ralston 16.09.05, 22:58 ... wielce zacnym winkiem. Wino jest rodem z Gruzji. Jak ktoś lubi raczej cięższe klimaty, to bardzo polecam. Nazywa się Napareuli. Niech się francuzy schowają. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
geostachu Re: Raczę się... 17.09.05, 01:30 Z podobnych klimatów mołdawskie... Choć dobrze wchodzi mi też Chianti, choć kobieta mi trochę narzeka, że za wytrawne... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Raczę się... 17.09.05, 09:56 Moja podobnie mówi o Chianti. Ale jak wróciła z Włoch to butelczynę, taką 1,5l z sobą przytargała :) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Raczę się... 17.09.05, 09:57 Nie wiem, nigdy nie byłem na Korsyce i nawet się tam nie wybieram... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Raczę się... 19.09.05, 10:54 Bardzo też polecam hiszpańskie Lar de Lares, zwłaszcza rocznik 1996. Tylko to już niestety wydatek około 80 PLN-ów za butelkę... Odpowiedz Link Zgłoś
jp.cz Re: Raczę się... 19.09.05, 21:31 Ja tu na swoim terenie, czyli w Reichu, czesto delektuje sie winem australijskim, ktore slawne (chyba slawne?) Aldi ma w swojej stalej ofercie za 2,99 €. Nazwy nie pamietam, bo nie mam do tego glowy. Czerwone wytrawne! Swietnie smakuje do obiadu, ale i bez tresciwego posilku do przyjecia. P.S. Dzis to juz lecimy z Oktoberfestbier! Odpowiedz Link Zgłoś
horny7 Re: Raczę się... 20.09.05, 08:42 jp.cz napisała: > P.S. Dzis to juz lecimy z Oktoberfestbier! No coz, pozazdroscic ino ;). A moze by u nas zorganizwoac Oktoberfestvodka? ;) & Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Raczę się... 20.09.05, 09:53 Australijczycy mają bardzo dobre shirazy, albo mieszanki shiraz + cabernet. Tylko czemu ceny win w Polsce są takie wysokie... Odpowiedz Link Zgłoś