Dodaj do ulubionych

gdy ludzie odchodzą...

IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 03.11.02, 20:29
Wszystkich Świętych, Dzień Zaduszny już za nami. Dla jednych to dni smutku,
zadumy, dla innych dni nadziei i oczekiwania. Od wielu lat mam nieco inne
podejście do tego święta. Nie powiem, że puszczam wtedy fajerwerki, ale lubię
je. Cieszę się, gdy nadchodzi. Lubię odwiedzać cmentarze w tych dniach
szczególnie (nie żebym w ciągu roku ich nie odwiedzał). Przy grobach
spotykają się rodziny, wspominają, czasem płaczą, czasem głośno rozmawiają.
Nie wiem czy kojarzycie sobie - w części wojskowej cmentarza stoi duży pomnik
poświęcony polskim żołnierzom. Zawsze we Wszystkich Świętych wieczorem
mnóstwo przy nim młodzieży i dzieci z rodzicami. Ludzie stawiają tam znicze.
Wczoraj i przedwczoraj było ich tam kilka tysięcy. Sam pamiętam, że
przychodziłem w to miejsce, jako dzieciak i uczeń szkoły średniej.
Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą - pisał ks. Jan Twardowski. I
chyba warto się spieszyć. Powiedzieć dziękuję, przepraszam, cieszę się,
kocham... Nie miałem tego szczęścia powiedzieć wszystkim, którym chciałbym.
Nie zdążyłem, wahałem się, bałem... Dlatego zacząłem się spieszyć, by zdążyć
i nie odejść i by nikt ważny dla mnie nie odszedł, nie wypowiedziawszy
(usłyszawszy tych słów)...
tomko
Obserwuj wątek
    • Gość: Jola Re: gdy ludzie odchodzą... IP: *.suwalki.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.02, 20:55
      Tak, na ełckim forum zrobiło się smutno, ale też i tych dni nie można traktować
      inaczej, jak tylko z powagą, zadumą i pokorą - przed tym co nieuchronne, i z
      nadzieją, że po drugiej stronie czeka nas lepsze życie. Nam, którzy zostaliśmy
      po tej stronie pozostają groby bliskich i wspomnienia.
      Kochajmy ludzi ...
      • Gość: Stary Re: gdy ludzie odchodzą... IP: proxy:* / *.fan-tex.com.pl 03.11.02, 22:44
        Gość portalu: Jola napisał(a):

        >.Nam, którzy zostaliśmy po tej stronie pozostają groby bliskich i wspomnienia.
        > Kochajmy ludzi ...

        Myśle i mam nadzieję że to co napisałaś nie jest tylko cytatem z ks. Jana
        Twardowskiego ale Twoim żywym przekonaniem i przesłaniem do wszystkich.
        Dziękuję Ci.
        Stary.
        • Gość: klima Re: gdy ludzie odchodzą... IP: *.krak.gazeta.pl 04.11.02, 15:09
          może zabrzmi to dziwnie, ale dla mnie Wszystkich Świętych to najprzyjemniejsze
          święto w roku - cicho, spokojnie, samochodów na ulicach mało, ludzie spokojni...
          Pozdrawiam
          K.
    • Gość: szczuren Re: gdy ludzie odchodzą... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.02, 20:41
      Nie wiem jak Wy ala ja wiem że Oni są po tej lepszej stronie- patrza na
      nas ,kibicują i szykują miejsce u swego boku. A my musimy się jeszcze troche
      pomęczyć a gdy przyjdzie pora dołączyć do nich. Te lata rozłąki teraz są niczym
      w porównaniu z nieskończonością. Tak więc cierpliwości na każdego przyjdzie
      czas....
      • Gość: Adam Re: gdy ludzie odchodzą... IP: *.proxy.aol.com 05.11.02, 08:03
        Czytajac Wasze posty mnie rowniez przypomial sie nastroj Wszystkich Swietych i
        Dnia Zadusznego z Polski. Tutaj gdzie mieszkam w Stanach Wszystkich Swietych i
        Dzien Zauszny obchodza 1 i 2 listopa jedynie katolicy. Nie sa to dni wolne od
        pracy, gdyz kalendarz mamy ulozony wedlug tradycji protestanckiej.Natomiast
        katolicy to tylko 1/4 mieszkancow Stanow. Amerykanskie Swieto Zmarlych to
        Memorial Day, swieto ruchome obchodzone w ostatni poniedzialek maja. Jest to
        dzien wolny od pracy.

        Pamietam jak na Elckim cmentarzu oprocz grobow rodzinnych odwiedzalem rowniez
        groby zolnierskie. Za czasow PRL przed pomnikiem poleglych polskich zolnierzy
        wojsko trzymalo warte i odbywal sie uroczysty apel poleglych. Pomnik i groby
        polskich zolnierzy tonely w zniczach i kwiatach. Natomiast obok na cmentarzu
        zolnierzy niemieckich pusto bylo. Jedynie spontanicznie mieszkancy Elku
        stawiali po jednej lampce na grobach niemieckich zolnierzy przewaznie tych z I
        wojny swiatowej. A jak bylo w tym roku?
        Kolo duzego niemieckiego pomnika stojacego niedaleko torow znalazlem latem
        kamien z napisem w jezyku polskim i niemieckim: "Pamietajmy o tych, ktorzy
        przed 1945 rokiem w Elku zyli i umierali". Na stronie Speca Prusy kamien ten
        znajduje sie w zdjeciach pon numerem 21. W roku 1988 jeszcze tego kamienia nie
        bylo. Zostal postawiony po przemianach w Polsce.
        I jak bylo w tym roku? Czy podczas Wszystkich Swietych i Swieta Zmarlych
        wspolczesni Polscy Elczanie pamietali o swoich poprzednikach Niemieckich
        Elczanach, ktorzy byli kiedys gospodarzami tej ziemi, zyli i umierali tutaj
        przed 1945 rokiem?

        Pozdrawiam
        Adam
        • Gość: tomko Re: gdy ludzie odchodzą... - na wpis Adama IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 05.11.02, 20:08
          Gość portalu: Adam napisał(a):

          > I jak bylo w tym roku? Czy podczas Wszystkich Swietych i Swieta Zmarlych
          > wspolczesni Polscy Elczanie pamietali o swoich poprzednikach Niemieckich
          > Elczanach, ktorzy byli kiedys gospodarzami tej ziemi, zyli i umierali tutaj
          > przed 1945 rokiem?
          >
          > Pozdrawiam
          > Adam

          Pamiętali i ełczanie i pamiętały władze miasta. Znalazły się tam duże wiązanki
          kwiatów i znicze. Widziałem jak dwudziestoparoletni chłopak prowadził 3
          letniego synka ze zniczem pod pomnik niemiecki...
          tomko
          • Gość: klima hoffnung unser wiedersehen IP: *.krak.gazeta.pl 05.11.02, 21:13
            Zawsze pierwszego chodziłem na niemieckie groby, bo to była najciekawsza część
            cmentarza - cicha i bez tłumów. W ogóle cmentarze niemieckie u nas to fenomen,
            niezwykła atmosfera, żelazne, kute krzyże. Jednym z najładniejszych zdjęć,
            jakie kiedykolfiek zrobiłem jest fotrka krzyża z cmentarza spod Caritasu.
            Pamiętacie? Było tam napisane ”Hoffnung unser wiedersehen”. To piene hasło i
            ładnie brzmi.
            K.
            • Gość: Adam Re: hoffnung unser wiedersehen IP: *.proxy.aol.com 06.11.02, 08:42
              Haslo jest naprawde piekne. Pamietam ten cmentarz kolo Caritasu. Szkoda, ze go
              zlikwidowano i przebiega w tym miejscu jezdnia.
              Stare cmentarze i groby to historia nie tylko poszczegolnych osob, ale rowniez
              w przypadku ELku naszego regionu i panstwa.
              W ELku i okolicach bylo wiele cmentarzy niemieckich zwlaszcza wojskowych.
              Wiekszosc z nich ulegla bezpowrotnemu zniszczeniu. W duzej mierze zniszczenia
              te byly dzielem zwyklych wandali i chien cmentarnych. Ale mamy rowniez
              doczynienia z innymi przypadkami kiedy dzialo sie tak za przyzwoleniem wladz
              badz wladze niereagowaly na to po prostu.

              Na przyklad kaplica rodziny Kutschinsky na elckim cmentarzu, zaraz po lewej
              stronie na wzgorzu przy bramie. Jeszcze w roku 1988 nad drzwiami do kaplicy na
              czarnej granitowej plycie byl napis "Ruhestatte der Familie Kutschinsky"
              Aktualnie zdarto granitowa plyte z niemieckim napisem i na bialej plycie
              napisano "Ksieza Kanonicy Regularni Lateranscy" i pochowano tam brata zakonnego.
              Z lewej strony przy drzwiach na malej plycie napis po polsku "Rodzina
              Kuczynskich", chyba ulegli polonizacji 80 lat po smierci i maja polskie
              towarzystwo w rodzinnym grobowcu.
              Z prawej przy drzwiach tablica z nazwiskiem polskiego brata zakonnego, ktorego
              pochowano tam w latach 90-tych.
              Dalej za kaplica Kutschinsky po innych kaplicach zostaly tylko schody
              prowadzace na wzgorze. Kaplice zostaly rozebrane po wojnie na cegle. Kaplica
              Kutschinsky przetrwala do dzisiejszych czasow tylko dlatego, ze grabarze
              urzadzili w niej sobie magazyn narzedzi. Kaplic takich jak rodziny Kutschinsky
              bylo po wojnie na elckim cmentarzu kilkadziesiat. Natomiast zabytkowych
              grobowcow kilkaset. Wszystko poszlo na budulec, a metalowe trumny wyciagano z
              sarkofagow kaplicznych oraz grobowcow i sprzedawano na zlom. Z czaszek wyrywano
              zlote i platynowe zeby.

              Jak to jest, ze po 16 tysiecznym Lycku na elckim cmentarzu do dzisiaj zachowalo
              sie tylko kilkanascie niemieckich grobow cywilnych??? Czemu wladze na to
              pozwolily?


              Chociazby cmentarz zydowski, gdzie spoczywali zydzi niemieccy przy Placu Sapera
              na wzgorzu. Czesciowo zdewastowany przez Niemcow jeszcze przed wojna, a reszta
              zajeli sie Polacy po wojnie. Plyty nagrobkow i pomnikow w latach 50-tych uzyte
              byly do celow komunalnych z tego cmentarza.

              Albo cmentarz niemieckich zakonnikow kolo Caritasu. Puszczono droge przez
              niego. I to nie w latach powojennych, ale w latach 90-tych.
              A sa przeciez miedzynarodowe konwencje dotyczace grobow i miejsc spoczynku.
              Zycie jednak idzie swoja droga.

              Pozdrawiam
              Adam
              • Gość: tomko Re: hoffnung unser - do Adama IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 07.11.02, 22:41
                Gość portalu: Adam napisał(a):

                Pamietam ten cmentarz kolo Caritasu. Szkoda, ze go
                > zlikwidowano i przebiega w tym miejscu jezdnia.

                > Albo cmentarz niemieckich zakonnikow kolo Caritasu. Puszczono droge przez
                > niego. I to nie w latach powojennych, ale w latach 90-tych.
                > A sa przeciez miedzynarodowe konwencje dotyczace grobow i miejsc spoczynku.
                > Zycie jednak idzie swoja droga.
                >
                > Pozdrawiam
                > Adam

                O ile mi wiadomo cmentarz ten nadal istnieje - przynajmniej wczoraj jeszcze tam
                był.
                tomko
                • Gość: Adam Re: hoffnung unser - do tomko IP: *.proxy.aol.com 09.11.02, 06:21
                  Gość portalu: tomko napisał(a):

                  > O ile mi wiadomo cmentarz ten nadal istnieje - przynajmniej wczoraj jeszcze
                  tam
                  >
                  > był.
                  > tomko

                  Cmentarz kolo Caritasu skladal sie z dwuch czesci. Jedna jego czesc ta bardziej
                  w glebi zachowala sie do dzisiaj. Ale byla i druga czesc bardziej wysunieta w
                  strone drogi, ktora znajdowala sie przy samej jezdni na zakrecie. Splantowano
                  ja po prostu zmniejszajac zakret i poszerzajac szose.

                  Pozdrawiam
                  Adam
                  • Gość: tomko Re: hoffnung unser - do Adama IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 09.11.02, 20:27
                    Gość portalu: Adam napisał(a):

                    > Cmentarz kolo Caritasu skladal sie z dwuch czesci. Jedna jego czesc ta
                    bardziej
                    >
                    > w glebi zachowala sie do dzisiaj. Ale byla i druga czesc bardziej wysunieta w
                    > strone drogi, ktora znajdowala sie przy samej jezdni na zakrecie. Splantowano
                    > ja po prostu zmniejszajac zakret i poszerzajac szose.
                    >
                    > Pozdrawiam
                    > Adam

                    Całkiem możiwe, ale nie stało się to na pewno w latach 90-ych, jak podajesz,
                    ale znacznie wcześniej, bo pamiętałbym tę drugą część.

                    Co do grobu Kuczyńskich - o ile mi wiadomo księża kanonicy Regularni
                    Laterańscy, którzy są właścicielami kaplicy grobowej na cmentarzu, uzyskali
                    zgodę potomków rodziny i administracji na jej użytkowanie.
                    Pozdrawiam. tomko
                    • Gość: Adam Re: hoffnung unser - do tomko IP: *.proxy.aol.com 10.11.02, 14:41
                      Gość portalu: tomko napisał(a):

                      > Co do grobu Kuczyńskich - o ile mi wiadomo księża kanonicy Regularni
                      > Laterańscy, którzy są właścicielami kaplicy grobowej na cmentarzu, uzyskali
                      > zgodę potomków rodziny i administracji na jej użytkowanie.
                      > Pozdrawiam. tomko

                      Slyszalem rozne wersje na ten temat.
                      Ks. mgr Adamus byly proboszcz Duzego Kosciola W Elku przed przejeciem kaplicy
                      mowil z ambony, ze nie odnaleziono zyjacych potomkow rodziny Kutschinsky,
                      kaplica niszczeje, nikt o nia nie dba i dlatego Kosciol ja przejmuje na
                      grobowiec dla ksiezy i zakonnikow.
                      Nie wiem moze do tej pory kogos odnalezli, ale w chwili przejmowania nikogo nie
                      odnalezli. Pytanie czy szukali naprawde?
                      Jesli odnalazlby sie ktos z potomkow rodziny Kutschinsky to moze zgodzilby sie
                      na przejecie jej przez Kosciol, ale nie zgodzilby sie napewno na usuniecie z
                      nad drzwi wejsciowych czarnej marmurowej plyty z napisem "Ruhestatte der
                      Familie Kutschinsky" i zastapienie jej napisem Ksieza Kanonicy Regularni
                      Latarenscy.

                      Jako katolik wole, ze kaplica sluzy Kosciolowi niz bylby w niej nadal magazyn
                      dla grabarzy na narzedzia w ktorym piliby wodke, albo zeby poszla na cegle, a
                      metalowe trumny na zlom.
                      A kwestia jej prawnego czy bezprawnego przejecia to juz sprawa drugorzedna. Kto
                      dzisiaj wnika w Polsce w takie drobiazgi.

                      Pozdrawiam
                      Adam
              • Gość: monia Re: hoffnung unser wiedersehen IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 07.11.02, 22:46
                adam nie przesadzaj zachowaly sie piekne cmentarze niemieckie na bunelce i w
                tulusach, zrekonstruowano tez cmentarz w bartoszach. nie zachowalo sie tyle
                mogil niemieckich moze po prostu, ze rodziny zabraly prochy do niemiec? jak
                sadzisz?
                • Gość: Adam Re: hoffnung unser wiedersehen do moni IP: *.proxy.aol.com 09.11.02, 06:43
                  Gość portalu: monia napisał(a):

                  > adam nie przesadzaj zachowaly sie piekne cmentarze niemieckie na bunelce i w
                  > tulusach, zrekonstruowano tez cmentarz w bartoszach. nie zachowalo sie tyle
                  > mogil niemieckich moze po prostu, ze rodziny zabraly prochy do niemiec? jak
                  > sadzisz?

                  monia
                  Sporo sie zachowalo to fakt, ale wiekszosc zostala bezpowrotnie zniszczona. Te
                  cmentarze niemieckie wojskowe, ktore sie zachowaly pozbawione dozoru i opieki,
                  zwlaszcza w lasach byly wielokrotnie przekopywane przez roznego rodzaju
                  chuliganow i poszukiwaczy militariow. Latem na biwaki w okolice Elku
                  przyjezdzaly nieraz grupy mlodziezy z centralnej z Polski specjalnie jak sami o
                  sobie mowili na wykopki. Ich ofiara padaly niemieckie mogily zolnierskie
                  przewaznie w lasach na malych cmentarzach. Wykopywali chelmy wojskowe, bagnety,
                  klamry od pasow, odznaczenia, czasem pistolety czy karabiny. Podobno to szlo
                  jak woda na targach militariow w centralnej Polsce.

                  Jesli chodzi o wywoz prochow do Niemiec przez rodziny to byly to pojedyncze
                  przypadki.

                  Natomiast na dzisiejszym cmentarzu elckim z kilku tysiecy niemieckich grobow
                  cywilnych pozostalo kilkanascie. Ich miejsce zajely polskie mogily. Przed wojna
                  cmentarz ten dzielil sie na dwie czesci katolicka i ewangelicka. Katolicka
                  czesc to ta z duza brama za ktora znjaduje sie min. kaplica rodziny
                  Kutschinsky. Ewangelicka czesc cmentarza niemieckiego to min. ta czesc w ktorej
                  znajduje sie cmentarz wojskowy.
                  Cywilne mogily po prostu splantowano i chowano tam Polakow.

                  pozdrawiam
                  Adam

                  • Gość: klima Re: do adama IP: *.krak.gazeta.pl 10.11.02, 15:55
                    jeszcze jedna rzecz a propos cmentarzy mi sie przypomniała. Byłem kilka lat
                    temu w Ogródku, i za muzem Kajki znalazłem zapomniany cmentrzyk ewangelicki.
                    Okazało się, że ostatni Niemcy czy Mazurzy, trudno mi to okreslić, byli na nim
                    chowani jeszcze w pierwszej połowie lat osiemdziesiątych. czyli nie wszyscy
                    dali się wypędzić.
                    W ogóle księga pamiątkowa w tym muzeum jest ciekawa - dużo wpisów pochodzi od
                    osób, które zdecydowały się na wyjazd do Niemiec, a potem wracały, żeby
                    wspominać swój heimat.
                    Pozdrawiam
                    Michał

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka