Dodaj do ulubionych

Specjalna Strefa Ekonomiczna?

IP: *.dami.pl 01.09.05, 21:22
Dlaczego praktycznie wszystkie dawne miasta wojewódzkie na Dolnym Śląsku
takie jak Wałbrzych, Legnica mają specjalne strefy ekonomiczne, nawet Wrocław
ma swoją podstrefę, które przyciągają jak magnes inwestorów? Czyżby w
Jeleniej Górze było aż tak dobrze z rynkiem pracy, czy my nie potrzebujemy
strefy?? A może to wina naszych władz???? Co o tym myślicie.
Obserwuj wątek
    • cyg Re: Specjalna Strefa Ekonomiczna? 01.09.05, 22:38
      Faktycznie, Dolny Śląsk to skupisko SSE, ale ma to swoją przyczynę. Strefa
      Wałbrzyska została utworzona ze względu na panujące tam duże bezrobocie
      strukturalne, Legnicka po to, aby zapobiec temu co stało się w Wałbrzychu.
      Kamiennogórska SSE powstała ponieważ tereny te mają bardzo zaniedbaną
      infrastrukture, rozwijają się powoli, nie istniały tam nowoczesne przemysły i
      usługi, a i bezrobocie jest bardzo duże. Warto wiedzieć, że ta ostatnia strefa
      to nie tylko najbliższe obszary Kamiennej Góry, ale też m.in Jawor, Lubań i
      "nasze" Piechowice. Jelonka nie ma takich "atutów" jak pozostałe tereny, a swój
      marny rozwój gospodarczy zawdzięcza głównie łapówkarstwu i lenistwu. Chociaż
      podobno u nas i tak nie jest źle, ba, ponoć nawet bardzo dobrze bo w ostatnim
      rankingu Rzeczpospolitej nasza gmina była w pierwszej dwudziestce najlepiej
      rozwiniętych gmin miejskich w Polsce, a na Dolnym Śląsku zajęła pierwsze miejsce
      ;-) Szkoda, że na ten sukces pracuje tylko pewna garstka ludzi, tylko kilka
      instytutów, a reszta się za przeproszeniem opieprza jakby to był jeszcze PRL...

      pozdrawiam
      Damian
      • barteqb Re: Specjalna Strefa Ekonomiczna? 02.09.05, 08:30
        hmmm... a co bylo brane pod uwage w tej klasyfikacji? bo z tego co pamietam
        jeszcze niedawno jelenia gora byla na liscie miast o najwiekszym bezrobociu w
        Europie... nie upieram sie przy SSE ale jesli nie to to imho mocna promocja
        turystyki i pompowanie w to kasy, a tu jesli czlowiek chce sie zabawic to chyba
        predzej w szklarskiej i karpaczu niz w jeleniej... dramat,tak jak 10 lat temu
        tak i teraz o 22 na centrum nic sie nie dzieje

        Damian: o jakich ty w zasadzie instytutach mowisz?
        pozdr bq
        • cyg Re: Specjalna Strefa Ekonomiczna? 02.09.05, 11:19
          > hmmm... a co bylo brane pod uwage w tej klasyfikacji? bo z tego co pamietam
          > jeszcze niedawno jelenia gora byla na liscie miast o najwiekszym bezrobociu w
          > Europie...
          Było brane 15 wskaźników. Jelonka najlepiej wypadła w kryteriach: pozyskanie
          funduszy unijnych/jednego mieszkańca, dynamika wydatków na ochronę środowiska i
          poziom bezrobocia. Oto wszystkie kryteria:
          A - tempo wzrostu wydatków majątkowych (2001-2004)
          B - pozyskane środki unijne na 1 mieszkańca (2004)
          C - zadłużenie (zobowiązania do dochodów) (2001-2004)
          D - nadwyżka operacyjna (20012004)
          E - tempo wzrostu dochodów własnych (2001-2004)
          F - przyrost zadłużenia do nakładów inwestycyjnych (2001-2004)
          G - dynamika wydatków: transport (2001-2004)
          H - dynamika wydatków: ochrona środowiska (2001-2004)
          I - udział wydatków na realizację kontraktów z organizacjami pozarządowymi
          (2001-2004)
          K - wyniki testu 6-klasistów (2004)
          L - stopa bezrobocia (tylko miasta (2001-2004)
          M - zmiana liczby podmiotów gospodarczych (2001-2004)
          N - czy urząd funkcjonuje w oparciu o normę ISO
          O - czy w urzędzie opracowano wieloletnie plany inwestycyjne (2001-2004)
          P - czy gminie przyznano rating finansowy (2001-2004)

          A tutaj jest link do pierwszej dwudziestki:
          www.radom.pl/grafika/ranking3.gif
          Tu skromna mapka z wyróżnionymi gminami:
          www.radom.pl/grafika/ranking2.gif
          >nie upieram sie przy SSE ale jesli nie to to imho mocna promocja
          >turystyki i pompowanie w to kasy, a tu jesli czlowiek chce sie zabawic to >chyba

          Wiesz, wg mnie to zanim zacznie się podejmować tak poważne decyzje to należy się
          do tego solidnie przygotować i zastanowić się co tak naprawdę przyniesie miastu
          korzyść. Jelenia jest pięknie położona, jej wielkim atutem sa m.in. Cieplice,
          które są wręcz kopalnią pieniędzy, pochodzących zarówno od przybywających
          kuracjuszy jak i z funduszy wspierających utrzymanie i rozwój regionów
          turystycznych i uzdrowiskowych. Ale póki co to w Cieplicach nie dzieje się
          doslownie nic. To, że znalazły się pieniądze na wymiane nawierzchni Placu
          Piastowskiego to pięknie, ale czemu dopiero teraz??? Gzie są koncerty, festiwale
          i inne imprezy przyciągające turystów?? We wszystkich przyzwoitych uzdrowiskach
          coś sie dzieje tylko nie w Cieplicach, które sa nieco po macoszemu traktowane
          przez jeleniogórskie władze. To jest tak odrębne miejsce, tak specyficzne, że
          każde szanujące się i cywilizowane miasto posiadało by w urzędzie miasta osobny
          departament zajmujący się tym obszarem... W pobliżu mamy Karpacz, Szklarską,
          Świeradów, Przesiekę, Borowice itd itd - jest wiele ludzi, którzy chcą wypocząć
          aktywnie, ale nie będąc w centrum szklarskoporębskiego czy karpaczowego zgiełku.
          Jelenia mogłaby im zaoferować rozrywkę i wypoczynek na zupełnie innym poziomie.
          Korzystając jednocześnie i z zasobów przyrody i z walorów miasta. Gdzie są
          jakieś centra rozrywkowe? Czy ktoś policzył ile km dzieli nas od najbliższego,
          przyzwoitej wielkości zbiornika wodnego? I nie mówię o żwirowniach, "Balatonach"
          czy sosnówkowym zalewie do którego nawet nie można się za bardzo zbliżyć, ale o
          czymś choć trochę sprawiąjącym wrażenie atrakcyjnego. Gdzie jest obiecywany Aqua
          Park? Czy JElenia jest tak bogata, ma tyle surowców naturalnych i rewelacyjnie
          rozwiniętą sferę usługowo-przemysłową? Nie, Jelenia góra nie posiada nawet planu
          zagospodarowania przestrzennego... a jeśli go nie posiada to może sobie marzyć o
          SSE, o inwestycjach, o rozwoju... nikt nie da poważnych pieniędzy komuś kto sam
          nie wie czego chce...

          > Damian: o jakich ty w zasadzie instytutach mowisz?

          eee, eee <zawstydzony_i_zażenowany>
          Wiesz... ciężko mi powiedzieć... nawet Euroregionu Nysa nie ma za co pochwalić.
          Uznałem poprostu, że skoro jesteśmy na 20. miejscu w Polsce to ktoś musi tzymać
          rękę na pulsie... chociaż może to zbieg okoliczności, a kasa sama przyszła...

          pozdrawiam
          Damian
    • Gość: zenon5 Re: Specjalna Strefa Ekonomiczna? IP: *.ppp.tiscali.fr 04.09.05, 09:06
      Gospodarka, głupcze

      Hasło wyborcze byłego prezydenta USA Billa Clintona jest dziś aktualne we
      Francji bardziej niż kiedykolwiek. Gospodarka na granicy stagnacji. W drugim
      kwartale br. PKB zwiększyło się jedynie o 0,1 proc. (w porównaniu do pierwszego
      kwartału), bezrobocie zaś nie chce spaść poniżej 9,7 proc. To dużo w porównaniu
      np. do Wielkiej Brytanii czy Holandii. Potężny deficyt budżetowy przekracza
      próg 3 proc. PKB dopuszczalny w strefie euro. Po kilku latach pozorowanych
      działań prawica zdała się zrozumieć, że tylko radykalne reformy wyrwą Francję z
      gospodarczego marazmu. A zdrowsza gospodarka, malejące bezrobocie i pełne
      portfele wyborców dadzą większe szanse na wyborczy sukces w 2007 r.

      Kilka dni temu de Villepin zapowiedział zmniejszenie fiskalnych obciążeń klasy
      średniej. - Redukcja podatków zacznie się ponownie w 2006 r. i będzie częścią
      wielkiej reformy systemu fiskalnego, której nasz kraj potrzebuje, aby praca
      była bardziej doceniana - mówił w czwartek na konferencji prasowej. Według
      wyliczeń ministerstwa finansów w 2007 r. Francuzi oddadzą fiskusowi około 3,5
      mld euro mniej. Co więcej, w miejsce siedmiu progów podatkowych, będzie ich
      cztery, na czym najwięcej powinna zyskać klasa średnia. Zdaniem de Villepina,
      to ona powinna kreować popyt wewnętrzny, będący słabą stroną francuskiej
      gospodarki (eksport od lat Francja ma wysoki).

      Rząd chce zachęcać Francuzów do rezygnacji z zasiłków i podejmowania pracy,
      nawet jeśli nie jest ona dobrze płatna. De Villepin proponuje "premię za
      zatrudnienie": każdy, kto zgodzi się ponownie pracować za minimum socjalne,
      dostanie od państwa 1 tys. euro jednorazowego bonusu i - dodatkowo w pierwszym
      roku - 150 euro dotacji miesięcznie. Co więcej, firmy będą mogły dać swoim
      pracownikom (nowym i starym) 1 tys. euro dodatku, który będą mogły sobie
      odliczyć od podatku

      Trochę populizmu, trochę technologii

      Premier pamiętał o mniej zamożnych Francuzach i zapowiedział, że wszystkie
      rodziny, które ogrzewają domy piecami na olej opałowy, bardzo popularnymi,
      dostaną jednorazową ulgę podatkową w wysokości 75 euro. Ma ona częściowo
      zrekompensować podwyżkę cen oleju w ostatnich miesiącach. Reforma podatków -
      zapowiedział de Villepin - nie obejmie też znienawidzonego przez bogaczy, a
      pochwalanego przez biednych "podatku od fortuny". Ten unikalny w Europie
      podatek (nazywany "ISF") dotyczy wszystkich osób posiadających majątek o
      wartości większej niż 720 tys. euro. Przykładowo osoba dysponująca majątkiem o
      wartości 16 mln euro musi corocznie płacić fiskusowi 1,8 proc. tej kwoty.
      Doprowadziło to do tego, że każdego roku ok. trzystu milionerów rocznie
      przenosi się (przynajmniej formalnie) do Szwajcarii, Luksemburga lub Wielkiej
      Brytanii. To jednak premierowi nie przeszkadza. - Podatek od bogactwa jest
      sprawiedliwy - stwierdził premier, sam pochodzący z majętnej rodziny.

      tak kombinuja we Francji,co o tym myslicie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka