Dodaj do ulubionych

Ketrzyniacy na wygnaniu...

IP: *.tnt11.stewart3.il.da.uu.net 12.03.02, 08:08
...czyli Ci, ktorzy fizycznie opuscili miasto w poszukiwaniu Wielkiej Przygody/
Lepszego Swiata/Chleba (niepotrzebne skreslic), a ktorzy pomimo tego zostawili
tu czastke siebie pozwalajaca mowic o nim: "Moje Miasto". Jesli jestes jednym/
jedna z nich - zapraszam do dyskusji. Temat: dowolny, byle przynajmniej luzno
powiazany z Ketrzynem.
Obserwuj wątek
    • Gość: krzychoo Re: Ketrzyniacy na wygnaniu... IP: 194.181.239.* 13.03.02, 19:26
      W koncu sie doczekałem kogos na tym forum:)))
      Ja (jesli ktos czytal moje poprzednie posty, to juz o tym wie) jestem wlasnie
      na "wygnaniu". Tylko nie wiem jak mam to wygnanie zakwalifikowac... chyba za
      przyszlym chlebem :) Wyjechalem prawie trzy lata temu do Radomia by stac sie
      studencikiem i od tej pory bardzo rzadko bywam w Naszym Mieście. I chociaz
      wiem, ze juz do niego nie wroce na stale (bo po co?) to ciagnie mnie do
      Ketrzyna baaardzo. Dlatego błagam , odzywajcie sie na tym forum i piszcie co
      sie dzieje!!!
      pozdrawiam
      • Gość: frecio Re: Ketrzyniacy na wygnaniu... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.03, 11:12
        Gość portalu: krzychoo napisał(a):

        > W koncu sie doczekałem kogos na tym forum:)))
        > Ja (jesli ktos czytal moje poprzednie posty, to juz o tym wie) jestem wlasnie
        > na "wygnaniu". Tylko nie wiem jak mam to wygnanie zakwalifikowac... chyba za
        > przyszlym chlebem :) Wyjechalem prawie trzy lata temu do Radomia by stac sie
        > studencikiem i od tej pory bardzo rzadko bywam w Naszym Mieście. I chociaz
        > wiem, ze juz do niego nie wroce na stale (bo po co?) to ciagnie mnie do
        > Ketrzyna baaardzo. Dlatego błagam , odzywajcie sie na tym forum i piszcie co
        > sie dzieje!!!
        > pozdrawiam
        Wrocisz zobaczysz wrócisz ja wróciłem
      • Gość: xis Re: Ketrzyniacy na wygnaniu... IP: 213.69.253.* 22.10.03, 02:23
        stary, tu kompletna bida!!nic sie nie dzieje!!!!ja wlasnie czekam na wyjazd do
        usa i cholernie sie ciesze, ze juz nie bede ogladac tego miasta, bo to co sie
        dzieje tu to jest ostra zakrawa na kpine!jak ktos chce wiedziec czemu, to
        zapraszam do rozmowy.pozdro.
    • greyrat Re: Ketrzyniacy na wygnaniu... 19.03.02, 21:16
      hm
      z samego Kętrzyna to ja nie jestem
      ale codzienne dojazdy do naszego kochanego LO (jak tam Muka? nadal vicedyro? )
      chyba siako tako mnie predysponują do odzywania sie na tym forum?
      choc widze że ruch tu raczej mały....
      • Gość: krzychoo Re: Ketrzyniacy na wygnaniu... IP: 194.181.239.* 19.03.02, 22:26
        > chyba siako tako mnie predysponują do odzywania sie na tym forum?

        im wiecej tym lepiej:)))

        > choc widze że ruch tu raczej mały....

        Osmiele sie powiedziec, ze w Ketrzynie chyba nie ma internetu.... albo, co
        gorsze, nikt nie ma nic do powiedzenia..:/
        Pozdrawiam z Radomia
        • Gość: supiotr Może ci co wyjechali są szczęśliwsi? IP: 62.233.138.* 11.04.02, 13:55
          Gość portalu: krzychoo napisał(a):

          > > chyba siako tako mnie predysponują do odzywania sie na tym forum?
          >
          > im wiecej tym lepiej:)))
          >
          > > choc widze że ruch tu raczej mały....
          >
          > Osmiele sie powiedziec, ze w Ketrzynie chyba nie ma internetu.... albo, co
          > gorsze, nikt nie ma nic do powiedzenia..:/
          > Pozdrawiam z Radomia

          Myślę, ze to nie o inetrnet w Kętrzynie chodzi, może osoby które wyjechały z
          naszego miasta nie mają dostępu do sieci, lub po prostu tu nie trafiły.
          Ja jestem jedną z wielu zapewne sosób, które opusciły Kętrzyn szukając lepszej
          przyszłości. Pięć lat temu wyjechałem do Warszawy z plecakiem na grzbiecie i
          dużą torba podrózną, przez te kilka lat działo się wiele, jedno wiem, raczej do
          Kętrzyna nie wrócę, mam niezłą pracę, ożeniłem się i kupiłem niewielkie
          mieszkanie. Kiedy wpadam do rodziców raz na miesiąc dwa, pogadam z kumplami
          którzy pozostali, wtedy utwierdzam się w przekonaniu, że dobrze zrobiłem. Jednak
          zawsze się cieszę kiedy jadę do Kętrzyna, lubię to miasto!
          Pozdrawiam

          • Gość: krzychoo Re: Może ci co wyjechali są szczęśliwsi? IP: 194.181.239.* 12.04.02, 12:33
            Gość portalu: supiotr napisał(a):

            > Kiedy wpadam do rodziców raz na miesiąc dwa, pogadam z kumplami
            > którzy pozostali, wtedy utwierdzam się w przekonaniu, że dobrze zrobiłem. Jedna
            > k
            > zawsze się cieszę kiedy jadę do Kętrzyna, lubię to miasto!
            > Pozdrawiam
            >
            Cos w tym jest:) Ja wprawdzie nie wyprowadzilem sie na dobre z Ketrzyna (studiuję
            jeszcze), ale bywam tam znacznie rzedziej niż Supiotr. Ale kiedy juz tam zawitam,
            to widzę , że wszystko ciągle jest takie samo, jest zle i nic nie wskazuje na to
            ze bedzie lepiej... dlatego nie zamierzam tam wracac ( co nie znaczy że bym nie
            chcial...)
            Ale każda z 7 godzin, ktore musze spędzić w autobusie, zanim dojadę do Naszego
            Miasta , jest zawsze najdłuższą godziną jaką można sobie wyobrazic:). Reasumujac :
            nie radze powiedzieć pzry mnie czegoś zlego na temat Kętrzyna :))

            Pozdrawiam z Radomia
    • rasten Re: Ketrzyniacy na wygnaniu... 29.05.02, 15:12
      uuuuu, przez przypadek tu wszedlem, tak z ciekawosci czy cos bedzie o Kentucky
      i jest mila niespodzianka, ale ruch to raczej tu kiepski. tez jestem
      ketrzyniak, tez na wygnaniu i to juz osmy rok razem ze studiami. Pozdrawiam
      wszystkich szczegolnie b-klasistow z LO.
      • Gość: Do Was Re: Ketrzyniacy na wygnaniu... IP: 24.83.56.* 25.06.02, 19:16
        Pochodze z Gdyni.Gdy bylem w wojsku czesto do Waszego miasta przyjezdzalem
        (WOP).Bardzo przyjemne miasto.Tak sie zlozylo,ze od 17-lat mieszkam na
        emigracji w Canadzie.Jednakze czesto POLSKE odwiedzam i nastepnym razem chce do
        WAS zawitac.POZDRAWIAM KETRZYN-Marek-
        • Gość: buraczka Re: Ketrzyniacy na wygnaniu... IP: 212.160.150.* 12.07.02, 22:07
          odkąd skonczyly sie kampanie cukrownicze zycie w Ketrzynie stracilo sens :-(
          • Gość: xis Re: Ketrzyniacy na wygnaniu... IP: 213.69.253.* 22.10.03, 02:25
            ale jest jeszcze MTI i PHILIPS ;-)))
        • Gość: buraczka Re: Ketrzyniacy na wygnaniu... IP: 212.160.150.* 12.07.02, 22:08
          odkąd skonczyly sie kampanie cukrownicze zycie w Ketrzynie stracilo sens :-(
          • Gość: armanor Re: Ketrzyniacy na wygnaniu... IP: 2.2.STABLE* / 192.168.0.* 08.09.02, 23:11
            No Cześć-to forum to niespodzianka!Odnosnie kampanii buraczanych to z tego co
            pamiętam zaczynały sie w pażdzierniku-dlaczego w 2002 miałoby być inaczej?-
            chyba ze to jakiś szyfr .
            Muka w internecie a to by się chłopak zdziwił(prostu)- pozdrowienia dla
            wszystkich wychowanków Mukinsa-braci w cierpieniu...
            trzeba zrobic wszystko żeby ta strona nie umarła-bo marazm na stronie przypomina
            obraz miasta-mój ostatni raz w domu długi weekend od 15.08.
            pozdrawiam
            • Gość: chomik Re: Ketrzyniacy na wygnaniu... IP: *.etos.com.pl / 192.168.11.* 19.09.02, 13:17
              A to dlatego, ze cukrownia stala sie punktem skupu, a brytyjski wlasciciel
              wywiozl caly sprzet, zostal tylko plac
              • Gość: krzychoo Re: Ketrzyniacy na wygnaniu... IP: 194.181.239.* 25.09.02, 13:48
                ..... no... to wszystko prawda...... ale jaki to ma zwiazek z tematem wątku?? :)
                pozdrawiam.
    • Gość: AgaAga Re: Ketrzyniacy na wygnaniu... IP: *.speed.planet.nl 23.11.02, 21:59
      Witajcie Ziomale na wygnaniu !!!!!
      gapa ze mnie - dopiero teraz trafilam na ten watek, ale bardzo sie ciesze, bo
      to zawsze mile wspomnienia. Ja zawsze z przyjemnoscia przyjezdzam do Ketrzyna,
      moim zdaniem miasto zdecydowanie wyladnialo. Bardzo lubie kawiarnie w dawnej
      Lozy Masonskiej (nie pamietam jak sie to teraz nazywa)- w czasach,kiedy ja
      chodzilam do LO wlasciwie nie bylo gdzie pojsc.
      Tylko to bezrobocie przygnebia ludzi na kazdym kroku.....
      Pozdrawiam Wszystkich
      Aga
    • Gość: piotr Re: Ketrzyniacy na wygnaniu... IP: 195.112.95.* 14.02.03, 15:36

      Tez sie tam urodzilem ale po studiach juz nie wrocilem i nie zaluje chyba ze
      try lata nie bylem w Ketrzynie ale w tym roku mamnadzeje przyjechac.
      • Gość: Jola Re: Ketrzyniacy na wygnaniu... IP: 194.181.239.* 14.02.03, 22:04
        Miasteczko zapyziałe, ci co u władzy pragna zatrzymać swoje stołki i tylko
        zależy im na tyn żeby jak najwięcej z wej władzy wyciągnąć dla siebie.
        Tworzenie nowych perspektyw , nowych miejsc pracy to bardzo trudny temat - dla
        wybitnych. Wybitni są zbyt inteligentni by pchać się w politykę i szrpać się z
        tymi, którzy kładą im kłody pod nogi i gryzą z akżdej stony jak wściekłe psy.
        Do władzy więc pchają się szleńcy. I tak kółko sie zamyka. Popieprzone to
        wszystko i to nie tylko w Kętrzynie. Więc kto mądrzejszy niech zwiewa za
        granicę - do normalnego kraju, gdzie mądry jest doceniony, przestepca siedzi w
        wiezieniu a i przęcietny uczciwy człowiek może godnie żyć. Jeśli państwo
        kształci ludzi a potem nie potrafi tego wykorzystać jest sobie winne, że co
        mądrzejszy ucieka w lepszy, normalny świat. Pozdrawiam. Jolka.
    • Gość: tubylec Re: Ketrzyniacy na wygnaniu... IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 09.03.03, 22:59
      Nadal mieszkam w Ketrzynie i chyba nie potrafiłbym stąd wyjechać. Nowe władze,
      nowe pomysły jak wszędzie. Ale magia miasta pozostała.... Zapraszam do naszego
      miasta
      • Gość: frecio Re: Ketrzyniacy na wygnaniu... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.03, 11:21
        a wątek umiera

        ja juz wróciłem po 6 latkach

        wiecie co marudzicie miasto jest takie jak jego mieszkańcy jak wy wszyscy iwy
        ma wygnaniu też

        pozdrawiam prostu p.Mukę

        • Gość: ewa Re: Ketrzyniacy na wygnaniu... IP: *.xtra.pl 08.08.03, 23:40
          Jestem "na wygnaniu" już ponad 20 lat. Wyjechałam na studia i tak już zostało.
          I jeszcze, w czasie gdy studiowałam, rodzice wyprowadzili się z Kętrzyna, co
          spowodowało całkowitą utratę kontaktu z miastem. Wakacje w tym roku spędzałam
          na Mazurach. Zamiast pływać prawie codziennie jeżdziłam do Kętrzyna, chodziłam
          uliczkami młodości, jadłam w Kosmosie, na desery chodziłam do Maleńkiej i
          odkryłam pub z ogródkiem piwnym na Daszyńskiego.
          Kętrzyniacy, zazdroszczę, że macie to na codzień, zazdroszczę tego spokoju i
          uroku miasta w którym mieszkacie.
          Pozdrawiam
          • Gość: Mleko Re: Ketrzyniacy na wygnaniu... IP: *.elblag.dialog.net.pl 23.08.03, 11:38
            Wyjechałem z Kętrzyna (jak ten czas szybko leci) 12 lat temu. W tym czasie
            dorobiłem się żony, dwójki dzieci i... 15 kg nadwagi. Od kilku lat zaglądam do
            miasta bardzo rzadko, ale każde odwiedziny to dla mnie duże emocje. Pozdrawiam
            wszystkich wychowanków szalonej matematyczki Broni "Rury" Rutkowskiej i Medarda
            Bindera ze szkoły przy ul. Wojska Polskiego. A`propos: żyją jeszcze?
            • owocka Re: Ketrzyniacy na wygnaniu... 24.08.03, 18:31
              Mnie matmy w LO uczyła jeszcze p.Skutecka. Ponad ćwierć wieku temu, a jeszcze
              pamiętam :)
              • Gość: AgaAga Re: Ketrzyniacy na wygnaniu... IP: *.speed.planet.nl 25.08.03, 21:27
                A prof. Boroowe pamietacie ? Co Ona mnie zdrowia kosztowala........
                • Gość: kac Re: Ketrzyniacy na wygnaniu... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 17.10.03, 11:33
                  a sierak...k...k...kowskiego?
                  a p. ule z bioli, ech ile sie trzeba bylo naschylac aby nie zostac zauwazonym w
                  tej tylnej lawce.....
                  no i p. łozinska z polaka. cud kobieta , mozna bylo na jej lekcji zrobic
                  wszystko. nawet wyjsc przez okno i wrocic przez drzwi. ech cudne czasy, az sie
                  lezka kreci w oku.

                  pzdr dla tubylcow Kentucky
                  • Gość: AgaAga Re: Ketrzyniacy na wygnaniu... IP: *.speed.planet.nl 20.10.03, 19:58
                    Taaaaa..... Laura byla wychowawca mojej klasy... A kabaret szkolny pamietacie ?
                    Laura robila go pierwszorzednie. Zawsze mnie to dziwilo jak Ona to robi, ze
                    teatr zawsze zdobywal nagrody: na probach byl bajzel, a wszystkich udawalo sie
                    zebrac do kupy dopiero na premierze.
      • Gość: xis tubylec.... IP: 213.69.253.* 22.10.03, 02:33
        pomysl tylko o naszym miescie.....to przeciez za jakis czas bedzie przypominalo
        miasteczko na dzikim zachodzie.jaka tu jest magia????zamek idacy w ruine?
        zamykane kolejne zaklady???a moze podobaja tobie sie nowe ulice z polbruku,
        ktore ukladaja firmy z warszawy itp., gdzie wladza nie daje zarobic dla
        ketrzynskiego predsiebiorcy!!!czlowieq, skoncz z tym lokalnym patriotyzmem i
        zacznij rozgladac sie wokolo!oczywiscie bez obrazy.pozdrawiam i zapraszam na
        dalsze konwersacje na temat KETRZYNA.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka