Gość: tomko
IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl
03.11.02, 20:29
Wszystkich Świętych, Dzień Zaduszny już za nami. Dla jednych to dni smutku,
zadumy, dla innych dni nadziei i oczekiwania. Od wielu lat mam nieco inne
podejście do tego święta. Nie powiem, że puszczam wtedy fajerwerki, ale lubię
je. Cieszę się, gdy nadchodzi. Lubię odwiedzać cmentarze w tych dniach
szczególnie (nie żebym w ciągu roku ich nie odwiedzał). Przy grobach
spotykają się rodziny, wspominają, czasem płaczą, czasem głośno rozmawiają.
Nie wiem czy kojarzycie sobie - w części wojskowej cmentarza stoi duży pomnik
poświęcony polskim żołnierzom. Zawsze we Wszystkich Świętych wieczorem
mnóstwo przy nim młodzieży i dzieci z rodzicami. Ludzie stawiają tam znicze.
Wczoraj i przedwczoraj było ich tam kilka tysięcy. Sam pamiętam, że
przychodziłem w to miejsce, jako dzieciak i uczeń szkoły średniej.
Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą - pisał ks. Jan Twardowski. I
chyba warto się spieszyć. Powiedzieć dziękuję, przepraszam, cieszę się,
kocham... Nie miałem tego szczęścia powiedzieć wszystkim, którym chciałbym.
Nie zdążyłem, wahałem się, bałem... Dlatego zacząłem się spieszyć, by zdążyć
i nie odejść i by nikt ważny dla mnie nie odszedł, nie wypowiedziawszy
(usłyszawszy tych słów)...
tomko