Dodaj do ulubionych

debate prezydencka w usa

23.10.04, 17:33
bardzo ważny dla nas punkt (i dla niego samego też) w walce o fotel na
następną kadencję: www.youforgotpoland.com/
Obserwuj wątek
    • manio15 Re: debate prezydencka w usa 23.10.04, 18:38
      a to pewnie znasz ?

      Na międzynarodowej konferencji mikrochirurgów spotkało się kilku światowej
      sławy specjalistów w tej dziedzinie. Przechwalają się swoimi osiągnięciami.
      - Miałem raz pacjenta - mówi pierwszy - któremu obcięło obie ręce. Ja wszystko
      ładnie połączyłem, i co? W tej chwili mój pacjent daje recital pianistyczny w
      Medison Square Garden!
      - To jeszcze nic - macha ręką jego kolega po fachu. - Ja miałem w zeszłym roku
      pacjenta, któremu odcięło i ręce, i nogi! Poskładałem faceta, rehabilitacja...
      i na ostatnich mistrzostwach świata w lekkiej atletyce zdobył trzy złote medale!
      Ich trzeci kolega tylko się uśmiecha pod wąsem.
      - No a ty? - zagadują go. - Pochwal się czymś.
      Facet zaczyna opowiadać:
      - Wypadek był straszny. Jechał sobie na koniu kowboj, zagapił się
      nieszczęśnik, i wpadł wprost na jadący pociąg. Mówię wam, nie było co zbierać.
      Z tej kupy żelastwa udało się tylko wydobyć kowbojski kapelusz i dupę tego
      konia. Ale ja wszystko ładnie pozszywałem... i co? Teraz siedzi w Białym Domu!

      Tak serio to kto by nie był prezydentem to i tak wiele to w stosunkach z Polską
      nie zmieni. Sentymenty nie grają żadnej roli , a innych argumentów (czyt.
      gospodarczych, politycznych) brak. Pewnie i tak wybiorą kowboja , bo przygłupy
      są chyba u was w większości.

      manio
      p.s. mam nadzieje że tym razem mnie s.synuś nie wytnie, mimo że z pewnością
      jest wyznawcą republikanów co widać po młotowatym intelekcie ( jeśli w tym
      przypadku mozna o czymś takim mówić).
      • spec5150 Re: debate prezydencka w usa 24.10.04, 06:31
        > Tak serio to kto by nie był prezydentem to i tak wiele to w stosunkach z Polską
        > nie zmieni. Sentymenty nie grają żadnej roli , a innych argumentów (czyt.
        > gospodarczych, politycznych) brak. Pewnie i tak wybiorą kowboja , bo przygłupy
        > są chyba u was w większości.

        historia chyba na faktach autentyczna, a nawet jeśli nie to nosi znamiona
        autentyczności ;)

        większość będzie głosować na Kerry'ego tak samo jak zagłosowała na Gore'a. (W
        tym roku na Florydzie można już głosować, także coś się zmieniło). niestety w
        USA są głosy elektorstkie - nie wiem jak to nie koliduje z ideą demokracji...

        zastanawiam się dlaczego mając szeroko otwarte drzwi np. Anglii (gdzie podobno
        jest nawet lepiej niż w USA) i wielu innych krajów europejskich Polacy chcą
        zniesienia wiz, co dla wielu oznacza łatwiejszy dostęp do pracy na czarno?
      • spec5150 Re: debate prezydencka w usa 24.10.04, 06:36
        nawet onet przygotował specjalną stronę, co chyba oznacza, że Polacy interesują
        się wyborami w USA bardziej niż wyborami gdzie indziej.
        info.onet.pl/1196822,0,1,2323,0,0,3512,art.html
        dobre zestawienie jak działa demokracja:
        Kandydaci | Liczba głosów wyborców | Liczba głosów elektorskich
        George W. Bush (R) | 50 456 002 | 271
        Al Gore (D) | 50 999 897 | 266
        • sarna2003 Re: debata prezydencka w usa---glosujmy na Bush'a! 25.10.04, 15:42
          spec,

          czy uwarzasz ze Gore powinien byl wygrac w 2000 roku???????? bo mial wiecej
          glosow????????? tak masz racje ze tu chodzi o maximum electoral votes win.

          Bush w swojej debate z Kerry wspomnial wielokrotnie o Polsce i o Kwasniewskim,
          nawet wymowil jego nazwisko poprawnie.

          Nie wiem dlaczego tak nie lubisz Bush'a. ale co Tobie tak sie podoba w
          Kerry'm??????? przeciez to tylko oszust.

          pozdrawiam, sarna.
          • spec5150 Re: debata prezydencka w usa---glosujmy na Bush'a 25.10.04, 15:50
            sarna2003 napisała:

            > czy uwarzasz ze Gore powinien byl wygrac w 2000 roku???????? bo mial wiecej
            > glosow????????? tak masz racje ze tu chodzi o maximum electoral votes win.
            >
            > Bush w swojej debate z Kerry wspomnial wielokrotnie o Polsce i o Kwasniewskim,
            > nawet wymowil jego nazwisko poprawnie.

            ale nie wspomniał o takich koalicjantach jak Sri Lanka czy Maroko. Maroko
            poświęca nie tylko swoich żołnierzy, ale chciało również wysłać swoje małpy.

            >
            > Nie wiem dlaczego tak nie lubisz Bush'a. ale co Tobie tak sie podoba w
            > Kerry'm??????? przeciez to tylko oszust.

            dlaczego Kerry to oszust?
            • sarna2003 Re: debata prezydencka w usa---glosujmy na Bush'a 26.10.04, 16:34
              spec, czy naprawde myslisz ze Kerry jest uczciwy i chce tylko dobra dla
              amerykanskiej sredniej klasy??????? bo on 'MA PLAN'.......kpon by sie usmial z
              tego jego planu co wszystko ma rozwiazac.

              mam nadzieje ze nie zobzczymy jak to naprawde by moglo wygladac za jego
              kadencji, bo bush wygra 2 giego listopada!

              oj spec na madrego faceta to masz troche klapki na oczach. kerry to zwykly
              hujek ktory wzbogacil sie na pieniadzach swojej zony. oczywiscie zarobil takze
              na swojej prawniczej przeszlosci........co on soba reprezentuje??????? pomysl!
              ma 30 lat doswiadczenia w polityce i co on dokonal?

              w ameryce i na calym swiecie jest coraz gorzej dlatego wazne kto bedzie w
              bialym domu...........pomysl ile dobrego zrobil clinton?????? kerry zrobi
              jeszcze lepiej z health insurance i tax reform......ekonomia USA wplywa na
              ekonomie swiata..........jezeli w USA bedzie bieda to w Europie bedzie nedza!

              sarna.
          • spec5150 Re: debata prezydencka w usa---glosujmy na Bush'a 25.10.04, 15:51
            > czy uwarzasz ze Gore powinien byl wygrac w 2000 roku???????? bo mial wiecej
            > glosow????????? tak masz racje ze tu chodzi o maximum electoral votes win.

            tak uwaŻam, że Gore wygrał wyboru, a Bush został prezydentem nielegalnie.
            • sarna2003 Re: debata prezydencka w usa---glosujmy na Bush'a 26.10.04, 16:25
              hahhahaha, bush jest prezydentem nielegalnie!!!!!!!!! fajnie by bylo zeby ten
              dupek Gore byl prezydentem to zamiast terorystow gonil by za motylkami.......

              kto wie moze mielibysmy 3 cia wojne swiatowa.....z panem Gorem na czele! a
              sadam by rzadzil swiatem..........
          • horny7 Re: debata prezydencka w usa---glosujmy na Bush'a 26.10.04, 16:57
            sarna2003 napisała:

            > Nie wiem dlaczego tak nie lubisz Bush'a. ale co Tobie tak sie podoba w
            > Kerry'm??????? przeciez to tylko oszust.

            Hmmm... Jak dla mnie to najwiekszym oszustem jest G. Dabylju Buszzzzz.
            Dlaczego? Ano, zostal prezydentem USA mimo uzyskania mniejszej ilosci
            glosow wyborcow. Oprocz tego dokonal agresji wobec Iraku, uzywajac argumentow,
            ktore jak sie okazaly byly zwyklym KLAMSTWEM (zarowno rzekome zwiazki Saddama
            z Al-Kaida jak rowniez posiadanie przez Irak broni masowego razenia).
            Ale, jak widac dal wielu Hamerykanow to nie przeszkadza i dzieki temu moga
            leczyc swoje kompleksy ;-)))).

            PS. Ide w ciemno w zaklad, ze jak ten prymityw wygra wybory, nastepny
            bedzie Iran. Oszyfiscie w imie bezpieczenstwa swiata i walki z m-narodowym
            terroryzmem... W takie bzdury wierza chyba tylko Hamerykanie :-(((


            &
            • siup2 Re: debata prezydencka w usa---glosujmy na Bush'a 26.10.04, 22:14
              dlaczego bzdury?
              Wytlumacz
              • horny7 Re: debata prezydencka w usa---glosujmy na Bush'a 27.10.04, 08:13
                siup2 napisał:

                > dlaczego bzdury?
                > Wytlumacz

                Z cala pewnoscia argumentacja bedzie identyczna jak w przypadku
                ataku na Irak. A dzis wiemy, ze byly to bzdury i klamstwa.
                Jednak jak widac spoleczenstwu Hamerykanskiemu zupelnie to nie
                przeszkadza.
                Czy Twoim zdaniem, agresja na Irak przyczynila sie do
                poprawy bezpieczenstwa na swiecie?
                Jakie korzysci dla bezpieczenstwa m-narodowego mial atak na Afganistan?
                Jak na razie Dabylju ma na sumieniu tysiace niewinnych cywilow, ktorych smierc
                nie byla niczym uzasadniona.
                A co po Iraku i Iranie? Dalej Syria, Arabia Saudyjska, Palestyna?
                Jak spiewa Kazik: "To nie jest wojna dla wolnosci, to wojna dla korzysci".



                &
                • moniamm Re: debata prezydencka w usa---glosujmy na Bush'a 27.10.04, 14:12
                  dawno nie zabieralam glosu ale akurat ten temat bardzo mnie interesuje :))
                  osobiscie glosowalabym na kerry'ego poniewaz jestem przeciwna polityce
                  prezydenckiej malpki. wkurza mnie, ze ludzie mimo tego, ze okazalo sie ze
                  zadnej broni masowego ataku i powiazan z bin ladenem w iraku nie ma, to ludzie
                  slepo sa w patrzeni w tego idiote. osobiscie znam wielu amerykanow ktorzy na
                  bank beda glosowac przeciwko bush'owi. i to mnie cieszy, ze nie wszyscy
                  amerykanie "lykaja" to w co kaza im wierzyc mass media.
                  pytanie do sarny - dlaczego uwazasz, ze kerry to oszust i jak ma sie ten zarzut
                  do klamstw busha?
                  • sarna2003 Re: debata prezydencka w usa---glosujmy na Bush'a 27.10.04, 15:08
                    pytanie do sarny - dlaczego uwazasz, ze kerry to oszust i jak ma sie ten zarzut
                    do klamstw busha?


                    monia, co ja ci powiem, musisz sobie sama poczytac na ten temat troszke a
                    przekonasz sie kto naprawde jest lepszy na prezydenta. jest tak wiele
                    przykladow, a czy ogladalas presidential debate/? czy twoj angielski jest na
                    tyle dobry zebys rozumiala co slyszysz?????????? bardzo ciekawe, sarna.

                    ps. a jezeli chodzi o media w USA (hameryka dla niektorych na tym forum), to
                    wiekszosc jest za kerry'm, CBS na pewno. Fox oczywiscie popiera Busha, hehe.
                    • moniamm Re: debata prezydencka w usa---glosujmy na Bush'a 27.10.04, 15:18
                      tak ja rozumiec po angielski, ogladac nie ogladalam bo bylam w drodze z pracy
                      ale sluchalam radio w samochodzie i dalej twierdze ze kerry jest lepszy niz
                      monkey.
                      • marcopl Re: debata prezydencka w usa---glosujmy na Bush'a 28.10.04, 10:14
                        Prezydent Bush jest kandydatem na ktorego bede glosowal w wyborach
                        prezydenckich w USA. Za Kerrym beda na pewno glosowali homoseksualisci (chodzi
                        o legalizacje malzenstw homoseksualnych przez panstwo i prawo do adopcji dla
                        nich), zwolennicy aborcji do 40 tygodnia, zwolennicy legalizacji prostytucji
                        oraz ludzie biedni otumanieni obietnicami zwiekszenia pomocy socjalnej,
                        zmniejszenia bezrobocia i poprawy bytu.
                        Kerry swojimi obietnicami i atakami na Busha przypomina Millera z Polski, ktory
                        w arogancki sposob atakowal rzad premiera Buzka obiecujac ludziom poprawe bytu
                        i wszystkiego. Premier Buzek dotrwal jednak do nowych wyborow parlamentarnych i
                        nie zostal wyrzucony przed czasem. Natomiast premier Miller, ktory gwarantowal
                        poprawe bytu Polakom i zniesienie bezrobocia zostal usuniety przed koncem
                        kadencji Sejmu z urzedu premiera przez wlasnych kolegow partyjnych. Nawet SLD
                        chcialo sie jego pozbyc, gdyz partia tracila przez niego zwolennikow. Leszek
                        Miller wzywajac rzad premiera Buzka do wczesniejszego ustapienia
                        mowil:"prawdziwego mezczyny nie poznaje sie po tym jak zaczyna, ale po tym jak
                        konczy" I jak pan skonczyl panie Miller - pytali pozniej Polacy.

                        Ktos musi na swiecie nadstawiac karku w walce z terroryzmem i panstwami
                        rozbojniczymi, zeby inne panstwa mogly spokojnie egzystowac. Zeby Niemcy mogli
                        spokojnie produkowac i sprzedawac swoje Mercedesy i BMW, a Francuzi bogacic sie
                        na handlu Amerykanie musza ginac gdzies daleko od swojej Ojczyzny na pustyniach
                        Afganistanu i Iraku. Kto odbudowal po wojnie Niemcy Zachodnie i uczynil z
                        panstw Europy Zachodniej kraje dobrobytu? Kto w czasie zimnej wojny strzegl
                        Europy Zachodniej przed Swowjetami? Europa Zachodnia, zeby nie Stany dla ZSRR
                        nie stanowila zadnej przeciwwagi militarnej. To ze Europa Zachodnia byla wolna
                        to zasluga Stanow.
                        Jesli Amerykanie nie zajeliby Afganistanu niszczac zaplecze i bazy terrorystow
                        to terrorysci do tej pory dokonaliby wielu zamachow w Europie i Stanow. W
                        Europie wystarczylo, ze wysadzili terrorysci pociag w Hiszpanii zabijajac 200
                        osob, zeby Hiszpania wycofala sie z wojny w Iraku. Na przykladzie Hiszpanii
                        widac gotowosc Europy do wojny i ofiar w walce z terroryzmem. Wygodnie jest
                        wielu krajom europejskim chowac sie za plecami Stanow w wojnie z terroryzmem.
                        WIedza, ze jest ktos kto sie zajmie tym. A co zrobilaby Hiszpania, gdyby
                        terrorysci zabili jej 3 tys. obywateli tak jak w Stanach?
                        Tak jak prezydent Reagan powstrzymywal komunizm na calym swiecie i zwalczal go
                        tak samo teraz prezydent Bush powstrzymuje terroryzm i zwalcza go.
                        Zasluguje, zeby byc prezydentem Stanow przez nastepna kadencje.

                        marco
                    • horny7 Re: debata prezydencka w usa---glosujmy na Bush'a 27.10.04, 16:14
                      sarna2003 napisała:

                      > co ja ci powiem, musisz sobie sama poczytac na ten temat troszke a
                      > przekonasz sie kto naprawde jest lepszy na prezydenta.

                      Nie wystarczy Ci, aby podjac decyzje, aktualnie prowadzona polityka
                      Dabylju Busza? Odpowiedz mi na proste pytanie: Czy swiat jest bezpieczniejszy
                      po bezprawnej agresji na Irak?

                      > ps. a jezeli chodzi o media w USA (hameryka dla niektorych na tym forum)

                      Zwrotu Hamerykanie, uzywam nie w stosunku do USA, ale w stosunku
                      do obywateli amerykanskich, szczegolnie tych, popierajacych Busza
                      (czyli, IMO, zakompleksionych i bardizej podatnych na manipulacje
                      i klamstwa) :).


                      Uklony,

                      &
                      • siup2 Re: debata prezydencka w usa---glosujmy na Bush'a 27.10.04, 18:27
                        średnio się z tobą zgadzam, a prawdę mówiąc w ogóle.
                        Co to znaczy "bezprawna agresja na Irak", może należało czekać aż Saddam
                        wymorduje jeszcze pare tysiecy ludzi?
                        Zanim zaczniesz mówić o "hegemonistycznej i imperialistycznej" polityce USA i
                        Busha, proponuję zastanowić się nad alternatywą braku "światowego żandarma".
                        Myślę, że z Saddamem i jemu podobnymi dawno należałoby zrobic porządek ale
                        tylko Stany mogą sobie z tym poradzić (pod względem militarnym).
                        Gdyby w latach 30-tych zastosowano tę samą metodę wobec Niemiec hitlerowskich,
                        swiat wyglądałby dzisiaj inaczej, a kilka milionów ludzi nie straciłoby życia.
                        Wywody te mozna ciągnąć dalej ale myślę, że nie ma potrzeby.
                        Zastanów się co będzie jak Iran i Kore Płn.zbuduja sobie w końcu "bombkę".
                        • horny7 Re: debata prezydencka w usa---glosujmy na Bush'a 28.10.04, 08:46
                          siup2 napisał:

                          > Co to znaczy "bezprawna agresja na Irak", może należało czekać aż Saddam
                          > wymorduje jeszcze pare tysiecy ludzi?

                          Bezprawna w swietle prawa miedzynarodowego. Co do mordowania; Dlaczego
                          Busza, Hamerykanow i spoleczenstwa tak bardzo wzrusza smierc ludzi
                          z rak Saddama, a nie widza tego, co dzieje sie w Afryce? Dlaczego
                          tam, gdzie skala tego zjawiska jest niewyobrazalnie wieksza, USA nie
                          interweniuja? Boja sie powtorki z Somalii, czy po prostu nie ma tam ropy?
                          BTW, a pamietasz moze, skad sie wzial Saddam w Iraku. W wyniku dzialan
                          jakiego kraju? A moze pamietasz tez, skad Saddam mial bron chemiczna,
                          uzyta przeciw Kurdom? Poszukaj, odpowiedz z pewnoscia Cie zaskoczy...

                          > Zanim zaczniesz mówić o "hegemonistycznej i imperialistycznej" polityce USA i
                          > Busha, proponuję zastanowić się nad alternatywą braku "światowego żandarma".

                          Alternatywa jest ONZ i NATO. Nie moze jedno panstwo w pojedynke decydowac o
                          agresji na inne panstwo, lamiac m-narodowe prawo.

                          > Myślę, że z Saddamem i jemu podobnymi dawno należałoby zrobic porządek ale
                          > tylko Stany mogą sobie z tym poradzić (pod względem militarnym).

                          Aha, czyli proponujesz krucjate. W imie czego? Dzis Irak, jutro
                          Iran, Syria, Korea Pn, Chiny, Pakistan, Indie, Bialorus, Kuba?
                          Rozumiem, ze to wszystko w imie bezpieczenstwa na swiecie, tak?

                          > Gdyby w latach 30-tych zastosowano tę samą metodę wobec Niemiec
                          hitlerowskich,
                          > swiat wyglądałby dzisiaj inaczej, a kilka milionów ludzi nie straciłoby życia.

                          ???

                          > Zastanów się co będzie jak Iran i Kore Płn.zbuduja sobie w końcu "bombkę".

                          Tak, tak... Tak samo jak bombe takowa mial miec Irak...

                          A teraz pytanie:
                          Czy Twoim zdaniem, uzasadniona bylaby interwencja zbrojna USA na panstwo
                          Izrael, ktore przez 37 lat okupuje bezprawnie ziemie Palestyny (jest
                          szansa na zmiane tego, ale droga jeszcze daleka) i posiadlo juz bron
                          nuklearna? Jesli tak, Twoim zdaniem, dlaczego do tego jeszcze nie doszlo?

                          Pozdrawiam,

                          &
                          • siup2 Re: debata prezydencka w usa---glosujmy na Bush'a 30.10.04, 22:47
                            dlaczego nie interweniuja w Afryce?
                            No to maja interweniowac czy nie :)
                            A powaznie, to nawet Stanow nie stac na interwencje wszedzie, a poza tym Afryka
                            nikomu na zewnatrz nie zagraza.
                            ONZ i NATO jako alternatywa:
                            pokaz mi przyklad skutecznej interwencji ONZ.
                            NATO nie jest organizacja reprezerntatywna i jego interwencja tez bylaby uznana
                            jako obrona interesow Zachodu i"wojna o rope".
                            ...> Aha, czyli proponujesz krucjate. W imie czego? Dzis Irak, jutro
                            > Iran, Syria, Korea Pn, Chiny, Pakistan, Indie, Bialorus, Kuba?
                            > Rozumiem, ze to wszystko w imie bezpieczenstwa na swiecie, tak?...
                            Tak. Co innego gdy jakis tyran gnebi swoich obywateli - to pole do dyplomacji,
                            organizacji charytatywnych itp. Co innego jednak gdy zaczyna zagrazac innym
                            krajom. Piszesz o Palestynczykach, nie bedziemy tu rozstrzygac historycznych
                            praw, jednak metody "walki" (a raczej metody morderstw) Palestynczykow nie moga
                            byc aprobowane. Terroryzm nie ma usprawiedliwienia, w zadnych okolicznosciach.
                            Nie nalezy "rozumiec" terrorystow, nalezy ich wyeliminowac.
                            ...> Tak, tak... Tak samo jak bombe takowa mial miec Irak...
                            Nie napisalem, ze Iran ma bombe, napisalem co bedzie jak juz ja zbuduje.
                            Izrael moze i ma ma bron jadrowa, nie wyobrazam sobie jedna ze jej uzyje.
                            Znakomicie jednak moge sobie wyobrazic, ze jakich kolejny Chomeini lub bin
                            Laden nie zawaha sie ani sekundy i sprobuje za jej pomoca "nawrocic na
                            prawdziwa wiare" kilkaset tysiecy niewiernych.
                            pzdr

                          • siup2 Re: debata prezydencka w usa---glosujmy na Bush'a 30.10.04, 22:50
                            i jeszcze jedno, nie powtarzaj prosze idiotyzmow o ropie.
                            Wszystko co sie wydarzylo na rynku ropy, po inwazji Iraku, pokazuje idiotyzm
                            tej tezy (tzn "wojny o rope"}. Jesli mi nie wierzysz, zapytaj dowolnego
                            ekonomisty, a najlepiej porownaj koszty wojny z prognozami wydobycia.
                            • jola_bobek Re: debata prezydencka w usa---glosujmy na Bush'a 31.10.04, 08:09
                              siup2 napisał:

                              > i jeszcze jedno, nie powtarzaj prosze idiotyzmow o ropie.
                              > Wszystko co sie wydarzylo na rynku ropy, po inwazji Iraku, pokazuje idiotyzm
                              > tej tezy (tzn "wojny o rope"}. Jesli mi nie wierzysz, zapytaj dowolnego
                              > ekonomisty, a najlepiej porownaj koszty wojny z prognozami wydobycia.

                              nie pisz o idiotyzmach , bo nikt nie jest w stanie do końca wyjaśnić
                              mechanizmów jakie zadziałały na rynku ropy. I nie traktuj ludzi jak idiotów ,
                              poczytaj czym i z kim handlują Busze i jego klan.
                              Nie ma wojen sprawiedliwych a tym bardziej bezinteresownych w sensie ekonomii .
                              A i obejrzyj "Misia" to sie dowiesz cokolwiek o różnicy pomiędzy EKONOMIĄ i
                              ekonomią na skale prywatną . Niekorzystny rachunek EKONOMICZNY bywa niezwykle
                              lukratywny ekonomicznie dla wąskiej grupy zainteresowanych.
                              No i jeszcze Palstyna : czy wiesz jak i jakimi metodami powstało państwo
                              Israel? Co wcale nie usprawiedliwia obecnego terroryzmu Arabów , ale nie oni
                              byli pierwsi!
                              jola5
                              • siup2 Re: debata prezydencka w usa---glosujmy na Bush'a 31.10.04, 23:16
                                jezeli NIKT nie jest w stanie wyjasnic mechanizmow na rynku ropy, to w jaki
                                sposob Bush i jego klan mogli rozpoczac wojne zeby zarobic na skoku cen?
                                Chodzilo mi raczej o to, zeby nie powtarzac dosc prymitywnych opinii, ze wojne
                                wywolano zeby miec rope. Mysle, ze o wiele bardziej oplacalne dla USA i
                                gospodarki bedzie stworzenie w Iraku demokracji, powinno to zadzialac jak
                                katalizator na pozostale kraje arabski w dlugiej perspektywie ustabilizowac
                                caly region.
                                Piszesz, nie Arabowie byli pierwszymi terrorystami, tylko co ma piernik do
                                wiatraka? Czy to znaczy , ze teraz Arabowie moga mordowac bez ladu i skladu
                                wszystkich jak leci?
                                Nb. "Misia" ogladalem kilka razy-swietna komedia.
                                pzdr
                                • mundek28 Re: debata prezydencka w usa---glosujmy na Bush'a 01.11.04, 04:51
                                  W USA wyborcy nie wybieraja prezydenta tylko elektorow, ktorzy to podejmuja
                                  ostateczna decyzje. Byc moze z niewiedzy tego faktu wyplywa opinia niektorych
                                  osob z tego forum, ze Bush zostal prezydentem nielegalnie.
                                  Taki jest w tym kraju obecnie system, czy to nam sie podoba czy nie. Dlatego
                                  zarzucanie Bushowi,ze wygral w 2000 roku w nielegalny sposob, gdy Sad Najwyzszy
                                  uznal wprost przeciwnie jest klamstwem.

                                  Odnosnie tegorocznych wyborow, bardziej odpowiadaja mi poglady Busha, chodz
                                  nie we wszystkich sprawach. Kerry mowi ze rozwiaze wiekszosc problemow z
                                  ktorymi borykaja sie Stany Zjednoczone, ale tak naprawde
                                  uprawia jedynie demagogie. Nie trzeba zbyt dokladnie sledzic jego wypowiedzi by
                                  wiedziec skad postanowil wziasc pieniadze na rozwiazanie tychze problemow. Za
                                  zwolnienie gospodarki amerykanskiej w ostatnich latach nie mozna winic Busha,
                                  bo nalozylo sie na siebie wiele czynnikow, ktore powoduja ten stan, miedzy
                                  innymi jest to nastepstow kryzysu azjatyckiego w 1997, pekniecia banki
                                  internetowej w 1999 oraz zamachow w 2001. Prawda jest ze system podatkowy,
                                  socjalny oraz zdrowotny wymagaja drastycznych reform i to w najblizszym czasie,
                                  a to co Kerry proponuje problemow tych w dluzszej perspektywie nie rozwiaze.
                                • manio15 Re: debata prezydencka w usa---glosujmy na Bush'a 01.11.04, 09:56
                                  siup2 napisał:

                                  > jezeli NIKT nie jest w stanie wyjasnic mechanizmow na rynku ropy, to w jaki
                                  > sposob Bush i jego klan mogli rozpoczac wojne zeby zarobic na skoku cen?
                                  to zbyt upraszczasz problem żeby nie powiedzieć gorzej ...

                                  > Chodzilo mi raczej o to, zeby nie powtarzac dosc prymitywnych opinii, ze
                                  wojne
                                  > wywolano zeby miec rope. Mysle, ze o wiele bardziej oplacalne dla USA i
                                  > gospodarki bedzie stworzenie w Iraku demokracji, powinno to zadzialac jak
                                  > katalizator na pozostale kraje arabski w dlugiej perspektywie ustabilizowac
                                  > caly region.

                                  Nie jesteś chyba propagatorem idiotycznej i infantylnej teorii że jedynie
                                  umiłowanie pokoju i demokracji było przyczyną wojny , a jedne z najwiekszych
                                  złóż najlepszej jakościowo i najtańszej w wydobyciu ropy nie miało zupełnie
                                  znaczenia ? Pomijam juz fakt teksańskiego pochodzenia Busza i jego otoczenia.
                                  A demokracji tam nigdy nie było i nikt jej nawet nie oczekuje - to tylko
                                  propagandowy dym.
                                  > Piszesz, nie Arabowie byli pierwszymi terrorystami, tylko co ma piernik do
                                  > wiatraka? Czy to znaczy , ze teraz Arabowie moga mordowac bez ladu i skladu
                                  > wszystkich jak leci?

                                  jeśli odpowiadasz kobiecie i to niegrzecznie to wypada wcześniej zrozumieć co
                                  napisała. Napisała tylko że twórcą terroryzmu państwowego byli Żydzi. I tyle,
                                  nic więcej żadnej pochwały Arabów. Sami Żydzi wyhodowali gada z którym walczą i
                                  wygląda na to że wcale nie chcą pokoju czy porozumienia.
                                  > Nb. "Misia" ogladalem kilka razy-swietna komedia.
                                  ale i to zrobiłeś nieuważnie skoro nie zapamiętałeś wątku "biznesowego".

                                  • siup2 Re: debata prezydencka w usa---glosujmy na Bush'a 01.11.04, 19:25
                                    manio15 napisał:> Nie jesteś chyba propagatorem idiotycznej i infantylnej
                                    teorii że jedynie
                                    > umiłowanie pokoju i demokracji było przyczyną wojny , a jedne z najwiekszych
                                    > złóż najlepszej jakościowo i najtańszej w wydobyciu ropy nie miało zupełnie
                                    > znaczenia ? Pomijam juz fakt teksańskiego pochodzenia Busza i jego otoczenia.
                                    Ja natomiast mam nadzieje, ze nie jestes propagatorem rownie idiotycznej
                                    teorii, ze chodzi tylko o rope.
                                    > jeśli odpowiadasz kobiecie i to niegrzecznie to wypada wcześniej zrozumieć co
                                    > napisała.
                                    Czyzbym naprawde byl niegrzeczny? Jesli tak to zostalo odebrane, to sory, nie
                                    bylo to moim zamiarem. Za to Ty na pewno jestes niegrzeczny: > ale i to
                                    zrobiłeś nieuważnie skoro nie zapamiętałeś wątku "biznesowego".
                                    Jednak ad rem: Zydzi nie byli tworcami terroryzmu panstwowego, jak napisales,
                                    nawet go nie stosowali, bo terroryzm panstwowy to troche inne pojecie.
                                    Ale pal licho ten watek, bo to temat na zupelnie inna dyskusje.
                                    Natomiast: > A demokracji tam nigdy nie było i nikt jej nawet nie oczekuje...
                                    to kuz zupelnie inna sprawa. Otoz wprowadzenie tam demokracji spowoduje, ze
                                    kraje te przestana zagrazac innym.
                                    Przypominam, ze w Japonii i w Niemczech, po II wojnie, takze sila wprowadzono
                                    demokracje na wzor amerykanski. Troche to trwalo (szczegolnie w Japonii) ale
                                    chyba nie zaprzeczysz, ze wyszlo to na dobre zarowno Niemcom i Japonczykom jak
                                    i reszcie swiata.
                                    A tak na marginesie, to zupelnie nie rozumiem jakiej takiej zcietosci i
                                    nieprzejednania w stosunku do Ameryki, moze lepiej swoje protesty skierowac
                                    wobec np. Kuby, bialorusi czy Korei pln.
                                    Przeciez to niesamowite, ze najwieksza demokracja swiata budzi takie emocje, a
                                    nejbardziej represywne rezimy jakos nie.
                                    • manio15 Re: debata prezydencka w usa---glosujmy na Bush'a 01.11.04, 22:42
                                      s
                                      > Ja natomiast mam nadzieje, ze nie jestes propagatorem rownie idiotycznej
                                      > teorii, ze chodzi tylko o rope.
                                      nie to ty ustalasz wyłaczne przyczyny wszystkiego ... Nie istnieją żadne
                                      jednorodne zjawiska fizyczne, społeczne , polotyczne. wszystkie sa konglomeratem
                                      i nie da się ich opisać jedna formułą.

                                      > > jeśli odpowiadasz kobiecie i to niegrzecznie to wypada wcześniej zrozumie
                                      > ć co
                                      > > napisała.
                                      > Czyzbym naprawde byl niegrzeczny? Jesli tak to zostalo odebrane, to sory, nie
                                      > bylo to moim zamiarem. Za to Ty na pewno jestes niegrzeczny: > ale i to
                                      > zrobiłeś nieuważnie skoro nie zapamiętałeś wątku "biznesowego".
                                      > Jednak ad rem: Zydzi nie byli tworcami terroryzmu panstwowego, jak napisales,
                                      > nawet go nie stosowali, bo terroryzm panstwowy to troche inne pojecie.
                                      Tak?????? nie stosowali !!!!!! A teraz to niby co robią? Budują demokrację?
                                      To jest właśnie terroryzm państwowy w pełnej definicji i tak było od początku
                                      państwa Izrael !

                                      > Ale pal licho ten watek, bo to temat na zupelnie inna dyskusje.

                                      Dlaczego, przeciez to też element polityki USA wobec bliskiego wschodu, bez
                                      finansowego wsparcia USa dawno by zaorano Izrael i byłby pokój ( nawet z
                                      kuchnią:))).


                                      > Natomiast: > A demokracji tam nigdy nie było i nikt jej nawet nie oczekuje.
                                      > ..
                                      > to kuz zupelnie inna sprawa. Otoz wprowadzenie tam demokracji spowoduje, ze
                                      > kraje te przestana zagrazac innym.
                                      > Przypominam, ze w Japonii i w Niemczech, po II wojnie, takze sila wprowadzono
                                      > demokracje na wzor amerykanski. Troche to trwalo (szczegolnie w Japonii) ale
                                      > chyba nie zaprzeczysz, ze wyszlo to na dobre zarowno Niemcom i Japonczykom jak
                                      > i reszcie swiata.

                                      To niestety nie są sprawy porównywalne. Najbliższym porównaniem jest Turcja i
                                      tam mimo niemal 100 lat prób demokracji problemów jest multum. A może nawet
                                      Algieria. I w tym kontekście oceń szanse demokracji w społeczności plemiennej.

                                      > A tak na marginesie, to zupelnie nie rozumiem jakiej takiej zcietosci i
                                      > nieprzejednania w stosunku do Ameryki, moze lepiej swoje protesty skierowac
                                      > wobec np. Kuby, bialorusi czy Korei pln.
                                      > Przeciez to niesamowite, ze najwieksza demokracja swiata budzi takie emocje, a
                                      > nejbardziej represywne rezimy jakos nie.

                                      Jakiej zaciętości? Trochę innego , niz propagandowe, spojrzenia na Wielkiego
                                      Brata , postrzegania równiez błedów i zła , które każdy robi. Koree , Kube i
                                      Białoruś zostawiam Tobie. Nie mam nic przeciwko Ameryce czy Izraelowi ale staram
                                      się widzieć róniez najczarniejsze aspekty ich działań , nawet jeśli je popieram.
                                      Nie spodziewam się również zasadniczej zmiany polityki nawet gdyby Busz przegrał .
                                      Ale ogólnie masz rację , dajmy spokój bo to juz zupełnie off topic
                                      • scholl35 Re: debata prezydencka w usa---glosujmy na Bush'a 02.11.04, 21:20
                                        zgadzam sie z przedmowca. Polityka USA wobec Izraela od lat sie nie zmienila i
                                        zapewne nie zmieni bez wzgledu kto zasiadzie w bialym domu.
    • horny7 przypadek, czy powtorka z Bialorusi? 28.10.04, 09:07


      "Na Florydzie zaginęło 60 tys. kart do tzw. "głosowania pod nieobecność" –
      poinformowała telewizja TVN24."

      Wiecej: info.onet.pl/1000590,12,item.html

      ;-)

      Pozdrawiam,

      &
      • marcopl Re: przypadek, czy powtorka z Bialorusi? 28.10.04, 09:35
        horny7 napisał:

        >
        >
        > "Na Florydzie zaginęło 60 tys. kart do tzw. "głosowania pod nieobecność" –
        > ;
        > poinformowała telewizja TVN24."
        >

        W roku 1996 byly Prezydent Polski Lech Walesa podczas swojej wizyty w USA
        zostal zapytany przez amerykanskiego dziennikarza: "Dlaczego Pan przegral
        wybory z Kwasniewskim"? Walesa opdpowiedzial:"ja nie przegralem wyborow. Ja
        przegralem liczenie glosow"
        Wedlug oficjalnych danych pan Kwasniewski pokonal p. Walese zaledwie 600 tys.
        glosow w wyborach prezydenckich w Polsce w 1995 roku. Sztab Wyborczy p. Walesy
        mial wiele zastrzezen co co liczenia glosow.

        marco

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka