Dodaj do ulubionych

Praca w Toyocie.

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.07, 11:07
Mam prośbę do pracowników Toyoty o opinie na tamat warunków
pracy,płacy i tym podobne.Złożyłem aplikację i chciałbym się
dowiedzieć wcześniej czedgoś więcej na ten temat.Z góry dziekuję za
informację.
Obserwuj wątek
    • Gość: aw Re: Praca w Toyocie. IP: *.wlb.vectranet.pl 21.12.07, 20:34
      Jesli Ci pracę dadzą bierz, chyba jeszcze nie kombinuja jak inne zakłady od razu zatrudniając na "nierozwiązywalna" okresową ( 6m bez mozliwosci zwolnienia za por stron ) umowe. Sam ocenisz po jakimś czasie czy to jest dobre miejsce pracy. ( Ludzie są rozni i cos dla jednych dobre nie musi byc takie dla innych ) Chcąc dostosować się do idealnego poszukiwanego przez nich pracownika produkcji pamiętaj...bez przesady z wykształceniem, zawodowka (mechaniczna) wystarczy ,technikum moze byc, o studiach nie wspominaj, dobrze jest miec ....hmm sytuacje z punktu widzenia pracodawcy zmuszajaca do "trzymania sie pracy" ( dzieci, niepracujaca zona itp... ).Uwazaj na wszelkie propozycje typu my mozemy panu zapewnic szkolenie np SEP ale podpisze pan ,ze bedzie u nas pracowal x lat. Jesli masz wszystkie uprawnienia jakie oni ewentualnie moga Ci zaproponowac nie jestes dobrym kandydatem do pracy ( jesli masz SEP/wozki/spawalnicze/kat prawa jazdy CED/suwnice i inne uprawnienia ) twoje szanse spadaja....firma wychodzi ze slusznego zalozenia ,ze im uciekniesz wiec bez przesady z przyznawaniem sie do zbyt wielu uprawnien. Doswiadczenie, no mozna miec byle nie za wielkie ( nie wskazujace na samodzielnosc, duza wiedza i sugerujace ze masz w zasiegu mozliwosci lepsze prace ).
        • Gość: Rybak Re: Praca w Toyocie. IP: *.wlb.vectranet.pl 23.12.07, 08:57
          Jaka umowa nierozwiązywalna na 6 miesiecy ???? co to za bzdury wogóle ?? Pracuję w Toyocie i tam wogóle niema takich rzeczy !!! Przyjmujesz sie, dostajesz umowe na 3 miesiace, nastepną na 9 miesiecy i ostatnia juz jest na stałe !!! Wszystkie te umowy mozna rozwiązac na dwutygodniowym wypowiedzeniu bez podania przyczyny !!!
          • Gość: as Re: Praca w Toyocie. IP: *.wlb.vectranet.pl 23.12.07, 12:48
            Są juz firmy zatrudniajace od razu na umowe okresowa np 6 miesiace. Taka umowa nie moze byc rozwiazana za wypowiedzeniem bo nie przewidziano i nie zawarto w niej okresu wypowiedzenia. Chcesz odejsc nie dadza Ci porozumienia stron, nie rozwiazesz umowy za wypowiedzeniem bo nie ma takiej mozliwosci......... W przypadku pracownikow chcacych zmienic prace na znaczaco lepiej platna np ( z utrzymania ruchu ) trudno sie zwolnic szybko i bez kombinatoryki z pracy w ktorej ma sie taka umowe...... .Gdzie pewne firmy w Kobierzycach. Masz ok 2000N chcesz przejsc do firmy dajacej 3000N i stwarzaja problemy ze zwolnieniem, podobnie wszelkie umowy typu my szkolimy a pan podpisze ze w razie zwolnienia zaplaci pan koszty........ .Spokojnie to dotrze juz niedlugo do strefy wiec poki co cieszcie się ,ze mozna sie w toyocie zwalniac za 2 tyg okresem wypowiedzenia i moze nawet nie robia problemow z porozumieniem stron z dnia na dzien.
              • Gość: an Re: Praca w Toyocie. IP: *.wlb.vectranet.pl 24.12.07, 13:02
                Jesli umowe zawarto na czas okreslony ( spotkalem sie z umowami gdzie rekruter mowil PROBNA ale tekst umowy wyraźnie NA CZAS OKRESLONY 3miesiace bez okreslonego okresu wypowiedzenia ). Jak mozna ja/taka (umowe) rozwiazac........na porozumienie stron sie nie zgodza....... . Oczywiscie mozesz olac nie przyjsc po prostu do pracy czy totalnie sie w niej obijac ale swiadectwo pracy wystawia ci np: bez wyp z Twojej winy i jeszcze nie wyplaca premii, pojdziesz na zwolnienie na 2 dzien stawic sie do lekarza orzecznika, dla nich to standardowe procedury. Lojalki szkolenia....podobnie, podpisals wiec moga chciec zwrotu poniesionych kosztow na Twe szkolenie, zaznaczmy ze te koszty sa zawyzone czesto bo firmy szkolenia wrzucaja sobie w koszty dzialalnosci wiec zbieraja faktury kosztowe przy okazji "uwiązujac" pracownikow. Nie dziwota ,ze na niektorych szkoleniach na 1 szym spotkaniu Ci wyslani przez zakłady po konsultacjach z tymi ktorzy wiedza jak to dziala decyduja sie na placenie za szkolenie z wlasnej kieszeni. Sytuacje typu zaklad obok to samo stanowisko mniej pracy pensja 250N wieksza a Ty "nie mozesz" sie przeniesc bo masz lojalke a kumple z ktorymi sie szkoliles juz sie przeniesli zdarzaja sie. Oni sami placili a ze Ciebie zaplacil zaklad. Kto na tym stracil kto zyskal ? Nie oplaca sie podpisywac lojalek przy wzglednie tanich szkoleniach ( SEP/WÓZKI.....) Tam gdzie zaklad zasponsoruje cos wiecej ( prawo jazdy CE/jakies sterowniki/SAP etc )...mozna sie zastanowic nie kazdego stac na szkolenie sie za kilka tysiecy z własnej kieszeni.
        • Gość: Zodek :) Re: Praca w Toyocie. IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 11.03.08, 15:05
          Jeteśmy tam jak murzyni :) no może kasa trochę teraz się podniosła bo są niby
          jakieś podwyżki, ale powiem tak...chciałem być uczciwy i się starać to tylko po
          dupie dostałem ;p a teraz nie sprzedaje ale zlewam na wszystko :D na to czy oni
          przyjdą i zaczną coś sapać to im zawsze coś powiem że się zamkną potem się
          mszczą :) dając Cię na trudne procesy ale Ja wtedy cały czas bajeruje z kolegą
          obok :] rozmowy już miałem z przełożonymi tylko z niebieskim najwyżej :) bo boją
          się iść do menadżerów bo obiecałem im że powiem co to za syf się dzieje i się
          zwolnię :D (P.S. Tam ciągle brak ludzi więc o każdego się boją) więc mam spokój.
          Po prostu trzeba nie myśleć o pracy i zlewać na wszystko z góry na dół :) wtedy
          da się pracować inaczej skończysz w wariatkowie :P
      • Gość: JA Re: Praca w Toyocie. IP: *.isp.tvkg.net 13.02.08, 09:06
        Jak do mnie zadzwonili bardzo się ucieszyłem, jak wpadłem w to bagno - szkoda
        słów tak prawda pracują tam po 2 , 3 lata ale większość powtarzam większość z
        nich to dupowłazy, którzy za pogłaskanie po główce przez GL utopiliby cię w
        łyżce wody, są też ludzie normalni, ale tych jest niewielka grupa, praca na
        linii - prawdą jest, że nie masz czasu się wysmarkać bo ci linia ucieknie a
        przecież 1 minuta postoju to zbrodnia. Trochę pracuję i nigdzie nie spotkałem
        takich warunków - coś koło obozu
      • Gość: forging Re: Praca w Toyocie. IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.02.10, 19:17
        wszystkie te testy to robienie cie w osła.
        ja tez mam jakiś staż w tej firmie i potwierdza sie fakt ,że polaczki każdą
        firme roz.....lą.na poczatku było ok ale potem...13 tą pensje ucieli,wigilia
        zlikwidowana a i fundusz socjalny jest dla wybranych a nie dla
        potrzebujacych,WSTYD!!!
    • Gość: hehe Re: Praca w Toyocie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.08, 16:51
      Jak komus nie chce sie czytac podsumuje na poczatku

      Duże tempo pracy, przerastające to co widziałem i z czym miałem do czynienia
      gdzie indziej. Przykład: Moze nie wszedzie ale tam gdzie ja pracuje jak byś
      sciagnał rekawiczkę i ja szybko spowrotem załozył linia stoi bo każdy ruch masz
      wyliczony do sekundy! Zasady, czepianie się o bzdury. Przerwy krótsze niz w
      teorii, na wspaniały tani obiad nie zdążysz. O pozytywach nie pisze poniewaz
      negatywy mi je przysłaniaja. Ale jakies są.

      Nie dawno się zatrudniłem. Co najlepsze bardzo szybko przyjmuja bo sa braki w
      ludziach. Po testach miałem czekać miesiac czekałem 4 dni, po rozmowie miałem
      czekac tydzien, zadzwonili nastepnego dnia. Przy podpisywaniu wstępnej umowy
      pytaja czy zgadzasz sie na kursy. Jak tak musisz pracowac chyba rok, jak sie
      zwolnisz płacisz czesc kasy za kurs.

      A teraz najwazniejsze> Warunki pracy:

      To jest ku... obóz pracy, nawet nr dostaniesz>. Na poczatek przenoszone ciuchy
      po kimś, śmieszne dla mnie, chociaz buty nowe. Dofinansowanie na obiady tanie i
      nawet dobre ale najlepsze ze w czasie przerwy nie zjesz bo nie ma czasu. Tam dla
      pracownika wogóle nie ma czasu. Przerwa długa ma 20 min. Najpierw trzeba dojść
      do stołowki zamowić , zapłacić zjesc i wrócic. Nie do wykoanania. Wielka lipa!
      Przerwa ma na[prawde jeszcze mniej bo musisz sobie przygotować stanowisko na po
      przerwie, posprzatac. A w czasie przerwy jest sygnał ze zaraz koniec i robi sie
      z 20 minut 14. To jest chore.

      Jeśli myslisz tak jak ja że to fajna spokojna praca to sie mylisz. Trezba
      zapieprzać i jak sie podrapiesz jesteś w plecy, coś ci upadnie w plecy.
      japończycy obliczyli ile masz sekund na każdy ruch i jestes robot. Szkolic
      mozesz sie po pracy w nadgodzianch a jak nie rób to samo.

      Koledze konczyła sie umowa probna i mu nie przedłuzyli bo nie chciał sie
      szkolic. Zasady, zasady , zasady.

      • Gość: toy toy Re: Praca w Toyocie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.08, 19:05
        w toyocie idealny pracownik sumiennie pracuje, słucha głupich zasad
        które często w rzeczywistosci sa bez sensowne i np nie wchodza w
        zycie. Do tego lubi zostawac nadgodziny, mowi ładnie dzień dobry i
        do widzenia jak w przedszkolu a do tego sprzedaje kolegów z pracy
        jak pracuja wbrew regulaminowi. Inteligentny człowiek albo sie
        dobrze ustawi albo odejdzie bo nie moze na to patrzec. Toyota toyotą
        wszystko zalezy gdzie trafisz...
    • Gość: Były prac. Re: Praca w Toyocie. IP: *.wlb.vectranet.pl 21.04.08, 18:48
      Ludzie! Jak macie okazję to olejcie tą robotę w h... To co się tam dzieje to
      paranoja. Pralnia mózgów. Chore japońskie zasady które wbijają pracownikom do
      głów... Jak opowiadam znajomym jak wygląda tam praca to im się na śmiech zbiera.
      Dosłownie. Mnie jednak po 2 latach pracy ten debilizm tak zmęczył, że zmieniłem
      pracę i kompletnie nie żałuję. Nie dajcie się ogłupić firmie, w której większość
      team leaderów i group leaderów ma ukończone CKU a ludzie pracujący tam fizycznie
      ( w szarych czapkach) nierzadko mają ukończone studia zarabiając
      nieporównywalnie mniej od swoich przełożonych którzy wcześniej osiągali b. dobre
      wyniki w kablowaniu na swoich kolegów. Dziękuję. To tyle.
          • Gość: bkildfjowi Re: Praca w Toyocie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 10:59
            Szkoda gadać, ale i tak Toyota i NSK, wypadaja lepiej od innych zakladow na
            strefie, bylem w treleborgu, pracowalem w cersanicie, znajomi przeszli przez
            Takate, Faurecie i inne folstopy. Teraz robie u japonczykow i porownujac
            warunki pracy, atmosfere, jest po prostu lepiej niz w tamtych zakladach. Tam nie
            mozna bylo nawet normalnie zjesc sniadania, obrywalo sie wlasciwie za nic i
            kazdy pretekst byl dobry do zabrania premii, tutaj premii nie mialem tylko w
            1-szym miesiacu pracy, bo przepracowalem tylko 2 tygodnie :) . Jest jak jest,
            mogłoby byc lepiej, ale na strefie niestety nic lepszego niestety nie znajdziecie.
              • Gość: And Justice for .. Re: Praca w Toyocie. IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.04.08, 17:47
                NIEZNAJOMOść PRAWA SZKODZI!!!
                Przeczytałem wszystkie odpowiedzi na temat pracy w tym kieracie,który zwie się Toyota.Zgadzam się z większością przedmówców,że jest to raj dla dupowłazów,którzy za awans gotowi są sprzedać własną matkę.Najlepszy profil pracownika,to człowiek nie mający własnego zdania,takiego najlepiej i najszybciej "przystosować".Tak to wygląda.Jest jeszcze garstka normalnych,fajnych chłopaków,ale to margines w morzu zwykłego chamstwa.
                Ale do sedna.Pracuję w tym zakładzie już pięć lat,tylko dlatego,że nie pracuję bezpośrednio na produkcji(w tym miejscu chylę czoła wszystkim porządnym ludziom pracującym na linkach,ale tylko tym porządnym).Kiedy się przyjmowałem o pracę w rejonie nie było łatwo,więc myślałem,że chwyciłem Pana Boga za nogi.Ale tak nie było i nie jest.
                Mistrz - analfabeta,brygadzista - tłuk bez szkoły,etc.etc.
                Powiem krótko,czytajcie kodeks pracy,a skoczą Wam na kant h..a,wyciągajcie wnioski i uczcie się czytać między wierszami.Obserwujcie włodarzy swoich działów,im też można narobić koło dupy.Prawo pracy miejcie w jednym palcu,będziecie mieć przewagę nad niejednym GL-em.Miło jest patrzeć jak mistrz zabiera na rozmowę roczną kodeks pracy a i tak nie daje rady.Ja od trzech lat mam taki ubaw.Co z tego,że "koszyk"D -ale warto.Dziś nie mam problemów z Kaizenami czy KPZ-ami.To nie jest obowiązkowe!!!Pamiętajcie.Nieznajomość prawa szkodzi.Szkodzi nam samym.
    • Gość: Robert Re: Praca w Toyocie.i absurdalny sposób rekrutacji IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.05.08, 21:20
      to ja opowiem o dewiacjach w tej firmie dot. sposobu zatrudniania.
      rok temu złożyłem podanie o przyjęcie mnie do pracy w TMMP, pani po 3 tygodniach
      się skontaktowała i zaprosiła na pierwsze testy za 2 tygodnie, następnie o
      wynikach mieliśmy być poinformowani w ciągu kolejnych 2 tygodni, i tak też się
      stało, zaproszono mnie na kolejne tzw "manualne" + sprawdzenie umiejętności
      pracy w grupie co jest śmieszne bo tak naprawdę pracując w toyocie każdy na
      ciebie leje... "teamwork" nie istnieje -wiem to od ludzi tam zatrudnionych.
      wracając do sposobu rekrutacji, po testach manualnych mieliśmy być poinformowani
      o wynikach w ciągu 2 tygodni (był ze mną również kumpel), ani ja ani on nie
      otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi z Toyoty przez 3 miesiące!!!! dopiero po tym
      okresie prawie równocześnie kontaktują się z nami osoby z działu personalnego
      (czy jak tam się to zwie) i proponują rozmowę kwalifikacyjną, ale z racji czasu
      znalazłem sobie już inną pracę więc odmówiłem (w myślach wyśmiałem kobietę), po
      9 miesiącach(ogólnie) otrzymuję jakieś "śmieci" z toyoty a dokładnie pisemko
      informujące mnie że niestety nie będę mógł podjąć pracy w TMMP (szczerze co mnie
      to obchodzi po takim okresie czasu) z powodów dotyczących między innymi
      nieuregulowanej służby wojskowej, no więc w tym momencie ja się pytam do cholery
      jasnej czy nie można było tego mi przekazać w początkowym etapie rekrutacji?!?!
      banda idiotów! sumując powyższe wypowiedzi na temat sposobu pracy, kontaktów
      miedzy pracownikami w tym moją na temat niedorzecznych sposobów zatrudniania
      uważam że fabryka TOYOTY w Wałbrzychu to cyrk wypełniony klaunami.
        • Gość: pepesz Re: Praca w Toyocie.i absurdalny sposób rekrutacj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.08, 00:03
          a ja się dałem ogłupić temu systemowi i kiedy po burzliwych
          poszukiwaniach pracy dostałem stanowisko PRACOWNIKA TYMCZASOWEGO w
          firmie Ranstad- byłem najszczęsliwszym człowiekiem na ziemi.
          Trafiłem an Obróbke wstępną i po jakiś 8 miechach juz LATAŁEM po
          wszystkich obszarach wykrecając O PI ER na maxa !!!! Miałem w jednym
          miesiącu najwięcej zgłoszonych kaizenów, nigdy nie byłem na
          chorobowym, zostawałem po godzinach, bylem w kółku jakości wogóle
          kurde wzorowy pracownik.... i co - po roku okazało się ze moge jak
          najbardziej ubiegać się o przejscie do TOJOTY=i co i zeby
          mnie "sprawdzić" przeprowadzono testy - w których uzyskałem za mało
          punktów ..... i dupa - wszystkie moje starania i zasługi na ch.. się
          zdały - podziekowali mi i nic nie można bylo zrobić..... ciołki z
          Ransztadu które w ch..a grały a przeszły testy zostali przyjeci a
          ja na bruk..... ale teraz robie sobie w Colgate- w S-cy na miejscu i
          jestem zadowolony - co prawda czterobrygadówka skutecznie zatruwa mi
          życie - ale tutaj nie wiem co to znaczy się napracowac, nie mam
          skurczów łydek po 520 kółkach na linii.... zarabiam przyzwoicie i
          jest oki - na wspomnienie tojoty z kolegami śmiejemny się z "joszy",
          durnych mitingów przed pracą, standaryzacji i biegania w kółko i na
          czas .... podczas gdy teraz mamy pełen luzik w pracy i pojscie do
          kibla nikomu nie przeszkadza a już w ogóle pracy liniii
          produkcyjnej....dlatego tojota dla mnie to muppet show !!!
      • Gość: alka Re: Praca w Toyocie.i absurdalny sposób rekrutacj IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.03.11, 10:38
        Ludzie nie mogę czytać co Wy tu wypisujecie?! Jak Wam nie pasuje praca w Toyocie , gzie jest super socjal, możecie brać L 4 jak jesteście chorzy, macie dofinansowania itd... to idźcie do pracy do prywaciarza to nie będzie ani socjalu, ani płatności za nadgodziny, nie będzie bonów na święta, nie będzie nic! Nie wspomnę ,że tyrasz 6 dni w tygodniu ,na liście masz wykazane pięć dni i oczywiście najniższa krajowa!!!! Może ktoś się zamieni!!! Nie pracujesz na jednym stanowisku a na czterech. Nie masz możliwości szkoleń nic, tylko praca!!!!!Zanim gderacie -przemyślcie !!!
        • Gość: normalny Re: Praca w Toyocie.i absurdalny sposób rekrutacj IP: *.walbrzych.vectranet.pl 12.04.11, 11:39
          czy kiedykolwiek miałeś ocenę kompetencji w Toyocie ??? ile razy napisałem coś na + aby uzyskać 30 pkt. to w większości przypadków słyszałem "to należy do Twoich obowiązków, jesteś mierny, niczym się nie wyróżniasz" zastanów się zanim cokolwiek napiszesz "super socjal, możecie brać L 4 jak jesteście chorzy, macie dofinansowania itd." z naszego, wypracowanego socjalu... TO NALEŻY DO ICH OBOWIĄZKU jeżeli gdzie indziej jest inaczej to tylko zasługa takich jak TY, że godzą się na takie warunki... dosłownie kpina pff jakbyś trafił do więzienia do celi z pedałami gdzie by Cię wydymali a po dwóch latach przenieśli do celi z "normalnymi" to też byś był taki zachwycony i twierdził, że jest super ???
    • ja-pesymista Testy praktyczne i poborowi 07.07.08, 19:10
      Witam

      Jak wygląda przebieg rekrutacji jeśli chodzi o te "testy praktyczne badające
      umiejętności pracy zespołowej, rozwiązywania problemów, zdolności komunikacyjne,
      przywódcze, dokładność i tempo wykonywanej pracy/ zdolności manualne" ??

      Co tam się robi??


      I czy biorą do pracy (na produkcje) ludzi z nieuregulowanym stosunkiem do służby
      wojskowej?? Słyszałem, że to się zmieniło i teraz przyjmują nawet poborowych.
      Prawda to??

      Pozdrawiam.
    • ja-pesymista Testy 04.12.09, 22:42
      Ponawiam pytanie sprzed roku...

      Czy ktoś z odwiedzających to forum pracuje tam na produkcji?? Jak wyglądają te
      testy praktyczne, w ramach rekrutacji?? Czytałem, że odsiew jest masakryczny. No
      więc chciałbym się konkretnie dowiedzieć, jak te testy wyglądają, co tam trzeba
      robić, itp.
      • Gość: dżony mak kłin Re: Testy IP: 78.9.88.* 18.12.09, 19:48
        ja pracuje na produkcji. co prawda dopiero od kilku miesiecy ale to
        nie ma znaczenia:)
        wiem jak wyglada praca w toyocie-przynajmniej na moim dziale-a na
        kazdym jest INACZEJ!!!
        napewno nastaw sie na potezny wysilek fizyczny polaczony z
        wyrobieniem normy,czas pracy liczony jaest wrecz na sekundy!!!
        przez pierwszy miesiac pytalem sie CO JA TU QRWA ROBIE?!!!
        paranoja jakas,spadam stad itd....
        ALE... po kilku miechach czlowiek sie przyzwyczaja,ide do pracy na
        zasadzie ODWALE SWOJE I DO DOMU:)))
        PENSJA-srednio zawsze 1 sobota pracujaca w miesiacu-kasa na lapke ok
        1700 zl.
        Po 4 latach w toyota dostajesz max dodatek stazowy(co roku
        wiekszy,az do 4 lat)pensja wtedy bez soboty zadnej ok 1900 zl:)
        pokaz mi gdzie mozesz zarobic podobne kase-zareczam ze NIE JEST TAK
        TRAGICZNIE JAK SIE WYDAJE!!!
        jedna wada ktora drazni-na halach unosi sie mgla olejowa-rozgrzane
        maszyny wydzielaja opary wody i oleju,to smierdzi troche-bez kapieli
        bedziesz walil jak bezdomny:))))))))))
        nie wykapiesz sie to poznaja na miescie gdzie pracujesz:)
        na szczescie prysznice na miejscu!
        pozdrawiam
      • Gość: pracownik toyoty Re: Praca w Toyocie. IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.02.10, 15:15
        ja ci powiem ta-jak jestes gotowy na OSTRY ZAPIERDOL,idz
        tam,zarobisz i zaden lider nie wyzwie cie jak w innych zakladach-BO
        MU NIE WOLNO!!!
        zarobki najlepsze na strefie-ale jak mowie nic za darmo,sekundowy
        czas pracy,na okreslona czynnosc okreslona ilosc SEKUND!!!
        ale jesli szukasz NORMALNEJ pracy to nie wytrzymasz tam nawet 2
        miesiecy,smierdzi chlodziwem na calej hali a nawet na ulicy!!!
        i co z tego ze sie umyjesz w pracy jak skore masz tak przesiaknieta
        smrodem ze po kapaniu dalej jebie od ciebie tym syfem.
        dodaj do tego temperature latem,jak dowalislonce a blaszak sie
        nagrzeje to na hali leje sie z ciebie nawet w ogrodku-doloz do tegop
        swoja prace przez 8 godzin na lini a wyjdzie ci ze po 8 godzinach
        zejdziesz z lini MOKRY I ZJEBANY JAK PIES-pod warunkiem ze najpierw
        cie pogotowie nie zabierze,bo jak maszynka sie otwiera to bucha
        dodatkowym smierdzacym oparem prosto w twarz pracownika-temperatura
        w tobie dodatkowo wzrasta:)))
        cos wspanialego-pracuje tu juz kilka lat i CIAGLE NIE MOGE SIE
        PRZYZWYCZAIC-ide do pracy bo potrzebuje kase-ale nie robie tego
        dlatego ze mi sie podoba!!!
        nic dodac-nic ujac.
        teraz sam juz wiesz jak jest-jesli idzie o pozostale warunki-toyota
        dba o pracownikow,krzywdy ci nie zrobia nigdzie-np. bony na swieta
        byly po 550 zl-pokaz gdzie tyle dali?
        zycze powodzenia w tej harowie!
    • Gość: ja pracownik Re: Praca w Toyocie. IP: *.centertel.pl 26.08.10, 23:23
      witam kiedy przyjmowałem sie 6 lat temu to było marzenie dobra płaca
      ludzie mili wszystko ok z perspektywy lat to juz nie to samo ludzie
      po trupach do kariery ja nigdy nikomu w dupe niewłaziłem także dalej
      pracownik produkcji ci co sie poukładali mają dobrze tl. gl. i wyżej
      ja juz mam dosyć pracuje bo musze i patrze na okazje zeby sie z
      tamtąd zawinąć robią z zakładu powoli obóz pracy zwłaszcza wtedy
      kiedy brakuje zamówień czyli spada produkcja zaczynają sie transfery
      i szukanie czopa do dupy aby tylko sie kogoś pozbyć niepolecam
      nikomu
      • Gość: toyota Re: Praca w Toyocie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.10, 16:04
        JESLI CHODZI O PRACE W TOYOCIE TO NIE JESTEM W STANIE SIE WYPOWIEDZIEC.MIALEM TAM TYLKO PRAKTYKI.ALE JELSI CHODZI O LUDZI NA TYM FORUM TO POWIEM TAK: BANDA Z WAS KU**A DE**LI I TYLE. NAZBIERALO SIE CHOLOTY KTORA CHCIALABY ZEBY MURZYNI PRACOWALI ZA NICH,A ONI W TEN CZAS MOGLIBY POGADAC NA PRZYKLAD O TYM JAK TO KASIA WCZORAJ MULAS*E CIAGNELA ALBO O TYM ZE NIE MA NA ZIMOWKI DO SWOJEJ FANTASTYCZNEJ CALIBRY.ZALOSNE!!!MALO TEGO!!!LUDZIE NAUCZCIE SIE NAJPIERW KUR**A PISAC POPRAWNIE (CZYTAJ TŁUMOKU:BEZBŁĘDNIE) A DOPIERO POTEM STARAJ SIE O KONKRETNA PRACE,WTEDY BEDZIESZ MOGL NARZEKAC.KIEDY?JAK NAUCZYSZ SIE LADNIE CZYTAC I PISAC A KTOS KAZE CI ZAPIER**AC JAK PIES.WTEDY MOZECIE SIE WYPOWIADAC.Z TEGO CO WIDZE TO TUTAJ POLOWA LUDZI NIE ROZUMIE PUENTY FORUM.CHODZI O TO ABY CHLOPAKOWI POWIEDZIEC JAK JEST A NIE NARZEKAC NA TO I NA TAMTO.POJDZIE TO SIE DOWIE.NIE MA TAKIEJ UMOWY KTOREJ NIE MOZNA WYPOWIEDZIEC.PRAWO MOWI JASNO,ZE OKRES WYPOWIEDZENIA UMOWY JEST W ZALEZNOSCI OD CZASU TRWANIA UMOWY ROZNY,ALE UMOWIONY PRAWNIE I JAKIS TAM MENADZEREK NIE MOZE TEGO PODWAZAC.PROPONUJE ZAPOZNAC SIE Z PEWNYMI AKTAMI PRAWNYMI,POTEM SPRZEDAC TEGO SWOJEGO CUDNEGO OPLA CALIBRE I WZIASC SIE WRESZCIE DO PRACY PANOWIE.NIGDZIE NIE JEST LATWO!!JA PRACUJE W PRZETWORNI RYBNEJ.NIE JETEM MOKRY,ALE WRECZ ZALANY OD KRWI I FLAKOW KTORYMI SIE NIESTETY BAWIE,ZONA NIE SPALA ZE MNA JUZ PONAD POL ROKU BO OBZYDZA JA SMROD JAKIM ODE MNIE JEDZIE (NAWET PO DWUKROTNEJ GORCEJ KAPIELI),NA CALEJ HALI SLYCHAC JEKI I KRZYKI I NIKT NIE WIE CO SIE DZIEJE,A TO TYLKOS ZCZENIACKIE WYGLUPY JAKIS GNOJKOW,12 H DZIENNIE ZA 1200ZL PANOWIE WIEC W TEJ PERSPEKTYWIE TOYOTA TO RACZEJ DOBRE MIEJSCE PRACY.POZDRO NIEROBY.
        PODPISANO : sensej
        • Gość: TMIP Re: Praca w Toyocie. IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.01.11, 17:53
          Jeśli miałeś tam tylko praktykę to po co się udzielasz skoro nie znasz nawet specyfiki pracy. I co nas tutaj obchodzi że codzienne zapierniczasz w masarni cały ubabrany we flakach a żona nie daje Ci już d*** od pół roku. Tu nie uzyskasz porady seksuologa. Nikt ci tam nie każe pracować na siłę. Znajdź sobie lepszą robotę a nie dawaj tutaj pouczające rady na forum. Oczywiście z Twojej perspektywy praca na lince w Toyocie to pewnie marzenie ale nie każdy ma chęć się tak realizować przez resztę życia. Ja skończyłem studia i wcale nie uśmiecha mi się zasuwać w systemie sekundowym na dwie zmiany za marne 1300. Tak tyle właśnie zostaje na rękę dla nowego pracownika który nie mieszka w Jelczu bo przecież musi wydać jakiś hajs żeby do pracy czymś dojechać. A zapomniałem dodać 1300 to oczywiście z dodatkiem frekwencyjnym a jak jeden dzień odpadnie to już bierzesz niewiele ponad najniższa krajową... Oczywiście jak ktoś jest zainteresowany to MANPOWER aktualnie prowadzi rekrutacje wiec jest zawsze szansa aby złapać nowych jeleni którym wciśnie się do głowy japońską filozofię pracy ;) Szkoda tylko że za wymaganym ślepym posłuszeństwem nie przemawia stopień wynagrodzeń. Oczywiście nikt nikogo do pracy nie zmusza ale warto się zawsze zastanowić czy na prawdę trzeba się tak ścierać? I co z tego że dają gwarancję stałego zatrudnienia. Oczywiście warto pamiętać że najpierw zatrudnia agencja a tam już ten przywilej nie obowiązuje a mydli tylko oczy potencjalnym kandydatom. Poza tym nie oszukujmy się ale w dzisiejszych czasach duża firma ma tyle instrumentów że jak kogoś będzie chciała zwolnić to tak to zrobi ze on sam złoży wypowiedzenie. Są oczywiście i inne zachęty. Dofinansowane posiłki których nawet zjeść nie zdążysz i gwarancja rozwoju ale oczywiście tylko takiego na potrzeby firmy. Bo przecież w soboty też do roboty śmigać nie raz musisz a w systemie zaocznym jakoś trudno to ze szkołą pogodzić. Z drugiej strony jak się uczyć nie będziesz to dalej kisisz za marne grosze. Jednym słowem żyć nie umierać :D