hotel Kijów we Lwowie

IP: *.icpnet.pl 11.04.06, 22:47
czy ciepła woda występuje cały czas i jak ogólnie warunki higieniczne.
czy jest parking strzeżony w okolicy. jak cenowo to wychodzi? pozdr J23
    • lacietis Re: hotel Kijów we Lwowie 12.04.06, 12:44
      Gość portalu: J23 napisał(a):

      > czy ciepła woda występuje cały czas i jak ogólnie warunki higieniczne.
      > czy jest parking strzeżony w okolicy. jak cenowo to wychodzi? pozdr J23

      ++Woda ciepła występuje tylko w określonych godzinach rano i wieczorem. Nie
      wiem czy byłeś(-aś) we Lwowie - woda tam to wogóle problem. A w hotelu Kijów,
      zimna woda jest cały dzień - co jak na Lwów, jest osiągnięciem!
      Nie wiem co masz na myśli jeśli chodzi o warunki higieniczne? Wszystko zależy
      od twoich przyzwyczajeń! Mi warunki w Kijowie odpowiadają. Nie ma tam zadnych
      użądzeń sanitarnych wyprodukowanych w obecnym tysiącleciu. W ubikacji i
      prysznicu są stare kafelki. Ogólnie wszystko jest utrzymane - ale ostatni
      remont był tam pewnie jeszcze za Breżniewa. Wiec jesli normalnie nocujesz w
      Hiltonie i to ci odpowiada, to mozesz kręcić noisem.
      Ja bywam na Wschodzie jeszcze od czasów sowieckich i jestem przyzwyczajony.
      W każdym bądź razie zwierząt tam nie widywałem, nie ma zadnej zgnilizny itp.
      W każdym pokoju jest umywalka. Cena jest zauważalnie niższa niż we "Lwowie".
      Parkingami na szczęście się nigdy nie musiałem interesować - ale zważywszy, że
      oba obiekty są blisko siebie - to parkingi na których stawiaja
      lokatorzy "Lwiwu", są tak samo odległe, jak te na których mogą postawić
      goście "Kyjiwa".
      • Gość: J23 Re: hotel Kijów we Lwowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.06, 16:45
        piękne dzieki za info. na wschodzie owszem bywam i we lwowie również kilka lat
        temu u niejakiej pani Stefanii...i wiem że róznie bywa, ale tym razem szkoła
        przetrwania mnie za bardzo nie interesuje i choć odrobina wygód by sie przydała,
        a nie czatowanie na wodę w godzinach wczesnoporannych. we lwowie byłem z 4-5 lat
        temu i mąż pan Adam mąż pani Stefy każdorazowo wieczorem wykręcał świece ze
        swojego żiguli żeby rano sie nim nacieszyć. a że wybieram sie własnym autem -
        nie jakimś super - zwykłym seicento, to parkingi strzeżone mnie interesują. nie
        sądze bowiem żeby jakis przełom w tej kwestii we Lwowie nastąpił. serdecznie
        pozdrawiam
        • Gość: marko Re: hotel Kijów we Lwowie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.04.06, 17:23
          bylem rok temu seatem i stawialem go na P strzeżonym pod hotelem Lwów a sam
          mieszkałem w Georgu
Pełna wersja