Dodaj do ulubionych

Rok życia w Ełku!!!

27.07.04, 14:53
Kochani!!!
Niesety pomimo życia w Ełku - już minął rok- uciekam do Warszawy mojego
rodzinnego miasta...Nadal będę miała jednak dwa domy - mam nadzieję, że mój
związek z ukochanym "na odległość" przetrwa...
Dosłałam dobrą i podobno prestiżową propozycję pracy za dobrą kasę!!! W Ełku
sama znalazłam pracę - wiele się w niej nauczyłam - dzięki niej mam w sumie
nową pracę w Warszawie!!!Jednak wynagrodzenie w Warszawie oferują mi
trzykrotnie wyższe niż te co mam w Ełku...Przypomina mi się ciężar
studiowania i myślę, że każdy powinien godnie pracować - żyć i zarabiać!!!
Pieniądze to nie wszystko - jednak gdy ma się co miesiąc do opłacenia
rachunki za mieskanie w Warszawei, trzeba pomóc finansowo bliskiej osobie -
to łapie się doła, że ... życie tutaj rozczarowuje...
Za dwa miesiące prawdopodobnie zniknę z Ełku i wrócę do gonitwy w stolicy!
Obserwuj wątek
    • horny7 Re: Rok życia w Ełku!!! 27.07.04, 15:20

      Gratuluję nowej pracy,
      współczuję lokalizacji ;-)

      Sukcesów życzę,

      &
      • viki1976 Re: Rok życia w Ełku!!! 28.07.04, 09:30
        Dziękuję, chociaż trochę mam obaw czy sobie poradzę...ale świat należy do
        odważnych !!!A i Ełk pozostanie dla mnie na zawsze drugim domem!!! :)
        • horny7 Re: Rok życia w Ełku!!! 28.07.04, 12:41
          viki1976 napisała:

          > Dziękuję, chociaż trochę mam obaw czy sobie poradzę...ale świat należy do
          > odważnych

          No to walczymy na tym samym froncie...

          Pzdr,
          &
      • malgosiaf Re: Rok życia w Ełku!!! 29.07.04, 15:23
        dlaczego współczujesz lokalizacji , jak odezwie sie na warszawskim forum z
        zapytaniem o rezydentów z Ełku - to pewnie będzie miała więcej znajomych niz
        tutaj :)
        • spec5150 Re: Rok życia w Ełku!!! 29.07.04, 15:50
          w Nowym Jorku jest na prawdę wielu ełczan (tak właśnie się to słowo pisze BTW).
          • manio15 Re: Rok życia w Ełku!!! 30.07.04, 11:32
            spec5150 napisał:

            > w Nowym Jorku jest na prawdę wielu ełczan (tak właśnie się to słowo pisze BTW).
            >
            a w Ełku cała kupa byłych nowoyorczyków i kilku takich rozdartych pomiędzy
            Ełkiem i NYC , co to 6 miesiecy w NY i drugie tyle na Prusiech.

            Viki ! nie traktuj tylko swojego zamieszkiwania w Ełku w kategoriach sukcesu i
            porażki ! w zyciu ciągle dokonujemy wyborów : abo -abo, czyli abo pełny
            kindziuk abo cała gęba ( kto tak powiedział?). Wracaj często do Ełku !

            mniejscowy manio
            • moniamm Re: Rok życia w Ełku!!! 30.07.04, 15:21
              w chicago tez jest nas troszku a do tego dochodza wakacjusze :))
              na poczatku sierpnia kolejny piknik elczan. mam nadzieje, ze pokaze sie wiecej
              osob mlodych takich 20-30 lat, bo ostatnio srednia wieku to byla 40-50.

              pozdrawiam z chicago
              m.
        • horny7 Re: Rok życia w Ełku!!! 30.07.04, 12:48
          malgosiaf napisała:

          > dlaczego współczujesz lokalizacji

          bo to niedobre miasto jest... :))


          Pozdrawiam,

          &
          • moniamm Re: Rok życia w Ełku!!! 30.07.04, 15:23
            > bo to niedobre miasto jest... :))
            no wlasnie :)) mieszkajac w nim - nienawidzimy go, jego zasciankowosci, nie
            doceniamy jego walorow a gdy wyjezdzamy - tesknimy i kochamy ta nasza
            prowincjonalna miescine :)
            • viki1976 Re: Rok życia w Ełku!!!... a już tęsknię... 31.07.04, 10:07
              Witam!!!No cóż... taka prawda...życie tutaj w porównaniu z życiem w wielkim
              mieście jest lżejsze i powolniejsze...Wszędzie jest bliżej - i jest o 100%
              czyściej...Już teraz jak pomyślę, że WRACAM to... tęsknię...do tego miasteczka
              i weekendy będę tu spędzać wydając ciężko zarobione pieniądze...Postanowiłam,
              oszczędzać...bo nigdy nie jest wiadomo co może się wydarzyć... Wiem, że kiedyś
              wrócę do Ełku, urodzę tu dzieci, założe własną firmę...ale potrzebuję na to
              wszystko kapitału!!!Pocieszam się tym, że jestem dosyć operatywna a nastrój
              zmienia się u mnie tak jak pogoda w Ełku: od upału do deszczu z burzą w ciągu
              jednego dnia!!!Każdy ma pewnie pewne wachania nastrojów - ale po łzach zawsze
              się śmieję!!! :) Trzeba być silnym, wiedzieć czego się chce i być konsekwentnym
              w dążeniu do celu!!!W końcu chyba tacy właśnie są ludzie szczęśliwi!!!
              Pozdrawiam wszystkich wirtualnych przyjaciół - Ełczan!!! :)
              • woy Re: Rok życia w Ełku!!!... a już tęsknię... 03.08.04, 22:24
                trzymaj się w wawie, powodzenia. tempo życia i nieustanna gonitwa. ale może
                parę lat tutaj zaowocuje możliwością zakotwiczenia się w ełku i stabilizacji.
                w.
                • viki1976 Re: Rok życia w Ełku!!!... a już tęsknię... !!! 04.08.04, 21:58
                  W Ełku mi jest za cicho - mam wrażenie, że jestem daleko od wielkiego
                  świata...a w W-wie znowu zbyt głośno - jak jestem w domu to czuję jakbym
                  mieszkała na ulicy bo tak głośno jest za oknem...tramwaje, autobusy i samochodu
                  od 5 rano każdego dnia przewalają się i nic nie może ich zatrzymać...D o tego
                  budowa p prawej stronie od mojego bloku nadal od zeszłego roku jest w trakcie
                  budowy nadal...I do tego to, że może tuż pod moim nosem będzie przebiegać
                  metro..
                  • nikolettajasnowlosa Re: Rok życia w Ełku!!!... a już tęsknię... !!! 05.08.04, 17:30
                    bo czlowiek to nigdy nie jest zadowolony. jak studiowalam w Lodzi tesknilam za
                    Elkiem - zwlaszcza na wiosne, ale wystarczylo posiedziec w domu pare dni i
                    chcialam wracac do Lodzi.i tak w kolko Macieju.
                    • diablo1987 Witaj 09.08.04, 16:07
                      Skad twoje wlk zainteresowanie na forum SAP
                    • diablo1987 Napisz cos wiecej na prw. 09.08.04, 16:13
                      Pozdrowienia
                    • diablo1987 Odpisuj presto!!! 09.08.04, 21:12
                  • nikolettajasnowlosa Re: Rok życia w Ełku!!!... a już tęsknię... !!! 10.08.04, 13:22
                    hej!! to swietnie ze bedziesz miala metro pod nosem. wartosc Twojego mieszkania
                    wzrosnie, za pare lat sprzedasz je i kupisz sobie domek na Mazurach. pozdrawiam
                    • viki1976 Szybko mija czas... :) 12.08.04, 23:05
                      Dziękuję Wam Wszystkim za fajne komentarze - miło jest wymienić opinie i mysli
                      z ludźmi, którzy są mi poprzez Ełk bliscy!!! :) Okazało się, że mam dwie
                      propozycje pracy w Wawie- pierwsza od 1 września - z której skorzystam -
                      wypowiedzenie dla mojego pracodawcy leży przygotowane na jutro rano...Pierwszy
                      raz sama wypowiadam umowę o pracę i to jeszcze w piątek 13 - tego... Druga
                      praca za jeszcze lepszą kasę będzie za jakieś 3 miesiące...Cieszę się bardzo -
                      trochę jak dziecko - ale Ełk pozostanie na zawsze w moim sercu ze względu na
                      ukochanego, który mam nadzieję pozostanie tym jedynym wybrańcem...Życie jednak
                      uczy, że każdy musi sam ciągnąć swój ciężar i liczyć sam na siebie...a wszystko
                      przez te ciężkie czasy i to, że za niskie wynagrodzenie za cały miesiąc pracy
                      niestey nie jestem w stanie pracując w Ełku się utrzymać....
                    • diablo1987 Do Niki z jasna kitką 23.08.04, 10:11
                      Dlaczego nie odpisujesz na moje emaile?
                      Czy nie jestes aby chora?

                  • diablo1987 Re: Rok życia w Ełku!!!... a już tęsknię... !!! 25.08.04, 14:03
                    viki1976 napisała:

                    > W Ełku mi jest za cicho - mam wrażenie, że jestem daleko od wielkiego
                    > świata...a w W-wie znowu zbyt głośno - jak jestem w domu to czuję jakbym
                    > mieszkała na ulicy bo tak głośno jest za oknem...tramwaje, autobusy i
                    samochodu
                    >
                    > od 5 rano każdego dnia przewalają się i nic nie może ich zatrzymać...D o tego
                    > budowa p prawej stronie od mojego bloku nadal od zeszłego roku jest w trakcie
                    > budowy nadal...I do tego to, że może tuż pod moim nosem będzie przebiegać
                    > metro..
                    Warszawa to wiocha w porownaniu z Londynem czy Paryzem!
              • diablo1987 Re: Rok życia w Ełku!!!... a już tęsknię... 25.08.04, 14:02
                viki1976 napisała:

                > Witam!!!No cóż... taka prawda...życie tutaj w porównaniu z życiem w wielkim
                > mieście jest lżejsze i powolniejsze...Wszędzie jest bliżej - i jest o 100%
                > czyściej...Już teraz jak pomyślę, że WRACAM to... tęsknię...do tego
                miasteczka
                > i weekendy będę tu spędzać wydając ciężko zarobione pieniądze...Postanowiłam,
                > oszczędzać...bo nigdy nie jest wiadomo co może się wydarzyć... Wiem, że
                kiedyś
                > wrócę do Ełku, urodzę tu dzieci, założe własną firmę...ale potrzebuję na to
                > wszystko kapitału!!!Pocieszam się tym, że jestem dosyć operatywna a nastrój
                > zmienia się u mnie tak jak pogoda w Ełku: od upału do deszczu z burzą w ciągu
                > jednego dnia!!!Każdy ma pewnie pewne wachania nastrojów - ale po łzach zawsze
                > się śmieję!!! :) Trzeba być silnym, wiedzieć czego się chce i być
                konsekwentnym
                >
                > w dążeniu do celu!!!W końcu chyba tacy właśnie są ludzie szczęśliwi!!!
                > Pozdrawiam wszystkich wirtualnych przyjaciół - Ełczan!!! :)
                Dziewczyno nie zbierzesz powaznego kapitału!
                ok.100K pln
                Chyba ze zainwestujesz w cepelie!
                albo w knajpe!!!
    • diablo1987 Re: Rok życia w Ełku!!! 25.08.04, 13:59
      viki1976 napisała:

      > Kochani!!!
      > Niesety pomimo życia w Ełku - już minął rok- uciekam do Warszawy mojego
      > rodzinnego miasta...Nadal będę miała jednak dwa domy - mam nadzieję, że mój
      > związek z ukochanym "na odległość" przetrwa...
      > Dosłałam dobrą i podobno prestiżową propozycję pracy za dobrą kasę!!! W Ełku
      > sama znalazłam pracę - wiele się w niej nauczyłam - dzięki niej mam w sumie
      > nową pracę w Warszawie!!!Jednak wynagrodzenie w Warszawie oferują mi
      > trzykrotnie wyższe niż te co mam w Ełku...Przypomina mi się ciężar
      > studiowania i myślę, że każdy powinien godnie pracować - żyć i zarabiać!!!
      > Pieniądze to nie wszystko - jednak gdy ma się co miesiąc do opłacenia
      > rachunki za mieskanie w Warszawei, trzeba pomóc finansowo bliskiej osobie -
      > to łapie się doła, że ... życie tutaj rozczarowuje...
      > Za dwa miesiące prawdopodobnie zniknę z Ełku i wrócę do gonitwy w stolicy!

      Masz moze bonusy!!
      Czy to stanowisko kierownicze!
      PZDR:))))))
      • viki1976 Re: Rok życia w Ełku!!! 28.08.04, 18:53
        Nie mam czasu pisać - bo muszę się spakować! Wczoraj byłam ostatni raz w pracy
        a taka zmiana to wielkie zamieszanko...Praca jak każda - najważniejsze jak
        płacą...Cieszę się za zmiany - kocham Warszawę za to, że ciągle się zmienia!!!
        pozdr
        • spec5150 Re: Rok życia w Ełku!!! 28.08.04, 19:35
          Wawa to taka duża wiocha trochę :P
          • nikolettajasnowlosa Re: Rok życia w Ełku!!! 02.09.04, 14:48
            w miescie gdzie obecnie mieszkam (jakies 100tys. mieszkancow) czuje sie troche
            jakbym wrocila do Elku. Prawie wszedzie chodze na piechote, na ulicy, w
            knajpach i w sklepach znajomi, cisza, spokoj, tyko mewy sie dra cala noc i
            glony w trakcie odplywu troche smierdza. ale tak w ogole to sielanka!! no i
            pracy wiecej niz w Elku.
            • diablo1987 Czy to nie zart Bogusia z ERY!!!:))))) 02.09.04, 19:05
              Kułakowskiego
            • krystyna16 a jakie to miasto? 03.09.04, 08:21
              Bo jest juz wrzesien a ja jestem bardzo ale to bardzo wkurzona!
              PA!
            • horny7 Re: Rok życia w Ełku!!! 03.09.04, 10:22
              nikolettajasnowlosa napisała:

              > no i pracy wiecej niz w Elku.

              Ale jakiej pracy, jeśli wolno wiedzieć?


              Pozdrawiam,

              &
          • viki1976 Re: Rok życia w Ełku!!!UWAGA!!! 02.09.04, 19:23
            Chyab nie czytasz dokładnie bi ja nigdy nie napisałam że EŁK to "taka duża
            wiocha..." jest to niezwykle urokliwe miejsce...ale brak rozwoju, postępu, mały
            rozwój miasta - widać i nie da się ukryć, że bezrobocie jest tutaj największe w
            kraju...edyny ratunek dla tych regionów to TURYSTYKA bo już odrodowitych
            warszawiaków słyszę zapewnienia, że wolą wyjechać na Mazury, lub do Augustowa
            niż za granicę na urlop...więc - tylko trzeba zainwestować i działać!!!
            Wykorzystać walory naturalne i zarabiać na turystach!!!To jedyna szansa - ja
            będę tu przyjeżdżać , wydawać kaskę i moi znajomi z Wawy też!!!
            POZDRAWIAM
            • spec5150 Re: Rok życia w Ełku!!!UWAGA!!! 03.09.04, 11:00
              viki1976 napisała:

              > Chyab nie czytasz dokładnie bi ja nigdy nie napisałam że EŁK to "taka duża
              > wiocha..." jest to niezwykle urokliwe miejsce...ale brak rozwoju, postępu, mały
              > rozwój miasta - widać i nie da się ukryć, że bezrobocie jest tutaj największe w
              > kraju...edyny ratunek dla tych regionów to TURYSTYKA bo już odrodowitych
              > warszawiaków słyszę zapewnienia, że wolą wyjechać na Mazury, lub do Augustowa
              > niż za granicę na urlop...więc - tylko trzeba zainwestować i działać!!!
              > Wykorzystać walory naturalne i zarabiać na turystach!!!To jedyna szansa - ja
              > będę tu przyjeżdżać , wydawać kaskę i moi znajomi z Wawy też!!!
              > POZDRAWIAM

              puściłem ten kontrowersyjny tekst, żeby rozbudzić dysksuję, ale jak widzę efekt
              był zupełnie odwrotny :) może i mi kiedyś przyjdzie się tam mieszkać...
              • nikolettajasnowlosa Re: Rok życia w Ełku!!!UWAGA!!! 03.09.04, 18:38
                do horny: duzo roznej pracy, nie tylko na zmywaku i nie trzeba miec szwagra w
                odpowiednim miejscu jak w Elku. np. lekarze - co drugi chyba nazywa sie Mohamed
                i przyjechal np. z Syrii. tu sie pochwale - od poniedzialku zaczynam prace w
                dziale maklerskim LLoydsa. co o dziwo mi pomoglo - faks z uniwerku z
                referencjami.
                w miescie gdzie mieszkam (Worthing) postawili na turystow wiekowych - co drugi
                jezdzi tu na specjalnym skuterku, wszedzie znizki dla seniorow, specjalne
                podjazdy, itp. oczywiscie za 2 -3 tygodnie tylko wiatr tu bedzie hulal po
                pustej plazy, ale na razie jest ruch i kasa leci. jest jeden minus
                • spec5150 Re: Rok życia w Ełku!!!UWAGA!!! 03.09.04, 18:47
                  ostatnio oglądałem serię 3 filmów dokumentalnych i pokazano, że jakiś czas temu
                  bardzo popularne w Anglii było shagowanie - czy nadal jest to popularne? ;)))

                  ile czasu zabiera Ci przejazd/przelot do Ełku?
                  • freeman8 Re: Rok życia w Ełku!!!UWAGA!!! 03.09.04, 22:54
                    To ja już nie wiem co ten Manio pisze. Raz jesteś w Ełku i penetrujesz brzegi
                    jeziora lub próbujesz zlokalizować wejście do nieodkrytego lochu a teraz pytasz
                    ile czsu zabiera viki przelot do Ełku.
                    Jak czytam tę spowiedź i narzekania od roku jakie to poświęcenie itd , itp ten
                    pobyt w Ełku to wiem, że po wyjeżdzie stąd, do Ełku będzie się jechało 2 dni z
                    popasem w Stawiskach a wirtualnie to migiem.
                    Jedyny pożytek to Viki jako ambasdador Ełku w stołecznym mieście. Po wynikach
                    zobaczymy czy warto wystąpić do Rady Miasta o oficjalną nominację - bo w
                    dzisiejszej Gazecie Olsztyńskiej samochwalstwo pracownicy IT ptzy dworcu
                    całkowicie wystarcza. Oprócz tego v-ce Nowakowski bardzo się produkuje
                    przekonując germańską młódź do Ełku - bo ona podobno tutaj chce wracać.
                    Eriki wśród niej nie było, nie załapała się, starucha.
                    • viki1976 Re: Rok życia w Ełku!!!jak ten czas szybko leci... 03.09.04, 23:48
                      Bardzo chciałabym, aby ludziom żyło się w Ełku łatwiej i lepiej...żeby wszyscy
                      mielipracę i to za dobre wynagrodzenie ...żeby nie było biedy, chorób i
                      niesprawiedliwości społecznej...żeby wszyscy żyli szczęśliwie i w
                      dostatku...Takie miałabym jedno życzenie i gdybym mogła wybrać jedno życzenie
                      dla złotej rybki to tak właśnie by ono brzmiało...
                      Tymczasem widzę, że wszędzie jest gorzej...nawet w stolicy jest ciężko...ceny
                      astronomiczne mieszkań, opłat w mieście za parkowanie, biletów komunikacji
                      miejskiej...jednak tam jest jakiś ruch, rozwój i pęd...ja nie lubię ja nic lub
                      mało się dzieje...Chłonę to co mnie otacza...nawet spaliny i trucizna dodaje mi
                      chęci do życia, realizacji planów i odwlekania myśli ss...gdy mieszkałam w Ełku
                      i nie miałam pracy to byłam maksymalnie załamana tą ciszą, brakiem ofert pracy
                      i odzewy przyszłych potencjalnych pracodawców - stagnacja i depresja mnie tutaj
                      dopadała...a w wielkim mieście jest jakiś cykl - miasto żyje jednak całą noc a
                      w Ełku nawet nocne autobusy nie jeżdżą...wiem, wiem - bo taxi jest tanie i
                      opłaca się zamówić taryfę i być odwiezionym pod samą klatkę do domu w cenie
                      dwóch normalnych biletów autobusowych...cudowny świat....
                      Czuję się rozdarta...bo teraz mam dwa domy...dwie sypialnie i...dzisiaj
                      pomalowałam tę w Ełku na ten sam kolor jaki mam w W-wie - również pomalowany w
                      tym tygodniu...
                      Pytanie konkursowe za 100 punktów: JAKI TO KOLOR???
                      • spec5150 Re: Rok życia w Ełku!!!jak ten czas szybko leci.. 04.09.04, 12:00
                        pomarańczowy?
                      • diablo1987 Re: Rok życia w Ełku!!!jak ten czas szybko leci.. 05.09.04, 12:05
                        viki1976 napisała:

                        > Bardzo chciałabym, aby ludziom żyło się w Ełku łatwiej i lepiej...żeby
                        wszyscy
                        > mielipracę i to za dobre wynagrodzenie ...żeby nie było biedy, chorób i
                        > niesprawiedliwości społecznej...żeby wszyscy żyli szczęśliwie i w
                        > dostatku...Takie miałabym jedno życzenie i gdybym mogła wybrać jedno życzenie
                        > dla złotej rybki to tak właśnie by ono brzmiało...
                        > Tymczasem widzę, że wszędzie jest gorzej...nawet w stolicy jest ciężko...ceny
                        > astronomiczne mieszkań, opłat w mieście za parkowanie, biletów komunikacji
                        > miejskiej...jednak tam jest jakiś ruch, rozwój i pęd...ja nie lubię ja nic
                        lub
                        > mało się dzieje...Chłonę to co mnie otacza...nawet spaliny i trucizna dodaje
                        mi
                        >
                        > chęci do życia, realizacji planów i odwlekania myśli ss...gdy mieszkałam w
                        Ełku
                        >
                        > i nie miałam pracy to byłam maksymalnie załamana tą ciszą, brakiem ofert
                        pracy
                        > i odzewy przyszłych potencjalnych pracodawców - stagnacja i depresja mnie
                        tutaj
                        >
                        > dopadała...a w wielkim mieście jest jakiś cykl - miasto żyje jednak całą noc
                        a
                        > w Ełku nawet nocne autobusy nie jeżdżą...wiem, wiem - bo taxi jest tanie i
                        > opłaca się zamówić taryfę i być odwiezionym pod samą klatkę do domu w cenie
                        > dwóch normalnych biletów autobusowych...cudowny świat....
                        > Czuję się rozdarta...bo teraz mam dwa domy...dwie sypialnie i...dzisiaj
                        > pomalowałam tę w Ełku na ten sam kolor jaki mam w W-wie - również pomalowany
                        w
                        > tym tygodniu...
                        > Pytanie konkursowe za 100 punktów: JAKI TO KOLOR???

                        W stolicy i tak zyje sie lepiej
                        Tak bylo przedtem i tak jest teraz.
                        Moj krewni pracowali za komuny w MSZ i mieli wszelkich dobr w dostatek.
                        Mnie i moja rodzine raczej olewali.
                        No coz jak bylo sie kumplem Cyrankiewicza to mialo sie innych za nic.

                        Obecnie zyje im sie rowniez dobrze
                        jak i calej reszcie czerwonej nomenklatury

                        Twoj ulubiony kolor to chyba zielony:))))))



                    • manio15 Re: Rok życia w Ełku!!!UWAGA!!! 04.09.04, 08:48
                      freeman8 napisał:

                      > To ja już nie wiem co ten Manio pisze.

                      wyłącznie prawdę oparta na faktach i własnej obserwacji. Uwazniej czytaj, spec
                      pytał o Anglię!

                      uważny manio


                      • nikolettajasnowlosa Re: Rok życia w Ełku!!!UWAGA!!! 04.09.04, 14:30
                        ile kosztuje przejazd: samochodem jakies 900 zl(paliwo + prom) w jedna strone.
                        troche drogo za to teraz moge sie rozbijac po lewej stronie, bo tu bez auta jak
                        bez reki(z drugiej strony uzywane 5-letnie auto kosztuje tu 2 razy mniej niz
                        takie samo w Polsce. Fiaty Punto stoja po 1000 funtow). wlasnie kupilam bilet
                        na samolot do Wwy i z powrotem na listopad i zaplacilam 33 funty, czyli jakies
                        200 zlotych. tyle samo mniej wiecej kosztuje 4-godzinny dojazd na lotnisko
                        autobusem :) najgorsze to przyjazd z Wwy do Elku bo teraz to chyba jak sie nie
                        zdazy przed 18 to sie nocuje na Centralnym co??
                        a dzwonie do Polski za 2p za minute (wieczorem). no i surfuje za friko. wiec
                        wiem co w elckiej trawie piszczy.
                        • spec5150 Re: Rok życia w Ełku!!!UWAGA!!! 04.09.04, 16:52
                          nikolettajasnowlosa napisała:

                          > ile kosztuje przejazd: samochodem jakies 900 zl(paliwo + prom) w jedna strone.

                          [..]

                          czyli taniocha
                          • nikolettajasnowlosa Re: Rok życia w Ełku!!!UWAGA!!! 07.09.04, 18:53
                            za to mozna kupic pare biletow w easyjecie... ale za to mozna zabrac duzo
                            gratow. Szwaby - policja czy jakas sluzba celna - przeszukiwali nas w srodku
                            Niemiec na parkingu jak zobaczyli wyladowany po dach samochod - wiadomo, Polacy
                            to tylko kradna i szmugluja. udawali ze nie znaja kilku podstawowych slow po
                            ang. wiadomo to niech Polak sie uczy niemieckiego. a do nas ani dziekuje ani
                            przepraszam ani w d. pocaluj. co za narod poj...
                        • diablo1987 Wesolo u Angoli 05.09.04, 12:13
                          nikolettajasnowlosa napisała:

                          > ile kosztuje przejazd: samochodem jakies 900 zl(paliwo + prom) w jedna
                          strone.
                          > troche drogo za to teraz moge sie rozbijac po lewej stronie, bo tu bez auta
                          jak
                          >
                          > bez reki(z drugiej strony uzywane 5-letnie auto kosztuje tu 2 razy mniej niz
                          > takie samo w Polsce. Fiaty Punto stoja po 1000 funtow). wlasnie kupilam bilet
                          > na samolot do Wwy i z powrotem na listopad i zaplacilam 33 funty, czyli
                          jakies
                          > 200 zlotych. tyle samo mniej wiecej kosztuje 4-godzinny dojazd na lotnisko
                          > autobusem :) najgorsze to przyjazd z Wwy do Elku bo teraz to chyba jak sie
                          nie
                          > zdazy przed 18 to sie nocuje na Centralnym co??
                          > a dzwonie do Polski za 2p za minute (wieczorem). no i surfuje za friko. wiec
                          > wiem co w elckiej trawie piszczy.

                          A czy nie jest tobie smutno?
                          Jak ty mozesz spokojnie spac:))))

                        • twardy101 Re: Rok życia w Ełku!!!UWAGA!!! 06.09.04, 10:45
                          nikolettajasnowlosa napisała:

                          > ile kosztuje przejazd: samochodem jakies 900 zl(paliwo + prom) w jedna
                          strone.
                          > troche drogo za to teraz moge sie rozbijac po lewej stronie, bo tu bez auta
                          jak
                          >
                          > bez reki(z drugiej strony uzywane 5-letnie auto kosztuje tu 2 razy mniej niz
                          > takie samo w Polsce. Fiaty Punto stoja po 1000 funtow). wlasnie kupilam bilet
                          > na samolot do Wwy i z powrotem na listopad i zaplacilam 33 funty, czyli
                          jakies
                          > 200 zlotych. tyle samo mniej wiecej kosztuje 4-godzinny dojazd na lotnisko
                          > autobusem :) najgorsze to przyjazd z Wwy do Elku bo teraz to chyba jak sie
                          nie
                          > zdazy przed 18 to sie nocuje na Centralnym co??
                          > a dzwonie do Polski za 2p za minute (wieczorem). no i surfuje za friko. wiec
                          > wiem co w elckiej trawie piszczy.

                          Masz duza chalupe!!!!
                          :))))
                          A do tanga trzeba dwojga!!!
                  • nikolettajasnowlosa Re: Rok życia w Ełku!!!UWAGA!!! 04.09.04, 14:32
                    spec5150 napisał:

                    > ostatnio oglądałem serię 3 filmów dokumentalnych i pokazano, że jakiś czas
                    temu
                    > bardzo popularne w Anglii było shagowanie - czy nadal jest to popularne? ;)))
                    >

                    no coz zachodzac do toalety w klubie mozna uslyszec rozne odglosy. ogolnie to
                    15-latki wygladaja tutaj jak u nas tirowki.
                • diablo1987 Re: Rok życia w Ełku!!!UWAGA!!! 04.09.04, 11:20
                  nikolettajasnowlosa napisała:

                  > do horny: duzo roznej pracy, nie tylko na zmywaku i nie trzeba miec szwagra w
                  > odpowiednim miejscu jak w Elku. np. lekarze - co drugi chyba nazywa sie
                  Mohamed
                  >
                  > i przyjechal np. z Syrii. tu sie pochwale - od poniedzialku zaczynam prace w
                  > dziale maklerskim LLoydsa. co o dziwo mi pomoglo - faks z uniwerku z
                  > referencjami.
                  > w miescie gdzie mieszkam (Worthing) postawili na turystow wiekowych - co
                  drugi
                  > jezdzi tu na specjalnym skuterku, wszedzie znizki dla seniorow, specjalne
                  > podjazdy, itp. oczywiscie za 2 -3 tygodnie tylko wiatr tu bedzie hulal po
                  > pustej plazy, ale na razie jest ruch i kasa leci. jest jeden minus
                  • mobb kto wie co to za idiota ten diablo/mlody chojrak ? 04.09.04, 21:54
                    • manio15 Re: kto wie co to za idiota ten diablo/mlody choj 04.09.04, 22:57
                      spoko to nie łon
                      • manio15 Re: kto wie co to za idiota ten diablo/mlody choj 04.09.04, 22:58
                        manio15 napisał:

                        > spoko to nie łon
                        ale chyba lepiej było milczec bo go nakręcimy
                        • nikolettajasnowlosa Re: kto wie co to za idiota ten diablo/mlody choj 07.09.04, 18:55
                          chyba powienien sie podpisywac diablo1995. wiecej jak 12 lat to on nie ma...
                  • twardy101 A jak sie ubierasz? 06.09.04, 10:41
                    Czy moze w jakies podniecajace ciuszki:))))
                    • viki1976 Re: A jak sie ubierasz?<SŁUCHAM>? 08.09.04, 00:22
                      Witam...czy ten tekst o ciuszkach skierowany jest do mnie???
                      Nie mamy jeszcze moderatora...więc...lubię fajne ciuszki - poczynając od sexy
                      bielizny, bardzo sexy...do dżinsów i sztruksowych marynarek...
                      Ciuchów mam mnóstwo i każdego dnia jak prawdziwa kobieta stają przed dylematem
                      przepełnionej szafy ... po czym przekomażam się sama z sobą, że ...nie mam co
                      na siebie włożyć...po czym patrząc na zegarek mam limit czasu na podjęcie
                      konkretnej decyzji bo jak pewnie wszyscy wieciw dojazdy w W-wie do pracy
                      zajmują często GODZINKĘ w jedną stronę (nie 5 minut jak w Ełku...) i muszę
                      wybywać z domu żeby się nie spóźniać do pracy...
                      Dzsiaj w W-wie było pięknie i upalnie...Przez przypadek trafiłam do miejskiej
                      oazy spokoju...Ogród Saski kojarzy mi się ze szczęśliwym dzieciństwem,
                      karmieniem kaczek i defilad pod pomnikiem Nieznanego Żołnierza...
                      Fontanna działa i jest mnóstwo przepięknych kwiatów...są też kaczki, dużo
                      odpoczywających ludzi, w zieleni, ciszy i spokoju...
                      Pozdrawiam wszystkich biorących udział w naszym forum!!! :)
                      • mlody_chojrak Re: A jak sie ubierasz?<SŁUCHAM>? 09.09.04, 20:17
                        viki1976 napisała:

                        > Witam...czy ten tekst o ciuszkach skierowany jest do mnie???
                        > Nie mamy jeszcze moderatora...więc...lubię fajne ciuszki - poczynając od sexy
                        > bielizny, bardzo sexy...do dżinsów i sztruksowych marynarek...
                        > Ciuchów mam mnóstwo i każdego dnia jak prawdziwa kobieta stają przed
                        dylematem
                        > przepełnionej szafy ... po czym przekomażam się sama z sobą, że ...nie mam co
                        > na siebie włożyć...po czym patrząc na zegarek mam limit czasu na podjęcie
                        > konkretnej decyzji bo jak pewnie wszyscy wieciw dojazdy w W-wie do pracy
                        > zajmują często GODZINKĘ w jedną stronę (nie 5 minut jak w Ełku...) i muszę
                        > wybywać z domu żeby się nie spóźniać do pracy...
                        > Dzsiaj w W-wie było pięknie i upalnie...Przez przypadek trafiłam do miejskiej
                        > oazy spokoju...Ogród Saski kojarzy mi się ze szczęśliwym dzieciństwem,
                        > karmieniem kaczek i defilad pod pomnikiem Nieznanego Żołnierza...
                        > Fontanna działa i jest mnóstwo przepięknych kwiatów...są też kaczki, dużo
                        > odpoczywających ludzi, w zieleni, ciszy i spokoju...
                        > Pozdrawiam wszystkich biorących udział w naszym forum!!! :)

                        Fajnie sie ubierasz:)
                        Chociaz pewna panna w todze ubrala sie w bardzo wyzywajacy
                        sposob!
                        I nie moge przez to zasnac!!!

                        Ale Jak z angielskim u Ciebie.
                        Czy moglabys oprowadzac Vipow z korporacji np
                        z Intela
                        PA!!!





                        • viki1976 Re: A jak sie ubierasz?<SŁUCHAM>? 10.09.04, 23:47
                          Może i mogłabym....z językiem ok, tylko na wszystko czasu brak...tylko praca,
                          szkolenia, spotkania....muszę kupić buty na jesień i chyba nie mam za bardzo
                          czasu na poszukiwania tych właściwych.........
                          pozdrawiam
                • jacekpj Re: Rok życia w Ełku!!!UWAGA!!! 06.12.04, 20:37
                  i jestes caly czas w Worthing? wlasnie zaczalem tu prace. calkiem mi sie podoba
                  miescina:)
                  pozdrawiam
                  • viki1976 Re: Rok życia w Ełku!!!UWAGA!!! 06.12.04, 20:56
                    Ja jestem zadowolona z pracy i z tego co ma do zaoferowania to miasto!Zwłaszcza
                    dla młodych dużo jest różnych możliwości!!!
                    Ale też jest ciężko - wszystko zależy ...od szczęścia!!!
                    Pozdrawiam
                    Viki
                  • nikolettajasnowlosa Re: to chyba bylo do mnie.. 10.12.04, 19:27
                    czyzby elczanin w Worthing?? a to Ci dopiero!! wszedzie nas po swiecie nosi.
                    moze sie spotkamy jak juz tu trafilismy?
                    mi sie juz troche nudzi te miasteczko - praca i pub, pub i praca. no ale na
                    swieta przyjezdzam do domciu. drogo mnie to kosztuje bo kupilam ze swoim
                    chlopakiem bilety w Air Polonii :))
                    • jacekpj Re: to chyba bylo do mnie.. 28.01.05, 12:31
                      nie jestem z Elku choc mieszkalem niedaleko na Mazurach przez wieeeele lat.
                      Worthing jest doscy spokojny (co lubie), dosc blisko do Londynu (ktorego nie
                      lubie), a praca spokojna i niewyczerpujaca :)czyz nie nirvana?:D
                      pozdrawiam
                      j.
                      • jacekpj Re: to chyba bylo do mnie.. 28.01.05, 12:35
                        no i czekam na lato zeby wreszcie wybyczyc sie na plazy:)
    • viki1976 Re: Rok życia w Ełku!!! Tu Viki 27.09.04, 00:12
      Witam!!!
      TAK SZCZERZE TO MIAŁAM PEWNE OBAWY CZY DAM RADĘ ŻYĆ W WIELKIM MIEŚCIE...BO W
      EŁKU CZUŁAM SIĘ JAK W ZAWIESZENIU POMIĘDZY ŻYCIEM JAK JEŹDZIŁAM DO W-WY NA
      WEEKENDY A LETARGIEM JAK ŻYŁAM W EŁKU...Bałam się czy dam radę tak wszędzie być
      na czas, pokonywać odległości, nawiązywać kontakty z ludźmi w nowej pracy...
      Na placu Bankowym po moim dwumiesicznym pobycie w Ełku rok temu - stwierdziłam
      nie potrafię tutaj żyć bo za szybko wszystko się dzieje...wszyscy się śpieszą,
      szybko jadą...
      Teraz wiem, że tylko gdy coś się dzieje, są nowe tematy to czuję się dobrze i
      wiem, że żyję...mam plany, pomysły na siebie i własne życie!!!
      Tęsknię natomiast za moją drugą połową która na razie pozostaje w Ełku - stąd
      mam sentyment do tego miejsca...........
      Pozdrawiam wszystkich forumowiczów!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • horny7 Re: Rok życia w Ełku!!! Tu Viki 27.09.04, 14:10

        He, he... Tam jest dobrze, gdzie nas nie ma. :-)

        &
        • viki1976 Re: Rok życia w Ełku!!! Tu Viki 29.09.04, 01:02
          horny7 napisał:

          >
          > He, he... Tam jest dobrze, gdzie nas nie ma. :-)
          >
          > &
          >
          Zawsze są jakies plusy i minusy...ja na razie mam wiecej plusów więc możesz mi
          pogratulować dobrej decyzji a nie kpić...he - he...
          Zawsze warto podejmować nowe wyzwania a nie siedzieć w norze i wyobrażać sobie
          co by mogło być gdyby..........................
          pozdrawiam
          • diablo1987 Re: Rok życia w Ełku!!! Tu Viki 02.10.04, 10:33
            Masz racje.
            Wyobraznia to cenna rzecz.
            Moim mazenie jest zostac przezem jakies firmy
            PA!
      • vonkrzysiak Re: Rok życia w Ełku!!! Tu Viki 06.10.04, 10:47
        A co sadzisz o Wroclawiu czy POZNANIU.
        Czy nie trzeba wiecej telefonowac.
        • viki1976 Re: Rok życia w Ełku!!! Tu Viki 06.10.04, 18:55
          Nie wiem jak jest w innych - dużych - miastach - może lepiej, może gorzej - dla
          mnie ważne jest to, żebym mogła wydać zarobione pieniądze na co chcę i o której
          godzinie chcę!!!
          Jak mogłabym pracować w innym mieście za przyzwoite wynagrodzenie - to pewnie
          telefonowałabym i żyłabym gdzie indziej!!!
          Lubię Warszawę i nic na to nie poradzę...
          Ostatnio jednak zaczynam mieć nowe marzenia - i myślę o mieście, które staje
          się bliższe mojemu sercu dzięki osobie, która tam mieszka...Dodam, że jest to
          bardzo daleko i dzieli nas spora różnica czasu...
          :)
          Pozdrawiam wszystkich formumowiczów!!!
    • viki1976 Re: Rok życia w Ełku!!! 09.10.04, 23:55
      Zaczyna mi brakować Ełku...i pokarmiłabym łabędzie ...tak bardzo lubiłam to
      robić...
      Teraz (jak znajduję czas...) karmię warszawskie gołębie...również jest to miłe
      lecz nie jest to samo...
      Biorę urlop za dwa tygodnię i jadę do Ełku - będę wysypiać się w prawdziwej
      ciszy, siedzieć nad wodą i zbierać grzyby !!! :)
      • agnieszka_kolakowska Ełk to piękne miasto 29.01.05, 14:58
        Wiem o tym
        • viki1976 Re: Ełk to piękne miasto 30.01.05, 23:35
          Bardzo mi się podobało teraz w Ełku - biały śnieżek i pięknie pokryte dachy,
          drzewa, wszystko białe! Czysto i cicho.
          Tylko sennie i powoli. Ale można odpocząć i zrelaksować się. Spotkać się z
          przyjaciółmi i zasnąć w ramionach ukochanego. Czego mi więcej trzeba?
          Wróciłam i już jestem w warszawskiej rzeczywistości. Po wyjściu z centralnego,
          w tramwaju zaraz kontrola biletów. o 21:50 - w sumie w nocy a kanary pracują. A
          w Ełku? Myślę, że przewracają się na drugi bok! :)
          • majka.66 Re: Ełk to piękne miasto 31.01.05, 18:19
            taki to już urok stolicy... mieszkam pod wawą,ale coś o tym wiem,zycze Ci
            szybkich powrotów do Ełku, ten kto nie był w tym pięknym miasteczku, ten nie
            zrozumie jak ono może oczarować, ja miałam okazje się przekonać, bo co roku
            jeżdże niedaleko na wakacje, dlatego właśnie życze Tobie i sobie ;)) częstych i
            szybkich powrotów do czrującego Ełku!!! Pozdrowionka.
            • viki1976 Re: Ełk to piękne miasto 01.02.05, 00:07
              Dziękuję - masz rację, jest pięknie i można wypocząć. Dwa i pół dnia wystarczą
              żeby zapomnieć o trudach i pędzie życia wielkiego miasta.
              Tęsknię za Ełkiem jak mieszkam w Warszawie a za Warszawą jak mieszkam w Ełku.
              Lubię letnie koncerty na plaży miejskiej, zapach popcornu i widok szczęśliwych
              ludzi.
              Czasami mam ochotę wrócić ale mam lęk przez tym, że mogłabym zostać tam na
              zawsze. I czułabym się w pewnym sensie zaszufladkowana. Bo w Ełku - w moim
              odczuciu - wszystko ma swoje miejsce a w Warszawie nie, bo tutaj wszystko jest
              inne każdego dnia.
              • majka.66 Re: Ełk to piękne miasto 01.02.05, 15:43
                Rozumiem troche twój dylemat. Każde miasto ma w sobie coś, co w szczególny
                sposób nas przyciąga. Ale zawsze najbardziej będziemy przywiązani do swojej
                rodzinnej miejscowości, to jest zrozumiałe. Ja bardzo chciałabym przeprowadzić
                się kiedyś do Ełku, lub w jego okolice, ale na pewno tęskniłabym za swoim
                miastem i rodziną, przyjaciółmi, których tu mam. Ale póki co,w każde wakacje
                obowiązkowo odwiedzam Ełk!!!
                • viki1976 Re: Ełk to piękne miasto 02.02.05, 00:08
                  Tęsknię do bliskich znajomych i przyaciół i tych z W-wy i z Ełku bo ich w tych
                  miastach mam :)
                  Niestey - zarówno w Ełku i w W-wie są też takie dupki, że szkoda na nich słów.
                  Czasami ludzka głupota tak zadzwiwia, żę człowiek czuje się wręcz onieśmielony
                  bo nie wie tak do końca jak się zachować. Czy śmiać się, czy płakać i współczuć?
                  A tym smutniejsze jest to, im dany "okaz" jest starszy. Widać mądrość nie idzie
                  w wieku w parze.
                  Trudno jest zamienić z dużego na małe. Można dostać klaustrofobii. A potem
                  zachłysnąć się tym, czego jest w nadmiarze, dostać się do takiego labiryntu z
                  którego nie ma bezpiecznego wyjścia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka