ralston
05.09.05, 13:52
Obiad zza oceanu
Dzięki mieszkańcom Chicago ponad 20 uczniów ełckiej podstawówki zje
codziennie obiad. Darczyńcy mieszkali przed laty w Ełku, w Chicago zawiązali
stowarzyszenie, które pamięta o mieście ich dzieciństwa i młodości.
W naszej szkole uczy się ponad tysiąc uczniów - mówi Maria Nowacka,
dyrektorka SP nr 2 w Ełku. - Wiele z tych dzieci pochodzi z rodzin, w których
trudno jest wiązać koniec z końcem. Dlatego każda pomoc jest bardzo ważna.
I właśnie taką bezinteresowną pomoc niosą dzieciom członkowie Towarzystwa
Przyjaciół Ełku z Chicago.
Trudno im mówić
- Dzieci niechętnie mówią nam o trudnej sytuacji finansowej w ich domach,
krępują się poruszać takie tematy - wyjaśnia Magdalena Sowirka, psycholog z
SP nr 2. - Zadaniem nauczycieli, dyrekcji i osób mających z nimi kontakt jest
dostrzeżenie problemu.
Od dwóch lat dawni mieszkańcy Ełku, którzy zdecydowali się na pozostanie za
oceanem, pomagają uczniom podstawówki.
- Przed rozpoczęciem roku szkolnego, czy semestru zimowego dostajemy pomoc
finansową - wyjaśnia Maria Nowacka. - W tym roku już czwarty raz nasi
przyjaciele zza oceanu przysłali nam tysiąc dolarów, a my przeznaczyliśmy je
na obiady szkolne dla dzieci. W tym semestrze ciepły posiłek otrzyma ponad 20
dzieci.
Jak świeże bułeczki
Uczniowie podstawówki mieli również swój udział w zdobywaniu pieniędzy.
- W lipcu wysłaliśmy do Chicago prace plastyczne naszych uczniów - mówi Maria
Zalewska, pedagog szkolny w SP nr 2. - Towarzystwo zorganizowało bal, na
którym wystawiono je na licytacji. Rozeszły się jak świeże bułeczki, niektóre
prace były nawet skanowane, bo biło się o nie kilka osób. Pieniądze, które
otrzymaliśmy pochodziły właśnie z tej aukcji.
Byli mieszkańcy Ełku pomagają także kilkunastu niezamożnym rodzinom -
pamiętają m.in. o prezentach pod choinkę. - Jesteśmy bardzo wdzięczni za tę
bezinteresowną pomoc - mówi Maria Nowacka.
Dlaczego akurat członkowie towarzystwa pomagają właśnie SP 2?
- To pewnie z sentymentu do murów szkolnych - dodaje Maria Nowacka. - Sporo z
nich ukończyło naszą szkołę. Co jakiś czas nawet któryś z nich nas odwiedza,
robi zdjęcia i rozmawia z uczniami.
www.wm.pl/Index.php?ct=elk&sct=elk&id=760819
Pamięć o własnej szkole - to się chwali.