne wrażenie.
                                  Kiedyś jeszcze parę lat temu nie wiedziałam, że sławna Budva należy do
                                  Czarnogóry. Byliśmy również i tam na wycieczce, ale Budva to Budva miasteczko
                                  turystów gdzie się nie ruszysz, to wszędzie turyści przez całą dobę. W Uliniciu
                                  spotkaliśmy właśnie turystów, którzy wypoczywali w Budvie i nie byli nią
                                  zachwyceni dopiero, kiedy zobaczyli Ulnicij, – bo to miasto egzotyka.
                                  Zdjęcia mam, ale najpierw musiałabym je ze skanować a to może potrwać kilka dni
                                  zanim dorwę skaner w swoje łapki. A powiedz mi, kiedy Wy wybieracie się na
                                  wakacje do Czarnogóry???
                                  Nie byłam nigdy we Włoszech, więc brak mi argumentów, ale jeżeli lubicie
                                  zatłoczone miasteczka wyłącznie dla turystów to Ulnicij nie jest dla Was. Tam
                                  jest mało turystów z zachodu, no może trochę jest Anglików, bo i taki język tam
                                  słyszałam, ale za to bardzo dużo jest Serbów!!! Można spotkać również i
                                  Polaków, ale jest ich tam garstka, chociaż p.Maria mówiła, że z roku na rok
                                  jest nas coraz więcej.
                                  Poza tym w Czarnogórze jest naprawdę dużo do zwiedzania nam zabrakło czasu alby
                                  wszystko zobaczyć. Świetnie są zachowane monastyry, nigdzie nie widziałam aż
                                  takich wspaniałości, no i KOTOR coś cudownego, sławna Budva, wyspa Świętego
                                  Stefana, która została zamieniona na hotel, Bar i stary Bar oraz przepiękny
                                  stary Ulnicij . Jednego tylko nie zobaczyliśmy i bardzo żałujemy Monastyr
                                  Ostrog, (ale mogłam pomylić się w nazwie), wykuty w skale klasztor. Jest
                                  jeszcze jedyne jezioro w Czarnogórze, po którym pływają wycieczki i na to też
                                  nam zabrakło czasu.
                                  • Gość: Sylwia Re: Którędy do Czarnogóry? IP: *.iel.wroc.pl 13.07.04, 14:07
                                    Dzięki, ja nie znoszę tłumów i turystycznych miasteczek, w takim nie poznasz
                                    miejscowej kultury, zwyczajów. Sądzę, że to przekona moją koleżankę. Mam kłopoty
                                    z urlopem, więc dokładnie ne wiem kiedy pojadę. Będzie to albo sierpień, albo
                                    końcówka sierpnia i wrzesień - czyli okres, który Ty najlepiej znasz. Myśleliśmy
                                    o dwuch tygodniach, a jak długo Wy byliście w Czarnogórze?
                                    • Gość: Ola Re: Którędy do Czarnogóry? IP: *.cskmswia.pl 13.07.04, 14:26
                                      My byliśmy całe 2 tygodnie. Wyjazd 28 sierpnia a powrót do W-wy 13 września. To
                                      był najlepszy okres tym bardziej, że nie mamy samochodu z klimatyzacją i tylko
                                      pod koniec wakacji z niższą temperaturą da się jechać. Dam Wam tylko jedną
                                      ważną radę: uważajcie na drogach, bo koty, kozy i psy na środku jezdni to
                                      normalka, i pozaklejane są znaki drogowe przez komitety wyborcze kandydatów na
                                      prezydenta. W zeszłym roku wybory też były, ale je unieważniono, więc teraz na
                                      początku czerwca odbyły się znowu, więc wszystko znowu będzie po zaklejane i
                                      nie czytelne.
                                      Jak będziesz miała jeszcze jakieś pytania to pytaj chętnie odpowiem, ale na
                                      zdjęcia musisz troszkę poczekać? OK.????
                                      • Gość: Sylwia Re: Którędy do Czarnogóry? IP: *.iel.wroc.pl 14.07.04, 11:19
                                        Cześć, nie wiem czy słyszałaś ale przedwczoraj Czarnogóra ogłosiła oficjalne
                                        odłączenie się od Serbii, przedstawiła swój hymn i barwy narodowe. Zaczynam się
                                        obawiać czy w zwiąsku z tym nie będzie tam zamieszek. Napisz mi proszę jak to
                                        wyglądało ja Wy tam byliście. Czy Czarnogóra była czymś w rodzaju enklawy, czy
                                        ewidentną dzielnicą Serbii i Czarnogóry?
                                        • Gość: Ola Re: Którędy do Czarnogóry? IP: *.cskmswia.pl 14.07.04, 11:45
                                          Kiedy ja byłam w zeszłym roku to Czarnogóra była już odrębnym państwem, ale pod
                                          władzą Serbii. Pakt powstania państwa Czarnogórskiego został podpisany w marcu
                                          2002 i miał on obowiązywać przez dwa lata dla tzw.: „próby”. Czekałam na
                                          początku tego roku na jakieś wieści, ale nic do mnie nie dotarło, dowiedziałam
                                          się dopiero od Ciebie.
                                          Czarnogóra zawsze była jakby państwo w państwie. Od samego początku konfliktu
                                          na Bałkanach nie chciała uczestniczyć w wojnie. Dlatego jest ona prawie nie
                                          tknięta bombardowaniami.
                                          Co do bezpieczeństwa nie musisz się bać. Dla Czarnogórców to jest tylko
                                          potwierdzenie ich niezależności od Serbii, bo tak naprawdę to już dawno są
                                          samodzielni i nie potrzebują ich pomocy. Wiem tylko tyle, że Czarnogórcy nie
                                          lubią mieszkańców Kosova, uważają ich za burżujów, którzy podorabiali majątków
                                          jeżdżąc do Niemiec oraz mają im za złe całą tą nie potrzebną wojnę. Ale to są
                                          jakieś niezgody bliźnich narodów – zazdrość, itp. Na ulicy nie znajdziesz
                                          niechęci, którą mają do siebie. Serbowie z rejonu Ulnicija zrobili sobie kurort
                                          wakacyjny, dlatego może mieszkańcy nie za bardzo ich lubią. Ja nawet bym tego
                                          nie zauważyła gdyby mnie ktoś nie uświadomił.
                                          Ogólnie rzec biorąc NIE MA się, czego bać.
                                          Można to porównać również do nas – Polaków, Kraków nie lubi Warszawy i na
                                          odwrót, Łódź znowu kogoś tam nie lubi. Oczywiście nie dotyczy to wszystkich
                                          ludzi.
                                          I tak samo jest tam Czarnogórcy nie lubią Serbów i na odwrót, a do tego można
                                          jeszcze podłączyć Bośniaków i Chorwatów.
                                          • Gość: Sylwia Re: Którędy do Czarnogóry? IP: *.iel.wroc.pl 14.07.04, 14:37
                                            Nie wiedziałam o tym pakcie i decyzja o państwie wystraszyła mnie, a dokładniej
                                            co zrobi Serbia, czy nie zechce wkroczyć i "przywołać do porządku" zbuntowaną
                                            prowincję. Z tego co piszesz to Serbowie byli na to przygotowani, chociaż trochę
                                            dziwi mnie ta zgoda. Czarnogóra była jedynym dostępem do morza, a teraz to się
                                            skończy. Serdecznie pozdrawiam Sylwia
            • Gość: Ola Re: Którędy do Czarnogóry? IP: *.cskmswia.pl 12.07.04, 14:55
              Jest tam bardzo bezpiecznie, nie musisz mieć przy sobie paszportu. My
              chcieliśmy koniecznie jechać na jednodniową wycieczkę do Albanii, ale p.Maria
              ja nam odradzała, bo tam to podobno można, co lepszy samochód stracić. A w
              sumie rejon Ulnicia nie różni się bardzo od Albanii, ale za to jest inny od
              pozostałej Czarnogóry. Tam jest taki specyficzny inny klimat.
              Ja lubię bardzo egzotykę i nawet ten wszędobylski brud mi nie przeszkadzał.
              Byłam już w krajach arabskich i mała jest różnica, jeżeli chodzi o czystość.
              Tylko muzułmanie chyba są obojętniejsi od arabów, którzy ciągle zaczepiają
              samotne kobiety.
              Ciekawostką może być dla ciebie to, że kiedyś w poszukiwaniu alkoholu
              znaleźliśmy w jednym ze sklepów wódkę: Baltycką produkowaną przez Polmos i
              specjalnie sprowadzaną. U nas takiej nigdzie nie widziałam. Kosztowała za 1
              litr 8 euro i była to najtańsza wódka.
              • Gość: Sylwia Re: Którędy do Czarnogóry? IP: *.iel.wroc.pl 12.07.04, 15:15
                Widzę, że mi spadłaś z nieba. Napisz mi proszę czy jest tam co z sobą zrobić
                wieczorami, są tam w pobliżu jakieś lodziarnie, slkepiki, miejsce do do
                pospacerowania, czy trzeba jechać do Ulcinj lub na wyspę? Pytam o to ba ostatnio
                byłam na takim pustkowiu we Włoszech, zresztą cudowne miejsce, ale jak nie
                pojechaliśmy 8 km do miasteczka to dosłownie nie było co ze sobą robić
        • Gość: Kumix Re: odp na pytania Montenegro IP: 217.96.18.* 09.08.04, 10:29
          Trasa Korbielów-Sahy-Kelebija (przejście w serbii) Subotica-Nowy Sad-Użice-
          Cacak-Mojkovac-Zabljak (najpierw jechaliśmy w góry Durmitor).
          Noclegi po drodze: Hontiańske Nemce (300 Sk/os), Użice 15 Eur /os (drogo ale w
          cenie pyszne śnadanie). Noclegi w żabljaku 7,5 eur/os (pokoj z kuchnia i
          lazienka).
          Nad morze trasa Niksic-Podgorica (nie tak zla jak straszyli miejscowi, sporo
          zmodernizowane)-Virpazar-trasa nad jez szkoderskim (polecam zatrzymac sie na
          dŁużej)-Ulcinji. Noclegi w Ulicnj 5 eur. Dośc fajna piaszczysta plaża (17 km),
          odcinki publiczne wprawdzie zaśmiecone, ale za to nie ma tłumu ludzi. Myślę, ze
          warto wypróbować granice Ady Bojany, tuz pod granicą albańska, fajny klimacik,
          nie ma tłumów. Po paru dniach nad morzem udzyliśmy powoli z powrotem zwiedzając
          co sie da po drodze (Stary Bar, Sw. Stefan, Budwa, Kotor i miasteczka nad Boka
          Kotorska, Cetynia (polecam widokowy zjazd do kotoru i zagłębie sera i
          prosciutto w okolicach njegusi). Nocleg w Kotorze 10 eur /os (na pewno da się
          taniej, w sw stefanie były ogłoszenia po 8), Herceg Novi, przejście debeli
          brjeg i dalej juz Chorwacja ( i tam szok cenowy).
          Ceny jedzenie podobne jak w polsce. Najtaniej było chyba w Podgoricy (wielka
          pizza za 3 Eur, nad morzem już do 5 eur). Ceny które pamiatam : chleb 0,4-0,5
          eur, jogurty litrowe (praktyczne w tym klimacie 0,8-1 eur, piwo ok 1,5 eur za
          niksickie 1 l, 1 Eur za o,66 MB (lepsze), w knajpie na plaży piwo Nik 0,33 1
          EUR, wino czarnogórskie 2,20-2,70 (wszystkei z 1 firmy Plantaze, polecam
          Caberneta). W sumie wakacje kosztowały nas z 1100-1200 na łebka, łączeni z
          epizodem chorwackim))).
      • Gość: Billea Re: odp na pytania Montenegro IP: *.com.pl / *.zetosa.com.pl 06.08.04, 19:06
        cześć ja wybieram się we wrześniu do czarnogóry, jedziemy w ciemno nie mamy
        rezerwacji ale tym się nie martwie. Interesuje mnie wszystko co warto wiedzieć
        jadąc tam, ceny najbardziej, czy pamiętasz może przykładowe ceny jakichś art.
        zywnościowych lub żarełka w knajpach?? No i piwko i winko czy drogie?? W
        jakiej miejscowości byłaś?? Może polecisz coś fajnego z ładna (w miarę czystą)
        plażą.
      • sinaia Re: odp na pytania Montenegro 10.08.04, 11:36
        Co zwiedzaliście w Durmitorze? Gdzie warto iść, a co można sobie odpuścić? Da
        się przejechać drogą z Zabljaka do Trsy (żeby podejść od południa do doliny
        Skrka)?
        Nad morze jechałaś przez Mojkovac i Kolasin czy przez Savnik i Niksic? Jak
        wygląda droga przez Savnik? Da radę przejechać samochodem osobowym?
        Byłaś w innych górach niż Durmitor (Prokletije, Bjelasica, Komovi)? Poleciłabyś
        szczególnie jakieś inne atrakcje przyrodnicze Czarnogóry poza wybrzeżem,
        Durmitorem i kanionami?
        Gdzie nocowaliście w Zabljaku? Trudno tam znaleźć kwaterę?
        Czy na granicy serbskiej pobierają jakieś opłaty (vouchery itp.)?
        Gdzie można kupić dobrą mapę Czarnogóry, minimum 1:300 000. W Polsce nic nie
        mogę znaleźć.
        Dzięki, planuję wyjechać pod koniec sierpnia
        • Gość: michut durmitor IP: *.amwaw.edu.pl 10.08.04, 12:03
          jechalem odcinkiem zabljak - trsa. dystans 34,4km. na odcinku 18km brak
          asfaltu. droga kamienista. 10km/h max. dla mojego, niskozawieszonego samochodu,
          byla to BARDZO trudna przeprawa. nie mialem zupelnie swiadomosci jak wyglada
          ten odcinek. pasterz owiec mowil, ze to jest okolo 5km, wiec nie wycofalem
          sie... pojechalem dalej. temp. spadla do 6st.C (nad morzem bylo 31 :-))), niski
          pulap chmur, brak zasiegu gsm. mam zdjecia. moge przeslac mailem. podejmiesz
          swiadomie decyzje... czy widoki sa warte stresu (jaki my, jadac w nieznane,
          niewatpliwie mielismy)
        • Gość: Kumix Re: odp na pytania Montenegro IP: 217.96.18.* 10.08.04, 13:23
          Gdzie nocowaliście w Zabljaku?

          na kwaterze w Iwan-Do (daczowisko z widokiem na wielki medjed, z żabljaka
          kieruj się nad jezioro czarne). Polecam, bo dużo przyjemniej niz w zabljaku
          (tam klimaty a la Kusturica) no i lepsza baza wypadowa na szlak.
          Gosc wynajął nam pokój z łazienką i aneksem kuchennym,do wyłącznej dyspozycji
          15 Eur za dobę.
          ceny u wszystkich chyba podobne, ale warto się przejsc i poszukac, bo różne
          warunki. Nasz gospodarz nazywa się Bożydar Łakić, na samym końcu wioski. Jest
          jeszcze np gośc, ktory wywiesza ogloszenie o pokojach, ale za tą sama cenę ma
          pokoje wielkości paznokcia i z kuchni korzysta się z jego rodziną. Brrr
          oprócz kwater jest jeszcze kemping, za 8 eur za namiot bodajrze, ale nam się
          nie chciało, choćby ze wzgl na fakt, że w górach dość często pada

          Trudno tam znaleźć kwaterę?
          Nie, pytanie pewnie za ile. Tlumu turystów nie zaobserwowałam.
          Czy na granicy serbskiej pobierają jakieś opłaty (vouchery itp.)?
          nie. za to już w kraju radzę uważać na ograniczenia prędkości, bo pełno
          policjantów.

          Gdzie można kupić dobrą mapę Czarnogóry, minimum 1:300 000. W Polsce nic nie
          mogę znaleźć.

          my mieliśmy atlas europy pascala z zeszłego roku, mapa 1: 700 000, mapę
          durmitoru kupiliśmy na miejscu (4 EUR w hotelu żabljak, 5 w centrach
          informacyjnych).

          • sinaia Re: odp na pytania Montenegro 12.08.04, 14:18
            To jeszcze jedno pytanie - jak w Serbii i Czarnogórze z tankowaniem paliwa?
            Dużo stacji w górach? Drożej w górach czy na wybrzeżu? No i czy po drodze
            (Serbia, Bośnia) i w samej Czarnogórze są stacje z LPG?
            • Gość: Kumix Re: odp na pytania Montenegro IP: 217.96.18.* 12.08.04, 16:58
              1) Paliwo (zarówno LPG jak i benzyna) jest tańsze w serbii (ze wzgl. na to, że
              serbia ma dinary, a czarnogóra EUR), radzę więc tam uzupełnić zapasy, w
              czarnogórze cena benzyny dochodziła do 4 zł.
              Co do LPG to owszem, występuje. Wydaje mi się , że były jakieś stacje koło
              Suboticy, 1 jest w nowym Sadzie. My tankowaliśmy na stacji w Użicach
              (dokładniej między użicami a Cayetaną, cena ok 2 zł) oraz za podgoricą w
              kierunku petrovaca (zjazd na monastyr dajbabe, cena 0,46 EUR bodajże). Stacje z
              lpg (auto plin) najłatwiej rozpoznać po kolejkach.
              Jeżeli trafisz na stację z gazem należy tankować, nawet, jak nie masz jeszcze
              pustego baka, gdyż stacje występuja rzadko, i zdaża się, że chwilowo nie ma
              gazu nawet na tych które są, gdyż " wyszedł" (co przydarzyło sie nam w Barze).
              W górach (Durmitor) stacji chyba za dużo nie ma. Lepiej na wszelki wypadek
              zatankować na nizinach a potem bez przeszkód rozkoszować się klimatami
              spaghetti westernowymi)).
              Ceny gazu już w czarnogórze są takie same w górach i nad morzem, co do benzyny
              niestety nie zwracałanm na to uwagi.
              Wiem, że w necie jest gdzieś baza stacji lpg, spróbuj poszukać
    • Gość: kruszynka Re: Którędy do Czarnogóry? IP: w3cache.* / *.2-0.pl 09.08.04, 18:08
      byłam w Czarnogórze w Baośići,duzo serbów,zaniedbane plarze i wcale tak nie
      jest tanio jak piszą ,jezeli chodzi o piwo to moze tak ,ale jezeli chodzi o
      mieso czy wedline to kształtuia sie od 6 euro,owoce :nektarynki 1,20 ,tak samo
      brzoskwinie, śliwki po 1 euro i banany wiec chyba nie taniej niz w
      Polsce ,chleb jest pszenny taki wekowy, slodycze : czekolada okolo 0,80-1
      euro,ciastka tez oklo od 1,50 i np. seler 1,90 ,marchew 0,80 itp.
      • Gość: Lo plaze IP: 195.116.251.* 13.08.04, 16:51
        Plaza w Baosici rzeczywiscie nie zachecajaca - tlumy ludzi, woda metna, jakas
        podejrzana rura gumowa wchodzaca w morze.... A pare kilometrow dalej, przed
        Petrovacem jest przesliczna plaza w zatoczce DROBNI PIJESAK - woda
        KRYSTALICZNA, czysto, duzo mniej ludzi, kamyczkowa, ale jest piasek pod
        skalkami, a przy tym jest i prysznic, i kibelek, i knajpka. Naprawde super!
        Mieszkalismy w tej okolicy - udalo nam sie znegocjowac apartament 4-osobowy na
        8,5 euro od lepka (w Baosoci chcieli po 12,5).
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka