Dodaj do ulubionych

Będę dziennikarzem

15.12.06, 13:25
Polityczny magiel, jaki wytworzył się w związku z seks-aferą posłów
Samoobrony nasunął mi parę refleksji dotyczących wyższości profesji
dziennikarskiej nad funkcją polityka. Spójrzmy jak komentują to wydarzenie
różne strony.
To zemsta działaczy Samoobrony, którzy nie dostali się do koryt – sugeruje
posłanka Renata Beger. Może trochę w tym i racji, sam doświadczyłem tego po
wyborach samorządowych w 2002 roku. Nie zmienia to jednak faktu, że Lepper
otoczył się ludźmi marnego autoramentu; co wartościowszych odrzucił od
siebie, bo nie mógłby nimi manipulować.
Obrona przez atak – tak komentuje wielu dziennikarzy późniejsze wydarzenia
tego skandalu w obliczu zmiany ustawy Prawo prasowe, po blamażu z ojcostwem
posła Łyżwińskiego. Tą tezę również możnaby odwrócić, zwłaszcza, że pierwszy
i ostatni głos należy właśnie do dziennikarzy. O ilości czasu antenowego
poświęconego politykom i różnej maści żurnalistom oraz ich „autorytetom”
komentującym wszelkie wydarzenia polityczne już nie wspomnę.
Brudna koalicja, kampania nienawiści – to z kolei słowa dzisiejszej opozycji,
która to odwraca kota ogonem po wiadomym falstarcie. Niechętnie przeglądają
się działacze PO, SLD i PSL w lustrach prawdy we własnej beczce śmiechu. Jak
dotyczy to ich polityków, to wówczas na pewno jest to nagonka, spisek i
prowokacja. Nie tylko w Indiach są święte krowy.
Polityk to ma przerąbane. Musi być świętszy od proboszcza swojej parafii.
Stale jest na lichtarzu. Świecić gałami musi za niego cała rodzina. Nie
słyszałem, aby jakiegokolwiek dziennikarza spotkała śmierć zawodowa
za „pomyłkę”. To kasta nietykalnych.
Dziennikarz to ma klawe życie. Często na krzywy ryj zje ze stołu pańskiego,
przy okazji popcyka zdjęcia co łapczywym pijusom na rautach politycznych.
Dziennikarza nikt nie skojarzy tak jak polityka z najstarszym zawodem świata.
Jego rodzina może spać spokojnie.
Jako polityk, czy działacz społeczny nie mam powodów krytykować
funkcjonariusza publicznego, bo mamy wolną Polskę i organizacje typu ROPCIO
są już zbyteczne, ale jako dziennikarz, czy bezdomny wystarczy, że się
uchleję i mogę nawtykać ile wlezie bez konsekwencji nawet prezydentowi RP, bo
mamy już w tym przypadku niemal pomnik wolności słowa.
Po co być politykiem? Dziennikarz też może być sławny. A jaki nieskazitelny.
Poczynając od dziennikarzy z wyższej półki: Olejnik, Lis, Pohanke, Gawryluk,
a skończywszy na recenzentach z tabloidów typu Rzeczpospolita, Wyborcza,
Dziennik, Wprost, Polityka, Newsweek itp. można się pastwić nad biednymi
politykami i brylować w mediach. Czwarta władza wykłada kawę na ławę tydzień
w tydzień i stawia prosto w oczy kropkę nad i. „Teraz My” mówimy „Co z tą
Polską”. Skanujemy polityków w różnych „Tok2Szokach”. „Warto rozmawiać”
przez „Szkło kontaktowe” we wszelkich „Debatach”.
Odnoszę wrażenie, że gdyby tak IV władzę zrobić I, to żylibyśmy w krainie
wiecznej szczęśliwości. Cała plejada dziennikarzy, satyryków i dyspozycyjnych
profesurów jest znacznie mądrzejsza od polityków.
Będę dziennikarzem. Teraz ja będę ujawniał wygodne dla siebie fakty. Będę
dzielił i rządził. Będę kreował rzeczywistość. I tak zacznę od rozliczenia
przeszłości. Oczywiście nie swojej.
Jeden zazdrośnik, były działacz Samoobrony Mirosław M., który pomawiał mnie o
nadużycia finansowe w 2002 roku i dokonał prowokacji „wielkanocnej” dziś sam
siedzi w więzieniu za włamanie.
Inni moraliści, Tomasz R. i Jarosław T. z młodzieżówki LPR, wkopali się
podczas ucieczki po zrywaniu plakatów wyborczych i teraz odpowiedzą
przynajmniej za stłuczkę.
Pijak i złodziej Ireneusz Ch., który mnie okradł podczas badań
socjologicznych prowadzonych metodą obserwacji uczestniczącej niedawno wpadł
pod koła samochodu na feralnym przejściu dla pieszych, w sprawie którego
wielokrotnie interpelowałem.
Paparazzi Nowin Jeleniogórskich, również ojciec małych dzieci Grzegorz K.,
który nie uznaje prawa do sprostowań, też nie wyspowiadał się jeszcze przed
opinią społeczną jak i za co wszedł w posiadanie lokalu komunalnego na Placu
Ratuszowym w Jeleniej Górze.
Powiadają, że Bóg jest nierychliwy, ale sprawiedliwy.
Grzegorz Niedźwiecki
grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka