Gość: Szuczek
IP: *.187.240.34.ip.airbites.pl
23.09.06, 18:57
Rok temu wraz z żoną zwiedziliśmy część Bułgarii. Podróżowaliśmy na
tzw. "własną rękę", więc mamy pewien, w miarę obiektywny obraz tego kraju.
Piękno krajobrazów jest za zwyczaj wielce dyskusyjne. Egzotyki tam na pewno
nie znajdziemy, ale ukształtowanie terenu jest dość interesujące i warte
zwiedzenia. Mnie urzekło położenia miasta Wielkie Tarnowo, malowniczo
usytuowane między górami i dolinami na płn Bułgarii. Szczególnie po zmroku
jest wyjątkowe piękne za sprawą oświetlonych zabytków. Innym, bardzo
oryginalnym miejscem jest wysokie wzgórze i klifi w miejscowości Rezowo, na
płd.- wsch Bułgarii, tuż przy samej granicy bułgarsko - tureckiej.
Jednak co do gościnności mieszkańców tego kraju, to mamy mieszane uczucia. Na
ogół są to ludzie mało sympatyczny. Jeszcze w miejscowościach turystycznych
silą się na uprzejmość, choć to im nie zawsze wychodzi. Wynajmowaliśmy m.in.
kwaterę prywatną w Primorsku (taki odpowiednik naszej Łeby - głośny, gwarny,
bez zabytków i klimaty, natomiast z przepiękną plażą i fantastyczną zatoką).
Właścicielka kwatery, najpierw chciała nas się pozbyć dzień wcześniej niż
mieliśmy opłacony noclego (Od razu wspomnę, że jako spokojne małżoństwo już
nie w najmłodszym wieku, nie sprawaliśmy kłopotów z zachowaniem). Gdy jej się
to nie udało, w dniu wykwaterowania dała nam 15 minut na spakowanie i won z
lokalu. Dopiero w pensjonacie w Sozopol spotkaliśmy się z większą
życzliwością. Sozopol jest ciekawą miejscowością szczególnie za sprawą
usytuowanej na wysokiej skarpie malowniczej Starówki z licznymi oryginalnymi
zabytkami.