Dodaj do ulubionych

Żyjmy owocowo, jak powiada Viki :-)

16.04.05, 12:00
na początek: truskawki:)

kobieta.interia.pl/seks/know_how/news?inf=510067&nr=2
Obserwuj wątek
    • viki1976 Re: Żyjmy owocowo, jak powiada Viki :-) 16.04.05, 13:13
      Tak!!!Polecam truskawki:)i nie są to żarty...
      Z cukrem i z odrobiną śmietany - nie ważne jest to, że to kaloryczne - chodzi o
      smak! Już nie mogę doczekać się malin. I wiśnie - takie bardzo dojrzałe - ale
      zarazem cierpkie! Słodkie, są zielone winogrona!
      Tak jak w życiu.
      ?
      Pozdrawiam!
      • ralston Re: Żyjmy owocowo, jak powiada Viki :-) 16.04.05, 13:17
        A ja zaraz idę robić zupę z wiśni. Pycha!
        • viki1976 Re: Żyjmy owocowo, jak powiada Viki :-) 16.04.05, 13:30
          Taką owocową??? Pamiętam jak byłam mała to często w lato moja Babcia z warmii
          (okolice Iławy) robiła taką zupę ale ze świeżych owoców np. jeszcze z
          porzeczek, agrestu, malin...oczywiście z makaronem:)
          • ralston Re: Żyjmy owocowo, jak powiada Viki :-) 16.04.05, 13:46
            Ta jest bez makaronu. Pół butelki czerwonego, wytrawnego wina gotujemy na
            patelni aż zredukuje się do połowy objętości. Dodajemy trzy łyżki cukru i łyżkę
            miodu. Mieszamy coby się nie przypaliło. Wsypujemy do tego pół kilo
            wydrylowanych wiśni (teraz oczywiście z mrożonki- ale po rozmrożeniu!). Łyżkę
            mąki kukurydzianej rozrabiamy w odrobinie wody - tak, żeby było płynne i bez
            klusek. Dodajemy do gotującej się zupy i jeszcze przez chwilę gotujemy. Gorące
            podajemy na stół. Smacznego!
            • viki1976 Re: Żyjmy owocowo, jak powiada Viki :-) 16.04.05, 14:30
              Ale mi apetytu narobiłeś...
              Dziekuję za przepis - zrobię na pewno kiedyś!I oczywiście dla kogoś!:)
              A jak smakuje? Czy jest słodka czy wytrawna?
              Muszę pewnie sama się przekonać jak taką ugotuję:)
              • ralston Re: Żyjmy owocowo, jak powiada Viki :-) 16.04.05, 15:36
                No więc smak ma o tyle nietypowy, że sama zupa jest niby słodka, choć z lekkim
                drapaniem w gardło, pochodzącym pewnie po trosze z wina, po trosze z miodu a po
                trosze z mąki kukurydzianej. Natomiast wiśnie są zdecydowanie kwaśne. Jak to
                wiśnie. Całość bardzo fajnie się komponuje smakowo. Można podawać zarówno jako
                deser, po obiedzie. A można i przed - jak przystawkę na zaostrzenie apetytu. Pycha!
                • viki1976 Re: Żyjmy owocowo, jak powiada Viki :-) 17.04.05, 23:42
                  :) Wspaniały przepis...ale mozna się poczuć po zjedzeniu tej zupy
                  lekko...wstawionym? To tak jakbym zaserwowała gościom np. zmotoryzowanym :)
                  Pozdrawiam :)
                  • ralston Re: Żyjmy owocowo, jak powiada Viki :-) 18.04.05, 08:50
                    Bez obaw. Po gotowaniu na otwartej patelni alkoholu już w tym praktycznie nie
                    ma. Ja daję do jedzenia nawet dzieciom.
                    • viki1976 Re: Żyjmy owocowo, jak powiada Viki :-) 18.04.05, 11:25
                      acha :)
                      muszę więc spróbować i ją ugotować:)
                      • ralston Re: Żyjmy owocowo, jak powiada Viki :-) 18.04.05, 11:28
                        Nic trudnego, skoro mi się udało.
                        • viki1976 Re: Żyjmy owocowo, jak powiada Viki :-) 20.04.05, 01:02
                          Nie mam dla kogo gotować ...:(
                          Ale zabłysnę dla znajomych.
                          • marcotills Można też z owocami suszonymi... 22.04.05, 12:21
                            Jagnięcina z suszonymi owocami
                            -----------------------------------------------

                            75 dag jagnięciny
                            12 dag suszonych śliwek bez pestek
                            12 dag suszonych moreli
                            2 łyżki oliwy
                            1 cebula
                            1 łyżka ziarna sezamowego
                            sól i pieprz
                            3 szklanki ryżu


                            Śliwki i morele płuczemy, zalewamy wodą i odstawiamy na 3-4 godziny. Oliwę
                            wlewamy do garnka. Cebulę siekamy i podsmażamy na średnim ogniu. Mięso kroimy w
                            5-centymetrową kostkę i mieszamy z cebulą. Doprawiamy solą i pieprzem.
                            Częściowo zakrywamy garnek i dusimy mięso przez 30 minut kilkakrotnie
                            mieszając. Jeśli przywiera, dodajemy odrobinę wody z moczenia śliwek i moreli.
                            Gdy mięso jest miękkie, dodajemy odcedzone owoce i taką ilość wody z ich
                            moczenia, aby wszystko zostało zakryte. Doprowadzamy do wrzenia, zmniejszamy
                            ogień i gotujemy na małym ogniu, aż sos zgęstnieje (ok. 30 minut). W tym czasie
                            na suchej, średnio rozgrzanej patelni podpiekamy ziarno sezamowe, aż się lekko
                            zrumieni i gotujemy na sypko ryż. Gotowy ryż przekładamy do formy w kształcie
                            pierścienia posmarowanej uprzednio oliwą, a następnie przewracamy na półmisek.
                            W środku pierścienia układamy duszone mięso z owocami, posypujemy ziarnem
                            sezamowym i podajemy. Zamiast jagnięciny możemy ugotować młodą wieprzowinę z
                            przyprawami i dodać do gotowania obrane i przepołowione migdały.


                            (źródło: super express)
                            • ralston Re: Można też z owocami suszonymi... 22.04.05, 12:42
                              Marco - nie katuj tak przed obiadem...
                              • marcotills Re: Można też z owocami suszonymi... 22.04.05, 13:08
                                ralston napisał:

                                > Marco - nie katuj tak przed obiadem...
                                --
                                kartacze z nadzieniem z mięska jagnięcego :P
                                • marcotills Re: Można też z owocami suszonymi... 22.04.05, 13:53
                                  marcotills napisał:

                                  > ralston napisał:
                                  >
                                  > > Marco - nie katuj tak przed obiadem...
                                  > --
                                  > kartacze z nadzieniem z mięska jagnięcego :P
                                  --
                                  ciekawe jak smakowały by kartacze z nadzieniem z owoców ? ;-)

                                  • marcotills Wczoraj zrobiłem sobie ucztę... 22.04.05, 14:14
                                    ... wyciągnąłem z zamrażarki sześć kartaczy, rozmroziłem, pokroiłem w plastry
                                    o grubości centymetra ("więcej" wychodzi...) i obsmażyłem na rumiano" z obu
                                    stron :P
                                    mniammmm:)))

                                    marco sadystyczny kucharz ;-)
                                    • marcotills Sprawdzam wytrzymałość Ralsa... 22.04.05, 14:16

                                      • marcotills Re: Sprawdzam wytrzymałość Ralsa... 22.04.05, 14:18
                                        a jak już mnie zarżniesz Ralsie, to pochowaj mnie pod gruszą ...
                                        będzie owocowo ;-)))
                                        • ralston Re: Sprawdzam wytrzymałość Ralsa... 22.04.05, 14:50
                                          Masz jak w banku!
                                          • viki1976 Re: Sprawdzam wytrzymałość Ralsa... 23.04.05, 00:01
                                            Mężczyźni lepiej gotują to FAKT!!!!:)
                                            Tylko gdzie oni są...?
                                            • ralston Re: Sprawdzam wytrzymałość Ralsa... 23.04.05, 22:40
                                              viki1976 napisała:

                                              > Mężczyźni lepiej gotują to FAKT!!!!:)
                                              > Tylko gdzie oni są...?

                                              Nie próbowałaś tego, co gotuje moja żona, czy teściowa... Mmmmm... poezyja...
                                            • freeman8 Re: Sprawdzam wytrzymałość Ralsa... 23.04.05, 23:37
                                              Dziewczyno, tobie trzeba chłopa, który wstrząsnąłby Tobą.
                                              Spiący rycerz nie przyjedzie na białym koniu. Poprostu oni już wymarli.
                                              Otwórz oczy! Bo nadal będziesz miała trudności z zasypianiem.
                                              Pzdr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka