Gość: zaniepokojona
IP: *.dami.pl / *.dami.pl
20.08.04, 10:24
Mieszkam na tykającej bombie (120 lokali)od trzech lat, jeden z lokatorów po
zabraniu licznika gazowego przez gazownię czerpie gaz z pomocą rurek.Jest to
rodzina patologiczna ,problem został zgłoszony bardzo dawno temu inkasentowi,
który pozostawił sprawę bez echa. Zaniepokojony , poprosiłem dwa lata temu o
podjęcie odpowiednich kroków dyrektora ZGM ,rónież bezczynność.Czy w
przypadku tragedii odpowiednie władze oświadczą "nie wiedzieliśmy ,nie
jesteśmy odpowiedzialni."