Dodaj do ulubionych

Oceniamy radnych

12.11.05, 18:28
Oto wątek, w którym mam nadzieję ocenimy pracę radnych jeleniogórskich i może
na bieżąco będziemy prosić ich o to, aby zajęli się naszymi sprawami, np.
takimi jak sprawa tego podpalacza samochodów.
Obserwuj wątek
    • Gość: zenon5 Re: Oceniamy radnych IP: *.ppp.tiscali.fr 12.11.05, 19:32
      moja wypowiedz bedzie tylko uwertura,badzcie otwarci na codzienne problemy
      innych,nie badzcie agresywni,raczej konstruktywni,nie inspirujcie sie
      plotkami.Pamietajcie ze ten kraj nie zasluzyl sobie na epoke zlodzieji.Ja jestem
      z daleka,moje zdanie moze sie nie liczyc,ale jak kiedys moje wnuki tam wroca to
      marze o tym by wrocily do szczesliwego kraju.I nie obrazajcie sie na propozycje
      innych,TYLKO RAZEM bedziecie szczesliwi.Politycznych Kargulow i Pawlakow
      ogladajmy w kinie,ALE NIGDY W ZYCIU.Inaczej inni,wieksi glupcy od nas,beda nas
      wiecznie popychac,czego nikomu nie zycze i pozdrawiam
        • kazimierzp Re: Oceniamy radnych 13.11.05, 08:02
          W dużych miastach jest ordynacja proporcjonalna czyli radni są wybierani
          podobnie jak posłowie z list komitetów wyborczych (najczęściej partyjnych).
          Jelenia Góra jest podzielona na cztery okręgi (granice podaję bardzo ogólnie):
          - Zabobrze z przyległościami;
          - Maciejowa ze starą Jelenią Górą;
          - rejon małej poczty z Czarnem, okolicami Spóldzielczej i Traktorowej;
          - Cieplice z Sobieszowem i Jagniatkowem.
          Radni nie reprezentują okręgów i mają dbać o całe miasto a nie swoją dzielnicę,
          czy ulicę. Ustawa o samorządzie mówi, że Rada jest organem uchwałodawczym (to
          znaczy, że radni mają tworzyć lokalne prawo i określać kierunki rozwoju i
          działania miasta). Prezydent Miasta wybierany w wyborach bezpośrednich jest
          organem wykonawczym, to znaczy on zarządza miastem zgodnie z uchwałami
          przyjętymi przez Radę (budżet, plany zagospodarowania, kierunki rozwoju) i jest
          co roku poprzez głosowanie absolutoryjne oceniany przez Radę.
          Ordynacja proporcjonalna powoduje, że radni często są zakładnikami ugrupowań z
          których się wywodzą, a nie są tak bardzo bezposrednio zależni od wyborców.
          Głosuje się na listy (ze wskazaniem na któregoś z kandydatów), a nie na osoby.
          Ja jestem zwolennikiem ordynacji większościowej to znaczy aby były okręgi
          jednomandatowe i głosowało się tylko na kandydatów. Wtedy wchodziliby ci którzy
          są znani w swych środowiskach, a nie ci których wystawia ugrupowanie!
          Sam odczułem taką sytuację 7 lat temu kiedy miałem jeden z lepszych wyników,
          ale do rady nie wszedłem!:-)
          Według moich obserwacji do naaktywniejszych radnych zaliczam (kolejność
          przypadkowa!) - zaczynam od pań:
          - Zofia Czernow (dostała się z listy utworzonej przez wielu organizacji,
          m.innymi Solidarność i PO, sama bezpartyjna - okręg IV cieplicko, sobieszowsko,
          jagniatkowski);
          - Grażyna Malczuk (z listy SLD - okręg I zabobrzański);
          Panowie:
          - Józef Gajewski (z listy SLD - okręg IV Cieplicko-sobieszowsko-jagniatkowski,
          mocno walczy o sprawy Jagniątkowa);
          - Zbigniew Ładziński (z listy SLD - okręg IV cieplicko ...- reprezentuje
          głównie interesy małego biznesu - jest starszym cechu);
          -Jerzy Łużniak (z listy tej co Czernow, teraz PO, okręg III mała poczta - ale
          głównie interesy Czarnego)
          -Eugeniusz Piotrowski (z listy popieranej przez PiS (nazywała sie ta lista
          Prawo i Samorządność) ale po wyborach to poparcie stracił, okręg III małej
          poczty)
          - Robert Prystrom (z listy Wspólne Miasto, okręg II chyba stara Jelenia Góra z
          Maciejową);
          - Wiktor Prystrom (z listy Wspólne Miasto, okręg III mała poczta)
          - Andrzej Grochala (z listy z Zofią Czernow, okręg II Maciejowa z Jelenią Górą -
          silna opcja maciejowska)
          - Ryszard Dzięciołowski (z listy PiS, okręg I Zabobrze)
          - Jerzy Pleskot (lista SLD, okręg I Zabobrze, wymieniam bo jest przewodniczącym
          rady)
          - Wojciech Zawlik (lista SLD, okręg III mała Poczta z Czarnem)
          - Wiesław Tomera (z listy z Zofią Czernow - jest członkiem PO, okręg I Zabobrze)
          - Józef Rypiński (z listy Rodzina Karkonoska - okręg I Zabobrze)
          - Władysław Kuc (z listy SLD - okręg IV Cieplice)
          Są jeszcze:
          Andrzej Bira (z listy SLD), Grzgorz Niedżwiecki (Samoobrona), Władysław Kuc (z
          listy SLD), Kazimierz Klimek (z listy SLD teraz Samoobrona), Ryszard Kaczmarek
          (Samoobrona), Stanisław Konat (z listy SLD), Anna Ragiel (weszła z listy SLD za
          Stanisława Dziedzica który został prezesem Wodnika), Zbigniew Toś (z listy
          Samoobrony), Jacek Wojciechowski (wszedł z listy PiS).
          Miłej analizy
          Kazimierz Piotrowski
          • Gość: Strike Re: Oceniamy radnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.05, 12:17
            Dobrze widać kto i jak zmieniał partie i komitety w zależnośći od poparcia
            społecznego w czasie kadencji. Taka ordynacja jaką proponuje Kazimierz to
            poparcie dziwnych środowisk dla danego kandydata. W mieście takiem jak
            Jelenia Góra taie rozwiązanie nie jest dobre na teraz, ponieważ stare układy
            nadal będą rządzić miastem.
            Pan pisze, że ktoś z danej listy partyjnej startował do rady ale prosze napisać
            kto w danej partii jest nadal a kto "odszedł". A to, że ktoś jest tu niby
            bezpartyjny to mnie śmieszy.
            • kazimierzp bezpartyjny 13.11.05, 14:47
              Jeżeli piszę, ze bezpartyjny to znaczy ze nie należał w momencie startu i
              obecnie do partii.
              Taką radną jest Zofia Czernow która nigdy do żadnej partii nie należała. Co
              reszty to, aż takiej dokładnej wiedzy nie mam.
              Ja uważam, że do rad (do sejmu też) powinna być ordynacja większosciowa: to
              znaczy że głosuje się na konkretnego kandydata. Przeczytaj dokładnie co
              wcześniej napisałem!
              Chyba w tym wykazie radnych pominnałem Stanisława Konata z SLD startował z
              Zabobrza - okręg numer I.
              Każdemu kto chce dyskutować o wyborach, radnych, prezydentach dobrze aby
              wcześniej zapoznał się z ordynacjawmi wyborczymi i ustawami kompetencyjnymi. To
              znaczy dobrze wiedzieć co może radny, a co prezydent. Obiegowe opinie i wiedza
              są bardzo powierzchowne!:-(
              • Gość: miki Re: bezpartyjny IP: *.jgora.dialog.net.pl 15.11.05, 09:34
                no wlasnie nie nalezala do partii... panie kazimieru pamietam materialy
                wyborcze pani zosii nie nalezala ale zawsze ja ktos popieral. Nie nalezala ale
                UW powolala ja na stanowisko przew. Rady Miejskiej. hehehehe bezpartyjna - ja
                mysle ze pan nadal liczy na start zofii czernow w najblizszych wyborach... no
                coz niech startuje jesli ostatnia porazka jej niczego nie nauczyla...
            • Gość: grazyna bezpartyjnosc IP: *.dami.pl 15.11.05, 00:01
              słuchaj z Tego co napisał pan kazimierz wynika, ze bezpartyjny jest prystrom, z
              tego co wiem to zadna partia nie udzielila mu oficjalnego poparcia, ani [o ile
              sledzilam zycie polit. j. gory] o zadne poparcie ni zabiegał...czy nie?
      • Gość: zenon5. Re: Oceniamy radnych IP: *.ppp.tiscali.fr 12.11.05, 20:10
        Dam Wam tylko przyklad do myslenia ,jak chamstwo sluzby celnej przed
        10laty.Wjezdzam na przejscie w jedrzychowicach i chce poprostu odezwac sie po
        polsku.Niemcy puszczaja,natomiast tlusta dziewoja w uniformie sluzby celnej spod
        przymknietych oczu obserwuje/taka mata hari/.Pozdrawiam po polsku i dostaje
        kubel zimnej wody na leb.CO MACIE DO OCLENIA;POKAZAC AUTO ;ZJECHAC NA BOK;ZARAZ
        SIE WAMI ZAJMIEMY!!!!!!!!!.to jest normalne na kazdej granicy ale ten ton nie
        zapomne do konca zycia.Arogancja wladzy u prostakow ma dlugie zycie.moze to nie
        JG,ale jednak wojewodztwo.Naturalnie to bylo dawno,zapomnialem juz.Chce tylko
        zwrocic uwage na fakt jak mozna kogos gnoic bedac funkcjonariuszem.przykladow sa
        miliony i dlatego ten post powinien byc ostrzezeniem dla tych ktorzy chca byc
        bardziej papiescy jak papiez.I wtedy juz wiedzialem ze w JG niewiele sie zmienilo.
    • Gość: 123 Re: Oceniamy radnych IP: *.60.udn.pl 13.11.05, 19:12
      Nie wiem czy mam rację, czy mi sie tylko zdaje, że podpalaczem samochodów
      powinna się zająć policja, a następnie prokuratura.
      A oceniać radnych owszem, ale wedle jakich kryteriów?
      Większość z nich jest przywiązana do jakichś partii i nic innego nie robią
      tylko uprawiają politykę. Jak ich więc oceniać? Czy za to, że używają rozsądku,
      czy za to, że wiernie realizują polecenia komitetów?, Bo dla mnie i dla Ciebie,
      mimo, że bardzo im zależy, żebyś tak myślał, oni nie robią nic.Ale jak wkrótce
      przyjdzie czas wyborów samorządowych to znowu sie dowiesz,co to oni dla Ciebie
      zrobili i co jeszcze zrobią jak ich wybierzesz. Więc podaj kryteria, bo inaczej
      będziemy pisali "od sasa do lasa"Pozdrawiam.
      • Gość: Teresa Re: Oceniamy radnych IP: *.jgora.dialog.net.pl 13.11.05, 20:36
        Ja to sobie myślę, że aby oceniać kogoś to trzeba kogoś znać! W 90 % mieszkańcy
        mają w nosie co robią radni i czym się zajmują. po prostu nie mają o tym
        zielonego pojęcia. Każdy zajmuje się swoimi sprawami, więc jak tu oceniać. Może
        niech piszą tylko ludzie, którzy coś o tym wiedzą, bo inaczej to tutaj
        przeczytamy tylko banały pod hasłem radny bezradny. A ja osobiście mam swojego
        faworyta, ale zaczekam z jego prezentacją. czekam na konkretnych kandydatów!
            • Gość: obywatel Re: Oceniamy radnych IP: *.dami.pl 17.11.05, 19:54
              Ludzie opamiętajcie się, piszecie jakieś dyrdymały zamiast trzymać się tematu,
              nie mogę tego bełkotu czytać. I jeszcze Zenon zupełnie nie na temat, zresztą
              jak zwykle. Przeczytajcie raz jeszcze wasze wypowiedzi i oceńcie sami czy są
              interesujące...
                          • Gość: adam72 Re: Oceniamy radnych IP: *.jgora.dialog.net.pl 22.11.05, 16:39
                            Chyba trochę zamieszam, bo jestem pierwszą osobą, która otwracie wytypuje swój
                            osąd wobec radnego. Uważam, że człowiekiem, który świetnie zdaje swój egzamin z
                            obowiązków radnego jest pan Robert Prystrom. Miałem okazjęe korzystaćc z jego
                            pomocy w wydziale geodezji, a całkiem niedawno w wydziale architektury. Pan
                            Prystrom nie tylko wysłuchał mojej sprawy, nawiasem mówiąc jako jedyny radny ma
                            on swoje biuro czynne codziennie od 10 do 18. Bardzo przetronne i z bardzo
                            miłymi pracownikami, ale także umówił się ze mną na ul.Sudeckiej i poszedł po
                            urzędzie razem ze mną. Załatwiliśmy wszystko "od ręki"!!! A na końcu, kiedy
                            spytałem, jak się mogę odwdzięczyć za pomoc, usłyszałem że to jest drobiazg i
                            że pan Prystrom jest do usług!!! Słyszałem, że w takim stylu ten człowiek
                            pracuje z ludźmi i dla ludzi od lat. Słyszałem, że zawsze jest dostępny i
                            pomaga nie patrząc czy ktoś jest biedny czy bogaty. Podobno ludzie nawet na
                            ulicy zaczepiają go i zawsze ma dla nich czas. Podoba mi się, że do swojej
                            funkcji podchodzi on profesjonalnie, że ma biuro i zawsze ktoś podniesie
                            słuchawkę telefonu.
                                • Gość: adam72 Re: Oceniamy radnych IP: *.jgora.dialog.net.pl 24.11.05, 11:27
                                  Drogi "Zenku Blus",
                                  wydawanie opinii o kimkolwiek to sprawa, która zawsze powinna wiązać się z
                                  zachowaniem minimalnego poziomu. Oczywiście wcale nie musisz zgadzać się z moją
                                  opinią i moim typem na wzorowego radnego, ale wygłaszanie o moim kandydacie
                                  sądu per oszołom to zwykłe grubiaństwo. Może zamiast obrażać ludzi godnych i
                                  działających na rzecz mieszkańców, ludzi odważnych i mądrych, podasz swój typ
                                  radnego? Jestem bardzo ciekaw, kto wg. Ciebie jest najlepszy?
                                  • Gość: zuza popieram adama 72 IP: *.dami.pl 25.11.05, 23:51
                                    zenek blus moze wiecej konstruktywNYCH SĄDÓW?
                                    ja mam 20 lat i co prawda słyszalam o p. Prystromie, że to ,,krzykacz"ale stało
                                    sie coś co zmieniło moj sad. a moze inaczej-poprostu nie wnikam w metody jakimi
                                    przebija sie do opinii publicznej bedac w opozycji.liczy sie działanie. Jakis
                                    czas temu uslyszalam od uwaga-mojej babci-, ze oto pan Robert i jakis jego
                                    wspolpracownik[Mariusz chyba] pomagaja jej i jej sasiadom w sprawie wykupu
                                    mieszkania w kamienicy. z tego co wiem to sprawa nie byla skomplikowana ale
                                    starsi ludzie w starciu z urzędem- słabo sobie radzili...
                                    takze piszcie co chcecie ale wiem jedno moaj babcia tylko tam zastała otwarte drzwi.
                                    ciesze sie Adamie 72,że piszesz o tym co ze strony pana Robeta Prystroma miłego
                                    Cie spotkało, widze że nie jestem jedyną osobą które w jakiś sposób ten radny
                                    pomugl.przekonuje mnie to,że moze bedzie na kogo głosować, i co ważniejsze- że
                                    jest na kogo liczyć. Pozdro. czekam na inne sygnały- MERYTORYCZNE
                                    Jeśli Panie Robercie pan to czyta to- dziekuje
        • kazimierzp Re: Inwestycje w mieście... 26.11.05, 16:08
          Patrząc się na kwoty jakie uzyskuje Jelenia Góra z różnych zewnętrznych
          funduszy to nie powinniśmy mieć kompleksów! Nagłaśnia sie z reguły w prasie to
          co nie wpływa, a to co wpływa to jest takie normalne, ze nie ma co o tym pisać!
          Gdyż nic tak nie ozywia akcji jak trup! Dokładne dane mozna wyczytać z budżetu
          miasta, a potem ze sprawozdania z wykonania budżetu. Zachęcam do lektury, są na
          stronie www.jeleniagora.pl
          Jest jeden problem, trzeba wiedzieć jak poszczególne rubryki się czyta. Ten
          problem ma też paru radnych!
          Nie wierzcie zadnemu radnemu który twierdzi, że to nie jego wina tylko innych!
          Wszyscy mają dokładnie takie same mozliwości przy tworzeniu lokalnego prawa i
          wytyczaniu kierunków działań w mieście! A tylko takie mają radni uprawnienia.
          Z niesmakiem czytałem ostatnio w Nowinach wypowiedź jednego z członków Zarządu
          województwa o zabraniu Jeleniej Górze środków na Obwodnicę Południową. Nie było
          w tej wypowiedzi za grosz prawdy!
          Nie bawię się w wymienianie nazwisk, jak ktoś chce poznać o kim, czy o czym
          piszę to można dojść po lekturze prasy. Ale lekturze wnikliwej!
          Nie ma zamiaru robić komuś złej, czy dobrej propagandy! Ja swoje zdanie mam!:-)
          • Gość: Marek Re: Inwestycje w mieście... IP: *.jgora.dialog.net.pl 26.11.05, 18:05
            Mówienie o tym, że Jelenia Góra pozyskuje przyzwoite środki zewnętrzne to jest
            żart! Jedyne co usprawiedliwia pana Kazimierzap to fakt, że należy on do sitwy,
            która rządzi miastem. Jest Pan opłacany przez Kusiaka i nie jest Pan
            obiektywny. Utracone szanse na pieniądze na obwodnicę południową to jest
            katastrofa. Mamy nieudacznych władców z bardzo zapiekłymi obrońcami wśród
            urzędników.
            • kazimierzp Bzdury nieudanych polityków! 26.11.05, 18:30
              Widzisz Mareczku! Tu na tym forum piszę od siebie i nie należę do żadnej sitwy.
              Gdybym należał, to może moja pozycja ...
              Na temat obwodnicy południowej dyskusja już była na tym forum. Tak się składa,
              że przy rozpatrywaniu przez Zarząd Województwa był mój syn (miał wtedy staż w
              Urzędzie Marszałkowskim) i dokładnie widział i słyszał jak to się odbywało.
              Wniosek Jeleniej Góry otrzymał ocenę ekspertów jedną z najwyższych (wyższą od
              kilku wniosków które otrzymało dotację!). We Wrocławiu na spotkaniu zespołu
              opiniujacego z udziałem członków Zarządu Województwa na wniosek pana Łosia (z
              Wrocławia) popartego przez pana Skorupę (z Brzegu Dolnego) przesunięto wniosek
              Jeleniej Góry na koniec stawki. Pan Łoś argumentował, że przez Jelenią Góre
              dobrze się jedzie samochodem i środki tam nie są wcale potrzebne. Z takim
              stanowiskiem nie spierał się żaden z członków Zarządu Województwa, a wręcz ten
              wniosek został przegłoswany i pieniędzy Jelenia Góra nie dostała. Tak więc
              pie...nie o złym wniosku Jeleniej Góry jest tylko maskowaniem albo nieudolności
              naszych przedstawicieli, albo politykierstwa niektórych członków sejmiku. Dla
              mnie środki powinny być przyznawane według rzeczywistych potrzeb, a nie według
              kryteriów czy przy władzy jest "solidaruch", czy "komuch" i odwrotnie. Tylko
              niestety w naszych gremiach decyzyjnych nie ma mężów stanu, a są głównie
              pazerni na władze, lojalni do bólu swoim partyjkom - politykierzy.
              Jakbyś mnie rzeczywiście znał i znał moje przekonania, to byś takich bzdetów
              nie pisał! Ale jak ktoś kształtuje swoją opinię na podstawie bzdurnej
              propagandy, a nie faktów czy znajomości tematu to trudno od niego wymagać
              czegoś więcej. Jak zauważyłeś, jeśli czytujesz regularnie to forum, to nie
              bawię się w ataki na jakiekolwiek osoby w Jeleniej Górze, czy też w obronę
              kogokolwiek. Przedstawiam jedynie fakty jakie są, a że niektóre fakty nie
              pasują do budowanego przez niektórych obrazu to już nie mój problem! Oby
              większość w przyszłych wyborach opierała się na faktach, a nie "propagandzie"!
              PS: jakby ktoś doszukiwał się podtekstów w stażu dla bezrobotnych mojego syna,
              to mogę stwierdzić, że nie jest on na żadnej państwowej czy samorządowej
              posadzie. Mieszka w Lubaniu i pracuje na swój i swoich bliskich rachunek. Drugi
              mój syn pracuje we Wrocławiu i jest nauczycielem, trzeci studiuje. Ja,
              rozglądam się za całkiem inną pracą. Praca w urzędzie nie jest moim marzeniem,
              kłóci się też z moim temperamentem, choć opinie ludzi którzy muszą się ze mną
              stykać są, tak mi się wydaje, pozytywne.
              Życzę miłej niedzieli, choc przyznaję wpisywanie mnie do jakiejkolwiek sitwy,
              nieco mnie zbulwersowało.
              Kazimierz Piotrowski
                • Gość: atoja Re: Bzdury nieudanych polityków! IP: *.60.udn.pl 26.11.05, 20:47
                  Panowie mili! Przypominam, że jest to wątek na którym oceniamy radnych, a nie
                  dzieci pana Kazimierza P. Jest to jeszcze jeden dowód na to,że nie umiemy
                  dyskutować, że najczęściej kończymy na wycieczkach osobistych. Takie niestety
                  jest to forum, że dyskutujemy nie na temat. Może więc utworzyć jeszcze jeden
                  wątek pod nazwą "Hyde Park" i niech tam piszą Ci, którzy potrzebują się
                  okopywać.
                  A w wątkach tematycznych proszę pisac na temat. A wracając do oceny radnych-
                  mimo wielu starań jest to mało możliwe, bo odzywają się ci którzy korzystali z
                  ich pomocy w załatwianiu spraw urzędowych.I to jest temat do oceny-jak działają
                  nasze urzędy, czy jesteśmu w stanie załatwic wszystko, czy musimy korzystać ze
                  znajomości, czy do załatwienia sprawy w urzędzie musimy szukac pomocy radnego?.
                  Przykłady przytoczone mogą dać do myślenia. Pozdrowienia dla wszystkich,
                  którzy czują potrzebę wyrażenia swojej opinii na temat naszych radnych.
                  • kazimierzp Zadziwiajace! 26.11.05, 21:47
                    - Jestem jedynym który z otwartą przyłbicą, bez ukrywania swej postaci
                    występuje na tym forum! Dla wielu to żle!
                    Inni są chyba lepsi?:-) Bo mają Was wszystkich gdzieś i boją się konfrontacji?
                    Bo albo mają coś na sumieniu, albo po prostu nie potrafią posługiwać się
                    internetem.
                    - Wyjaśniam jak jest naprawdę w wielu kwestiach, jak mówi prawo, lub jakie są
                    fakty! Dla niektórych źle!
                    Bo burzę obraz zbudowany na podstawie inwektyw i przekłamań tak lekko rzucanych
                    w prasie, czy tez na tym forum!
                    - Pilnuję synów aby szli do szkół, kończyli je i zadbali samodzielnie o swój
                    byt! I tak źle!
                    Bo wystarczyłoby według niektórych załatwić im posadę po znajomości! Niektórzy
                    na tym forum jak widzę innej drogi nie znają. Może lepiej przyjąć, że po prostu
                    trzeba się uczyć, być operatywnym i nie bać się podejmowania ryzyka, a na
                    studia - zwłaszcza ostatnio, można się dostać na podstawie dobrego
                    świadectwa!?!
                    - A teraz co do spotykania radnych w urzędach. Najczęściej są to działania w
                    celu załatwienia sobie i swoim znajomym szybszego przydziału mieszkania,
                    wybudowania czegoś w miejscu w którym to coś nie powinno stanąć. Walczą o
                    zalegalizowanie jakiejś samowoli, lub też zwolnienia z należnych kar kogoś kto
                    na te kary zasłużył!
                    Takie są moje doświadczenia z niektórymi radnymi! Innych w urzędzie, w wydziale
                    nie spotykam.
                    Pamiętam też (a byłem radnym w latach 1990-94 - tyle ze ta kadencja była
                    najmniej "polityczna"), że jeżeli któryś stawał na sesji i zaczynał od
                    słów: "Moi wyborcy..." to zaraz okazywało się, że chodzi o czyjąś prywatę.
                    Smutne! Smutne? lecz prawdziwe.
                    Zgodnie z najważniejszymi ustawami dotyczącymi pracy radnych (posłów zresztą
                    też) to ich rolą jest tworzenie lokalnego prawa (posłowie krajowego),
                    określanie kierunków w jakim gmina-powiat (Państwo) powinno w najbliższym
                    okresie iść. Prawo określa kto jest od stanowienia prawa, a kto od ich
                    realizacji w życiu. Przepisy stanowionego prawa mają określać ścieżki po
                    których mogą iść urzędnicy załatwiający sprawy mieszkańców (chlebodawcy tych
                    urzędników). Najokropniej wychodzi sytuacja kiedy jakieś gremium (rada miasta,
                    gminy powiatu, czy też sejm)określa granice, ograniczenia, koncesje w jakichś
                    konkretnych sprawach, a potem ten "wybraniec" przychodzi do urzędu i stwierdza,
                    że wprawdzie prawo mówi: "tak i tak, ale on w tym wyjatkowym wypadku prosi
                    o ..."
                    Żaden normalny i bojacy się o stanowisko pracy urzędnik nie złamie prawa, a te
                    wszystkie chodzenia i "załatwiania" spraw przez "wybrańców" to nic innego jak
                    naginanie prawa dla konkretnej osoby. Widzę jak niektórzy pracownicy mają
                    problemy z powiedzeniem "wybrancom" NIE. Bo się najzwyczajniej ich boją! Boją
                    się ich późniejszego podsry...nia. Na przykład w Norwegii wręcz zakazane jest
                    bezpośrednie załatwianie spraw przez radnych, aby wykluczyć możliwość
                    wywierania pozaprawnych nacisków. Oni to nazywają "krótkim spięciem". Radny,
                    zwłaszcza w swoich prywatnych sprawach musi wszystko załatwiać poprzez
                    Burmistrza (tam jest on zarazem przewodniczacym rady). Radny dopiero na koniec
                    dowiaduje się, jak jego sprawa została załatwiona! A u nas...?!?
                    Korupcja i przekupstwo to nie tylko łapówki pieniężne, czy materialne. To także
                    podlizywanie się wyborcom poprzez naginanie prawa dla niektórych.
                    Rada Miejska, Rada Gminy, powiatu, sejmiku ma być wyrazicielem mądrości
                    zbiorowej. Decyzje w nich zapadają większością głosów. Do swoich racji trzeba
                    umieć przekonać większość. To jest trudne, ale nie jest niemożliwe!
                    Niektórzy wolą obrzucać innych fekaliami, pomyjami, inwektywami, a swoją
                    prywatę czy nieudolność pokrywać bezwzglednością ferowania wyroków. Najczęściej
                    feruje się je w stosunku do najsłabszych w tym procesie: w stosunku do
                    szeregowych urzedników. Oni się nie odgryzą, oni się nie odszczekną - ich
                    najłatwiej zgnoić!
                    Zastanówcie się Państwo nad tym co napisałem! I pomyślcie co jest lepsze?
                    Tworzenie dobrego i konsekwentnie przestrzeganego prawa? Czy ręczne i pełne
                    prywaty sterowanie przywilejami, koncesjami czy innymi dobrami - maskowane
                    przez głośno wygłaszane hasła o "naprawie Rzeczypospolitej" ?
                    A konfrontacji, czy na forum, czy w innym miejscu się nie boję! Nie mam do tego
                    powodów!!!
                    Miłej nocy!
                    Kazimierz Piotrowski


      • Gość: Marek Re: Oceniamy radnych IP: *.jgora.dialog.net.pl 27.11.05, 13:04
        Prawda jest niestety smutna. Bardzo wiele słów. Krytyki i narzekania na
        radnych, ale jak przychodzi powiedzieć o faktach to wszyscy pływają. Są dwa
        powody. Jeden to fakt że nie wiele wiemy o tym co się dzieje w radzie, a drugi
        że nasi radni to zgraja nieudaczników za kilkoma wyjątkami. Nie zgadzam się z
        Kazimierzemp, że radni nie powinni pomagać załatwiać spraw mieszkańcom, że nie
        powinni chodzić z nimi po urzędzie. Gdyby nie to, że pan Prystrom poświęcił
        swój czas moi rodzice nic by nie załatwili. Próbowali sami i kilka miesięcy nic
        się nie działo. Dużo słyszałem i czytałem o tym jak to radny Dzięciołowski chce
        załatwić sobie prywatę. Wiele słyszałem dwa lata temu o radnym Piotrowskim
        (Eugeniusz)jak to sobie i swojej rodzinie załatwiał grunty i budynki w
        pierwszej kadencji, tej podobno nie politycznej. Rok temu niejaki radny Łużniak
        zamienił się z miastem na grunty na czym zarobił kilkaset tysięcy złotych. A
        Czernow, a Kuc, a Tomera, a Grochala, a inni?
        • kazimierzp Oceniamy radnych, a nie powtarzajmy bzdur! 27.11.05, 13:30
          Oceniaj, a nie pisz plotek. Jeżeli Ci radni o których tak negatywnie pozwoliłeś
          sobie napisać namierzyli Cię i podali do sądu to byś się nie wywinął. To co
          piszesz przekracza dopuszczalną krytykę i jest w zdecydowanej większości
          nieprawdą. Znam prywatę niektórych radnych, ale akurat te nazwiska które
          wymieniłeś jako winnych czegoś tam, do nich nie należą!
          Poproszę ich aby przeczytali tę dyskusję i ciekaw jestem jak się do Twoich słów
          odniosą? Nie oczekuj też, że poprzez dyskusję na anonimowym forum ktoś będzie
          starał się udowodnić, że nie jest wielbładem!
          Ciekaw jestem akt tej sprawy w której tak Twej rodzinie pomożono! Nie będę ich
          jednak wyszukiwał i zagladał bo nie jestem do tego upoważniony, a w Urzędzie
          bardzo mocno przestrzegana jest zasada ochrony danych osobowych - a ja zasad
          przestrzegam.
          • Gość: ela Re: Oceniamy radnych, a nie powtarzajmy bzdur! IP: *.jgora.dialog.net.pl 27.11.05, 18:06
            Po raz kolejny musze z przyktroscia stweirdzic - ze nagle krytykuje pan panie
            kazimierzu dzialania radnych. I w sumie zabiera pan głos jako urzędniczyna
            broniąca tego ze urzędy mamy swietne i w ogole a radni jako wybrancy sa
            niepotrzebni a najczesciej to prywate zalatwiaja. SMUTNE I PRAWDZIWE z
            panskiego punktu widzenia. Jaki szybszy przydział na mieszkanie?? co pan za
            bzdury piszesz?? Jesli ktorychs z radnych a szczegolnie opozycyjny (wide
            Prystrom) zalatwia prywate to juz pan z kolegami by z tej sprawy bat taki
            ukrecili ze hej.... Ja osobiscie mialam prosta sprawe do zalatwienia - chodzilo
            o ZGL i kwestie wspolnot mieszkaniowych... Moze mam panu napisac jak bylam
            potraktowana przez ZGL a pozniej przez naczelnik Janochę?? i dzieki temu ze
            radny w swoim prywatnym czasie poszedl ze mna na rozmowe z dyr. ZGLu rozmowa
            miala innych chcarakter, przebieg a takze kulture... jesli uwaza pan ze to
            element prywaty to juz sobie pan jawnie kpi z nas mieszkancow....Aha ten radny
            to oczywiscie Prystrom zreszta Robert :) rowniez dzieki niemu i jego prywacie
            oddali mi ponad 320 złotych z tytułu zawyzanych ryczałtów z wodnika... taka
            prywata ze mam nadzieje ze zostanie Prezydentem Miasta - wtedy bedzie
            normalniej. A eleganckie zachowanie urzednika wejdzie na stałe do słownika w
            Urzędzie Miasta... Wie pan i to sa fakty!!! bo odnosnie prywaty mozna wiele
            pisac czy mowic - nie trzeba daleko szukac - ot i bankowa i kamienica i plotki
            panie kazimierzu ze rodzine pan stamtad wysiudal bo juz wszytkie inne
            mieszkania sa panskie i te mieszkani potrzebne jest panu do uwłaszczenia sie na
            majatku... - takie plotki są! ale nie o nich bedziemy mowic tylko o faktach. A
            ciekai mnie to w jaki sposob skomentuje pan fakt zamiany bezuzytecznej dzialki
            nad potokiem na piekna uzbrojona dziełeczkę budowalny na osiedlu czarne -
            komu?? radnemy Łużniakowi!!! przcuje w obrocie nieruchomosciami i na tej
            traksakcji zarobil na czysta ok. 300.000 złotych pozdarawiam
            • kazimierzp Reaguję, ale nie na forum! 27.11.05, 23:40
              Drogi Grzegorzu! Reaguję, ale nie na forum. Na forum staram się wyjaśniać,
              informować, prostować, a nie bawić się w przedstawiciela "ludowej
              sprawiedliwości" bo to i nie miejsce i nie uznaję publicznego prania brudów. Do
              mnie radni nie przychodzą abym im coś załatwił na skróty. Wiedzą jak na takie
              coś reaguję! W dodatku jako pracownik urzędu takie sprawy załatwiam drogą
              służbową stosując odpowiednie procedury. Mam różna ocenę niektórych radnych,
              ale na tym forum staram się nie bawić w oskarżanie czy prowadzenie swoistego
              rankingu: lepszy - gorszy. Tego nie mam zamiaru Wam, wyborcom ułatwiać. Sami
              oceniajcie, sami wybierajcie, a potem za swoje wybory odpowiadajcie. Proponuję
              abyście zachowywali się jak doświadczone, świadome zagrożeń dorosłe osoby, a
              nie jak naiwne pensjonarki uległe tanim i chwytliwym podszeptom.
              Wcześniejszy post powtarzający insynuacje jakie padały wobec mnie i mojej
              rodziny! Piszesz skarbie bzdury i kłamstwa ubierając je przewrotnie w słowka,
              że nie będziesz powtarzać plotek, z lubością je przy tym przytaczając. Od taka
              podwójna moralność. Chciałbym się wreszcie dowiedzieć gdzie mam prywatne
              mieszkania, kogo wywaliłem z lokalu aby go sobie zawłaszczyć! Może podasz z
              imienia i nazwiska kogo wyrzuciłem z mieszkania aby je przejąć? Jak pisałem już
              nie raz: konfrontacji się nie boję! A był taki satyryk, Krasicki się nazywał
              który pisał: "prawdziwa cnota krytyk się nie boi!"
              Dlatego spokojnie uczestniczę w tym forum pod swoim imieniem i nazwiskiem.
              Zadziwiające, że największe insynuacje padają od osób piszących jako goście, a
              nie jako stali zalogowani uczestnicy. Czyżby bali się odpowiedzialności za
              oszczerstwa!?!
              Kazimierz Piotrowski
              • Gość: dzisiaj anonim Re: Reaguję, ale nie na forum! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.05, 08:37
                Muszę powiedzieć, że sam straciłem mieszkanie, które od początku jego istnienia
                przydzielone było naszej rodzinie. Wtedy w lokalówce urzędował taki babochłop
                nie pamiętam nazwiska (może ktoś zna). Zapewne to koleżanka po fachu
                kazimierzap. To były właśnie czasy nalotów na mieszkania dla znajomków.
                Wysiedlało się ludzi z domów, które szły do remontu. Ci ludzie już nigdy do nich
                nie wracali, bo mieszkania oficjalnie szły na sprzedaż i oczywiście były już za
                drogie dla poprzednich najemców. Komu sprzedano to sprzedano, a komu
                przydzielono to inna bajka. Niestety utrudnienia w mojej sprawie ze strony
                urzędu były ogromne. Ponadto zajętość lokalu przez nowego mieszkańca
                spowodowały, że mieszkania nie odzyskałem - to się nie mogło udać, bo skóra była
                już podzielona. Sam z rodziną mieszkałem później na prywatnych kwaterach. Taki
                start życiowy zafundowali mi rewolucjoniści władzy lokalnej z lat wczesno
                dziewięćdziesiątych.
              • Gość: heniokiepurowo panie Kazimierzu IP: *.dami.pl 28.11.05, 14:32
                ubolewam z powodu personalnych na pana i pana rodzinę ataków ale z pana zdaniem
                o sprawnosci naszych władz w pozyskiwaniu środków z UE nie moge się zgodzić.moze
                robia na panu wrazenie kwoty milionow euro , które udało sie pozyskać lecz
                popatrzmy na sprawe szerzej.bo co z tego, ze kilkanaccie mln euro[daj Boże] to
                sporo. ale nie mozna na tego rozpatrywac w kategoriach bezwzględnych. co z tego,
                że takie srodki udalo sie pozyskac, skoro mniejsze, wydawało by sie słabsze
                miasta radza sobie z tym coraz lepiej. Bylem ostatnio na szkoleniu w DODNie i
                jest dokladnie tak , jak pisze. inni radza sobie duzo lepiej. Przykład-
                Wałbrzych. to jest zastanawiajace i z tego mam nadzieje wyborcy rozliczą
                dzisiejsza ekipę.
                pozdrawiam!
        • Gość: E. Piotrowski Re: Oceniamy radnych IP: 62.87.153.* 28.11.05, 17:57
          Mam nadzieję, że moim śladem pójdą także inni radni i podejmą z uczestnikami
          forum merytoryczną dyskusję, o ile Ci ostatni wykażą taką wolę. Forum daje
          możliwość do nieskrępowanej wymiany poglądów i może przynieść wiele
          pożytecznych pomysłów służących gminie i jej mieszkańcom. Warunkiem jednak
          jest wyeliminowanie nurtu, który wykorzystuje forum dla prowadzenia brudnej,
          nesmacznej a przy tym przedwczesnej kampanii wyborczej. Nie jest zbiegiem
          okoliczności, że po przekazaniu przez Nowiny Jeleniogórskie plotki dotyczącej
          mojego i R. Dzięciołowskiego startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich,
          pojawia się na forum informacja o naszych partykularnych działaniach w Radzie.
          Siedząc wygodnie przy klawiaturze, za zasłoną pseudonimu można napisać nawet
          największą bzdurę. Tak stało się w przypadku Marka, który przypisał mi
          działania w I kadencji, które są niesmacznym oszczerstwem. Uczynił to z
          nadzieją że plotka zacznie żyć swoim życiem i obrastać w legendę. Byłbym rad
          ujawnienia szczegółów domniemanych transakcji bądź wskazania inspiratora
          przekazu, chyba że tchórzliwa natura Marka nie pozwoli Mu wyjść z cienia.
          Ponieważ po raz pierwszy wypowiadam się na forum, mam nadzieję że forum spełni
          oczekiwania tych którzy szukają recepty na przyszłość Jeleniej Góry i chcą
          aktywnie włączyć się w jej przebudowę. Swoją drogą szkoda, że tak niewielu
          mieszkańców aktywnie uczestniczy w pracach Rady i Komisji, które są przecież
          otwarte. Obecność na sesjach Rady pzwoliłaby poznać prawdziwe oblicze wielu
          radnych. Nie ma gorszej rzeczy niż wydawanie opinii, często krzywdzącej, w
          oparciu o, jakże często, świadomie rozsiewane plotki. Mam nadzieję, że forum
          zamieni się w twórczą platformę na której będziemy wspólnie budować lepszą
          przyszłość.
        • Gość: zenon5. Re: Hyde park IP: *.ppp.tiscali.fr 28.11.05, 18:29
          pewnie ze zartowalem,wlasnie po to zeby kobiety tez chcialy cos dowcipnego
          napisac.To jednak milo jak kobiety i dziewczyny uczestnicza w tym forum,w koncu
          to Wy rodzicie tych wszystkich radnych i lokalnych politykow.Wiec bierzcie
          troche odpowiedzialnosci za nich,pozdrawiam wszystkie Panie.Troche wiecej humoru
          w tym zwariowanym zyciu nigdy nikomu nie zaszkodzilo,pozwala z dystansem patrzec
          na swiat,pzdrawiam
          • zenon5 Re: Hyde park 28.11.05, 19:17
            Ale co mi sie zaczyna podobac to to ze miejscowi prominenci zaczynaja sie
            zglaszac na to forum,zaczyna sie cos dziac i tak powinno byc.No bo dlaczego mam
            sie pytac anonima kiedy Kowalski odpowiedzialny albo pelniacy odpowiedzialna
            funkcje moze mi to sam osobiscie wyjasnic?Czyz to nie prostsza droga?I tak
            /wydaje mi sie /powinno wygladac zycie polityczne na prowincji.Odrzucic glupie
            przepychanki,dzialac dla dobra zwyklych ludzi.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka