Dodaj do ulubionych

A co się stało...

11.04.05, 13:55
... z naszym maryniarzem? Szkuner mu zatonął, czy rum przedawkował? Nie
odzywa się chłopisko...
Obserwuj wątek
    • luego Re: A co się stało... 11.04.05, 18:16
      No wlasnie. Tez wczoraj o nim myslalam. Mysle ze po prostu rejsuje.
      • mrozosia Re: A co się stało... 11.04.05, 18:39
        Zamarynowal sie ;-))
        Robi to bysmy za nim zatesknili...
        Wracaj marynarzu na brzeg!!
        • ralston Re: A co się stało... 11.04.05, 22:30
          mrozosia napisała:


          > Wracaj marynarzu na brzeg!!
          >
          >
          Z tym marynarz musi zawsze uważać. Zwłaszcza jak jest pod silym wpływem rumu.
          Niejeden już szkuner wszedł na mieliznę ;)
          • mrozosia Re: A co się stało... 12.04.05, 15:08
            Dobrze , wiec koryguje, marynarzu zanim wrocisz wytrzezwiej i nam troche tego
            rumu odpal ;-)))

            szesc blota stop, szesc blota stop, siedem sazni wody i szesc blota stop, Hej!!!

            Ahoj!
            mro
            • ralston Re: A co się stało... 12.04.05, 15:28
              mrozosia napisała:

              > Dobrze , wiec koryguje, marynarzu zanim wrocisz wytrzezwiej i nam troche tego
              > rumu odpal ;-)))
              >
              > szesc blota stop, szesc blota stop, siedem sazni wody i szesc blota stop,
              Hej!!
              > !
              >
              > Ahoj!
              > mro


              Stary skecz mi się przypomniał:
              - Ahoj Kapitanie!
              - A hoj wam do tego! ;)
              • mrozosia :-D 12.04.05, 21:09
                Dobry ten skecz, hahahahahahha ;-D
                Nieznalam, rozesmialam sie w ten ponury i deszczowy dzionek!

                Dzieks!!

                hahahahhehehehehehihihihihihih!!!!

                mro
    • marcotills Ahoj szczury lądowe!!! 13.04.05, 10:32
      Jeszcze dycham, ale jak długo pociągnę, tego nie wie nikt, nawet Piechniczek ;-)
      Wybaczcie, że Was zaniedbuję, ale "doła" mam takiego, że nie chce mi się gadać..
      Nie mam pracy, nie mam pieniędzy, wyjazd do Danii się odwleka, a do tego mam
      sprawę w sądzie pracy i spać po nocach nie mogę...
      Z pracą na morzu jest jeszcze nadzieja, że mnie zatrudnią na tzw. cruisie czyli
      statku pasażerskim, który ma pływać po Morzu Śródziemnym, a latem na Karaibach.
      W połowie kwietnia mam rozmowy kwalifikacyjne, trzymajcie kciuki:)
      Serdecznie Was pozdrawiam, a dziewczynom wirtualne wiosenne kwiatuszki ślę:)))
      • ralston Re: Ahoj szczury lądowe!!! 13.04.05, 10:58
        Trzymam kciuki, bo połowa kwietnia tuż. A na takim cruisie to majom interneta,
        czy trzeba czekać na wpłynięcie do portu?
        • marcotills Re: Ahoj szczury lądowe!!! 13.04.05, 16:40
          ralston napisał:

          > Trzymam kciuki, bo połowa kwietnia tuż. A na takim cruisie to majom
          interneta,
          > czy trzeba czekać na wpłynięcie do portu?
          --
          teraz o tym nie myślę, tylko o tym, żeby tam robotę dostać...
          na "Valiancie" mieliśmy internet, więc przypuszczam, że będzie:)
          • ralston Re: Ahoj szczury lądowe!!! 13.04.05, 16:43
            No to se będę kciuki trzymał za taki szkuner z internetem :)
        • ralston Re: Ahoj szczury lądowe!!! 19.04.05, 16:15
          ralston napisał:

          > Trzymam kciuki, bo połowa kwietnia tuż.

          To jak - mogę już puścić, czy dalej mam trzymać? Nie ukrywam, że niewygodnie
          się pisze ze ściśniętymi kciukami. O trzymaniu puszki browara już nie
          wspomnę... ;)
          • marcotills Re: Ahoj szczury lądowe!!! 19.04.05, 20:16
            ralston napisał:

            > ralston napisał:
            >
            > > Trzymam kciuki, bo połowa kwietnia tuż.
            >
            > To jak - mogę już puścić, czy dalej mam trzymać? Nie ukrywam, że niewygodnie
            > się pisze ze ściśniętymi kciukami. O trzymaniu puszki browara już nie
            > wspomnę... ;)
            --
            dzięki, że pamiętacie:)
            niestety termin się zmienił i rozmowy kwalifikacyjne będą pod koniec kwietnia,
            więc poluzujcie kciuki ;-)
            • ralston Re: Ahoj szczury lądowe!!! 19.04.05, 20:27
              No jak luzować? Trzeba trzymać do końca kwietnia...
      • viki1976 Re: Ahoj szczury lądowe!!! 13.04.05, 11:57
        Nie miej doła tylko pomyśl, że zawsze po burzy świeci słońce:)
        • marcotills Re: Ahoj szczury lądowe!!! 13.04.05, 16:42
          viki1976 napisała:

          > Nie miej doła tylko pomyśl, że zawsze po burzy świeci słońce:)
          --
          Dzięki Viki:)
          Zawsze mówię, że On nierychliwy ale sprawiedliwy i wierzę w to!
          Ahoj!
      • mrozosia Ahoj marynarzu!!! 13.04.05, 15:41
        Dolaczam sie do trzymania kciukow, jestesmy z Toba!!! A kwiatuszki zawsze
        ciesza, dziekuje!!

        pozdrawiam
        mro!
        • marcotills Re: Ahoj marynarzu!!! 13.04.05, 16:48
          mrozosia napisała:

          > Dolaczam sie do trzymania kciukow, jestesmy z Toba!!! A kwiatuszki zawsze
          > ciesza, dziekuje!!
          >
          > pozdrawiam
          > mro!
          --
          Hejka Zo:)
          Pozdrów ode mnie Chicago, do którego czuję sentyment, ponieważ pracował tam
          mój największy Przyjaciel, ale niestety zginął tragicznie...
          Ahoj!
          • mrozosia Re: Ahoj marynarzu!!! 13.04.05, 17:01
            Okeyos Marcotills'o! Zrobiobione i pozdrowione ;-D
            • ralston Re: Ahoj marynarzu!!! 13.04.05, 17:06
              A zrobiobione - to takie zrobione podwójnie? ;)
              • mrozosia Re: Ahoj marynarzu!!! 13.04.05, 17:12
                Tak jest!!!!
                hehehe, sokole oko...;-)))
                • ralston Re: Ahoj marynarzu!!! 13.04.05, 17:21
                  Lepsze zawsze zrobiobione niż rozbababrane ;)
    • luego Re: A co się stało... 13.04.05, 18:32
      No nareszcie!
      Marco, dobrze zes caly i zdrowy! Nie martw sie na zapas i zacznij spac
      spokojnie (powiem Ci ze przez nadmiernie stresujaca prace tez mozna nie spac).
      Dolaczam sie do trzymania kciukow. Oj, zaraz tu sie zrobi caly
      lancuszek "trzymajacych" :)
      Usciski!
      Lu, co w koncu sypia
      • ralston Re: A co się stało... 13.04.05, 19:17
        Hehe - zaraz tu będziemy mieli grupę terapeutyczną :)
      • marcotills Re: A co się stało... 13.04.05, 20:02
        luego napisała:

        > No nareszcie!
        > Marco, dobrze zes caly i zdrowy! Nie martw sie na zapas i zacznij spac
        > spokojnie (powiem Ci ze przez nadmiernie stresujaca prace tez mozna nie
        spac).
        > Dolaczam sie do trzymania kciukow. Oj, zaraz tu sie zrobi caly
        > lancuszek "trzymajacych" :)
        > Usciski!
        > Lu, co w koncu sypia
        --
        Witaj Lu:)
        dzisiaj śnij o Misiu Colargolu:)))
        Dobranoc:)
        --
        starzaki.eu.org/~disney/nostalgia/nosmambo/index.php?option=com_content&task=view&id=46&Itemid=95


        • mrozosia Re: A co się stało... 13.04.05, 20:19
          Nie za wczesnie na spanie???
          • ralston Re: A co się stało... 13.04.05, 21:12
            Nawet po naszej stronie Atlantyku chyba jeszcze za wcześnie. Tym bardziej, że w
            TV Liga Miszczów.
    • mary.austin Re: A co się stało... 14.04.05, 20:59
      Witaj Marco :)
      Piekny watek, okazuje sie, ze nie tylko ja za Toba tesknilam :)))
      Pozdrawiam goraco i juz zaciskam kciuki!
      • freeman8 Re: A co się stało...z Tobą, MANIO !? 07.06.05, 14:50
        Klamry na kominie PEC-u poobcinali i zejść nie możesz?
        • ralston Re: A co się stało...z Tobą, MANIO !? 07.06.05, 16:13
          Właśnie się tego obawiałem. Może trzeba wysłać ekspedycję ratunkową?
    • ralston Re: A co się stało... 10.06.05, 23:12
      Marcotillsie odezwij się. Nikt wachty nie trzyma. Co to za porządki na łajbie?
      • ralston Re: A co się stało... 28.06.05, 19:19
        Musi, co kuter na mieliźnie osiadł.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka