elkman
06.10.05, 23:23
Trafiła mi do rąk malutka książeczka o powyższym tytule autorstwa H.Jacksona
Browna, Jr. w której we wstępie napisano:
"Jednym z wielkich życiowych odkryć jest to,że radość ma swoje źródło w
cieszeniu się i docenianiu prostych rzeczy - słońca na twojej twarzy,śmiechu
dzieci,ponownej lektury ulubionej książki.
Ale prawdziwą istota radości jest dawanie. Największej radości
doznajemy,kiedy sprawiamy ją innym.
Cesare Pavese uświadamia nam,że nie pamiętamy dni,tylko chwile.
A najpewniejszym sposobem na stworzenie takiej cennej chwili jest rozniecenie
radości w sercu drugiej osoby. Telefon do sarego przyjaciela,czuły liścik
wsunięty do śniadaniówki dziecka,moneta wrzucona do automatu parkingowego za
kogoś nieznajomego to sympatyczne gesty,które sprawiają radość temu,co daje,i
temu co dostaje.
Ta mała książeczka jest zbiorem pomysłów na radość,którymi podzieliłem się
sie z moim synem Adamem w Małym poradniku życia. Mam nadzieję,że niektóre
zechcecie wypróbować.
A gdyby zwróciło waszą uwagę hasło ze strony osiemnastej,mam dla was
propozycję:
upieczcie dwie blachy pierników i jedną podzielcie się z sąsiadem.
Jedzenie pierników daje zadowolenie,dzielenie się pierniczkami daje radość.
To nie to samo."
Oto przykłady rad:
"Odwiedź swoją starą szkołę i przedstaw się dyrektorowi.
Spytaj,czy możesz posiedzieć na kilku lekcjach."
"Zarejestruj na taśmie śmiech swoich rodziców."
"Zrób sobie z przyjacielem błazeńskie zdjęcie w automacie"
"Nie ma doskonałej miłości.
Ciesz się z tej,którą masz."
itd...
Podoba się?
A teraz cytuję chińskie przysłowie z tej książeczki:
"Jeżeli chcesz być szczęśliwy
przez tydzień,ożeń się.
Jeżeli chcesz być szczęśliwy przez miesiąc,zarżnij świnię.
ale jeżeli chcesz być szczęśliwy przez całe życie,załóż ogród."