Dodaj do ulubionych

Balsam Kanaański

IP: *.aster.pl / *.acn.pl 19.11.03, 09:31
"Samo picie wódki, nawet wprost z butelki, to jest nic, to jest tylko udręka
duchowa i zawracanie głowy. Jeżeli zmieszać wódkę z wodą kolońską, w tym już
jest pewna doza fantazji, ale nie ma ani trochę patosu. Co innego wypić
szklankę Balsamu Kanaańskiego - to już jest i fantazja, i patos, i ponadto
jeszcza metafizyczna aluzja.
No więc zanotujcie sobie przepis na Balsam Kanaański. Człowiek ma tylko jedno
życie i przeżyć je trzeba tak, by nie zrobić błędu w przepisach:
- Denaturat ............. 100 g
- Piwo cimene ........... 200 g
- Oczyszczona politura .. 100 g
I oto macie Balsam Kanaański (zwany potocznie Srebrny lis) - płyn o kolorze
czarno-burym, o umiarkowanej mocy i trwałym zapachu. Właściwie to już nie
jest zapach, to jest hymn. Hymn młodzieży demokratycznej. Tak jest, bo ten
koktajl wyzwala wulgarność i siły. Są dwa sosoby, ażeby wyzwalanie tych
ciemnych sił choć trochę powtrzymać. Po pierwsze: nie pić Balsamu
Kanaańskiego, a po drugie: pić, zamiast niego, koktajl Duch Genewy."
Obserwuj wątek
    • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 19.11.03, 20:03
      o , nowy wątek się zjawił, jak miło, szkoda , że nie czeka na mnie łyk
      gorzkiejżołądkowej
      pisze dalej jd - no i ten brat został w Olsztynie, a mnie ojciec wywióżł do
      swojej rodziny do Wieliczki. Brat dostał zakaz mnie odwiedzanie i przyjazdu.
      Stąd ta moja ciągła ucieczka do Olsztyna. Jako mała dziewczynka udałam się
      autobusem do Niedzicy, póżniej do jakiegoś Olsztynka, ciągle sie pytałam kiedy
      wrócimy do Olsztyna, aż czas mijał i nawet bym zapomniała, gdyby nie pewnego
      razu zawołali mnie do sekrwtariatu LO i wręczyli mi list. A list był od brata,
      w którym donosił, że trzyma dla mnie prezent od mamy w postaci zegarka na rękę,
      ale matka powiedziała bratu przed swoją śmiercią, że ma go wręczyć kiedy ja
      osiągnę 18 lat.
      I tak się zaczeła nasza konspiracja. Pisanie przez szkołę, ponieważ listy ,
      które przesyłał na adres domowy były przechwytywane. Tak się zaczyna okres
      konspiracyjnego Olsztyna w Wieliczce, trwał on trochę dopóki doczekałam
      upragnionych lat, czyli 18- stki i tam w tym domu , którym widziałeś na
      zadjęciu , na pierwszym pietrze otrzymałam z rąk brata zegarek i cegłówkę z
      podpisami jego przyjaciół i nigdy mnie nie zabrał na grób matki ( dlaczego ? )
      Pamietam jak profesorki zawiadamiały mnie o przyjściu listu z Olsztyna, a ja
      leciałam do sekretariatu i sam pomyśl moje Liceum Ogólnokształcące było
      posrednikiem między mną a Olsztynem. Bez żadnego ale, z usmiechem na twarzy
      zawsze otrzymywałam list i nikt tam mnie się o nic nie pytał. Tak trwało to
      cztery lata. Przez ten czas wysyłałam do Olsztyna paczki z różnych miast, no i
      stos kartek z turniejów. Szkołę miałam taką, że gdybym chciała to i może
      zorganizowali by wycieczkę do Grunwaldu, ale nie mogli. Za to klub Górnik
      Wieliczka aby przychylic się do mojej prosby zorganizował obóz tenisowy w
      Ostródzie, specjalnie dla mnie, bym mogła odwiedzić Olsztyn. Kiedy dojechaliśmy
      do Ostródy, kierownik wycieczki mówi - zbieraj się....., jedziemy do Olsztyna.
      Odwiózł mnie i powiedział, że zostawi mnie w Olsztynie kilka dni pod
      warunkiem , że trafię do domu i porozmawia z moim bratem. Warunek był łatwy, w
      podskokach trafiłam na miejsce i brat też był w domu , oczekując spotkania po
      latach. Kierownik zamienił kilka zdań z bratem i pozwolił mi zostać, a po
      pięciu dniach zgłosił się po mnie. I taki miałam obóz tenisowy. Póżniej
      przyjeżdzałam bez zapowiedzi. Aż przyszło mi kiedyś przyjechać, zamknąć
      mieszkanie na klucz od zewnątrz, a klucz wyrzucić za siebie. Tak zatrzasłam
      drzwiami, że wszystko chciałam wyrzucić z pamięci i znów by mi sie to udało,
      gdyby nie to, że siedząc na forum na Krakowie zerkałam jednym okiem na forum
      Olsztyn, gdzie by się podłączyć by ktoś z krwi i kości olsztyńskiej chciał ze
      mną rozmawiać.
      By mi powiedział jak wygląda teraz Olsztyn ? A Olsztyn wogóle się nie zmienił i
      moje życie się nie zmieniło, dalej żyję w konspiracji, dalej posyłam paczki,
      dalej w tajemnicy wypuszczam się do Olsztyna . Czy to nie przykład ironii
      losu :)))

      jd- czy czasami twoje koktajle nie mają jakiś zaklętych domieszek ?
      • Gość: jd Re: Balsam Kanaański IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.11.03, 20:22
        Rita, zauważ że całkiem sporo przyzwoitych i sercowych ludzi krążyło wokół
        ciebie za wrednej komuny.
        Zaklętą domieszką koktajli jest nieskończone serce i absolutny smak literacki
        Wieni Jerofiejewa.
        Piwo w przepisie powinno być oczywiście najzwyczajniej "ciemne".
        Acha, no i naprawdę nie zmienia się nic i nie zmieni się aż do końca.
        • bpkw Re: Balsam Kanaański 19.11.03, 20:59
          Kilka, lub tez kilkanascie miesiecy temu, cztalem fragmenty "Moskwy
          Pietuszki" . Jedyne co utkwilo mi w pamieci to podobienstwo Jerofiejewa do
          Himmilsbacha. Watek JD "Lzy komsomolki" zaintrygowal mnie tak dalece, ze musze
          dokladnie "zbadac" tworczosc Jerofiejewa. W drodze do mnie sa juz "Dziela
          prawie wszystkie " tegoz autora. Dziekuje Ci JD. Licze na prawdziwa uczte
          duchowa.
    • Gość: koza Re: Balsam Kanaański IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.03, 21:06
      Musi byc piekn kac po tym trunku!!
      • Gość: jd Re: Balsam Kanaański IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.11.03, 21:23
        Bpkw, inne kawałki Wieni Jerofiejewa, poza Moskwą-Pietuszkami, są raczej marne.
        A Moskwę-Pietuszki należy czytać koniecznie w przekładzie nie Andrzeja Drawicza
        (mimo że uwielbiam Drawicza), ale Niny Karsov i Szymona Szechtera.

        A dla kozy sposób na kaca według Wieni:
        "Trzeba, ledwo się zbudziłeś, natychmiast czegoś wypić. Właściwie nie, kłamię,
        nie 'czegoś', ale właśnie tego, coś pił wczoraj. I pić trzeba z czterdziesto-,
        czterdziestopięciominutowymi przerwami tak, żebyś do wieczora wypił o dwieście
        pięćdziesiąt więcej aniżeli wczoraj".

        Ściskam dłoń obydwu panom.
        • Gość: koza Re: Balsam Kanaański IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.03, 21:40
          Potwierdzam opinie jd, mze to wielka literatura, ale cholernie nudna.
          Ten sposób na kaca bardzo rozpowszechniony w naszej kulturze, ale
          chyba niebezpieczny.
        • Gość: pietia Re: Balsam Kanaański IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 20.11.03, 09:27
          Gość portalu: jd napisał(a):

          > Bpkw, inne kawałki Wieni Jerofiejewa, poza Moskwą-Pietuszkami, są raczej
          marne.

          Nie zgadzam się absolutnie! A "Noc Walpurgii albo kroki Komandora" to pies? Toż
          to komediodramat nad dramaty o duszy rosyjskiej umęczonej.... Wyśmienite wręcz
          dzieło. Zachęcam do lektury.
          • Gość: jd Re: Balsam Kanaański IP: *.aster.pl / *.acn.pl 20.11.03, 20:30
            Pietia, jasne, ze jest "Noc Walpurgii", ale ona jest przeszarżowana; brak jej
            lekkości i smaku Pietuszek.
        • Gość: amper Re: Balsam Kanaański IP: 80.51.197.* 21.11.03, 23:10
          Tak w ten sposób można uciec przed kacem, ale jak cię już po klku dniach kac
          dogoni to.... armagedon.

          pozdrawiam
          amper
      • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 19.11.03, 21:23
        to może Inka przywiezie do Krakowa Moskwę Pietruszki ?
        a czy nie dziwne to jd, że cegłówka z Olsztyna zamieniła się w kamień i
        przerobilismy ją na Lady i nie dziwne to , że to kamień też był prezentem za za
        20000 post ? I że walcze na forum o następne kamienie szubienic.
        Faktycznie koktajl za koktajlem nam wszystkim sie należy.
        • bpkw Re: Balsam Kanaański 19.11.03, 21:33
          Skora juz mowa o kamieniach to "zaspiewm" Ci Rita te oto piosenke :

          "Badz jak kamien, stoj, wytrzymaj,
          Kiedys te kamienie drgna
          I poleca jak lawina ... "

          Troche falszuje, sorry ...
          • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 19.11.03, 21:51
            znam tą poisenkę , śpiewa ją Krystyna Prońko i jaka aktulna :)
            • bpkw Re: Balsam Kanaański 19.11.03, 21:58
              Gość portalu: rita napisał(a):

              > znam tą poisenkę , śpiewa ją Krystyna Prońko i jaka aktulna :)


              Zgadza sie. To juz 23 lata...
              • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 19.11.03, 22:33
                A teraz wam powiem wam coś o lodówce, którą mąż kupił bez zdania żony.
                Lodóweczka cacy , ma jednak jeden feler , uchwytu do otwierania lodówki są tak
                nisko ,że trzena się schylać by ją otworzyć. Więc mąż pojechał ją reklamować i
                co sie dowiedział ? - że to jest lodówka dla dzieci i taki jest wymógł UE.
                • being28 Re: Balsam Kanaański 19.11.03, 22:35
                  Moze trzeba pomyslec o nowych dzieciach? :)
                  Ja jak bylem maly to dostawalem resoraki, a nie lodowki!!!
                  • Gość: koza Re: Balsam Kanaański IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.03, 22:45
                    Czy taka lodówka zmieści sie pod choinkę?
                  • bpkw Re: Balsam Kanaański 19.11.03, 22:51
                    being28 napisał:


                    > Ja jak bylem maly to dostawalem resoraki, a nie lodowki!!!


                    A ja jak bylem maly dostawalem czasami w .... . Czasy sie zmieniaja.
                    • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 19.11.03, 22:59
                      co wy, lodówka jest ogromna ma 1.50 tylko uchwyty do otwierania na wysokości 40
                      cm od ziemi :)
                      • Gość: nat Re: Balsam Kanaański IP: *.in-addr.btopenworld.com 20.11.03, 00:02
                        Rita, a moze postawiliscie ja do gory nogami?
                        Nawiasem, wzruszyla mnie twoja wczesniejsza opowiesc. Trzymaj sie.
                        • oso1 Re: Balsam Kanaański 20.11.03, 00:17
                          To butelki do niej wchodzą tylko na leżąco? ;)
                          • Gość: nat Re: Balsam Kanaański IP: *.in-addr.btopenworld.com 20.11.03, 00:22
                            Wyglada na to, ze butelki w pionie ale uzytkownicy lodowki siegaja po nie z
                            pozycji horyzontalnej, tzn gotowi do spozycia w komforcie.
                            • Gość: jd Re: Balsam Kanaański IP: *.aster.pl / *.acn.pl 20.11.03, 08:54
                              Picie w pozycji horyzontalnej nie jest słuszne ani zdrowe. W ogóle pozycja
                              horyzontalna nie jest słuszna ani zdrowa.
                              Nic dowpcipnego ani sensownego nie wpada mi do głowy do tematu "po cholerę
                              bachorom osobna lodówka w ich wymiarach". Rita najwyraźniej wyprodukowała temat
                              na rozruszenie wątku.
                              Ja dostawałem jednego pomarańcza, przepysznego i w gustownym papierku. A na
                              pewno nie chciałbym lodówki.
    • thor_tr Re: Balsam Kanaański 20.11.03, 11:14
      Jeśli pozwolicie,to może o czymś z innej beczki.
      W Focusie na grudzień jest artykuł o pewnym Irakijczyku,który sam siebie nazwał
      Salam Pax.Artykuł w swojej większej części poświęcony jest dziennikowi
      internetowemu(blogowi)jaki ten niezwykły człowiek prowadził od września 2002
      roku.
      Wyróżnikiem dziennika prowadzonego przez Salama jest to,że jego autor miał
      świadomość,iż gdyby został zidentyfikowany przez reżim,mogłoby się to dla niego
      skończyć bardzo źle.A mimo to pisze niezwykle śmiało,lekko.Ja gdy przeczytałem
      cześć dziennika zamieszczonego w Focusie poczułem się jakby ktoś zdjął ze mnie
      jakiś niewidzialny ciężar.No bo jak tu nie poczuć się lepiej,gdy ktoś
      całkowicie nieznany,żyjący w kraju,w którym można zniknąć za błahostkę,wykazuje
      taki optymizm.To naprawdę budujące.
      Na podstawie Dziennika Salama Paxa powstała książka "Blog z Bagdadu".I myślę,że
      ją sobie kupię.Polecam Wam przeczytanie artykułu w Focusie.Naprawdę warto.
      • yuman Re: Balsam Kanaański 20.11.03, 18:14
        Powracając do alkoholi i spożywania ich w wersji horyzontalnej, to jednym ze
        sposobów na wspomagane spożycie w wersji wertykalnej jest wypicie butelki w
        windzie podczas jazdy w górę. Siłą bezwładności (plus przyciąganie ziemskie)
        napój pozostaje w miejscu, kiedy my wraz zbutelką poruszamy się do góry.
        Różnicy w czasie spożycia jadąc windą a stojąc na twardym, stałym gruncie nie
        mierzyłem.
        • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 20.11.03, 19:41
          jeżeli tak dalej będziemy pisać o pijaństwie to pobijemy technikę picia Pilcha.
          Prawda wam się należała jakakolwiek ona była.
          A teraz życie jest inne i nie ma porównania, są cele życiowe, rodzinne i o nich
          trzeba mysleć.
          Przykład blogów pokazuje, że zycie jest kolorowe jak coctajle alkoholowe.
          A twórcy lodówki Bosch też mają dobrą wyobrażnię, Tak nisko projektując uchwyt
          mysleli już o rocznym bobasku , który na czworakach sam się doczołga do obiektu
          i wypije tacie zimne piwko :)

          Wiecie co, Wiatr od Kilimczoka i Stan Borys była dzisiaj piosenką dnia w
          Krakowie. Ciekawe czy ją pamiętacie ? Fajny jest ten Stan Borys. Nic się nie
          zmienił jak go widziałam w Szansie na Sukces.
          Pamiętacie grające szafy ?
          nat - ty też się trzymaj - dzięki
          • bpkw Re: Balsam Kanaański 20.11.03, 19:57
            Gość portalu: rita

            A twórcy lodówki Bosch też mają dobrą wyobrażnię, Tak nisko projektując uchwyt
            > mysleli już o rocznym bobasku...

            Rita. W tej lodowce chyba przelozyc drzwi i bedzie sluzyc rowniez doroslym.


            > Wiecie co, Wiatr od Kilimczoka i Stan Borys była dzisiaj piosenką dnia w
            > Krakowie. Ciekawe czy ją pamiętacie ? Fajny jest ten Stan Borys. Nic się nie
            > zmienił jak go widziałam w Szansie na Sukces.

            Jasne, ze pamietam. "Gdy posrod beskidzch wzgorz,wiatr od Klimczoka wieje..."
            A w Szansie znakomicie wypadl zwyciezca tej edeycji. Stan Borys byl pod urokiem
            wykonania "Jaskolki uwiezionej" i zaraz po zakonczeniu, nagrodzil odtworce
            brawami na stojaco.


            > Pamiętacie grające szafy ?

            Rita. Jedna z tych szaf utkwila mi w pamiecia na zawsze. Znajdowala sie w
            Sopocie, w kawiarence "Rosa".
            • Gość: jd Re: Balsam Kanaański IP: *.aster.pl / *.acn.pl 20.11.03, 20:34
              Picie w windzie - prawdziwie naukowe zgadnienie.
              Stan Borys - klasa. Jest jeszcze z tych rejonów: "Na wierchach wieje wiatr".
            • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 20.11.03, 20:35
              tak - szafy przeważnie znajdowały sie w kawiarenkach, ja pamietam takie w
              Krynicy Górskiej, nad morzem też ich było pełno, były wtenczas w modzie.
              Śliczna ta piosenka Gdy posród....... , bardziej chyba melodia działa.
              • thor_tr Re: Balsam Kanaański 20.11.03, 20:52
                info.onet.pl/830604,69,item.html
                Niebezpieczna zabawa.
                • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 20.11.03, 21:06
                  to chyba było- pije Kuba do Jakuba- w ekspresowym tempie :)
                  Stan Borys jeszcze śpiewał - Szukam Przyjaciela, ktory prawdę mi powie :)-
                  ciężki utwór, do dziś nie wiem czy go znalazł
                  • bpkw Re: Balsam Kanaański 20.11.03, 22:39
                    Rita. Stan Borys to przede wszystkim Anna.
                    Rowniez Jaskolka uwieziona i To ziemia. Byla tez piosenka poswiecona rejsowi
                    Lenida Teligi. Pamietam slowa i muzyke, ale uciekl mi tytul.
                    Pamietasz protestsong "Te bomby leca na nasz dom" ?.
                    To z czasow wojny wietnamskiej.
                    • brzoza Re: Balsam Kanaański 21.11.03, 09:58
                      bpkw - te "bomby" spiewał zespół Blackout w 1967 roku. Tak sobie był ten
                      protestsong, ale widac lepszych nie mieliśmy wtedy.
                      rita - gdzie jest pierwsza częśc Twojej opowieści o wyprowadzce z Olsztyna?
                      • bpkw Re: Balsam Kanaański 21.11.03, 10:09
                        Oczywiście, ze Bleckaut, ale ze Stanislawem Guzkiem, pozniejszym Stanem
                        Borysem, jako solista. Zgadza sie Brzoza ???.
                      • being28 Re: Balsam Kanaański 21.11.03, 10:10
                        Powinno chodzic o to:

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=9030594&a=9188118
                        Lub gdzies podobnie.
                        • brzoza Re: Balsam Kanaański 21.11.03, 21:01
                          bpkw - oczywiście, ze się zgadza, tak mi pamięć podpowiada.
                          being - dzięki - przeczytałam, jestem pod wrazeniem.
                          rita - gdzie jesteś?
                          --
                          brzoza
                        • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 21.11.03, 21:03
                          Nie wiem czy czasami nie trzeba zacząc od platforum alkoholowego ;)
                          Gdzie zajdę na wątek tam sobie popijają, jak nie różne ckctajle, to szmpaniki,
                          to likierki i różne inne winka jabłuszkowe ;)
                          Póżniej leczą kaca, a przed tym jeszcze podśpiewują. ;)
                          Ja proponuję dziś coś góralskiego, górale są twardzi i ich piosenki takie
                          zbójnickie, takie wesołe i takie z temperamentem. Weżcie np. Golec Orkiestra,
                          której muzyka porywa do tańca i do zycia.
                          Znacie chyba ich Pędzące konie po betonie czy Szarpany. Góralska muzyka jest
                          czasmi tym,co słuch potrzebuje, bez problemowa i żywiołowa. Górale tą muzyką
                          żyją i ona ich umacnia.
                          Ich muzyka tak pędzi , że czasmi nie wsłuchujemy się w słowa. Sama piosenka
                          Crazy is my life jest fascynująca śpiewjąc z przytupem , sami spróbujcie ;) A
                          góralska wódka to, no jaka ? .........tak, dobrze Watra, należąca do wódek
                          kolorowych i kaca po niej nie ma :)

                          • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 21.11.03, 21:05
                            brzoza - za tobą stoje - najlepiej milcz i śpiewaj, nic nie gadaj :))))
                            • brzoza Re: Balsam Kanaański 21.11.03, 21:26
                              rita - spiewac moge w kazdej chwili, ale nie gadać, gdy juz zacznę, nie umiem i
                              nie chce!
    • brzoza jd - koktajl życzeń dla Ciebie 21.11.03, 21:06
      jd - zyj nam długo, zdrowo, uczciwie, mądrze, rozwijaj talenty, abyśmy i my z
      nich korzytstali, no i oczywiście bądź bogaty, bo bez tego wszystkie inne
      zyczenia nie maja znaczenia:))))
      Imieninowo - duuuza buźka:)))
      • Gość: jd Re: jd - koktajl życzeń dla Ciebie IP: *.aster.pl / *.acn.pl 21.11.03, 21:12
        Wielkie dzięki. Nie wypiję jednak Balsamu, bo nie mam składników. Na Łzę też
        chyba nie mam (zwłaszcza wiciokrzewu). Tak więc Gorzka.
        • brzoza Re: jd - koktajl życzeń dla Ciebie 21.11.03, 21:14
          jd - mimo wszystko swojska gorzka zdaje mi sie byc nieco zdrowszą od owych
          wykwintnych koktajli.
          • Gość: jd Re: jd - koktajl życzeń dla Ciebie IP: *.aster.pl / *.acn.pl 21.11.03, 21:29
            To bardzo zachowawcze stanowisko.
      • Gość: rita Re: jd - koktajl życzeń dla Ciebie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 21.11.03, 21:14
        przyznam się , nie wiedziałam , oczywiście i ja składam życzenia imieninowe,
        skoczę po gorzką :)

        a swoją drogą to powinniśmy ułożyć kalendarz imion ników - taki specjalny ;)
        • Gość: jd Re: jd - koktajl życzeń dla Ciebie IP: *.aster.pl / *.acn.pl 21.11.03, 21:15
          Dzięki. W takim razie wypiję twoją Gorzką, a nie moją Gorzką.
          • Gość: rita Re: jd - koktajl życzeń dla Ciebie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 21.11.03, 21:27
            popijam ją jeszcze herbatą z dzikiej rózy , żeby zrobić z tego koktajl.
            Czy będzie jakaś imprezka w domu ?
            Slucham Brekautu - Wołając mnie - fajna piosenka
            Wiesz , że dzieciaki miły znów trening z zastępczynią, ciekawi mnie ich
            opowiadanie o grze - po raz pierwszy grały beze mnie
            Teraz idzie Gdybyś lubił mnie choć trochę - hej - też dobra
            Widzisz - świętuję imieniny :)
            • brzoza Re: jd - koktajl życzeń dla Ciebie 21.11.03, 21:31
              Polecam, jesli lubicie miód, Krupnik. Dosyc intensywny w smaku, bardzo
              aromatyczny. Niestety, bardzo słodki. Ale Gorzka tez jest bardzo slodka.
              • Gość: rita Re: jd - koktajl życzeń dla Ciebie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 21.11.03, 21:35
                znany Krupnik - inaczej miodówka, a tak Przypalankę Krakowską znacie ?
                • spinkaa Re: jd - koktajl życzeń dla Ciebie 21.11.03, 21:38
                  Przypalanke znam, robiła ja moja Babcia, gdy jeszcze zyła i nieco (wyłącznie
                  okazyjnie) piła. Ale była to zwykła, warszawska, a nawet praska (Babcia
                  mieszkała na Pradze) przypalanka, a nie - pewnie wykwintna i elegancka -
                  Krakowska. Czy mozna to kupic tak normalnie?
                  • Gość: rita Re: jd - koktajl życzeń dla Ciebie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 21.11.03, 21:41
                    tak , taka jest firmowa nazwa - w butelce jak gorzka - może u was jest
                    Przypalanka Warszawska , każdy Polmos ja robi, ale Olsztyn chyba nie ma
                    Polmosu, to i nie ma przypalanki
                  • brzoza Re: jd - koktajl życzeń dla Ciebie 21.11.03, 21:41
                    Znowu sie omskłam zz spinką, ale wiecie przecież, zy my myslimy to samo:)))
                    • brzoza Re: jd - koktajl życzeń dla Ciebie 21.11.03, 21:43
                      rota - to może pomyslimy o jakiejs skromne wytwórni wódek dla Olsztyna? Na
                      przykład "Olsztyńska Przypalanka" albo "Gorzka Olsztyńska" brzmią całkiem
                      samkowicie...
                      • brzoza Re: jd - koktajl życzeń dla Ciebie 21.11.03, 21:47
                        No prosze, nie piłam jeszcze ani gorzkiej, ani przypalanki, a juz na samo
                        wspomnienie literki mi sie plączą!
                        jd - pewnie swiętujesz?
                      • Gość: rita Re: jd - koktajl życzeń dla Ciebie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 21.11.03, 21:51
                        Polmos - to nie łatwa sprawa i też są już prywatne, wielkie koncerny to
                        prowadzą, ale tak pomysleć nad specyficznym winkiem z tegorocznych zbiorów
                        jabłek i wykreować coś z tego - musowo w długiej i krzywej butelce z nalepką
                        pijącego Kopernika - inwencji można dużo włożyć i nazwę specjalną wymyśleć,
                        opisy smakowe dołączyć , a w tyn jesteśmy wprawieni , promocja i handelek na
                        cały świat :)))
                        • Gość: jd Re: jd - koktajl życzeń dla Ciebie IP: *.aster.pl / *.acn.pl 21.11.03, 21:59
                          Bardzo nie świętuję. Miałem morderczy (uczciwie pracowity) dzień w robocie.

                          Rita wciaga tu nas w subtelności alkoholowe, a gdzie indziej narzeka, że
                          wszyscy tylko o wódzie.
                          • Gość: rita Re: jd - koktajl życzeń dla Ciebie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 21.11.03, 22:12
                            ja nie narzekam, tylko tak sobie wpadam , zaglądam do innych drzwi i słucham, a
                            to nawet szkółka podstawowa rozprawia o winku , zaglądam do Olsztyna a tam
                            likierek popijają, zaglądam do dobranocki, a tam też częstują alkoholem ;))))))
                            Te koktajle to są chyba wirujące ;)
                            • oso1 Re: jd - koktajl życzeń dla Ciebie 22.11.03, 18:59
                              Odnośnie "przypalanki", jest to jedna z najdłużej wyrabiających się nalewek.
                              Wielu sądzi, że podstawą jej jest karmel, jednak jest to błędna myśl. Robiłem
                              ją kilka razy w przeciągu ostatnich 15 lat. Jednym z głównych składników są
                              włoskie orzechy zbierane na przełomie lipca i sierpnia, kiedy dają się jeszcze
                              pokroić. Zawsze mnie zastanawiał jeden składnik - wióry limuzynowe. Ani
                              rozbitej limuzyny, ani też drzewa limuzynowego. Dobrze, że sybstytutem są w tym
                              miejscu wióry dębowe. Przypalanka ma jedną wadę, jeżeli robi się ją w domciu,
                              to musi odstać po maceracji jakieś około pół roku. Ja stosuję przy maceracji
                              maderyzację, co mi skraca okres maceracji. Jeżeli ktoś chciałby przepis na
                              przypalankę, to służę.
                              • oso1 Re: jd - koktajl życzeń dla Ciebie 22.11.03, 19:07
                                Dorwałem (przywieźli mi), dobrą wódeczkę rok temu. Niby krupnik (najlepszy
                                litewski - "Łza konika"), jednak nie litewski a ukraiński. Dodatkiem do tego
                                była pływająca w środku papryka chili. Rewelacja. Jutro zabieram się za jej
                                robienie. Pamiętajcie, przy wyrobie krupniku należy po zszumowaniu się wywaru z
                                miodu, koniecznie zebrać pianę i odstawić na krótki czas, aby po rozrobieniu z
                                wódką (spirytusem) nie pływały potem farfocle. Do klarowania najlepsze są
                                piasek kwarcowy lub ziemia okrzemkowa (najlepiej z bezpieczników
                                elektrycznych), sączki laboratoryjne o gramaturze gęstej lub jeżeli już nic nie
                                ma to filtry do kawy.
                                • brzoza Oso - zlituj sie! 22.11.03, 20:14
                                  Oso - zlituj sie! Maceracja, maderyzacja, masturbacja, piasek kwarcowy lub
                                  marcowy i do tego ziemia orzeszkowa z sączkami garniturowymi.... Bój sie Boga,
                                  Oso, kto by to zrozumiał i potrafił!
                                  Lepiej Ty przyrządź ten krupnik osobiście, wytrzymaj pół roku (podziwiam!), a
                                  potem przynieś na II Zjazd Forumowiczów w eNce!
                                  A tak powaznie - podziwiam kunszt:)))
                                • Gość: rita Re: koktjle łączone IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 22.11.03, 20:23
                                  i jak się czujecie po wczorajszej libacji alkoholowej ? Brzoza nawet znalazła
                                  czas na zabawę.
                                  Co teraz będzie ? Czy jakieś poważniejsze tematy poruszamy. Najgorsze to , że
                                  nie mam żadnej godnej uwagi książki.
                                  Wilk stepowy mnie nudzi, a na dywanie porzucona przez paulinę poezja: Lechoń
                                  leży na Staffie, obok śpi Tuwim, jeszcze jakaś mieszanka egzotyczna, a to
                                  wszystko przykrywa Maslowska , która walczy z grubym opracowaniem Zbrodni i
                                  Kary . I tak wśród tylu książek można się zagubić.
                                  A tej najwłaściwszej jak nie ma, tak nie ma.
                                  Czy Moskwa Pietruszki idzie już w odcinkach na forum ?
                                  oso - z orzechów robi sie orzechówkę, a nie przypalankę . To tak jakbym
                                  powiedziała bańki zamiast bombki. Zgadza się, spirytus najwięcej sprzedaje się
                                  w lipcu i sierpniu z powodu robienia orzechówek . Wtenczas sami ludzie wołają -
                                  poprosze spirytus , muszę zalać orzechy, robie orzechówkę - pycha , choć mnie
                                  nikt na nią nie zaprosił.
    • brzoza Re: Balsam Kanaański 22.11.03, 20:21
      W TV pokazali pierwszą część benefisu Tadeusza Nalepy. Niestety, spoźniłam sie.
      To jednak, co dane mi było wysłuchac, było znakomite. Poza końcówką. Otóż
      słynną (dziś się mówi: kultową)"Annę" zaśpiewa Stanisław Sojka. To było
      straszne. Ani "Anny", ani Nalepy w tym nie było, ani nawet samego Sojki, który
      choc niewizyjny, to jednak artystą bez watpienia jest. Tym razem jednak
      przekombinował całą piosenkę, zepsuł, zapaskudził. Szkoda.
      --
      brzoza
      • Gość: jd Re: Balsam Kanaański IP: *.aster.pl / *.acn.pl 22.11.03, 22:59
        Śpiewanie dinozaurów częściej jest złe niż dobre. Ja mam mieszane uczucia co do
        obecnych występów Nalepy.
        Rita, z podłogi Pauliny weź Tuwima. A co ona ma za opracowanie o Zbrodni i
        karze?
        • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 22.11.03, 23:18
          dobra, odsunełam Tuwima, a teraz książki inaczej się ułożyły, nastąpiła roszada.
          Teraz się kotłuje Kasprowicz a poezjami, Wierzyński z poezjami, na nich leżą
          szkice z filozofii literatury - Roman Ingarden, no i Zbrodnia i Kara to jest
          wydanie w opracowaniem, czyli pewne notatki są na marginesie.
          Oglądam właśnie Nalepę , nawet mi się podobają, starzy ale jarzy.
          • oso1 Re: Balsam Kanaański 23.11.03, 00:43
            A nie ma sprawy, pewnie że przyniosę naleweczkę przaśną.
            Wspomnieliście o Tuwimie - um, to jest poezyja pięknista.
            Weźmy np. wiersz o Lokomotywie.
            "Leży na wyrze lokomotywa...)
            resztę można dopisać
            ;)
            • Gość: jd Re: Balsam Kanaański IP: *.aster.pl / *.acn.pl 23.11.03, 20:43
              O tak, pięknisty jest Tuwim.
              Natomiast koleżeńsko przestrzegam ambitnę ritę przed zagłębianiem się we
              wspomnianego Ingardena.
              • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 23.11.03, 20:58
                mówią, że życie bez radości jest jak długa podróż do gospody , ale po wpisach
                oso, to czuć , że oso gości w tej gospodzie cały czas :)Niedługo mianujemy go
                na barmana forum ;))))Tyle przepisów znać i takie skomplikowane, że móżg pada.
                Niech radość trwa dalej, tymbardziej, że tydzień zaczyna mi się impomująco.
                Mogę zostać matką córki. :) Dochodziło się do tego kilka ładnych lat, a teraz
                nastąpi punkt kulminacyjny.
                jd- jak tam siatkóweczka dziś, nie oszczędzaj się , zdobędę dobrą maść na
                kolano - tylko podaj objawy tego urazu, o którym od roku wspominasz. Mnie
                pomogło na łokieć zmiana rakiety, może ty zmień obuwie sportowe.
                A książki tylko przeglądam, nie wdrażam sie w nie, jest ich za dużo, a wybrać
                trudno.

                • Gość: jd Re: Balsam Kanaański IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.11.03, 21:08
                  Wróciłem właśnie z siatkówki. Wcześniej i wściekły, bo coś mi napieprza w tym
                  kolanie. Boję się, że tyle pracy leczniczo-rehabilitacyjnej pójdzie na nic.
                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 23.11.03, 21:11
                    to czekam, opisz objawy ?
                    • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 23.11.03, 21:36
                      pytam poważnie, bardzo poważnie i prosze o opinie
                      Czy napis na koszulce z przodu Olsztyn jest piękny, a z tyłu Olsztyn jest
                      zajebisty - będzie bardzo wulgarne ? Czy bardzo wyzywające i czy nie obraża to
                      Olsztyna ?
                      • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 24.11.03, 08:57
                        tragedia jd- pojechała bronić pracę bez pracy - zapomniała wziąść wszystkie
                        projekty i teraz wysłałam taksówką na sygnale - to straszne , co to będzie ?
                        Jeszcze ftalny sen w nocy - trzymajcie kciuki
                        • Gość: jd Re: Balsam Kanaański IP: *.aster.pl / *.acn.pl 24.11.03, 09:43
                          Będzie dobrze.
                          Ale sama widzisz, że bachory to okropny typ człowieka. Chyba jednak powinno się
                          je bijać.
                          • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 24.11.03, 10:37
                            niestety - po wszystkim, ale masz rację z bachorami
                            trudno się mówi, innym razem wypiję szampana
                            • brzoza Re: Balsam Kanaański 24.11.03, 18:37
                              rita - w końcu nie rozumiem. Czy chodzi o Dorote i jej dyplom? Czy taksowka nie
                              zdążyła dojechac? I czy tych kilka minut - tak to rozumiem - spóźnienia
                              przekresliło wszelkie szanse? Przeciez to bez sensu!
                              Co do bachorów, to się zgadzam. Chociaz moja Bratowa twierdzi, że mężczyzna to
                              inny gatunek człowieka. I tez ma rację. A wypowiedziała te teorie tuz po
                              narodzinach swojego syna-jedynaka i dzis, a chłopie ma juz 22 lata, podtrzymuje
                              swoje zdanie w tej kwestii.
                              Rita - glowka do gory, pociesz córcię, bedzie dobrze:))
                              • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 24.11.03, 19:59
                                brzoza - prawda taka, ze nawet nie przystąpiła do niego
                                Już nockę miałam straszną - sniło mi się, że ktoś za mną zamknął drzwi od
                                magazynu sklepowego i ponieważ mam tam okno na ogród wyszłam nimi i wracam do
                                sklepu, a tu balanga na całego. Młodzi ludzie w nocy w ciemności popijali
                                alkohol. Było ich bardzo dużu, właściwie to takiego tłumu nie widziałam. Kiedy
                                wszłam wszyscy spokojnie zaczeli wychodzić, właściwie to schodzić schodami ,
                                których ja przecież nie mam w sklepie. Zostawili za sobą straszny bałagan.
                                Zaczełam sprzatać i myslałam co oni pili, że w sklepie nic nie ubyło i
                                obudziłam się. Nocna i ciemna balanga ludzi się skończyła.
                                Już przetrawiłam co nie wyszło, bo do tego egzaminu były jeszcze dołączone
                                niewymiarowe plansze i wszystko trzeba zrobić od nowa.
                                No cóż tenis był dziś moim ukojeniem, ruch i zółta piłeczka, którą mogę
                                kierować i uderzać. A trening miałam najlepszy jaki dotąd odbyłam, dzieciaki
                                grały jak w transie, szczególnie moja daria pokazała klasę, a tomek wystrzelał
                                się na chłopców ze szkoły, którzy byli bardzo zainteresowani treningiem. To się
                                nazywa udany pokaz i perfekcji gry. Taki trening daje nadzieję na wiosnę.
                                Jestem zachwycona ich energią i chęcią i ich potem na czole.

                                A dziś zamiast szmpana zadedykuję sobie góralską piosenkę, a brzmi ona tak :

                                Nie dajmy się zaprogramować - hej!
                                Nie dajmy wcisnąć się do ran - hej!
                                Nie dajmy się przegroteskować -hej!
                                Nie dajmy się zaszeregować - hej!
                                Nie dajmy zatkać sobie ust -hej!
                                Nie dajmy byle czym się przejmować - hej!
                                Jeszcze tyle snów przed nami znów
                                Że czapki spadną z głów !
                                Warto sobą być, do przodu iść
                                W kolorowych tęczach żyć
                                Życie raz jedyny raz
                                W objęciach trzyma nas

                                Bojowy życia chrzest
                                Nie łatwy wcale jest
                                Kto próbę przetrzyma
                                Ten górą jest :)

                                To się dotyczy tak córki jak i moich dzieci tenisowych - nie ma łatwo jest,
                                żeby mieć sukces trzeba sie trochę pomrdować i poświęcić.

                                • Gość: jd Re: Balsam Kanaański IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.11.03, 20:44
                                  I nie wyznaczyli nowego terminu?
                                  Sznur od żelazka.
                                  Daruję wam dziś opowieści o kobiecie jako specyficznym gatunku człowieka.
                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 24.11.03, 20:48
                                    wyznaczyli za miesiąc
                                    żaden sznur, delikatne pocieszenie i dopingowanie
                                    jak tam twoje kolano ?
                                    • Gość: jd Re: Balsam Kanaański IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.11.03, 20:51
                                      Dobra, na zewnątrz pocieszanie, ale w środku sznur, podwójny.
                                      Kolanu też się należy ten sznur. Kurczę, martwię się, że cała praca pójdzie na
                                      nic, a ja zdziadzieję bez siatkówki.
                                      • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 24.11.03, 20:55
                                        całkiem cię rozumię , bo po takim dzisiejszym stresie tenis mnie wybawił
                                        Mów jakie objawy masz z tym kolanem, bo inaczej ci nie pomogę .
                                        • Gość: jd Re: Balsam Kanaański IP: *.aster.pl / *.acn.pl 24.11.03, 21:22
                                          Ból nad rzepką w momencie skierowania na nogę z tą rzepką ciężaru ciała lub np.
                                          w momencie podskoku. Nic nie pomożesz.
                                          • brzoza Re: Balsam Kanaański 24.11.03, 22:02
                                            jd - jesli masz zdziadzieć, to i siatkówka Ci nie pomoze. Poki co jednak - mam
                                            tę ndzieje - nie grozi Ci to, wszak to nie kwestia tężyzny fizycznej, tylko
                                            kondycji psychicznej. Prawda to zreszta powszechnie znana. Dlatego, jesli nie
                                            siatkówka, to masz przecież jeszcze bezpieczny basen albo delikatny rowerek. W
                                            ostateczności szachy lub brydż sportowy, w ktorych kolano nie jest na nic
                                            narażone. No, chyba ze obok siedzi jakas mloda, ladna kibicka, ale to juz inna
                                            historia.
                                            rita - czy to, co ma jeszcze poprawic Dorota (te plansze)jest bardzo
                                            skomplikowane?I w ogóle wynika z tego, że będzie sie bronic jeszcze przed
                                            świętami. Czy tak?
                                            • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 25.11.03, 00:30
                                              brzoza- nie ma rzeczy niemożliwych, wszystko da sie poprawić i chyba przed
                                              swiętami dokona i musi :)
                                              a jeśli chodzi o basen to w tym stanie jd nie może pływać, a to dlatego, że
                                              wilgotność jest w tym wypadku niewskazana, chyba że w solance ;)
                                              Jeżeli fachowcy nie mogą sobie dać rady to my tą wadę zlikwidujemy - do dzieła !
                                              1. trzeba wziąść do ręki książkę
                                              2. trzeba zasięgnąć porady
                                              3. trzeba zrobić odpowiednią miksturę z powyższych górnych składników i jeszcze
                                              dołączyć łzę komsomołki - powiedzieć focus-pokus trach! - będzie dobrze, bo
                                              dobrze zaczynamy
                                              • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 25.11.03, 19:27
                                                Bardziej jestem jeszcze pod wrażenim wczorajszego treningu , jeszcze niegdy nie
                                                widziałam tyle siły tkwiącej w dzieciach. Wystarczyło , że trzech chlopaków ze
                                                starszej klasy przyszlo nas oglądać.
                                                A że nie mieli pojęcia o tenisie więc z chęcią się przyłączyli do zabawy.
                                                Zaproponowali zbieranie piłek, ale jeden okazał się bohaterem i zaproponował
                                                łapanie piłek uderzanych najpierw przez tomka.
                                                I od tego się zaczeło. Tomek z forhendu miał krosować, a chłopaki mieli te
                                                piłki łapać i kiedy zobaczyli pierwszy strzał tomka to ledwo unikneli
                                                trafienia , a co dopiero złapania i tak staki na celowniku tomka, a tomek nie
                                                żałował siły , było całkowite bombardowanie, prawie każda piłka była asem, a
                                                chłopaki padali z zachwytu.
                                                Póżniej mówię do tomka - tomek podejdż do siatki , jeszcze parę smeczów
                                                pokażesz chłopakom. Chłopacy - tak, tak i sobie stoją spokojnie na moim polu.
                                                Więc podaję loba a tomek z całej siły, łup, a chłopaki uciekają w popłochu.
                                                Najlepszy moment był kiedy mówię do tomka - teraz smeczuj na tego w czerwonej
                                                koszuli i buch - cel, póżnie na innego i znów cel ubity. Wszyscy się wybornie
                                                bawili, a ja szczególnie.
                                                Następne wiadro piłek wystrzelała daria, szczególnie pokazała im bekend, nie
                                                była gorsza od tomka i smeczyk też niezły, pokazała siłę. To był najpiękniejszy
                                                mój trening, cały czas o nim myślę, bo jak cofnę się rok w tył to kolosalna
                                                różnica, żeby tylko to wyszło w grze na punkty.

                                                Przeczytałam Staffa ale nie jestem zachwycona, tak jak następną książką po
                                                Wilku stepowym, Adam Wiedemann Sęk Pies Brew- autor nominowany kiedyś do Nike
                                                za Wszędobylstwo porządku.
                                                Ale, żeby nam nie było nudno to przytocze wam urywki recenzji ksiązki p.
                                                Masłowskiej już w innym stylu , bardziej bojowniczym i waleczno sportowym
                                                Kontrowersyjny tutuł książki Wojna polsko- ruska pod flagą biało czerwoną.
                                                "Ksiązka została okrzyknięta powieścią dresiarską, jednak proponuje termin
                                                telenoweli dresiarskiej, gdyż czytanie tej książki jest aktem despweackim
                                                podobnym do oglądania telenoweli.
                                                Wspólną cechą telewizyjnych seriali brazylijskich i dzieła Masłowskiej jest
                                                wszechobecne eksponowanie wątków miłosnych oraz nieubłagana nuda. Tak więc
                                                gdyby nauda potrafiła zbijać, przeczytanie Wojny równałoby się wyrokowi
                                                śmierci. Paradoksalnie, najciekawszy wydaje się pogrzeb psa, a przypadkowy
                                                sposób kochania jest zdecydowanie bardziej odrażający, niż pouczający.....
                                                A Masłowskiej do Owidiusza jest tak daleko, jak mnie do gloszenia peanów na
                                                cześć tej ksiązki. Możemy pogratulować pisarce wnikliwego zmysłu
                                                obserwacyjnego, który odpowiedział autorce, że wszystkich ludzi można
                                                zaszufladkować. Nawet przypadkowo spotkanej Ali mozna przypiąć karteczkę -
                                                dziewczyna z dobrego domu - i tylko dla tego, że nie pije , nie pali , nie
                                                współzyje przed slubem. Czyżby ten wybitny zmysł obserwacyjny wynikał z
                                                autopsji pisarki, która jest tak bezbłędzna w ocenianiu innych ludzi ?
                                                Jeżeli dodamy niczym nie umotywowane dyskursy filozoficzne Massłowskiej o
                                                istocie bytu odniesiemy wrażenie, że omawiane dzielo jest nie tylko nieudaną
                                                zlepką różnych stereotypów, lecz również fatalną próbą odzwierciedlenia życia
                                                subkultury dresów. Nie będę dużo pisała ale wniosek jest jeden , dedykuję go
                                                mojemu najbardziej ulubionemu pisarzowi Panu Jerzemu Pilchowi, jako że, to on
                                                zachwycił się tą twórczością tak, jak najlepszym meczem piłkarskim stoczonym
                                                między Wisłą a Cracovią :
                                                No więc Panie Pilch i jd ;)
                                                Bóg wszystkim wybaczy , Cracovia nikomu !
                                                Literatura może wybaczyć chyba wszystko, prócz nudy !
                                                • Gość: jd Re: Balsam Kanaański IP: *.aster.pl / *.acn.pl 25.11.03, 20:09
                                                  Dziękuję wam za troskę o to moje okropne kolano. Może jeszcze odżyje.
                                                  Brzozo, w basenie i na rowerze umieram z nudów. To okropne sporty. A jak
                                                  jeszcze pomyśle, że istnieje pływanie synchroniczne, to wpadam w głeboką
                                                  depresję.
                                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 25.11.03, 20:47
                                                    nie takie okropne to kolano
                                                    z jadu żmijowego,
                                                    proszę bardzo :)
                                                    www.przychodnia.pl/el/leki/leki.php3?lek=2280
                                                    Z gigą wybrałyśmy maść - natychmiast kup i próbuj, mów nam o efetach, a brzozę
                                                    prosimy o trzymanie kciuków
                                                    a pływanie synchroniczne to tylko pojecam w jeziorze Krzywym, może kiedyś można
                                                    będzie zrobić grupowo :)
                                                  • Gość: jd Re: Balsam Kanaański IP: *.aster.pl / *.acn.pl 25.11.03, 20:54
                                                    Rita, jestem wzuszony troską. Spróbuję dotrzeć i wypróbuję. Lek jest oczywiście
                                                    rosyjski.
                                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 25.11.03, 21:03
                                                    co za przypadek - żeby tylko pomógł, bo inaczej przejdziesz na leczenie
                                                    weteranyjne i otrzymasz końską dawkę.
                                                    jd- będzie dobrze , zobaczysz i niedzielne siatkóweczki wznowisz

                                                    a jakie maści stosowałeś ?
                                                    pamiętaj o wygrzewaniu i elastycznym bandażu
                                                  • Gość: jd Re: Balsam Kanaański IP: *.aster.pl / *.acn.pl 25.11.03, 21:10
                                                    Tak przypuszczałem, że te poszukiwanie maści na końskie kolana to z myślą o
                                                    mnie.
                                                    Ja mam zalecane nie grzanie, ale chłodzienie, i mam takie wygodne urządzenie do
                                                    chłodzenia. I żadnych maści dotychczas nie stosowałem, tylko ćwiczenia, w które
                                                    właśnie zwątpiłem. Jutro idę na konsultacje.
                                                  • Gość: giga Re: Balsam Kanaański IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.03, 21:14
                                                    Lek jest rosyjski, dlatego trochę popiecze:)(rozgrzeje)
                                                    Czy miałeś podczas kuracji wstrzykiwaną blokadę?
                                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 25.11.03, 21:17
                                                    to my z gigą odwrotną kurację ci polecamy - to już nie wiem ?
                                                    jak myślisz giga, czy my nie zaszkodzimy ?
                                                  • oso1 Re: Balsam Kanaański 25.11.03, 21:27
                                                    Ja kiedyś wstrzykiwałem, nie powiem, że była blokada, chociaż może na początku,
                                                    lecz nacieranie od wewnątrz (alkoholem) czyni cuda. Co do nacierania to zaraz
                                                    przypomina mi się wojska. Przypominam dla młodzieży, że wojsko to coś takiego,
                                                    co ładnie wygląda na dzień Wojska Polskiego a w szczególności na konikach i z
                                                    szabelkami. No i oczywiście GROM. Jednak jeżeli chodzi o wojsko i wszelkie
                                                    balsamy tworzone (dawno temu) w tej przyjemnej instytucji, to pamiętam spirytus
                                                    do czyszczenia styków. Mówili, że był zaprawiany gliceryną, jednak to wyszło
                                                    chyba na zdrowie, bo smarowanie było dobre.Dobrze, że w tamtych czasach nie
                                                    było modne wąchanie nitro, bo nitro i gliceryna to jakby nie patrzeć mieszanka
                                                    wybuchowa. A wystarczy tylko podskoczyć. Chociaż lepiej może nie skakać, bo
                                                    tylko kozy na pochyłe drzewo / skaczą. ;)
                                                  • Gość: jd Re: Balsam Kanaański IP: *.aster.pl / *.acn.pl 25.11.03, 21:18
                                                    Żadnych blokad, żadnych wstrzykiwań.
                                                    Ja dość cenię sobie osiagnięcia rosyjskie w różnych dziedzinach, więc nie mam
                                                    tu kompleksów.
                                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 25.11.03, 21:21
                                                    masz rację, ale sam zobacz jak polecamy ci rozgrzewające maścim a ty masz
                                                    chłodzić - coś mi sie tu nie podoba - może giga coś pomoże ?
                                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 25.11.03, 21:24
                                                    pamiętasz jd jak mój maż był leczony na kręgosłup a miał zawał serca.
                                                    Jutro powiedz co powiedział kolsuntant .
                                                    Ja jeszcze poszperam w książkach
                                                  • oso1 Re: Balsam Kanaański 25.11.03, 21:29
                                                    ps.do mojego postu - oczywiście "koza" w popularnym tego słowa znaczeniu
                                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański do gigi IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 25.11.03, 21:35
                                                    giga - słyszałaś coś takiego by dawać ćwiczenia na przemęczone i wyćwiczone
                                                    kolano ? Takiemu kolanu należy się wypoczynek i ciepły okład , a nie chłodzenie
                                                    i ćwiczenia - czy ty uwazasz , że to normalne ????????

                                                    giga przeanalizuj wpisy jd

                                                    oso - kto nie smaruje ten nie jedzie i tego doświadczył za poradą konsultanta jd
    • Gość: giga Re: Balsam Kanaański IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.03, 21:29
      Ostatnio w aptekach,
      pojawiło się kila pozycji na odbudowę chrząstek stawowych itp.
      Wystarczy trafić na miłą i mądrą farmacutkę.
      • Gość: jd Re: Balsam Kanaański IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.11.03, 22:12
        Wszystko przemyslę i przeanalizuję. Dziękuję za troskę.
        • Gość: rita Re: Balsam Kanaański dla strażników IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 26.11.03, 19:39
          jd- ale miałam przygodę, mąż chciał mi udowodnić, że za czystość można zapłacić
          mandat.
          Dzień pełen wrażeń ale innego typu. Siedzę sobie , czekam na klienta i czytam
          ksiązkę. Pogoda wiosenna, więc mąż wpadł na pomysł by posprzatać wokół posesji
          tzn. pół jezdni i cały chodnik. A że dom narozny to tego sprzatania trochę
          jest, szczególnie jesiennych liści i śmieci przechodniów. Zaczął sprzatać, o
          tym już sie dowiedziałam od pierwszej klientki , która mówi ale pani ma
          pracowitego męza - mówię do pani męża: może pomóc ?, a on odpowiedział: -
          przjdż pani wieczorem pomóc :)))
          Druga klientka wchodzi i mówi - na ulicy jakaś chyba pijana kobita buty
          zgubiła, bo leżą dwa buty i to takie ładne pani...., ale pani mąż mówił , że on
          wszystko znajduje na ulicy itd, itd. To sprzatanie posesji trwało 4 godziny.
          Wchodzi mąz do sklepu i mówi - siedzisz, czytasz, nudzisz się, świata nie
          widzicz, to żebyś wiedziała gdzie zyjemy i jaką mamy Polskę , to zrobię ci
          rozrywkę. Myśle sobie - ciekawe co on kombinuje ? I słucham co dalej będzie się
          dziać ?
          A tu łap za słuchawkę telefonicznę i słyszę:
          - Straż Miejska ? tu Jan Kowalski, zgłaszam , że własciciel posesji ul........
          wysprzatał jezdnię i chodniki i zostawił śmieci do wywiezienia. Czy może Straż
          Miejska powiadomić MPO o wywozie śmieci ?
          - a kto dzwoni ?
          - jestem sąsiadem właściciela posesji - mówi mąż
          - a dlaczego własciciel posesji nie zadzwoni ? - ospowiada straż
          - bo nie ma telefonu - mąz odpowiada
          - właściciel posesji nie ma telefonu ??? , a może pan oddać słuchawkę temu
          właścicielowi posesji, musimy z nim porozmawiać ?- straż mówi
          - nie, własciciel posesji jest niemową -odpowiada mąż i mój wybuch smiechu,
          który był słyszalny w straży
          - czy pan z nas sobie robi hihi ? - straż
          - w żadnym wypadku, właściciel posesji prosi o usunięcie przez MPO śmieci ,
          które są zlokalizowane w worku i nie wnosi o zapłatę za sprzatnięcie ich.- mąż
          odpowiada
          - Czy zna pan prawo ? - straż odpowiada
          - prawo non stop się zmienia ale porządek musi być ! - mówi mąż
          - jeżeli właściciel posesję sobie wysprzatał to do właściciela należą obowiązki
          wywożenia tych smieci - strażnik uparcie ciagnie
          - tak, ale to są śmieci publiczne , właściciel je tylko wysprzatał i tak
          poniósł koszty w postaci 2zł za worek foliowy.
          - czy pan jest świadkiem w sprawie ? - straż pyta
          - żadnym swiadkiem, ja jestem ciężko chory po zawale i nie mieszam się w
          sprawy - mąż powiada
          - gdzie to jest ? - straż
          - podaje adres
          - zaraz przyjedziemy - straż

          I tak sobie czekamy na Straż Miejską, przyjechali za 15 min. Była to wielka
          atrakcja dla okolicy, ponieważ kamizelki panów były tak jaskrawe, że trudno ich
          nie zauważyć.
          Jeden pan sprawdzał czystość posesji, drugi przeszedł do mnie i mówi: -
          mieliśmy zgloszenie, że własciciel posesji nie chce wywieżć smieci. Wie pani,
          że za to należy się mandant lub pouczenie.
          Odpowiadam, że wszystko wiem ,tylko Komendant Straży Miejskiej w Olsztynie
          powiedział, że gdybym miała jakies kłopoty mam się do Was zwracać - więc się
          zwróciłam, widzi pan co tu stoi ..... ?
          Straznik odpowiada - widzę, tylko niech pani zapamięta, że prawo w Olsztynie
          jest inne, w Krakowie jest inne, a w Wieliczce jeszcze inne.
          Oczywiście, że rozmowa zmieniła się na towarzyską, to była sielankowa rozmowa
          argumentów. Pan twierdził, że jezdnie nie trzeba sprzatać, tylko chodnik w
          swoim zakresie. Ja myślałam, że ja mam sprzatać pół jezdni i chodniki.
          Przekonuje go , że to absurd, bo każdy teraz będzie śmieci sprzątał z chodników
          na jezdnię i zginiemy w brudzie. On zaś twierdził, że takie prawo jest od
          niedawna. Dochodzilismy do punktu kilminacyjnego, a mianowicie Pan powiedział,
          że mandatu mi nie wystawi ale pouczenie z chęcią.
          Mówię, dlaczego pan chce mnie karać jeżeli wysprzatałam teren i zadzwoniłam po
          pomoc do Stazy Miejskiej.
          Straznik wielce zdziwiony - to pani jeszcze zadzwoniła do nas z interwencją na
          siebie ???? - tu o mały figiel strażnik nie padł ze zdziwienia, ale na
          szczęście doszedł do rozmowy mąż i powiedział - ja dzwoniłem.
          Po co pan dzwonił do Straży Miejskiej ?- pyta pan męża
          Jak to po co, pokazać żonie Polskę, siedzi bidusia w sklepie i nie ma pojęcia
          jak funkcjonuje państwo.
          Pan natychmiast nacisnął swoją krótkofalówkę, z kimś rozmawiał, opisał wygląd i
          kolor worka ze śmieciami i powiedział nam, że w nocy worek ze śmieciami
          zostanie usuniety przez MPO.
          Biorę strażnika na bok i mówię - niech pan patrzy na sąsiadów , cała ulica
          zaśmiecona ulotkami i liśćmi i tu pan nie kara, niech taraz pan patrzy na tą
          stronę, wysprzatane na cacy , śmieci w worku i tu pan przyjechał z interwencją
          i chce karać - jakie to prawo jest w Krakowie ?
          Niech pan jedzie do Olsztyna gdzie ponoć jest inne prawo i zobaczy jak tam jest
          ciściutko ! Dlatego u mnie obowiązuje prawo olsztyńskie , a pieczę nad posesją
          trzyma Straż Miejska w Olsztynie, widzi pan jak się odróżniamy od Krakowa :)
          A pan na to - ja się jednemu dziwię, jak można dzwonić z interwencją na
          siebie ? :)
          Jak mogła Straż Miejska takie prawo zaakceptować, że chodniki czyste, a ulice
          brudne , też się temu dziwię.
          Tak prawdę mówiąć, przygotowaliśmy i oczyściliśmy krawężniki i kratkę ściekową
          na ulicy, by w zimie po roztopach woda bez przeszkód wlatywała do kanalizacji,
          by w zimie można było gładko i lekko odśnieżać śnieg dla przechodzących ludzi i
          przrjeżdzających aut, w okolicy nikt tego nie zrobił, bo kogo to obchodzi ?
          Dziwne to prawo promujące brud, a karzące czystość.
          Kto tu miał rację
          • Gość: koza Re: Balsam Kanaański dla strażników IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 26.11.03, 20:00
            A nie mowilem, ze masz zdolnosci literackie!
            • Gość: rita Re: Balsam Kanaański dla strażników IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 26.11.03, 20:16
              tak wygląda życie:)
              • Gość: koza Re: Balsam Kanaański dla strażników IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 26.11.03, 20:19
                Wlasnie to jest literatura - opowiesc o zyciu.
                • Gość: rita Re: Balsam Kanaański dla strażników IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 26.11.03, 20:22
                  spróbuj teraz ty opowiadać o życiu, napewno masz ciekawe życie
                  • Gość: koza Re: Balsam Kanaański dla strażników IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 26.11.03, 20:24
                    Moze i ciekawe, ale brak zdolnosci literackich.
                    • Gość: rita Re: Balsam Kanaański dla strażników IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 26.11.03, 20:26
                      tak, masz w takim razie zdolności mówcze :)
                      • Gość: koza Re: Balsam Kanaański dla strażników IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 26.11.03, 20:33
                        Opowiem kawal i ide ogladac mecz
                        Przychodzi do sklepu facet - Poprosze puuzle profesjonalne.
                        Spsrzedawczyni: mamy fale morskie 1500 elementow. Poprosze cos
                        trudniejszego mowi facet. Moze rozgwiezdzone niebo 4500 elementow. Nie
                        ma Pani czegos trudniejszego? Sprzedawczyni wkurzona mowi - niech Pan
                        sobie kupi bulke tarta i ulozy rogala... hah...ha...ha.
                        To byl moj najdluzszy wpis!
                        • Gość: rita Re: Balsam Kanaański dla strażników IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 26.11.03, 20:39
                          ale się uśmiałam z tą bułką tartą, sprzedam ją klientom jako bułkę tartą :)
                          • Gość: jd Re: Balsam Kanaański dla strażników IP: *.aster.pl / *.acn.pl 26.11.03, 21:47
                            Z tymi od sprzątania tak bywa, i chyba nawet w Olsztynie.
                            Teraz znikam stąd do niedzieli.
                            • Gość: rita Re: Balsam Kanaański dla strażników IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 26.11.03, 22:14
                              będziesz bardzo oczekiwany
                              • Gość: rita Re: Balsam Kanaański dla strażników IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 27.11.03, 22:46
                                Wisła popłyneła - niestety, słabo grała, a szkoda bo w planie Krakowa jest
                                budowa największej Areny sportowej, takie zwycięstwo Wisły wpłyneła by na
                                inwestecję pobudzająco.
                                • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 27.11.03, 22:53
                                  lubię okrągłe sumy
                                  • brzoza Re: Balsam Kanaański 28.11.03, 08:37
                                    koza - jeśli powyższy wpis był Twoim najdłuższym, to jak Ty, biedaku, radziłeś
                                    sobie w szkole z wypracowaniami? Musiałeś bardzo cierpiec...
                                    Zawsze twierdziłam, ze rita ma talent literacki, a także TO COŚ, co wyróznia ja
                                    wśród innych:)))
                                    rita - nie martw sie tą Wisełką. Jeszcze popłynie, na pewno.
                                    jd pewnie pojechał do wód leczyc kolano.
                                    • brzoza Re: Balsam Kanaański 28.11.03, 08:39
                                      Gdzies pytałas o napis na olsztyńskiej koszulce. A czy nie moze byc
                                      najprościej, czyli: "Olsztyn jest piekny" ? Najprostsze jest czesto najlepsze:))
                                      • thor_tr Re: Balsam Kanaański 28.11.03, 08:44
                                        Taki już jest ustalony,ale jaki będzie z tyłu koszulki???
                                        • Gość: brzoza Re: Balsam Kanaański IP: *.chello.pl 28.11.03, 08:54
                                          A nie może byc z tyłu albo to samo, albo po prostu niezbyt wielki herb miasta?
                                          Czemu nie iśc na całość?
                                        • thor_tr Re: Balsam Kanaański 28.11.03, 09:00
                                          Ogólny plan jest taki.Z przodu planujemy wstawić zdjęcia czy grafikę
                                          (najprawdopodobniej Wysokiej Bramy) i napis."Olsztyn jest Piękny" oczywiście
                                          powinien znaleźć się na koszulce(z przodu bądz z tyłu).Ale potrzeba nam jeszcze
                                          jednego napisu-hasła.Coś prostego,acz genialnego:-)))
                                          Prace nad koszulką zaczniemy,gdy Redakcja stworzy nasze podforum.Tam założymy
                                          wątek z dyskusją nad projektem koszulki:-)))
                                          • Gość: brzoza Re: Balsam Kanaański IP: *.chello.pl 28.11.03, 09:24
                                            Ok, mam w takim razie bardzo sympatyczny temat do przemysleń. Moze i mnie coś
                                            genialnego do glowy wpadnie...
                                            • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 28.11.03, 20:13
                                              dzięki brzoza, myślimy o czymś ostrym i szokującym, by ujrzawszy tą koszulkę
                                              paść na kolana :)
                                              • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 29.11.03, 20:53
                                                smutne były dzisiaj skoki narciarskie , to był horror, jak mogli dopóścić do
                                                skoków ? Po tym pierwszym wypadku było wiadomo, ze coś sie stanie. Obwiniam
                                                wszystkich organizatorów za to. Nie widziałam tego wypadku całego, ponieważ już
                                                na wybiegu widziałam , ze coś sie z zawodnikiem dzieje, tak go kołysało, a gdy
                                                był w locie to wyleciałam z pokoju, bo nie chciałam tego widzieć jak upada na
                                                taflę lodową. Jak się bałam o naszego Adama - to straszne, nie chcę już oglądać
                                                skoków , wolę boks. Wszystko dla pieniędzy pokaz lotów na wietrze, bez
                                                asekuracji, choćby jakąś siatkę zawiesili .
                                                jd - ubyło mi treningów z dziećmi. Tak jak przypuszczałam, kiedyś przyjdzie ten
                                                moment dla ich dobra.
                                                Tak więc tomek ma dwa razy w tygodniu klub, a raz ze mną. Tomek w grupie bardzo
                                                dobrze się zaaklimatyzował, jest najmłodszy i ma dobrego młodego trenera i
                                                doskonałą grupę.Bedzie mógł sie tam wykazać. Daria jako dziewczynka jeszcze nie
                                                chce obcej grupy i dobrze. Ona na wiosnę pokaże, musi je wszystkie skosić.
                                                Takie mam założenie i jak wszystko będzie sprzyjać,a wszystko sprzyja to
                                                przedstawię ci już inną darię.Darię waleczną, wiem , że ma na to zadatki i siłę
                                                i zaczyna chcieć i zaczyna lubieć tenis. Reszta należy do mnie. Wolę i ochotę
                                                mam, lubimy się z wzajemnością i mam wiarę, że doczekam się dwóch mistrzów.
                                                Piszę o tym, bo jest teraz okres wrożb andrzejkowych, a ten kto rządzi tymi
                                                wróżbami niech weżmie to pod uwagę.
                                                Tak dzieciaki jak i ja bardzo się staramy, więc wróżka niech weżmie to pod
                                                uwagę i w tym sezonie zaświeci nam chociaż mgiełkę światełka, chociaż cień
                                                swiatełka, chociaż promyczek światełka, że wysiłki dzieci nie idą na marne.
                                                Dużo by mówić o wosku, o formie wosku , który w dzień andzejkowy wytworzy
                                                umysł, a umysł to koń zaprzężony do bryczki ciała - tak powiedział Pielewin,
                                                który to wszystko ma w Małym palcu Buddy. Czytałeś Jerofiejewa , teraz czas na
                                                Pielewina.
                                                Akcja tej książki dzieje się w domu wariatów, ale zauważyłam , że dużo mądrych
                                                akcji umieszcza się teraz w domu wariatów. To chyba najbezpieczniejsze miejsce
                                                na ziemi , można z niego wyjść na wolność. Dialogi są tam typowo filozoficzne i
                                                jakie prawdziwe.
                                                "- Prosze mi odpowiedzieć na jedno pytanie - powiedzaił baron - Czego pan
                                                najbardziej pragmoe w życiu ?
                                                Długo zastanawiałam się co odpowiedzieć i nie mogłam się na nic zdobyć, gdy
                                                nagle odpowiedż pojawiła się jakoś sama.
                                                - Pragnę znależć swoje złote trofeum - odpowiedziałam
                                                - Świetnie ! pochwalił- A co to dla pani znaczy ?
                                                - Złote trofeum - odpowiedziałam to szczególny wzlot wyzwolonej myśli, który
                                                pozwala zobaczyć piękno życia.Wyrażam się zrozumiale ?
                                                - O , tak ! - powiedział baron - Gdybyż wszyscy potrafili wyrażać się tak
                                                zrozumiale i konkretnie. Jak pani osiągneła taką precyzję sformułowania ?
                                                - To z mojego snu - odrzekłam, a raczej z moich koszmarów."
                                                Czasami warto przeczytać nudną książkę by znależć coś dla siebie, takie
                                                rarytasiki, które mi się podobają. Dobrze sobie zdaję sprawę , że autor o czym
                                                innym myslał, a ja je przekształcam.
                                                Pielewin nie unika też tekstów pijańskich, ale uwielbia ssake i z tym ma też
                                                ciekawe perypetie.
                                                • Gość: jd Re: Balsam Kanaański IP: *.aster.pl / *.acn.pl 29.11.03, 22:08
                                                  Już jestem. Byłem pod Poznaniem wprawdzie nie w celu leczenia kolana, ale jakoś
                                                  się ono samo poprawiło.
                                                  Okropnie wyglądał upadek tego Austriaka, a gdy leżał aż płakać się chciało. Ale
                                                  zdaje się, że na szczęście ominęło go najgorsze.
                                                  W sprawie Tomka pamiętaj tylko że musisz być jako kierownik na jego finale
                                                  Wimbledonu (i załatwić tam moje kieszonkowe).
                                                  • oso1 Re: Balsam Kanaański 29.11.03, 22:15
                                                    Powracając do balsamów. Wczoraj wysmarowałem troszeczkę żołądeczek balsamikiem
                                                    9od wewnątrz) - dosłownie trzy kieliszki. Dodałem do nalewki karkumy. Powiem,
                                                    że paląca w przełyku, poza tym bierze tak samo. Dzisiaj łupałem pestki od
                                                    wiśni, bo mi w moich wynalazkach potrzebny jest posmak migdałowy (migdały tego
                                                    nie dadzą).
                                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 29.11.03, 22:17
                                                    upadek był starszny, aż nie chce mi sie wierzyć, że tylko wstrząs mózgu -
                                                    zobaczymy co dalej z nim będzie ?
                                                    Prawie kończę tego Pieliewina , cięzka ksiązka
                                                    jd- wpisz się na podforum, na koszulki
                                                    brzoza , oczywiście też - proszę
                                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 30.11.03, 17:45
                                                    oso - czy ty swoje wynalazki jeszcze z kimś degustujesz ?
                                                    pezerzuć sie na sake, ponoć dobre widzenia są ;)
                                                    jd - po cóż słowa jak na niebie błyszczą gwiazdy i łyk sake. Tak przed każdym
                                                    łykiem sake trzeba się uduchowić jak mówił Pielewin i wymyślali różne duchowe
                                                    zdania.
                                                    Dobrą zabawe sobie zrobili. Jeszcze nie piłam sake, a ponoć pije się na gorąco,
                                                    więc w zimowe dni powinni i w Polsce ją pić, cebula do tego i wszystkie afery
                                                    można po tym przetrwać.
                                                    Nie Andrzejkowałam z tego powodu nachodzi mnie melancholia. Ludzie dziś leczą
                                                    się piwem, widać po nich, że poszaleli. Zapach oddechów alkoholowych unosi się
                                                    w moim powietrzu. Mam sklep całkiem odkażony. Żadne wirusy długo w nim nie
                                                    przetrwają. Choć wydaje mi się , że dawniej Andrzejki były większym szaleństwem
                                                    i zdobywanie prowiantu na imprezę było też zabawą.
                                                    Ale trafiają się klinci, którzy mnie zaszokują swoim zachowaniem. Widać, że
                                                    klient zmęczony, po jakiś przejściach kupuje sobie piwko i papierosy i wszystko
                                                    byłoby normalne gdyby nie to, że wychodząc i prawie zamykając drzwi powiedział -
                                                    życze pani miłego dnia - powiedział to tak spokojnie, tak ciepło i zarazem z
                                                    nutką smutku. Zaciekawił mnie, pierwszy raz go widziałam ale czuć od niego
                                                    tajemniczość i jakieś problemy.
                                                    jd- będziesz miał wielki problem, jak widzisz w Olsztynie nad j. Krzywym w
                                                    lesie powstają korty Wimblendon, a coś obiecałeś w związku z Wimblendonem ;)))
                                                    Może też trybuny zrobią :) A całą okolicę nazwię Anglią :)


                                                  • Gość: jd Re: Balsam Kanaański IP: *.aster.pl / *.acn.pl 30.11.03, 18:48
                                                    Ten tajemniczy klient to nie byłem ja.
                                                    Andrzejki za mojej młodości i to w Olsztynie obchodziło się mocno w zuchach i
                                                    harcerzach - wosk lał sie litrami.
                                                    Ten Wimbledon nad Krzywym to jak karczma Rzym i sprawa mistrza Twardowskiego.
                                                    Ale może być i ten Wimbledon.
                                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 30.11.03, 20:31
                                                    świetnie , ze poszłeś na ugodę , myślałam , że będziesz twardy.
                                                    odlądam Idolka - pisenki latynoamerykańskie są fajne
                                                    u nas okropna mgła, mąż mówi, że to dobrze dla SLD bo mgła zakryje wszystkie
                                                    przekręty ;)(żart) i trochę będzie spokoju.
                                                    Wiesz, że Inka zmusiła manie do czytania Samotności w sieci i już na pierwszej
                                                    stronie zaczełam płakać - znów klienci będą sie o mnie martwić, żem taka smutna.
                                                    W przerwach może przejdę do Wiecha.
                                                  • Gość: jd Re: Balsam Kanaański IP: *.aster.pl / *.acn.pl 30.11.03, 21:51
                                                    Nie mogłem być w tej sprawie twardy, choć normalnie jestem jak skała.
                                                    Wimbledon w Olsztynie wart jest poświęceń.
                                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 01.12.03, 20:25
                                                    Bądż twardy - Wiblendon będzie prawdziwy, bez podróbek. Dzisiaj miałam trening
                                                    i nie poznałam tomka. Jednak gra w grupie z tomka robi mężczyznę. Dziś wchodząc
                                                    na salę tomek trzyma sobie ręce w kieszeni jest taki pewien gry swojej i
                                                    zaskoczył mnie postawą zawodniczą, to już nie ten tomuś, to chłopak, którego
                                                    zaczynam się bać. Jeśli mnie trafi piłką, szczególnie ze smecza mogę zostać
                                                    plamą na podłodze. Już mu powiedziałam, żę trening będziemy mieć bez smeczy.
                                                    Ale daria nie gorsza, tyle , że musi mieć swój dzień, ma siłę i uderzenie tylko
                                                    jeszcze nie zdaje sobie z tego sprawy.
                                                    Wiesz , choroba mnie jakaś atakuję, walcze z nią, ledwo siedzę, mówią , że to
                                                    jakieś lumbago , skad to lumbago ?????????
                                                    Ledwo żyję, jeszcze tylko polopirynka i rzucę się do łózka
                                                  • Gość: jd Re: Balsam Kanaański IP: *.aster.pl / *.acn.pl 01.12.03, 20:54
                                                    Dobra, może być i prawdziwy Wimbledon (a przedtem przecież Roland Garros, no i
                                                    moje kieszonkowe).
                                                    Chwaliłaś sie, że nie łapie cię grypa ani przeziębienie.
                                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 01.12.03, 21:06
                                                    zgadza się, zewnętrznie mnie nie łapie, weszła od wewnątrz i tam robi
                                                    spustoszenie
                                                  • Gość: jd Re: Balsam Kanaański IP: *.aster.pl / *.acn.pl 01.12.03, 21:16
                                                    To chyba jakieś zjawiska mistyczne cię pustoszą. W takim razie potrzebny ci
                                                    znachor, jasnowidz, różdzkarz, wróżka, zaklinacz i egzorcysta albo po prostu
                                                    gorzka w bardzo rozsądnej niewielkiej ilości.
                                                  • Gość: jd Re: Balsam Kanaański IP: *.aster.pl / *.acn.pl 01.12.03, 21:18
                                                    A jak to nie pomoże to Balsam Kanaański albo Łza.
                                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 01.12.03, 21:23
                                                    wiesz co, nic z tych rzeczy jedynie masaż i to taki rodzaj masażu jakby czołg
                                                    przejechał
                                                    problem mam ze wstaniem od komputerka :)
                                                    muszę sie zmusić
                                                    dobranoc
                                                    nie lecę, postaram sie doczołgać
    • brzoza Re: Balsam Kanaański 02.12.03, 15:42
      Jeszcze troche i do was wróce. Na razie musze sie skupic na pracy (dużooo) i
      chorej rodzinie (i ja ledwie zipie).
      Wam tez zycze zdrowia (Rita- bo się Boga: Ty i choroba! Toż to nie uchodzi...)
      • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 02.12.03, 19:32
        brzoza praca póżniej relaks i nie zapomnij o naszych koszulkach
        wcale nie jest lepiej, skontaktowałam się z lekarzem telefonicznie ,
        opowiedziałam o swoich dolegliwościach i mąż pojechał po recepty.
        To jest mój najlepszy sposób leczenie, by uniknąć rozbierania się, którego nie
        nawidzę.
        Zażywam Olfen-100, polopirynkę C i jak to się mówi bez zmian. Jestem bardzo
        śpiąca i dziś też nie posiedzę długo. Miałam trening na hali z darią, sam na
        sam.Jest coś w tenisie, ze w czasie gry o wszystkim zapominasz i jest tylko
        wielka radość z gry. Tak grałam z darią na długie piłki, bo trzeba wytkorzystać
        prawdziwy kort na długie piłki, czego nie można wykorzystać w sali i tak sobie
        odbijałyśmi i daria była zła na mnie.
        Mówi- pani jakoś dziwnie gra teraz - co jej odpowiadam i tłumaczę, nie dziwnie
        tylko po prostu przechodzisz o stopień wyżej w tenisie i zaczynasz uczyć się
        odbierać trudne piłki na dodatek z końca kortu. Teraz dopiero poczujesz
        satysfakcję gry w tenisa - tam wymiana piłek mocnych stanowi już twój sukces.
        I dziś było marnie, a jutro już lepiej, a póżniej będziesz mnie kosić. Treningi
        znów się nam zmieniły. Mam w poniedziałki i we wtorki, środy i piątki są
        klubowe. Może się uda darię namówić.
        A w lecie mecze, obozy i będe śledzić wyniki. Bardzo mi na tym zależy.
        A co do mojego lumbago, to nie jestem osamotniona, pokazał się klient po piwo i
        taki pokrzywiny, trzyma się za biodro, krzywi sie na twarzy, miny stroi - więc
        go pytam - co panu jest ?
        A on na to - podnosiłem telewizor , jak coś nie trzasło, tak do tej pory nie
        mogę ztego wyjść. To dobrze odpowiadam, ze trzało tam a nie trzasnął pan
        telewizorem. Taniej to pana wyjdzie, bo na lumbago dam panu lekarstwo, a
        drugiego telewizora pewnie by pan nie dostał.
        I wiesz, że wziął to lekarstwo, nawet cztery tabletki, może dlatego, że był z
        żoną i żona go namówiła po sprawdzeniu ulotki. Wydaje mi się , ze lumbago
        przechodzi, z tym że nie napewno.
        • Gość: jd Re: Balsam Kanaański IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.12.03, 23:01
          Wpadam tylko na moment, bo mnie wyrzucają. Wydajesz się, rita, w pełni zdrowa.
          • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 03.12.03, 20:59
            jd- nie przejmuj się brakiem czasu, będziesz miał czas to wstąpisz.
            Całkowicie to rozumię bo i mój mąż traci cierpliwość do mnie. Będę musiała
            zacząć udawać , że mi nie zależy na siadaniu przed monitorem, schodzić,
            wyłączać , włańczać, zajmować sie innymi sprawami, żeby tylko udawać, że
            komputer wogóle mnie nie interesuje.
            Do zdrowia dochodze , jest już ok, było, mineło , przeszlo, człowiek przez
            wszystko musi przejść. Jeszcze mi został chory pies do leczenia, ale i dla
            niego nie ma czasu
            Wieczorami jest tak mglisto, że nie widać domu naprzeciwko. Tak więc siedzenie
            w ciepłym domku jest najprzyjemniejsze.
            Czytam ta samotność w sieci, choć mam ogromne opory do tej ksiązki i
            stwierdzam, że nią rzucę. To nie jest książka dla internautów, oni to znają na
            pamięć i o wiele ciekawsze wydarzenia przezywają. Oczywiście, że rzucam nią ,
            już to nawet zrobiłam i zostałam bez ksiązki.
            Wiśniewski przesadził z alkoholem, tam bohaterzy non stop piją drinki jak nie
            taki to taki , nawet koniak ormiańki degustują, ogólnie rzecz biorąc piją tam
            miedzynarodowe trunki. Całe szczęście , ze nie ruszyli gorzkiejżoładkowej.
            jd- czy masz jakiś problem filozoficzny, który by można poruszyć, jeśli go nie
            masz to sama go znajdę. Życie bez problemów to zycie chyba nudne.
            brzoza - a jak tobie podoba się życie internetowe ? Ile on ci zabiera czasu i
            czy bardzo za nim tęsknisz jak gdzieś wyjeżdzasz ?
            Przeczytałam tą ksiażke i mam niesmak , zaczełam bardziej zajmować sie domem i
            chwyciłam się za zrobienie gorącego objadu, tak , żeby wszystkich zaskoczyć,
            żeby byli zadowoleni i co kiedy ucieszona mówię , że jest objad oni spokojnie
            twierdzą , że nie są głodni. Każdy sobie coś już podjadł i moje wysiłki poszły
            na marne, jedynie sałatka z selera zosatała ruszona. Z tego wniosek , nie warto
            sie poświęcać.
            • brzoza Re: Balsam Kanaański 03.12.03, 22:14
              rita - bardzo się ciesze, żes rzuciła tego Wisniewskiego. Juz kiedys w jakims
              naszym watku wyrażałam sie o nim - jest nieprawdziwy, sztuczny, napuszony,
              kreujacy rzeczywistośc na poły zdrodzona z własnych kompleksów, a w drugiej
              połowie pod publike, aby tylko się z książka dobrze sprzedaĆ. Tak go w kazdym
              razie odebrałam po rpzeczytaniu Samotności w siecie.
              Dobrze, ze zdrowiejesz. Moi dopiero zaczynaja. Najbardziej martwie się o Mame -
              80 lat, bajpasy, rozrusznik, kregoslup, i nie wiem co jeszcze, w ogóle taki
              fajny Mały Krasnal - jest przeziębiona. W zeszłym roku takie małe przeziebienie
              skończyło sie trzymiesięcznym zapaleniem płuc. A głównie dlatego, że nie mogła
              wyleżeć choroby, bo "musiała" robic pierogi na święta. W tym roku tez
              zapowiada, ze bezwzględnie bez jej pierogów święta sa niewazne. I nikt nie ma
              nią wpływu, ani ja, ani brat, ze o Ojcu, który mawia: "sami widziecie jak ja
              się męczę prze te prawie 60 lat", nie wspomnę.
              cdn - idę na chwil kilka, ale wróce...
              • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 03.12.03, 22:29
                łapie się, że zaczynam krytykować bardziej niż chwalić, ale wyobrażsobie,
                wydaje mi sie , że treść tej książki jat tak banalna, że aż głupia, każdy
                siedzący w internecie coś takiego przeżywa i taka jest prawda, którą wszyscy
                się boją, dlatego się ciebie pytam, siedzisz już długo , jesteś obyta , że ta
                historia opisana jest normalna, nic szczególnego- szczególne to to , że facet
                umiał wydobyć erotyzm z niejm a nie zdał sobie sprawy, że życie jest bardziej
                skomplikowane i że nie trzeba jeżdzić po hotelach pić różne koktajle, żeby w
                inny ma swój sposób pewne sprawy odebrać. Patrząc na tą ksiązkę, to facet z
                tenatem strzelił dziesiątkę, kobiety płaczą, mężczyżni wzruszają sie - ale
                dlaczego , bo odbierają siebie. To takie proste gdzieś kliknąć i akcja idzie
                jeszcze ciekawsza niż w jego historyjkach. Miał pan sobie wyobrażnię i poszedł
                za nią i dzięki temu jest ta ksiązka i dobrze, bo ludzie musza być świadomi
                swoich czynów, albo ich uświadomić
                Twoja mama 80 lat , to tak jak moja teściowa, ale moja teściowa oprócz
                przypadłości , które już pisałam to ma sie świetnie, może dlatego , że ciągle
                stwarza sobie problemy i z nimi walczy - sama wszystko robi.
                A czy ty mamie dałaś zastrzyk przeciwgrypowy , moja teściowa dba i chodzi na
                taki zastrzyk, moze dlatego jej grypy nie są takie grożne.
              • Gość: jd Re: Balsam Kanaański IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.12.03, 22:31
                Uwielbiam mgły, podobnie jak deszcze. Problemy to moja specjalność, wolisz
                poważniejsze czy swobodniejsze?
                • brzoza Re: Balsam Kanaański 03.12.03, 22:33
                  jd - jakie Ty mozesz miec problemy...
                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 03.12.03, 22:36
                    daj jakikolwiek problem filozoficzny, taki by można go prxemaglować na każdy
                    możliwy sposób
                    • bpkw Re: Balsam Kanaański 03.12.03, 22:47
                      Problemy maja wszyscy. Ja ich osobiscie nie cierpie. Byc moze dlatego, ze nie
                      chca sie ode mnie odczepic. I jeszcze inna sprawa. Dajcie spokoj temu
                      Wisniewskiemu. Taki atak na nazwisko moze zrobic przykrosc, np. jakiemus
                      forumowiczowim który rowniez sie tak nazywa. Osobiscie znam jedna Wisniewska.
                      To fajna babka.
                      • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 03.12.03, 22:53
                        czyżby ciebie ten problem dotyczł, masz syndrom sieci Wiśniewskiego ;)))))))))
                        oj, coś czuję swoim nosem ;))))
                        • bpkw Re: Balsam Kanaański 03.12.03, 22:57
                          Nawet nie czytalem jego ksiazek. Ale taki ad personam... . Rita. Ty
                          swoj "dlugi" nos to lepiej lokuj w innych sprawach, a nie w temacie tej
                          Wisniewskiej.
                          • brzoza Re: Balsam Kanaański 03.12.03, 23:09
                            Ok, bpkw - omijam nazwisko, mówie o tytule.
                            "samotnośc w sieci" byc może było ksiązka na topie 3 lata temu (albo dwa, nie
                            pamietam dokąłdnie, kiedy to sie ukazalo). Ale i wtedy moje odczuwanie
                            internetu było inne, niz Autora. Ale cóż - non disputandum ets. O gustach nie
                            dyskutujemy.
                            rita - pytałas o mój stosunek do internetu. Powiem szczerze: jest powazny. Bywa
                            ze, jak przez ostatnie dni, że zaglądałam do komputera wyłącznie zawodowo. Do
                            internetu tez. Wtedy był narzędziem pracy, oknem na świat, medium, gazetą,
                            nosnikiem informacji itd.
                            Ale wciąz tęskniłam za tym internetem, który jest mi najbardziej bliski. Za
                            rozmowami z Wami, z innymi przyjaciółmi, za kontaktem pozarealnym, ale
                            rzeczywistym. Za tym klimatem, nieuchywtnym, nizdefiniowanym i niepowtarzalnym
                            naszych tutaj spotkań. Może ktos nazwać to uzaleznieniem. Niech tam. Dla mnie
                            jednak nie jest to żadne uzaleznieie, ale po prostu nowa jakość zycia, która
                            jest nam szczęśliwie dana i na która jakimś szczęśliwym fuksem załapalismy sie
                            jeszcze.
                            rita - mnie internet i możliwośc kontaktu z takimi ludźmi jak Ty, jak
                            Olsztyniacy, i jak inni bliscy duchem i myślą cieszy chyba bardziej, niż
                            wynalazek pralki czy telewizora (żartuję).
                            A miłośc przez internet - na pewno jest mozliwa, i to jeszcze bardziej
                            nabrzmiała emocjami, niż ta w Samotności. Tylko że - moim zdaniem -
                            prawdziwsza...

                            Ale się rozgadałammm
                            • Gość: jd Re: Balsam Kanaański IP: *.aster.pl / *.acn.pl 04.12.03, 09:14
                              Brzozo, oczywiście, że mam mnożące się i dzielące problemy, ale przez
                              dziesięciolecia ich przyfruwania nauczyłem się trzymać je za twarz, między
                              innymi metodą Marka A. Ty to dopiero musisz nie mieć problemów.
                              Rita, proszę bardzo z jakimś problemikiem: czy świat istnieje? Ten problem
                              postawiła filozofia nowożytna; według licznych opinii jest dosyć głupkowaty,
                              ale według innych opinii absolutnie zasadniczy, a w dodatku nierozwiązywalny.
                              A w sprawie Wiśniewskich i miłości:

                              Żyli w pałacu hrabia z hrabiną
                              On zwał się Rodryg, ona – Franczeska
                              A w drugim domu, za ich meliną
                              Mieszkała sobie jedna Wiśniewska.
                              • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 04.12.03, 21:03
                                tak brzoza - myślę , ze nadajemy na jednych falach.
                                Czy świat istnieje - stawia pytanie jd , świetne pytanie, tylko o który świat
                                się pytasz jd ?
                                W pewnej piosence śpiewa się o dwóch światach (są dwa światy i nas dwoje), a
                                mnie się wydaje, że jest niskończona liczba światów.
                                Od czego zaczniemy robić ze światów problemy ?
                                To że istnieje , to pewniak, bo my istniejemy.
                                A taki aforyzm wpadł mi w ręke, może taka skromna dedykacja od Mikołaja:
                                " Filozofia daje klucze dorobione do różnych drzwi, tylko nie do tych, którymi
                                wyjść może słońce" - dlaczego ?
                                a dla brzozy :
                                "Górskie strumyki hałasują głośniej, niż szemrzą wielkomiejskie kanały, a
                                jednak te miałyby więcej do opowiadania" - prawda ?
                                Ale musze wam sie pochwalić nową ksiązką, pełne zaskoczenie, nic z niej nie
                                rozumię ale bardzo mi się podoba - Adolf Nowaczyński - Małpie zwierciadło -
                                wybór pism satyrycznych , przypuszczam, że to coś politycznego.
                                To co sobie wyczytuję jest fantastyczne
                                " Fantazję, ukochana pani, można uwieść, ale zgwałcić i pohańbić jej nie
                                można" - wniosek: kiedy fantazjemy nie krzywdzimy jej, zacznę kochać fantazję,
                                zresztą Lem już od dawna ją pokochał.
                                Ale za czym przejdziemy do światów to trochę mam kłopoty z istnieniem. Istnieje
                                człowiek, pies, mrówka, muszka, drzewo, kwiatuszek, krzeslo , gwiazdy, piasek.
                                Wszystko to istnieje. Więc istnieje świat. Jedna by istniał świat muszi sie
                                składać z tych elementów. Kupka piasku składa sie z ziarenek piasku.
                                jd- nie jestem głupia. Armia napoleońska w ogole nie byłaby armią gdybu jej
                                żołmierze istnieli w różnych stuleciach i byli rozproszenie po całej galaktyce.
                                Musi być pewna całość czyli czas i miejsce.
                                Czy są jeszcze inne zagadki istnienia ? - czy czas i miejsce mogą istnieć bez
                                istnienia ?
                                Mój dowód istnienia jest taki : ja jestem, ty jesteś , on, ona, ono jest,
                                my jesteśmy , wy jesteście , oni istnieją
                                Może trochę odbiegam od dowodu Arystotelesa ale jest zbliżony.
                                Ale czy Św. Mikołaj istnieje, czy to co umarło istnieje ?
                                Zaczyna się problem, jak tylko zacznę o tym myśleć. Czy mój zjedzony objad
                                istnieje ?
                                Uuuuuuu , ale problem, już widzę , ze istnienie , a istnienie to nie to samo.
                                Straszne pogmatwane jest to istnienie. Bo jeżeli ja sobie cokolwiek wyobrażę
                                tzn , że to istnieje ? Czy to czasmi nie jest węzeł gordyjski ???????
                                • Gość: jd Re: Balsam Kanaański IP: *.aster.pl / *.acn.pl 04.12.03, 22:27
                                  Tylko tyle zdążę napisać, że z tego, że ty istniejsz wcale nie wynika w sposób
                                  oczywisty, że cała reszta istnieje. Może tylko ty istniejesz, a reszta to twój
                                  sen?
                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 04.12.03, 22:35
                                    czyli będę szczypać każdego , zeby udowodnić im że istnieją , a wszystko to
                                    sen z tym , że jak wszyscy widzą monitor , to znaczy , że wszyscy mamy
                                    jednakowy sen - chyba bardziej sobie komplikuję życie :)
                                    • Gość: jd Re: Balsam Kanaański IP: 193.0.68.* 05.12.03, 11:35
                                      We śnie też da się szczypać i we śnie też wszyscy mogą ci mówić że widzą to co
                                      ty.

                                      Pierwszy tysięcznik na tym forum zrobiła szkoła nr 7.
                                      • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 05.12.03, 20:07
                                        To ciekawe - sen też istnieje, ale nigdy bym nie przypuszczała , że istnienie
                                        to sen. Włączasz w istnienie podświadomość, czyli podświadomość też istnieje.
                                        Może zaczniemy problem od powiedzenia sobie co nie istnieje ? Czy
                                        istnieje "nic" ?
                                        Czyli wracamy do początku do M.A. który napisał " Życie człowieka jest tym, co
                                        zeń uczynią jego myśli"
                                        Emerson stwierdził " Człowiek jest tym, o czym mysli cały dzień". Ktoś inny
                                        powiedział, że myśli to rzeczy, które sobie wyobrażamy i możemy różne rzeczy
                                        wymysleć.
                                        Isnieje też myśl i żeby całkowicie się nie pogrążyć i popaść w depresję przez
                                        nierozwiązywalny problem jak to dobrze określiłam - węzeł gordyjski musze sobie
                                        zrobić podział istnienia.
                                        Istniejemy z otwartymi oczami (rzeczywistość) i istniejemy z zamkniętymi oczami
                                        ( sen) - dobry pomysł ?
                                        A co do tego czy świat istnieje - to nie ma wątpliwości, tylko o jakie światy
                                        chodzi ? - miałes napisać.

                                        A żeby urozmaicić nasz istniejący swiat to w dyskusję wmieszam Józefa Barana -
                                        poetę, który krótko rozprawia się z filozofem w "Barze pod kuflem piwa"

                                        " gadacie jd
                                        że jak oczy zamkniecie
                                        to mnie stołu przy którym siedzę
                                        kufla z piwem ani całej tej mordowni
                                        nie będzie na świecie ?

                                        no to zamknijcie oczy jd -
                                        (jd zamyka)
                                        wrzasneła sobie Rita
                                        i trzasneła filozofa w łeb
                                        udawadniając że nadal jest ;)

                                        jd fiknął pod stół bez słowa
                                        i taka była ich rozmowa ;)))))

                                        Ale ten Józef Baran to dowcipniś, jak on inaczej patrzy na istnienie, bardzo
                                        bojowy człowiek, najwyrażniej był pod wpływem nie piwa ale twojej wątkowej
                                        receptuarii.
                                        Chyba myslami ściągam, pewne ksiązki, same kleją sie do ręki i jak patrzę to
                                        oczom nie wierzę, ale żeby uwierzyć w istnienie czegoś to przytaczam ci ten
                                        tekścik.
                                        Oto widze następny problem, że coś istnieje tylko nie wiem co:)
                                        Teraz zacznę zastanawiać się co nie istnieje, tylko pójde po gorzką, poczęstuję
                                        Mikołaja który istniejąc nie istnieje, by weselej mu było nosić te ciężary na
                                        jutro.
                                        Dodam mu otuchy :)

                                        Teraz przystapię do odparcia tezy twojego drugiego zdania w poście. Nie ma
                                        żadnej wątpliwości, że istnieje jeden wątek, który posiada 1000 postów w jednym
                                        ciągu, ten tysięczny wpis ja zrobiłam i mówiąc prawdę bardzo starałam się
                                        zrobić, na dodatek byli inni forumowicze , którzy mogli w tym momencie go
                                        ciapnąć i, sami zrobić 1000 i, nie zrobili tego i, przypuszczam dlaczego.
                                        Sam pisałeś, że nie o ilość , ani o jakość chodzi, wydaje mi się, że chodzi o
                                        kontakt między ludżmi. Przyznam ci rację jednak jd, postaram się swój błąd
                                        wyprostować pozdrawiając przy okazji szkołę nr 7.
                                        Przyznam ci się, że cieszy mnie każde miłe słowo, każde dobranoc i każde
                                        pozdrowienie, albowiem słowa pisane do mnie docierają i tylko słowa pisane stąd
                                        moje ogromne i długie wpisy. Nie mam talentu do ujmowania treści w jednym
                                        zdaniu jak widzisz i wrócę tam by naprawić swój błąd.

                                        Wiesz co, dziś wleciał pan do sklepu z szerokim uśmiechem i woła - ho, ho , ho -
                                        jak panią długo nie widziałem i się śmieje, ja sobie myslę - ho, ho, ho z
                                        choinki się urwał czy co , ja go wogólę nie znam.
                                        Kiedy doszedł do lady mówi - od lutego mnie pani nie widziała, wróciłem z
                                        Holandii i wie pani co, obiecałem bratu przywieżć Hainekena - ma pani ?
                                        A no mam ! - odpowiadam ze śmiechem i pytam się czy jeszcze coś miał przywieżć
                                        i zapomniał ? - a on - będę do końca stycznia, jak sobie przypomnę to przylecę.
                                        Już był na cyku, czuję , ze trochę rozrusza smutną , mglistą okolicę.
                                        cdn
                                        • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 05.12.03, 20:10
                                          już wiem w czym rzecz - chodzi ci o suszczeje ?????? - prawda, powiedz, że tak,
                                          że zgadłam i w tym rzecz z tym istnieniem swiata :)
                                          • Gość: jd Re: Balsam Kanaański IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.12.03, 20:40
                                            Dobra, chodzi o suszczeje (jeśli ktoś to czyta poza nami, to uzna że gadamy
                                            jakims szyfrem).
                                            Ale też o coś takiego:
                                            Jeśli choć raz miałaś taki sen, że gdy w nim byłaś, to wszystko w nim wydawało
                                            sie rzeczywiste, to przekonanie o rzeczywistości na tzw. jawie jest wątpliwe,
                                            bo takie same przekonanie miałaś we śnie.
                                            I po drugie - o komputerze, na który teraz patrzysz wiesz za sprawą swoich
                                            doznań wzrokowych. Skad wiesz jaki jest ten komputer i czy w ogóle jest poza
                                            twoimi doznaniami. Nigdy nie wyjdziesz z siebie i nie porównasz swego obrazu
                                            komputera z tym komputerem samym w sobie, niezależnym od ciebie.
                                            A teraz kieliszeczek mikołajkowy.
                                            • Gość: jd Re: Balsam Kanaański IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.12.03, 20:42
                                              Aha, szkoła 7 miała tysiąc również w jednym ciągu, wystarczy zajrzeć do
                                              podforum.
                                              • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 05.12.03, 20:50
                                                to powtórnie przepraszam twoją szkołę, pewnie mnie jeszcze nie było na forum.
                                                Miejsce II jest też doskonałe, bo medalowe :)

                                                ale bardzo bardzo sie ciesze z tego suszczeje, jestem dumna , ze dobrze
                                                kojarzę, pamietam tą scenę z krzesłem i to mi dało kierunkowskaz.
                                                Zapomniałeś powiedzieć mi co nie istnieje ??????
                                                I jak to jest, czy świat istnieje czy nie istniej, czy wszystko jest
                                                abstrakcją ?
                                                • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 05.12.03, 20:55
                                                  faktycznie sprawdziłam - całkowicie byłam w błędzie, co teraz mam zrobić ?
                                                  po raz kolejny proszę o wybaczenie
                                                • Gość: jd Re: Balsam Kanaański IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.12.03, 21:01
                                                  Nie zapomniałem. Nie wiem.
                                                  Choć może tak:
                                                  Nie istnieje wiśnia na Alei Przyjaciół 34 po prawej stronie domu (kiedyś tam
                                                  była, bardzo mocno i dobitnie), choć właściwie ja ją właśnie w jakimś jakby
                                                  istnieniu właśnie teraz utrzymuję, więc może jednak istnieje.

                                                  Pierwszy ciagły tysiąc szkoły siedem był na skalę całej Gazety.
                                                  • Gość: jd Re: Balsam Kanaański IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.12.03, 21:02
                                                    Z tym tysiącem nie masz za co przepraszać. Chodziło mi tylko o dokładność
                                                    archiwisty.
                                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 05.12.03, 21:06
                                                    jd- jeżeli ja tego nie pamiętam, to znaczy , ze dla mnie to nie istniało,
                                                    istnieje teraz kiedy go widzę - więc jak teraz będzie z istnieniem tego
                                                    szkolnego tysięcznika ?
                                                    istniał, chociaż dla mnie nie istniał - czy coś co się nie pamieta i nie
                                                    wyobraża to to istnieje, teraz istnieje - no jak teraz jest z istnieniem

                                                    czyli lepiej nie mówić żonie czy mężowi o zdradzie, bo jeśli sie o tym nie wie
                                                    to to nie istnieje - prawda ???
                                                  • Gość: jd Re: Balsam Kanaański IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.12.03, 21:09
                                                    Ostatnia kwestia jest bardzo śliska. Nie potwierdzam, nie zaprzeczam i proszę
                                                    nie wyciagać z tego żadnych wniosków.
                                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 05.12.03, 21:16
                                                    czyli temat na czasie, własnie zapowiadają gołoledż na drogach i będzie ślisko.
                                                    Odpowiadasz jak na Komisji Sejmowej - nie zaprzeczam, nie potwierdzam

                                                    co nie istnieje ? daj przykład
                                                  • Gość: jd Re: Balsam Kanaański IP: *.acn.waw.pl 05.12.03, 21:21
                                                    Nie istnieję ja jako mistrz Wimbledonu i już nie zaistnieję w tej roli.
                                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 05.12.03, 22:11
                                                    dobry jesteś, takiego prostego zdania nie mogłam wymyśleć, może dlatego, że
                                                    jednak mogę sobie ciebie wyobrazić mistrza Wimblendonu i wtedy istniejesz -
                                                    chyba jednak , po przemyśleniu zły przykład dałeś - podaj następny na nie
                                                    istnienie ?
                                                  • brzoza Re: Balsam Kanaański 06.12.03, 18:27
                                                    jd - kręcisz cos z tym istnieniem i nieistnieniem. Znam Cie, lubisz pokrecic.
                                                    rita - bądź ostrożna, ufaj swoim zmysłom, a nie folozofom!
                                                    jd - a co w takim razie powiesz o światach równoległych? Moze problemem wcale
                                                    nie jest: czy swiat istnieje dla nas, czy my dla świata, czy jestesmy w niego
                                                    wtopieni, czy tez sami go stwarzami, ale właśnie współistnienie niezaleznych
                                                    przestrzeni czasowych istniejących równolegle do siebie?
                                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 06.12.03, 20:18
                                                    brzoza - w tym temacie można sie całkowicie zkręcić, świat istnieje,
                                                    jakikolwiek on jest , to istnieje . Trudno jest dowieść, że nie istnieje .
                                                    jd- wczoraj trochę poszalałam, ale od rana wziełam się do intensywnej pracy.
                                                    Zaniedbałam wystawę i dzis zrobiłam ją swoim sposobem świąteczną, a ponieważ
                                                    lubię dekorować nie było z tym kłopotu i w mig mam już święta w sklepie.
                                                    Pod poduszką znalazłam prezent od pauliny -karteczkę, a na niej - napisz jakie
                                                    chcesz książki ? - Mikołaj i ta karteczka bardzo mi się podobała, Mikołaj był :)
                                                    Ale najlepszego mikołaja zrobił mąż, chciał ją ucieszyć drobnostkami i kupił
                                                    płytkę gdzie na obrazku jest śmierć z kosą, napisy powykrzywiane, a to był IRON
                                                    MAIDEN żaden hevimetal, póżniej kupił książkę , też w tym stylu, oceniając
                                                    zawartość po obrazku- ciemne kolory , podwodny statek i tytuł -Podwodni łowcy,
                                                    ani to fantastyka, ani mistyka tylko sensacja, ksiązka , która nie zostanie
                                                    dotknieta. Jedynie co pozostało po Mikołaju to rajtopki czarne.
                                                    Dziś Darwin zrobił mi prezent i przyniósł płytkę kolend Jacka Wójcickiego.
                                                    Ciesze sie z płytek, bo mam wreszcie wieżę w sklepie i mogę słuchć co dusza
                                                    zapragnie.
                                                    Ale największego i najsmieszniejszego Mikołaja stworzył klient z pieskiem zw.
                                                    artysta. Więc ten artysta kupował flaszeczkę i dla pieska prince polo, wchodzi
                                                    paulina do sklepu podaje mi klucze, a artysta - jaka piękna dziewczyna to pani
                                                    córka? - tak - odpowiadam. Trochę komplementów powiedział i wyszedł. Po jakimś
                                                    czasie artysta z pieskiem cezarkiem znów przszedł po flaszeczkę i kiedy
                                                    kupował, paulina wróciła z lekcji i podaję jej klucze - na co artysta mówi -
                                                    druga córka, ładne ma pani córki. No i oczywiście nic by się nie działo
                                                    dziwnego gdyby , akcja nie zaczeła się powtarzać. Paulina znów szła na lekcje
                                                    angielskiego odnosząc klucze do mnie , a w tym samym czasie artysta kupował
                                                    następną flaszeczkę i znów sie pytał to następna córka ?
                                                    Tak, następna odpowiadam, żeby nie przedłużać rozmowy. Ale za czwartym razem to
                                                    samo się zdarzyło a mianowicie, paulina wraca z lekcji , a w sklepie znów
                                                    artysta to już wszyscy nie wytrzymali i jak jeden mąż parskneliśmy śmiechem.
                                                    Artysta wprawdzie bardzo już poważnie spytał - pani ..., może mi pani
                                                    powiedzieć ile pani ma tych pięknych dziewic w domu ? Wprawdzie licze ,
                                                    przychodze po czwartą flaszeczkę, ale nie wiem czy po tym wszystkim będę w
                                                    stanie przyjść po piątą. Wyjaśniłam, że ogląda ciągle jedną i tą samą osobę, bo
                                                    tak sie złożyło że wpadali na siebie o tej samej porze.
                                                    Śmiesznego mam tego klienta z pieskiem, pan flaszeczkę w kieszeni, piesek
                                                    prince polo w pysku i tak sobie na luzie idą i oczywiście , że myrdając ogonem
                                                    piesek prowadzi pana - musze im kiedyś zdjęcie zrobić, bardzo ich lubię.

                                                    Wracając do tematu istnienia, to dochodze do wniosku, że nie powinno być
                                                    wyrażenie - nie istnieje - tylko albo prawda albo fałsz - wszystko istnieje.
                                                    Dlatego się pytam jd - skąd taki problem i pytanie czy świat isnieje ? Czy ktoś
                                                    zaprzecza tej tezie ?
                                                    A teraz w moich rękach jest Tadeusz Miciński - poezje - ale nie są one
                                                    optymistyczne, wciąż o śmierci, o łączeniu się z Bogiem. Autor pisał wiersze po
                                                    stracie swojej ukochanej żony i w ten sposób się z nią łączy. Smutna poezja.
                                                    Jak sam siebie określa jest on demonem i świętym, rozpustnikiem i ascetą.
                                                    Drogowskazem dla niego są mroczne gwiazdy i Kant.
                                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 07.12.03, 20:18
                                                    wiem co to jest nicość - to znaczy nic sie nie dzieje, całkowicie jestem bez
                                                    tematu - jestem nic, kompletnie nic , nic mi nie przychodzi do głowy - to jets
                                                    nicość - prawda ?
                                                    oprócz tego że za często księzyc jest w pełni
                                                  • Gość: jd Re: Balsam Kanaański IP: *.aster.pl / *.acn.pl 07.12.03, 22:57
                                                    Może i jest nicość, ale tylko po to by było istnienie.
                                                    To pięknie, że możesz mnie sobie wyobrazić jako mistrza Wimbledonu, więc jako
                                                    to istnieję, ale chyba nie istnieję jako na przykład twoja córka? Mam nadzieje,
                                                    że tu twoja wyobraźnia wysiada.
                                                    Światy równoległe brzozy to tylko sprytny manewr połączenia róznych rozumień
                                                    istnienia.
                                                    No i może zrób sobie chwilę wytchnienia od tego wątku.
                                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 08.12.03, 20:14
                                                    pewnie, ze jako córkę to sobie ciebie nie wyobrażam, tu trafiłeś w sedno.
                                                    Tenis doprowadził mnie do równowagi i zaczynam istnieć. W każdym razie dzisiaj
                                                    dzieciaki były nieznośne. Wydaje mi sie , że chłopaki ich rozpraszali i zamiast
                                                    sie skupić zaczeli z nimi wojować. Tak, wiec już nie będę mogła wpuszczać
                                                    widzów na trening. Ale bardzo mnie ucieszyło to , że obydwoje chodzą na
                                                    treningi klubowe , a szczególnie daria zaczęęła z chęcią o grupie mówić, nawet
                                                    nie wiem czy już tam nie ma swojej miłości. To jest dobre, jest to impuls
                                                    chodzenia na trening i strania się. Opowiadała mi , ze nawet z dziewczynami
                                                    wygrała.
                                                    To bardzo ważne trenować w grupie i starać się je pokonywać. Jutro mam z darią
                                                    niebieską salę i każdą chwilę trzeba wykorzystać.
                                                    Czytałam dzisiaj Bolesława Leśmiana i zaczełam Sapkowskiego czytać, ale jakoś
                                                    widze , że to jeszcze nie to co bym chciała czytać i co by mną zawładneło.
                                                  • brzoza Re: Balsam Kanaański 08.12.03, 20:33
                                                    Wpadam na chwilke, ale nie powstrzymam sie, zeby nie powiedziec, że Lesmian
                                                    jest cudowny, nabrzmiały, erotyczny, miłośny i w ogóle absolutnie do kochania i
                                                    przezywania.
                                                    Sapkowski - tez do czytania, ale juz nie dla mnie. No cóż, znowu de gustibus...
                                                    rita - Twoje dzieciaki, szczególnie Daria, wchodza w wiek tak zwany trudny. Za
                                                    chwile może nadejść taki dzień, gdzie ona rzuci rakietą, bo właśnie musi leciec
                                                    na spotkanie z jakims nie-tenisista.
                                                    Powtarzam: strzeż się filozofów!
                                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 08.12.03, 20:55
                                                    brzoza przeczytałam Lesmiana - jest cudowny i taki romantyzm w nim jest
                                                    czytałaś to - cały nie napisze , ale ten wart przedstawieni i przypomnienia
                                                    "Wchodzę ciszkiem, jak gdyby krok każdy knuł zbrodnię,
                                                    Między sprzęty, co dla mnie są sprzętami czarów.
                                                    Sama ścielesz swe łóżko według swych zamiarów,
                                                    By szczęściu i pieszczotom było w nim wygodnie."
                                                    Mnie też ten Sapkowski nie podchodzi, jutro sobie wezmę inną
                                                    A jeśli chodzi o darię to najlepsze wyjście to miłość w klubie, wtenczas będzie
                                                    do niego biegła jak na skrzydłach - to jest prawda

                                                  • Gość: jd Re: Balsam Kanaański IP: *.aster.pl / *.acn.pl 08.12.03, 22:37
                                                    No pewnie, że Sapkowski to nie jest to.
                                                    A filozofowie, faktycznie, też bywają popieprzeni.
                                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 08.12.03, 22:44
                                                    ja tam nie znam żadnego filozofa popieprzonego i nie w tym rzecz :)
                                                    Sapkowski nie - to w takim razie jutro przerobię utwory dranatyczne - Tadeusz
                                                    Miciński - może być ?
                                                  • brzoza Re: Balsam Kanaański 09.12.03, 00:15
                                                    Ja tez nie znam żadnego popieprzonego filozofa. Ja znam normalnego.
                                                    Micińskiego w sumie mało znam. Troche go miałam na studiach, ale ta jego
                                                    mrocznośc, katastrofizm i inne turpizmy lekko mnie odrzucały. Moze mam zabyt
                                                    duzo optymizmu w patrzeniu na literaturę.
                                                    Ostatnio mnie naszło, chyba sie przejdę do biblioteki i wypozyczę MA. Smaku mi
                                                    narobiliscie.
                                                  • Gość: jd Re: Balsam Kanaański IP: 193.0.68.* 09.12.03, 15:31
                                                    Ja chyba nie czytałem żadnego utworu dramatycznego Micińskiego, więc masz,
                                                    rita, wolną rękę.
                                                    A brzoza słusznie wybiera MA - literaturę dla optymistów (poważnych optymistów).
                                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 09.12.03, 20:27
                                                    dziś świtny dzień i na czytanie i na tenis - sama daria , kosz piłek, prawdziwy
                                                    kort i ja - wymarzona sytuacja do treningu. I był bardzo efektowny, zaczyna być
                                                    już capriatti sparingpartnerem, odbijamy sobie z tyłu kortu i bardzo się
                                                    cieszymy, szczególnie ja gdy gramy mocnymi piłkami równo to jest radocha.
                                                    Powiedziała mi , że wśrodę też idzie na trening na Olszę i ma do mnie
                                                    zadzwonic jak było. Trzeba koniecznie dopilnować by chodziła.
                                                    Ale wracając o 16.00 świecił nad Krakowem piekne rózowy księżyc i pełny.
                                                    Jeszcze tak ciemno nie było więc się dziwiłam jak to możliwe, że o tej porze
                                                    świeci księżyc.
                                                    I wiecie co, zaczeliśmy się zastanawiać czy to czasami nie słońce zachodzi.
                                                    Doszlismy jednak do wniosku , że jednak to jest słońce i mówię - pomylić
                                                    księżyc ze słońcem to tylko ja potrafię i śmieje się do rozpuku, że faktycznie
                                                    jestem jakt to jest w modzie w naszym słownictwie , popieprzona.
                                                    Na szczęście, ktoś wybił mnie z uderzenia i po kierunkach świata doszlismy do
                                                    wniosku, że to księzyc. I tak w drodze podziwialiśmy pełnię księzyca, strasznie
                                                    duża kula pomarańczowa, cud natury i tak myslkę, że moje oczy spragnione są
                                                    natury, ciągle cztery ściany i ogród. Mogłabym siąść do pociągu i jechać i
                                                    patrzeć przez okno dowoli.
                                                    Kraków mi się strasznie zmienia , jest pełno autostrad krzyżujących się , że
                                                    cięzko wjechać w odpowiednią drogę, napewno bym się zgubiła sama, krążyłabym
                                                    dookoła Krakowa, ąż dojechała do Ktowic , takie jest zamiesznie w drogach,
                                                    serpentyn ogromna ilośc, czułam się jakbym była w innym mieście. Ale ten
                                                    słoneczny księzyc, tego nie zapomnę o 16.00.
                                                    Tadeusz Miciński jest ciekawy, ma tylko jedną wadę , znów i kolejny autor
                                                    miesza w rzeczywistość śmierć z Lucyferami i poetami i kobietami i kolejny
                                                    pisarz, który swoje nieudane życie przedstawia w formie symbolizmy jakiegoś
                                                    tam. Autor twierdzi, że artyści nigdy nie powinni się żenić, bo ich dusza
                                                    artystyczna nie jest stworzona do małżeństwa. Te dramaty to są własciwie jego
                                                    dramaty, które w tej lekturze przedstawia tajemniczo.
                                                    Tlo historyczne - Kniaż Potimkin Tawriczeskij - nic z tego nie rozumię,
                                                    włączona jest w to cała Rosja, ale nie wdaję się w szczegóły. Miesza z
                                                    Dostojewskim, z Gorkim, Puszkinem i innymi o których nie słyszałam. Trudna
                                                    książka i nie mam co dociekliwie się nią zajmować. Nie będę się wymandrzać ,
                                                    nic z tej książki nie rozumię. Szukam teraz inną.
                                                    brzoza - masz rację Miciński nie zapadnie mi w pamięci, zapomnę szybko o nim.
                                                    teraz czas na urywek, zgodny z tytułem wątku:
                                                    " Puk- puk - kto tam? swój.
                                                    Jak się macie, świętichny? Co widzę?
                                                    ---
                                                  • Gość: jd Re: Balsam Kanaański IP: *.aster.pl / *.acn.pl 09.12.03, 21:18
                                                    Bardzo słusznie używasz poręcznego koszyczka.
                                                    Kraków to labirynt drogowy, co stwierdziłem bądąc tylko dwa razy w życiu w
                                                    Krakowie i podróżując tylko po Sródmnieściu, więc dalej musi być ból i rozpacz.
                                                    Byłem pewien, że Marka A. trzymasz stale pod poduszką.
                                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 09.12.03, 21:40
                                                    Mareczka A staram się podrzucać Paulinie przez co straciłam go z oczu. Ale może
                                                    do świąt go odnajdę
                                                    A teraz przede mną chyba wreszcie coś powaznego Emil Zola - Nanna - obiła mi
                                                    się o uszy . No i jak czytać ?
                                                    W krakowie niechodziło mi o Śródmieście , tam nie dużo sie da zrobić ale o
                                                    trasy objazdowe, to jest dopiero ruletka jazdowa, nowe strasznie powikłane
                                                    trasy , trzeba sie uczyć jeżdzić, mogę przyjmować zakłady , że będą kołować
                                                    wokół Krakowa, a do Krakowa nie wjadą :)
                                                  • Gość: jd Re: Balsam Kanaański IP: *.aster.pl / *.acn.pl 09.12.03, 21:48
                                                    Przecież powiedziałem, że poza Śródmieściem musi być ból i rozpacz, bojaźń i
                                                    drżenie.
                                                    Tak, Nanę się dobrze czyta i jest dość przejmująca.
                                                    A Marek to nie jest rzecz na codzienną lekturę dla dziecka. Odbierz go i
                                                    trzymaj pod kontrolą.
                                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 09.12.03, 21:53
                                                    dobra, zacznę od jutra poszukiwania, ciężko to igła w stogu siana, nawet nie
                                                    wiem czy ja czasami gdzieś osobno nie schowałam, a ja mam pomysły na schowanie,
                                                    dopiero znajduję po latach - nie mów , już tęsknię za Markiem A.
                                                    Gdzie ja go dałam - o to jest pytanie i problem nocnego myslenia ?
                                                    Gdzie ty chowasz swoje ulubione pozycje , żeby nie zmieszać z innymi ?
                                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 09.12.03, 22:03
                                                    jd- ostatnie pełnia księzyca w tym roku
                                                    wyklikajcie szybko życzenie brzoza , ty też
                                                    ja:
                                                    w lipcu prosze cię księzycu chcę być w Olsztynie - prosze cię sylwestrowa
                                                    pełnio ksiezyca, spełnij mi to życzenie :)
                                                  • Gość: brzoza Re: Balsam Kanaański IP: *.chello.pl 09.12.03, 22:10
                                                    Dlaczego Mareczek A. nie ma byc dla dziecka? A niech sie uczy dziecko juz od
                                                    dziecka, jak zyc wedle najlepszych wzorów!
                                                    Emil Zola w ogóle jest do czytania i do przezywania. Tez dawno juz go pokryłam
                                                    kurzem niepamieci. Ale pamietam, że prz Nanie to chyba sie nawet popłakałam
                                                    (taka byłam wrazliwa, a co?)
                                                    A co do rozwiązań komunikacyjnych w wielkim mieście - ja juz mam na koncie
                                                    jazdę 400 kilometrów maluchem, z wyładowana pod niebo przyczepa (po raz
                                                    pierwszy wtedy wiozłam przyczepę, większa zreszta od samego samochodu) i z
                                                    rocznym dzieckiem z tyłu trzymanym zreszta przez Babcię. I udalo mi sie,
                                                    dojechalam bez szwanku.
                                                    A ile to razy pogubilam sie w tych naszych serpentynach, rozjazdach i zjazdach,
                                                    to juz wole nie wspominac. Zero zmysłu orientacji, pomimo wszelakich tablic
                                                    informacyjnych. Gubie się niemal za każdym razem, gdy mam wjechac na most,
                                                    zjechac z Wisłostrady albo cos w tym rodzaju i jest to dla mnie straszliwy
                                                    stres. Często wybieram dalsza droge, przez cale miasto, żeby tylko ominąc te
                                                    diabelskie slimaki.
                                                  • Gość: brzoza Re: Balsam Kanaański IP: *.chello.pl 09.12.03, 22:12
                                                    No to i ja wypowiem swoje zyczenie, ale w myslach, zeby tylko ksiezyc słyszal,
                                                    bo tak bardzo sie boje zapeszyc!
                                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 09.12.03, 22:24
                                                    brzoza - nie zpeszysz , to dobra wiara, ja wypowiadam za ciebie i jd -
                                                    spotkanie w Olsztynie, o to prosimy cię księzycu łaskawy, wierzymy w ciebie, że
                                                    tak jak my teraz patrzymy na ciebie, tak ty na nas popatrzysz w lipsu w
                                                    Olsztynie i że wreszcie będę mogła brzozę zanurzyć w j. Krzywym, żeby ją
                                                    ochrzcic ,a pózniej wspólne balangowanie do switu, aż zajdziesz i słońce otuli
                                                    nas wszystkich snem - takie mam uprzejmą prośbę do Ciebie - zyczymy ci
                                                    wytrwałości w realizacji naszych skromnych próśb.
                                                    Pisze tak, bo ten księzyc patrzy na mnie cały czas i jestem u niego na
                                                    celowniku od godz .16.00
                                                    pozdrawiam cię kosmicznie wirtualnie
                                                    macie jakies jeszcze życzenia , mogę mu przekazać
                                                  • Gość: jd Re: Balsam Kanaański IP: *.aster.pl / *.acn.pl 09.12.03, 23:06
                                                    Rita, przepraszam, ale nasze odwirtualizowanie ma sie dokonać w Londynie na
                                                    znanych kortach i w obliczu ściśle określonej okoliczności. Potem może być
                                                    balanga jak najbardziej. Brzoza zdaje się też ma tam być.
                                                    Ja nawet w myślach nie pozwalam sobie na życzenia, żeby nie zapeszyć i żeby nie
                                                    wiedzieć co ma być niezapeszane, bo to najbardziej mogłoby zapeszyć.
                                                    Daria brzozy umrze z nudów przy Marku A.
                                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 09.12.03, 23:16
                                                    ale już sie zgodziłeś na Wimblendon w Olsztynie i to może być w lipcu.
                                                    Czy ty nie rozumiesz, że to księzyc mnie sobie wybrał na donosiciela życzeń i
                                                    mu przekazuję, sam patrzy na klawiaturę czy dobrze i bezbłędnie pisze, ale chce
                                                    już iść spać więc dobranoc wam życzymy, księzyc i ja - takiego dnia jeszcze nie
                                                    miałam :)
                                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 10.12.03, 20:13
                                                    No i dzis mglisto i nieprzyjemnie, ale zbliża sie czas świąteczny i
                                                    postanowiłam pomysleć o dekoracji choinki.
                                                    Dekorować to jak wam już mówiłam ,uwielbiam. Dlatego zrobiłam niespodziankę w
                                                    sklepie i choinkowe cukierki wiązałam wstążeczkami do powiedzenia.
                                                    A w tym roku postanowiłam zrobić trójkolorową i tak kolor niebieski, czerwony i
                                                    srebny i takie cukierki czekoladowe w takich świecących kolorowych papierkach
                                                    wybrałam i stroiłam.
                                                    Sama przyjemność i piękność w swojej ozdobie. A wy co tak bezrobotni jesteście
                                                    przed świętami ?
                                                  • Gość: jd Re: Balsam Kanaański IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.12.03, 09:35
                                                    U mnie też zaczyna sie panika przedświąteczna, ale próbuję tego nie zauważać.
                                                    Nie mamy zresztą wielu obowiązków, a najbardziej skomplikowany to wymyślanie,
                                                    wybieranie i kupowanie prezentów. Gdy dzieci były małe, to było to dosć proste
                                                    i nawet przyjemne, a teraz ból głowy ("małe dzieci, itd...").
                                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 11.12.03, 20:46
                                                    Wstaję, odsłaniam story i cóż widzę, na niebie okrąglutki, żółciutki księzyc,
                                                    no ładnie, sobie myslę, uparł się na mnie czy co ????
                                                    Wieczorem jest z innej strony domu, a rano czeka na mnie w z drugiej strony. To
                                                    się nazywa wzięcie mnie w kleszcze.
                                                    Ale trudno, było mineło, pełnia dopiero w przyszłym roku. Wiecie co, strasznie
                                                    przejmuję sie kameralną choinką olsztyńską, stoi taka smutna bidula wystawiona
                                                    do świata.
                                                    Staram się ją wirtualnie chociaż ubrać, by jej było weselej. Spójrzcie do
                                                    kamery na Rynek Staromiejski - widzicie ??????
                                                    Wiecie, że recenzja paulin o książce masłowskiej została niezaliczona,
                                                    dziewczyna tym się bardzo przejmowała, ale dziś okazało się , że praca była
                                                    zbyt naukowa, a miała być prosta skierowana do czytelnika. Musi się teraz
                                                    zniżyć z lotami. No to pięknie musi zniżyć loty, może ja jej tą pracę napiszę ?
                                                    Co do mioch prezentów to Mikołaj wziął moje zamówienie i pewnie pojawią się pod
                                                    choinką książki, właściwie to tylko na to czekam
                                                    A wy jakie książki chcielibyście pod choinkę ?
                                                  • Gość: jd Re: Balsam Kanaański IP: 193.0.68.* 12.12.03, 12:27
                                                    Widzę, ża Masłowska dalej dokucza rodzinie rity.
                                                    Ja chciałbym na gwiadkę... sam nie wiem, ale wszystko z prezentów mnie cieszy,
                                                    nawet krawat, choć w zasadzie nie noszę krawatów.
                                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 12.12.03, 20:36
                                                    jd- dzisiaj miałam bardzo ładną , sentymentalną scenę. Czytam sobie książeczkę,
                                                    a tu wchodzi młoda 20- letna piękna dziewczyna z koleżanką. Stoi i rozgląda
                                                    się,a ja na nią patrzę poniewż żadko zdarza mi się, by zwrócić uwagę na klintę,
                                                    u której widzę błysk w oczach i radość. Grzecznie stoję, nienarzucając się i
                                                    oczekuję co wybiorą.
                                                    Kupiła trzy paczki draży ze Skawy, płaci i mówi: - wie pani, strasznie się
                                                    ciesze, że panią zastałam i ten sklep. Tu się czuje ten klimat. Pamiętam jak
                                                    pięć lat temu wracając codziennie ze szkoły postawowej zawsze wstępowałam na
                                                    draże i zawsze tu, do tego sklepu. To naprawdę robi duże wrażenie. Czuję ducha
                                                    tych lat.
                                                    Słucham i się uśmiecham, bo w myślach mam szkołę nr7 jak oni wspominają i mój
                                                    powrót do Olsztyna po tylu latach i mówię do niej : - całkowicie panią rozumię,
                                                    to samo odczuwam tylko w innym mieście. I mówię jej o Olsztynie. Wiesz, długo
                                                    byśmy rozmawiały tylko koleżanka ją pośpieszała. I tak myślę, dwudziestoletnia
                                                    dziewczyna, sliczna i już wspomina, ależ z niej romantyczka.
                                                    Jestem pod wrażeniem.
                                                    A co do prezentu, to jednak musi być, jakoś Mikołaja mogę przeżyć, ale pod
                                                    choinką zawsze się musi coś znależć. Jeszcze nie poczyniłam żadnych zakupów,
                                                    chyba będą to typowo marketowe zakupy - wypad i decyzja na miejscu. Najlepiej
                                                    zrobię, jak kupię wszystkim książki, które sobie wybiorę z myślą o nich i każdy
                                                    dostanie po książce, które ja sobie będę czytała.
                                                    Nie jestem złośliwa, ale kiedyś dostałam perfumy, które same używały, a mnie
                                                    dały próbke na nadgarstek bym powąchała i tyle widziałam prezentu. Ach, fajnie
                                                    jest robić prezenty.
                                                    Myślę jd, że teraz to w modzie jest dostać skarpetki niż krawat, tego się
                                                    bardziej spodziewaj.
                                                  • Gość: jd Re: Balsam Kanaański IP: *.aster.pl / *.acn.pl 12.12.03, 21:41
                                                    Tak więc - jak zaświadcza ta urocza i urodziwa dwudziestolatka - wspomnienia
                                                    dawnych lat nie muszą być objawem emeryctwa.
                                                    Jestem tak zdecydowanie nastawiony na kobiety, że nawet kolorowe skarpetki nie
                                                    zrobią mi szkody w oczach własnych i otoczenia.
                                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 12.12.03, 21:49
                                                    załatwiam ksiązkę Moskwę Pietruszki, być może będę miała ją w czwartek, będę ją
                                                    kserować i Inka dostarczy ją do Olsztyna
                                                    ale , pomyśl, dziewczyna 20lat i mówi , że w wieku 15 lat pamięta jak chodziła
                                                    do tego sklepu - tego nie mogłam pojąć ?????

                                                    Co do skarpetek to kolorowe będą hitem przyszłego roku
                                                  • Gość: jd Re: Balsam Kanaański IP: *.aster.pl / *.acn.pl 12.12.03, 22:13
                                                    Jeśli możesz mieć na to wpływ, to najlepiej żeby to nie byl przekład Drawicza,
                                                    ale Szechtera i Karsov (są tylko te dwa przekłady).
                                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 12.12.03, 22:24
                                                    tak , właśnie tak to opisałam i jest ten przekład, zresztą ma ją peteen z
                                                    Krakowa, nie chcę zapeszyć w załatwianiu, więc już nic nie mówię.
                                                    Pamiętasz go - piękne spotowe tenisowe życzenia napisał. Zresztą , to on
                                                    zorganizował I spotkanie forumowiczów.
                                                  • Gość: jd Re: Balsam Kanaański IP: *.aster.pl / *.acn.pl 12.12.03, 22:31
                                                    No to świetnie sie spisałaś z tą Moskwą-Pietuszakami.
                                                    Pewnie, że pamiętam peteena. Skleroza nie dotała jeszcze do wszystkich rejonów.
                                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 12.12.03, 22:35
                                                    ale książka będzie na wigili forumowiczów w Piwnicy pod Branami - bardzo mi sie
                                                    to podoba - tylko jak zdobyć przepustkę, jakie kłamstwo wymysleć ??????żeby móc
                                                    pójść
    • brzoza Re: Balsam Kanaański 13.12.03, 20:36
      Biegam, coś załatwiam, z kims sie spotykam, cos próbuje kupowac i wreszcie
      zacząc myslec o świetach. Bardzo lubie je przygotowywać, ale zwykle nie mam
      czasu i najczęściej wszystko robie na ostatnia chwile. Ciekawe jednak, że
      jakims cudem się udaje, sama nie wiem jak.
      Największy problem mam zawsze z prezentami pod choinke - co roku ten sam, to
      znaczy obiecuje sobie, że zaczne je gromadzic juz w lipcu, a bywa, ze zaczynam
      tydzień przed Gwiazdką, albo i później. Ech, zycie.
      Rita - kiedy masz tę Wigilie Krakowską? Pozdrów forumowiczów z Krakowa od
      forumowiczów olsztyńskich i warszawskich. A czy nie możesz mężowi po prostu
      powiedziec, ze idziesz sie spotkac ze starymi znajomymi? Przeciez ich znasz,
      więc nie bedzie to kłamstwo. Wiem, łatwo mówic, ale nie możesz żyć za kratami.
      Weź córke w charakterze alibi, ona jest w porzadku.
      Pisałas o recenzji Pauliny. Szkoda mi dzieciaka, bo napracował się i ambitnie
      podszedł do sprawy (w odniesieniu do Doroty M. to duza sztuka). Jeszcze
      niejeden raz dostanie po głowie za zbyt powazne traktowanie życia, tak to już
      jest nadwrazliwymi istotami. A swoją droga, to durna ta prowadząca(cy) zajęcia,
      bo co to znaczy: "zbyt naukowa, a za mało prosta?" Bez sensu.
      jd - a na Wimbledon oczywiście, że się wybieram. Licze jednak na Rite, ze
      załatwi nam wcześniej ten Wimbledon w Olsztynie:)))
      • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 13.12.03, 20:51
        no więc namówiłam paulinę na niby teatr, może się uda, zbytnio się tym nie
        przejmuję, co będzie to będzie tylko prawdy nie będzie. Oczywiście , że
        pozdrowię, bardzo skromnie. A co do recenzji - to recenzja jest ponoć dla
        ludzi, a ludzie są prości i trzeba napisać do nich prostym językiem. A ja
        myślę, że taką książkę wogóle nie trzeba recenzjować, bo po co jest tak ogólnym
        językiem napisana i tak popularnym, że tu pani masłowska nie znajdzie
        konkurencji :)
        Ale miałam checę, wiecie , że lubie ryzyko, ruletki itp i załozyłam się z
        artystą o pół literka , że jego pies weżmie ode mnie prince polo, co widziałam,
        że od obcych pies nie bierze. No to zakład mówi artysta.
        I wyobrażcie sobie , biorę do ręki prince polo idę do cezarka i wkładam mu do
        pyska, a pies ani myśli ode mnie wziąść i chucham i dmucham i myślę, kurcze
        przegrałam zakład.
        Ale nie przegrałam, wpadłam na pomysł - zgadnijcie jaki ??????


        a więc pobiegłam z tym Prince polo do Rity i kazałam jej powąchć, póżniej
        potarłam prince polo po sierści Rity i zaniosłam cezarkowi do pyska i co jak
        myslicie , wziął, czy nie wziął ?????
        • brzoza Re: Balsam Kanaański 13.12.03, 20:54
          Jasne, ze wygrałas! Przebiegła z Ciebie istota...
          • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 13.12.03, 20:58
            wziął, wziął , jeszcze pomyrdał ogonem ! - zakład wygrałam ! cezarek był
            szczęśliwy :) i ja też, a pan stracił pół litra :) - to prawda !
            A żeby nie było żadnych dwuznaczności to pomysł mój wziął się stąd, że do
            sąsiadów , którzy mieli dwa psy włamali się sąsiedzi, a psy bardzo były
            zadowolone ponieważ ci złodzieje nasmarowali się cieczką innej suczki :) i psy
            zamiast szczekać machały ogonami z zadowolenia :)
            trzeba mieć zawsze dobrą wiarę
            • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 13.12.03, 21:45
              dwie seteczki - można ?????
              • Gość: jd Re: Balsam Kanaański IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.12.03, 23:43
                Wienia Jerofiejeww rozgszeszyłby rię z drobnego kłamstwa w zaistniałej sytuacji.
                Rita, a jak schodzą Grześki?
                Brzozy plany z prezentami (od lipca) i nici z tych planów to chyba norma
                powszechna.
                • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 14.12.03, 20:49
                  tak,brzoza z planami zakupów prezentów pod choinkę już w lipcu zaszalała,
                  zobaczysz , jeszcze okaże się , że w ostatni dzień ich nie będzie miała, ale to
                  chyba taki typ ludzi, którzy myślą o przyszlości.
                  Przeczytałam książkę Adolfa Dygasińskiego - Gniazda giną, ziemia zostaje.
                  Jestem pod wrażeniem jak autor wydobył sens życia , ile ukazał trgedii
                  rodzinnych i innych przykładów.
                  Jest to książka, która również na przykładzie zwierząt ukazuje życie w
                  gnieżdzie. Tak jest, wszyscy żyjemy w gnieżdzie, jedno się rozlatuje ,
                  zakładmy drugie w innym miejscu i tak toczy się życie.
                  Opis przyrody jaką opisuje jest również fascynująca.
                  A najbardziej podobało mi sie zdanie, które dedykuję, tym którzy tęsknią:
                  Witajcie mi, witajcie nadjeziorańskie lasy !
                  Wasza woń i świeżość zdaje się jeszcze pieśćić i upajać mię dzisiaj, choć już
                  dwadzieścia lat temu, jak was pożegnałam.
                  Obraz lasów i jezior, jaki wszedł w duszę tak w niej pozostał ze wszystkimi
                  szczegółami " - przyznacie, że autor zrobił mi dobry wykład filozofii człowieka
                  i natury.
                  Zachwycona jestem tą ksiązką.
                  A ostatnie zdanie jego brzmi - Nie upaść na duchu wśród niepowodzeń jest
                  dowodem wielkiej , życiowej energii.

                  A co powiecie o Tetmajerze ?
                  "Mów do mnie jeszcze .......Ludzie nas nie słyszą,
                  Słowa twe dziwne poją i kołyszą ."
                  Też mi się podoba Tetmajerek.
                  A co do Grześków to strasznie się kokoszą, nie dorównują Prince Polo.
                  Jak Grześki się przeterminują każę odesłać pewnym studentom przed sesją by im
                  pomóc w zdobywaniu energii :)
                  Musze wam powiedzieć, że czas bibliotekowych książek minął, trzeba oddać, ale
                  przyjdą nowe, Nana wprawdzie jeszcze zostanie.
                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 14.12.03, 20:51
                    tera usłyszałam że w Polsacie w niedzielę idą Nędznicy czIV i ostatnia będzie -
                    nie wiedziałam , napewno bym oglądła.
                    • Gość: jd Re: Balsam Kanaański IP: *.aster.pl / *.acn.pl 14.12.03, 22:38
                      Zbyt pasywnie sprzedajesz te Grześki. I bardzo górnolotne masz lektury.
                      Grałem dziś w siatkówke i kolano nieźle żyje. Może jednak wyjdę z tego.
                      • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 15.12.03, 21:00
                        a ja dziś grałam w tenisa :)
                        grałam z daria i z tomkiem , już zawodnikami KS Olsza, bo uczestniczą w
                        treningach z ochotą. Tak więc ilość treningów jest wystarczająca i daje dobre
                        perspektywy. Teraz włączam swoje myślenice i pracuję nad psychiką dzieci. Nie
                        musze mówić, że zrobili w klubie bardzo duże postępy i grupowa gra upewniła
                        ich , że warto grać i że to sprawia przyjemność. Po za tym są już upewnieni w
                        grze i w technice i chwaleni przez obcych co napewno dopinguje.
                        jd - daria doskonale gra, nie przypuszczałam nawet , ze w tak szybkim tempie
                        zacznie łapać technikę i chcieć trenować. Jaka to przyjemność , kiedy ją się
                        pytam co trenujemy ?- a ona mówi to i to i to i serwis. Nawet serwis mi sie
                        podoba. Potrzebna jeszcze jest gra na punkty, zeby ona tylko chciała i
                        wiedziała, ze o coś trzeba grać, bo garć tylko tak by grać to nie wszytko.
                        Dziś taki trening zastosowałam tomkowi - bo on uważa, ze wszystko umie i
                        trudnych piłek nie musi odbierać. Jeszcze do tego jest pewny dobrej swojej gry,
                        ze zaczyna sie bawić , a przede wszystkim cieszy sie kiedy zepsuje i kiedy
                        wygra. Jak zepsuje to mówi - nic się nie stało i o to się boję. Bo jeżeli nie
                        zacznie myśleć, że psuć nie wolno i każdą piłkę musi traktować jak meczową i o
                        każdą walczyć , bo tak wygląda mecz to nigdy nie pokona przeciwnika dlatego
                        cdn
                        • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 15.12.03, 21:13
                          dlatego zastosowałam metodę przekupstwa, mianowicie na cały kosz piłek mógł
                          zepsuć tylko trzy piłki i nawet to się udawało, ale żeby nie było łatwo to
                          ostatnią piłkę w treningu którą miał zagrać postawiłam na wszystko, czyli
                          wygraną wcześniej czekoladę. Jeżeli wygra ostatnią piłkę wygra jeżeli nie
                          czekolada nie tylko przegrana ale i on będzie musiał mi kupić. I wyobraż sobie -
                          wygrał, choć ja nie lubię przebrywać, ale z tego byłam zadowolona.
                          Wytłumaczyłam mu i nie wiem czy dobrze, że wchodząc na mecz musi mieć
                          zakodowane wygrywanie piłek, to tak jak z telefonem komórkowym, zadzwoni jak
                          będzie znał kod włączenia komórki inaczej chocby bardzo chciał nigdy nie
                          zadzwoni. To samo czeka darię, daję jej czas jeszcze na swobodną grę.
                          Teraz walczę z zapeleniem płuc męża , a jutro wizyta psa u weterynarza na
                          zabieg operacyjny, wycięcie macicy ale nie chcę o tym myśleć.
                          • Gość: jd Re: Balsam Kanaański IP: *.aster.pl / *.acn.pl 15.12.03, 22:08
                            Zgadza się - chcieć wygrywac i nie psuć i nie lekceważyć ani chwili - to
                            najgorsze i najważniejsze w sporcie.
                            Zmuś męża do jakichś działań z tym zapaleniem płuc. To jest bardzo niepokojące.
                            A ja muszę dziś stad już uciekać.
                            • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 16.12.03, 20:09
                              wszystko poszlo wspaniale, nadzwyczaj planowo i gładko. Już rano byłam
                              zaskoczona odśnieżonymi chodnikami, widocznie mąż się lepiej czuł i wyszedł,
                              chociaż nie pochwalam, ale nic na to nie mogę poradzić.
                              Dorota obroniła pracę i już chciała pić szampana, ale niestety musi czekać na
                              święta, wzieła tylko Gingerka i oblewa. Paulina bardzo chce iść do Piwnicy pod
                              Baranami i jakoś to zorganizujemy, a Rita grzecznie poddała się badanim i
                              zabieg będzie miała w sobotę.
                              Był i oczywiście tenis z darią, całkowicie spokojny bez nerwów i stresów, a
                              głównie graliśmy z tyłu kortu, czyli doskonaliliśmy uderzenia z głębi kortu,
                              które już coraz lepiej jej wychodzą. Zagrałyśmy nawet dwa gemy , które wygrałam
                              po walce.
                              • Gość: jd Re: Balsam Kanaański IP: *.aster.pl / *.acn.pl 17.12.03, 10:28
                                Aż podejrzane te wszystkie sukcesy i powodzenia. Odpukaj i pilnuj tego
                                zapalenia.
                                • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 17.12.03, 19:49
                                  Teraz nastały dni oczekiwań do świąt. W sklepie nudno, a tylko planuję co mam
                                  zrobić na święta.
                                  Jak je przygotować. Chyba sobota , niedziela będzie bardziej robocza. Chcę
                                  wszystko tak porobić , by męża na cztery dni wrzucić do łóżka skąd by nie było
                                  wyjścia jedynie do łazienki.
                                  Nie ma innej rady na niego, tylko żeby dotrzymał, a ja mam w planie wycieczki.
                                  Dość siedzenia w domu. Umówiłam się z kuzyneczką, że trochę rozejrzymy się po
                                  Krakowie. Ponoć w knajpach i piwnicach fajne zespoły teraz grają, oby przez te
                                  świeta taż grali.
                                  Do moich sąsiadów czasmi zjeżdzają się ludzie z zespołu grającą muzykę
                                  irlandzką gdzieś na Długiej.
                                  Jutro idę z pauliną do Piwnicy pod Baranami, dawno tam nie byłam , też się
                                  rozglądnę i zobaczę Rynek w nocy, zobacze choinkę i Kraków przystrojony
                                  świątecznie. Będzie to dla mnie jak wycieczka turystyczna.
                                  Zastanawiam się dlaczego spotkanie wigilijne nie robią na Kazimierzu jak
                                  tradycja niesie tylko w piwnicy ? Jutro się dowiem. I jutro powinnam dostać
                                  książkę z koktajlami.
                                  A jakie wy macie plany świąteczne ?
                                  • Gość: jd Re: Balsam Kanaański IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.12.03, 20:34
                                    Powodzenia w tych krakowskich szaleństwach.
                                    Ja mam plany dość stabilne: od jutra różne opłatki w pracy i okolicach, a w
                                    same święta wizyty u rodziców i teściowej. I jest nadzieja, że przestanę się
                                    śpieszyć.
                                    • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 17.12.03, 20:42
                                      Powiem ci szczerze, że nie lubię oficjalnych opłatków, wolę kameralne i na
                                      luzie.
                                      Znalazłam M.A.i wziełam go do sklepu, może przed świętami doda mi otuchy.
                                      A tak długich świąt to dawno nie było, myślę , że w ostatni dzień wolnego to
                                      ludzie będą z chęcią siedzieć w domu i leżeć z przejedzenia.
                                      Masz jakąś ciekawą pozycję do przeczytania przez ten czas wolny ?
                                      • Gość: jd Re: Balsam Kanaański IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.12.03, 21:00
                                        W mojej robocie na szczęście jest bardzo mało oficjalności, więc te opłatki
                                        swobodnie da się przetrzymać.
                                        Nie wiem co ci radzić książkowego. A co masz pod ręką? Chociaż: kiedyś
                                        polecałem ci to już, może Pauina ci to gdzieś wypożyczy: Jolanata Brach-
                                        Czaina "Szczeliny istnienia". Albo: Tomasz Mann "Budenbrookowie". Albo: Albert
                                        Camus "Dżuma".
                                        • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 17.12.03, 21:25
                                          chodziło mi jaką ty będziesz czytał przez świeta ?
                                          ja ten czas chcę typowo turystycznie potraktować
                                          trochę sie boję jutrzejszego dnia
                                          mam powody się bać
                                          • Gość: jd Re: Balsam Kanaański IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.12.03, 23:38
                                            Ja mam do przeczytania pewne ciężkie dzieło rosyjskie i tylko trochę mniej
                                            cieżkie dzieło niemieckie.
                                            Aż takie masze powody do strachu? Ale wszystko się dobrze skończy, podobnie jak
                                            wczoraj.

                                            • brzoza Re: Balsam Kanaański 18.12.03, 08:31
                                              Rita - weź się wreszcie za tego Twojego chłopa, bo widze, ze tak mu się chce
                                              chorowac, jak i mojemu. Wiem z doswiadczenia, że jak nie przypilnujesz takiego,
                                              to chocby się nosem podpierał, to jeszcze będzie przekonywał, ze nic mu nie
                                              dolega. Podobno prawdziwy mężczyzna umiera na katar, ale taki jest zdecydowanie
                                              łątwiejszy w prowadzeniu, niż "dysymulant", który z zapaleniem opłuc bierze sie
                                              za odsniezanie!
                                              Pogratuluj Dorocie obrony pracy - zupełnie nie rozumiem, dlaczego nie
                                              pozwoliłaś dziecku wypic z tej okazjo szampana i kazałaś czekac az do świąt.
                                              Święta to świeta, a obrona pracy, to oddzielna okazja.
                                              Trzymam kciuki za Twoją wyprawę do "Piwnicy". Bedzie dobrze, zobaczysz:)) I
                                              oczywiście koniecnzie nam później wszystko opowiedz.
                                              jd - ja tez mam jakies niekończące się opłatki, tyle że - neistety - nie tak
                                              sympatyczne. Zazdroszczę Ci, bo tam, gdzie chciałabym pójśc akurat nie moge, bo
                                              w tym czasie mam do spełnienia "opłatek obowiązkowy" .
                                              Wyobraźcie sobie, ze nigdzie nie moge znależć MA. W bibliotekach albo nie maja,
                                              albo gdzieś u kogoś wiszi w czytaniu od roku. W księgarniach robią okragłe
                                              oczy, jakbym pytała o jakies kosmiczne bajki. Co mam robić? Podajcie mi namiary
                                              na wydawnictwo i rok wydania, może będzie mi łatwiej.
                                              • Gość: jd Re: Balsam Kanaański IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.12.03, 10:52
                                                Brzozo, o MA pytaj w kioskach, Empikach itp. miejscach. To sie niedawno całkiem
                                                ukazało w jakichs takich wydawnictwach w rodzaju "Wielka literatura", "Pisarze
                                                świata" czy coś podobnego, czym kioski sa zawalone. Gdybym jeszcze pracował w
                                                twoich okolicach, to wyciągnąłbym ci to z tak zwanych zwrotów z Ruchu, no ale
                                                nie pracuję.
                                                Idę na opłatek.
                                                • brzoza Re: Balsam Kanaański 19.12.03, 07:57
                                                  rita - nie ma Cie od przedwczoraj, czy wszystko jest w porzadku?
                                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 19.12.03, 19:19
                                                    jest ok - zaraz się zjawię
                                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 19.12.03, 19:50
                                                    No, moi drodzy, byłam na spotkaniu wigilijnym i dużo by mówić ale czas
                                                    ograniczony. Krakforum żyje i się nie zmienił. Wszyscy starzy założyciele forum
                                                    byli obecni.
                                                    Byliśmy szczęśliwi, że się widzimy ponownie w takim gronie. Przy piwku i
                                                    wódeczce opowiadaliśmy co się z nami dzieje. Żadnych pretensji do nikogo,
                                                    żanych trudnych pytań. Było to spotkanie z radością w oczach.
                                                    A wiecie kto wódeczkę postawił ? - myślicie , że ja - nie, nie ja, człowiek
                                                    tęskniący za Krakowem, a szczególnie za Kazimierzem - czikagowski forumowicz
                                                    przysłał pieniądze na cele spotkania. Rozumię go całkowicie.
                                                    Człowiek tęskniący nigdy w życiu nie chciałby , by forum się rozleciało, chce
                                                    się z nim spotykać choćby na forum i ma nadzieję, że wracając na przepustke w
                                                    swoje strony z tak daleka spotka swoich kumpli i nie będzie tam osamotniony.
                                                    Tyle o spotkaniu , które upłyneło w przyjemnej atmosferze.
                                                    brzoza - czy ty już uczestniczyłaś w jakimś spotkaniu ?
                                                    peteen pożyczył mi książkę, faktycznie jest ona nie do osiągnięcia. Malutka
                                                    książeczka w szarej twardej oprawie z literkami, którą nalepiej czytać pod
                                                    mikroskopem. Miałam ją skserować, ale się nie da. Jest tak drobnym maczkiem
                                                    napisana, że ksero nie wyjdzie.
                                                    Wieniedikt Jerofiejew
                                                    MOSKWA- PIETUSZKI
                                                    Tłumaczenie Nina Karsov i Szymon Szechter
                                                    Londyn 1979
                                                    Mam ksiązke , którą przeszło rok szukałam, a teraz czeka mnie czytanie, bardzo
                                                    męczące ze względu na te literki, ale jakże przyjemne już z pierwszych stron
                                                    stwierdzam , że będzie to uczta pijacjka i właściwie to jest. Cała akcja to
                                                    między jedną szkalneczką a drugą :)
                                                  • Gość: jd Re: Balsam Kanaański IP: *.aster.pl / *.acn.pl 19.12.03, 20:37
                                                    No to w Krakowie nastroje prawie olsztyńskie.
                                                    Rita, jeśli masz takie marne wydanie, to nie męcz sie czytaniem tego. To
                                                    czytanie to musi być rozkosz i harmonia, a to co masz, to będzie udręka bez
                                                    ekstazy. Czekaj cierpliwie na lepszą okazję, a ja dam niedługo kolejny przepis.
                                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 19.12.03, 21:15
                                                    teraz to już sie nie mogę oderwać od książki i zastanawiam sie czy ją nie
                                                    przepisać na internet
                                                    jeden rozdział jeden dzień czyli potrwa to ze 160 dni - serial dla czytelnika :)
                                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański - brzoza IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 19.12.03, 22:10
                                                    brzoza - musze ci opowiedzieć , co sie dowiedziałam na tym spotkaniu. Otóż
                                                    internet jest bardzo niebezpieczny, okazuje sie, że rozbija małżeństwa. Pewna
                                                    kobieta rozmawia sobie na forum ( nie pisze o sobie) i ma swoje towarzystwo o
                                                    którym wie mąż, bo był razem z nią na spotkaniach, ale ten mąż do takiego
                                                    stopnia się posunął, że sprawdza jej pocztę, całe forum śledzi i dostał chyba
                                                    amoku, że żona przykładnie nie siedzi w domu i nie zajmuje się domowymi
                                                    sprawami. Internet został odłączony, ale ona ma internet w pracy i śledzenie
                                                    się nie kończy. I sama zobacz jak małżeśtwo się rozbija - nic się nie dziej a
                                                    ludzie sobie nie wierzą i nie ufają. Szukają zwad. I sama przyznaj , czy warto
                                                    mówić prawdę - bo twierdzisz, powiedz, że idziesz na spotkanie - toż
                                                    powiedzenie takiej prawdy równa się wyłączeniem internetu i wszelkim
                                                    podejrzeniami. Teraz dopiero ma dziewczyna przekichane ma dokonać wyboru między
                                                    forumowiczami z którymi jest w przyjażni, a mężem i rodziną. I wiesz dokonała
                                                    wyboru, przyszła na spotkanie, ale juz inna bez radości ze strachem w oczach,
                                                    że święta będzie miała polegające na cichych dniach. Nie wiem jak to sie
                                                    skończy ale bardzo żal mi tej kobiety.
                                                    Wogóle wydaje mi się, że połowa forumowiczów jakoś sobie kombinuje w zależności
                                                    od sytuacji.
                                                    To je prawda brzoza !
                                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański - brzoza IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 20.12.03, 16:44
                                                    z ritą ok - mam pełne ręce robótki, dzis ubieranie choinki, może jeszcze
                                                    poklikam
                                                    ksiązka wspaniała
                                                  • Gość: jd Re: Balsam Kanaański - brzoza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.12.03, 21:19
                                                    Ale nie wprowadzaj jej do internetu, bo cały czar pryśnie. Co najwyżej co
                                                    bardziej wysmakowane kawałki.
                                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański - brzoza IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 20.12.03, 21:46
                                                    choinka świeci , teraz zacznę część artystyczną, a ksiązka jestem oczarowana,
                                                    nie doszłam do przepisów , gdzie one są ???
                                                    przyztanek Sierp i Młot mam przerobiony - są takie kawłki, że musze je
                                                    przytoczyć, by sie z wami podzielić - jest to artyzm picia, fenomen picia i
                                                    pieknie napisane, styl pamiętnika - uwielbiam ten styl
                                                    Jak myslicie ? - spodona mi się ?
                                                    napewno mi sie spodoba, szczególnie rozmowa z aniołkami , nie wiem nawet
                                                    najbardziej mi się podoba nie pamiętam między którą , a którą szklanką
                                                    żubrówki, nie , może nie, może po myśliwskiej - artysta
                                                  • Gość: jd Re: Balsam Kanaański - brzoza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.12.03, 22:23
                                                    Czekaj spokojnie na przepisy i delektuj się tym, co masz przed oczami. Bez
                                                    żadnego pośpiechu. Tylko nie wyciągnij z tej lektury wniosku, że świat i życie
                                                    polegają na piciu (aczkolwiek wniosek odwrotny też byłby przesadny i
                                                    jednostronny).
                                                    Ja kupiłem dziś choinkę, ale ubieranie jutro-pojutrze.
                                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański - brzoza IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 20.12.03, 23:00
                                                    dziś gubię się w pracy, wszystko robię naraz i bardzo póżno pójdę spać,
                                                    wprawdzie choinka już ubrana, ale sprzątanie po niej mnie czeka i jeszcze
                                                    wieszanie prania i herbatka z grejfruta i jeszcze siusi rici, bo ma opatrunek.
                                                    jd- ale heca,juz wiem dlaczego linka była taka grzeczna , jutro ze szczecina
                                                    przyjezdza chłopak i będzie mieszkał w hotelu, a ona cały wieczór wiesz, wiesz
                                                    co robi dziewczyna wieczór, po raz pierwszy widze ją w lokówkach i nowej
                                                    piżamie którą kupiłam pod choinkę, mówi - to nic spakujesz mi ją i bedę miała
                                                    paczkę. Co sie u mnie dziś wyprawia, a co jutro, to strach bierze - pisze w
                                                    pośpiechu, nie wiem co piszę , może juto trochę ochłonę
                                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański - brzoza IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 21.12.03, 16:06
                                                    dzis też nie ochłonę, same niespodzianki
                                                    Jak wiesz wczoraj,zawiozłam ritę rano na zabieg, ona coś przeczuwała, była
                                                    spokojna. Gdy dostała zastrzyk głupiego jasia po pewnym czasie nogi jej się
                                                    rozjechały i się już poddała. A mnie poleciały strugi łez mysląc, żeby się
                                                    tylko obudziła.
                                                    I tak ją zostawiłam. Odchodząc powiedziałam - trzymaj się rita i rozpłakałam
                                                    się jak dziecko, bo ta rita ma dwa znaczenia.Ale jak przyszłam po nią wszystko
                                                    było wspaniale. Miała ubrany fartuszek i pelętała się między gabinetami.
                                                    Została pupilką weterynarzy za grzeczne zachowanie się i przyjacielski stosunek
                                                    do ludzi. Teraz spokojnie i powoli i dostojnie chodzi, żadnych zrywów. Myślę ,
                                                    że dobrze , że zdecydowałam się na ten zabieg.
                                                    Wczoraj bardzo dużo zrobiłam, dziś kosmetyczne zabiegi. Komputer mam wolny,
                                                    paulina zajęta jest przyjmowaniem internetowego chłopaka aż ze Szczecina. Pokój
                                                    swój wysprzatała na glanc.
                                                    A ja dostałam od Darwina trzy bilety do Teatru Słowackiego na dziś na 19.00 na
                                                    Wielką Galę Wolontariatu, będą występy "Raz Dwa, Trzy" i inny
                                                    idę z nimi , bo mnie zaprosili , oglądne Kraków nocą
                                                    oj, będzie się działo !
                                                    teraz pieke ciasto, mam dużo orzechów i coś z nimi muszę zrobić
                                                    a ksiązka jest tak doskonała, że doskonałość to jeszcze za mało
                                                    doszłam do koktalów - możesz strzelić nowy z tej okazji
                                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański - koncert IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 21.12.03, 21:48
                                                    byłam w tv2 dzis o 19 .00 jako widz na koncercie - najlepsi z najlepszych w
                                                    wolontariacie
                                                    Ale Darwin mnie zrobił, nie poinformował, że to będzie koncert na żywo i
                                                    poszłam prosto z kuchni z biegu i pełne zakoczenie , elita by rzec.
                                                    Koncert prowadziła Grażynka Torbicka, była też Anna Dymna i goście polityczni
                                                    jak Płażyński, Bochniarz, Zool, prezydent i wojewoda Krakowa , Ochońska i wielu
                                                    innych a występowali Arka Noego i Jutro możemy być szczęśliwi, gdyby to jutro
                                                    było dziś itd czyli zespół Raz Dwa Trzy - wspaniały ten zespolik - zabawił nas
                                                    po transmisji wspaniale, tak nas zagrzewał do śpiewania współnego , mówił - w
                                                    teatrze Słowackiego też można śpiewać. Robiłam zdjęcia i kiedy podjechała na
                                                    mnie kamera i była na wyciągnięcie ręki pomyślałam sobie , że jej też zrobię
                                                    zdjęcie, a tu miła i niemiła niespodzianka - koniec mojego filmu i mój ból.
                                                    Kamer sto tysięcy. Imprezka się udała. Wiem jak to wszystko teraz wygląda i
                                                    wiem że dobro jest wspaniałe, że jest cos w ludziach co daje siłę.
                                                    Amma Dymna też miała ładne wystąpienie po transmisji
                                                    A co słychać u was ?
                                                  • Gość: jd Re: Balsam Kanaański - koncert IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.12.03, 16:18
                                                    Stajesz się gwiazdą massmediów, a przecież już całkiem niedługo twój Wimbledon.
                                                    Musisz się z tym oswajać, no i Darwin daje ci słuszne okazje. Świetny ten
                                                    najazd kamery, szkoda że go nie pstryknęłaś.
                                                  • Gość: brzoza Re: Balsam Kanaański - koncert IP: *.chello.pl 22.12.03, 19:28
                                                    Spogladałam na ten koncert, a własciwie go słuchałam zajęta różnymi kuchennymi
                                                    sprawami. Gdybym wiedziała, ze tam jesteś, to z pewnością nos bym wsadziła w
                                                    ekran i skupiłabym sie wyłącznie na szukaniu Ciebie wśród widzów. Ale jd ma
                                                    rację - Wimbledon niedaleko. Chociaz przyznam Wam, że liczyłam troche na ten
                                                    ten Wimbledon w Olsztynie....
                                                    A kim w naprawde jest ten Darwin z zawodu? Albo "ze środowiska", bo skoro miał
                                                    zaproszenia na taki koncert, to przeciez musi miec jakies źródło?
                                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański - koncert IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 22.12.03, 19:47
                                                    cześć brzoza = Darwin jest z zawodu biologiem, takim bardzo kulturalnym
                                                    biologiem, wdraża w rzeczywistość i testuje przeważnie Pilchówkę.
                                                    Ja sama nie wiedziałam na co idę, poszłam w ciemno bo lubię zespół Raz Dwa Trzy
                                                    cdn
                                                    Czytałaś Moskwę pietuszki ?
                                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański - kac IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 22.12.03, 19:50
                                                    To czytanie ksiązki, odbija się znacząco na klientach:
                                                    Przychodzi klient i mówi: - jakie ma pani dobre piwo na kaca. Własnie wracam z
                                                    opłatka i strasznie jestem zmęczony.
                                                    - a między którą szklanką, a którą był ten opłatek ? - pytam
                                                    - żebym to ja pamietał odpowiada, nie wiem nawet czy go w ogóle widziałem ? -
                                                    odpowiada
                                                    - uuuu, to zle , pewnie pan był na koktajlu opłatkowym, to ciężka sprawa będzie
                                                    pana wyleczyć, chce pan jakiegoś balsamu czy łezkę komsomołki, a może pocałunek
                                                    cioci Kloci ?
                                                    -wie pani co , niech pani mi da jakieś mocne piwo w puszcze , może być Okocim,
                                                    bo widze, że pani też była na impezce - odpowiada zbulwerowany klient i nie
                                                    toczył już ze mną dyskusji i pewnie wiecie dlaczego, facet nie czytał ksiązki i
                                                    napewno pomyslał, że rozmawia z wariatką, a ja się śmiałam, nic mu nie
                                                    odpowiedziałam, bo wiem , że w tej dyskusji ja byłam górą, nie chciałam go
                                                    dołować i tak był rzeczywistością zdołowany, bo kac to cięzka sprawa.

                                                  • Gość: jd Re: Balsam Kanaański - kac IP: *.aster.pl / *.acn.pl 22.12.03, 22:05
                                                    Rita, nie mieszaj za bardzo literatury z życiem.
                                                    Czyżby brzoza nie czytała Moskwy-Pietuszek? Brzozo, jeśli tak, to nie martw
                                                    sie, to jest do nadrobienia.
                                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański - prezent IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 22.12.03, 22:05
                                                    A teraz zstanówcie się razem ze mną co mamy sobie życzyć i wypić na święta po
                                                    takich alkoholowych wątkach.
                                                    Ach, żeby jd pod choinką znalazł walizeczkę , a w niej różne koktajle
                                                    pocałunków :
                                                    - "Pierwszy pocałunek"
                                                    - "Pocałunek cioci Klaudii"
                                                    "Pocałunek" to jest jakiekolwiek czerwone wino pomieszane pół na pół z
                                                    jakąkolwiek wódką.
                                                    "Pierwszy pocałunek" to wino gronowe z wódką kubańską lub pieprzówką. Tylko nie
                                                    pomylcie sobie Samogona z portoweinem, wtenczas powstanie mieszanka bardzo
                                                    niebezpieczna tzw. "Pocałunek wymuszony" czyli prościej "Pocałunek bez miłości".
                                                    Żeby tak nie mdliło od pocałunków trzeba do nich przyzwyczaić się od dziecka.
                                                    Jeżeli nie masz wina gronowego, a masz samą wódkę rosyjską i jakieś inne mocne
                                                    trunki powstanie ci "Pocałunek cioci Klaudii". Zgadzam się całkowicie, że nie
                                                    da on nadzwyczajnych doznań smakowych, niezawodnie wywołują mdłości i słuszniej
                                                    byłoby podlewać nim fiskus ;)
                                                    Jednak eksperymentów nie koniec, trzeba pomóc Jerofiejewowi i stworzyć
                                                    specjalny "Pocułunek świąteczny" . Żeby był w ogole pacałunek musi być wino,
                                                    wino gronowe białe będzie najlepsze, niech to będzie Sophia Blance de Blanc,
                                                    semi dry za 8.50zł i dolejemy do niego seteczkę po seteczce gorzkiejżołądkowej
                                                    o zabarwieniu bursztynowym.
                                                    No jak myslicie jakie mogą być doznania po jej wypiciu, jaki to może być
                                                    ten "Pocałunek świąteczny" ? Kto pierwszy opisze doznania ? ;))))))))
                                                    Gdybym była zabiegana - to Wesołych Świąt
                                                    brzoza, a Tobie specjalne życzenia imieninowe i może Balsam Kanaański będzie w
                                                    sam raz :))) z tej okazji.
                                                  • Gość: jd Re: Balsam Kanaański - prezent IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.12.03, 23:04
                                                    Rita, ciągle zbyt gwałtownie przybliżasz literaturę do życia. To nie pomaga
                                                    życiu, literaturze, mnie , tobie, brzozie i wszystkim pozostałym, szczególnie w
                                                    tym temacie.
                                                  • brzoza Re: Balsam Kanaański - świateczny koktail 23.12.03, 09:23
                                                    rita - dzieki za zyczenia:)))
                                                    Ja jednak pozostanę przy czystej przezroczystej i ulubionym czerwonym
                                                    wytrawnym, oczywiscie nie jednoczesnie. Koktajle nie wychodza mi na zdrowie, a
                                                    wolałabym przezyc te święta w spokoju.

                                                    jd - nie czytałam Moskwy Pietuszki, co stwierdzam z żalem, ale na razie pewnie
                                                    nie przeczytam. Póki co uganiam sie za "Rozmyslaniami" i nie spocznę, dopóki
                                                    ich gdzies nie dopadnę. Nie wiem, widac i na mnie przyszedł czas czerpać z MA
                                                    życiowe mądrosci. Coś mi się wydaje, że będzie on lekarstwem na moja skołataną
                                                    dusze.

                                                    Elementy literatury przeniesione do zycia codziennego czasami dają fajne
                                                    rezultaty, ale - niestety - z reguły jest tak, że zacierając te granice sami
                                                    się gubimy, tracimy tożsamość. To troche tak, jak miedzy światem wirtualnym, a
                                                    realem. Tyle, że tutaj na upartego fizycznośc doznań jest mozliwa, zas świat
                                                    literatury to całkowita ułuda - wprawdzie wzbogaca, kształtuje, karmi umysł i
                                                    ducha, porusza i podnieca, ale lepiej nie mieszac tych smaków w kotle
                                                    rzeczywistości.
                                                    Wiem, bo kiedyś sama próbowałam, a właściwie to samo się działo, gdy zbyt
                                                    głęboko weszłam w fikcję i zaczynałam już widzieć wokół siebie postaci
                                                    literackie, gadałam dialogami z książek, oddychałam klimatem wymyslonym przez
                                                    autora. To były fantastyczne, narkotyczne doznania, ale straszliwie niszczące.

                                                    Pewnie jeszcze do Was zajrzę, ale i ja na wszelki wypadek (teraz gnam po
                                                    ostatnie zakupy, a później juz tylko gary, gary i jeszcze raz gary) chcę
                                                    pozyczyć światecznie: ciepła, spokoju i miłości, co stworzy koktail na tyle
                                                    energetyzujący, że pozwoli w dobrej kondycji przetrwać do następnych świat:))))
                                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański - świateczny koktail IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 23.12.03, 19:42
                                                    chyba w nocy wejdę
                                                    z przykrością zgłaszam , że wyłączam komputer na czas prac domowych, a szkoda
                                                    bo ksiązka przeczytana i wrażen duzo.
                                                    brzoza - pamietaj jutro się ładnie ubierz, masz podwójne święto :)
                                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański - świateczny koktail IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 23.12.03, 22:45
                                                    A pamiętacie Śpiewające płyty i Czerwone Gitary
                                                    dedykacja - posłuchajcie :)

                                                    Jest taki dzień, bardzo ciepły, choć grudniowy
                                                    Dzień, zwykły dzień, w którym gasną wszystkie spory
                                                    Jest taki dzień, w którym radość wita wszystkich
                                                    Dzień, który już każdy z nas zna od kołyski

                                                    Niebo ziemi, niebu ziemia
                                                    Wszyscy wszystkim ślą życzenia
                                                    Drzewa ptakom, ptaki drzewom
                                                    Tchnienie wiatru płatkom śniegu

                                                    Jest taki dzień, tylko jeden raz do roku
                                                    Dzień, zwykły dzień, który liczy się od zmroku
                                                    Jest taki dzień, gdy jesteśmy wszyscy razem
                                                    Dzień, piękny dzień, dziś nam rok go niesie w darze

                                                    Niebo ziemi, niebu ziemia
                                                    Wszyscy wszystkim ślą życzenia
                                                    A gdy wszyscy usną wreszcie
                                                    Noc igliwia zapach niesie
                                                  • Gość: jd Re: Balsam Kanaański - świateczny koktail IP: *.aster.pl / *.acn.pl 23.12.03, 22:49
                                                    Pamiętamy, pamiętamy.
                                                    Brzozo, zmierzaj powoli do tej Moskwy-Pietuszek. I podwójne sto lat na jutro.
                                                    A Ricie też sto lat.
                                                  • brzoza Re: Balsam Kanaański - świateczny koktail 24.12.03, 08:06
                                                    Jeszcze raz dziękuję i nawet nie wiecie, jak mi miodkiem serduszko sie
                                                    pokrywa:))))
                                                    A Wam życze tyle miłości i ciepła, ile tylko bedziecie w stanie przyjąć. Bo
                                                    żadne pięniadze i doczesne dobra nie zastąpią serdecznych uczuć! Wiem, to
                                                    banalne, ale czyż szczęście nie jest najwiekszym banałem na świecie?
                                                    Życze Wam zatem, abyscie byli tak banalni, jak tylko to mozliwe:))))
                                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański - świateczny koktail IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 24.12.03, 19:07
                                                    tak brzoza, wirtualnie nie są potrzebne pieniądze tylko dobre słowa.
                                                    Wiem jedno, że duzo ludzi dziś kupowało wina i wódki i mysle , ze te świeta
                                                    będą śpiewające i radosne. Wprawdzie można zalewać robaka, ale mam nadzieję, że
                                                    kupujący będą wznosić bardziej toasty.
                                                    Wigilia u mnie już zakończona, myslami byłam wszędzie ale także z darią i
                                                    tomkiem, bo to dla nich i dla mnie będzie rok pełen emocji, które tak bardzo
                                                    pragnę, a emocje będą z roku na rok wzrastać i bardzo sie będę starać.
                                                    W tym roku będę oczekiwać tych malutkich iskierek, które z czasem będa ogniem
                                                    sukcesów. Tak musi być i dziś własnie w Wigilię myślę o tym, za czym zacznę
                                                    degustować to co już mam zaczęte , a jest to chilijskie półwytrawne winko i
                                                    czekam aż ktoś przyjdzie do pomocy.
                                                    Wesołych ŚWIĄT
                                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański - śniadanie przy choince IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 25.12.03, 11:07
                                                    ...........*.............,
                                                    ......................._/^\_
                                                    ......................<.....>
                                                    .....*................./.-.\.........*
                                                    ..............*........`/&\`...................*
                                                    ......................,@.*;@,
                                                    ...................../_o.I.%_\....*
                                                    ........*...........(`'--:o(_@;
                                                    .................../`;--.,__.`').............*
                                                    ..................;@`o.%.O,*`'`&\.
                                                    ............*....(`'--)_@.;o.%'()\......*
                                                    ................./`;--._`''--._O'@;
                                                    ................/&*,()~o`;-.,_.`""`)
                                                    .....*........../`,@.;+&.().o*`;-';\
                                                    ...............(`""--.,_0.+%.@'.&()\
                                                    .............../-.,_....``''--....-'`)..*
                                                    ..........*..../@%;o`:;'--,.__...__.'\
                                                    ..............;*,&();.@.%.&^;~`"`o;@();.........*
                                                    ............../();.o^~;.&.().o@*&`;&%O\
                                                    ........jks...`"="==""==,,,.,="=="==="`
                                                    ...........__.----.(\-''#####---...___...-----._
                                                    .........'`.........\)_`"""""`
                                                    ..................--'.')
                                                    ...............o(..)_-\
                                                    .................`"""`.`
                                                    No i jak po Wigilii ?
                                                    A pierwszy dzień świat spędzam w towarzystwie rity pieska, lekarstwa , spacerek
                                                    i ciągłe wychodzenie do ogrodu, ponieważ te lekrstwa wywołują moczopędność. Z
                                                    psem nie było dobrze, spuchła jej noga i , ponoć to jakoś wyszło po zabiegu, że
                                                    powstał zator węzłów chłonnych, ale dziś jet juz lepiej i pies z tego wyjdzie.
                                                    Trochę się nudzę, pić rano nie wypada :)
                                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański - objad z pingwinem IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 25.12.03, 14:18
                                                    zobaczcie to w całości - fantastyczne ????
                                                    optusxmas.optin.com.au/cgi-bin/FormGenerator?rin=169831445-22449251&campaign=00d&thankyou=p.html



                                                    Pozdrawiam!!! :)
                                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański - kolendowanie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 25.12.03, 15:43
                                                    teraz zaśpiewajcie ze mną
                                                    www.alighthouse.com/snight.htm
                                                  • Gość: brzoza Re: Balsam Kanaański - kolendowanie IP: *.chello.pl 25.12.03, 18:58
                                                    Własnie skończyłam sprzatac po gościach. Byli wczoraj na Wigilii i dzisiaj na
                                                    sniadaniu. Oczywiście śniadanie przeciagnęło sie do podwieczorka. Wprawdzie nóg
                                                    nie czuję, ale było fajne i wszyscy sa zadowoleni. Jutro nic nie robie. Nic,
                                                    nic, nic. Odpoczywam, nalezy mi się.
                                                    Rita - pingwinek jest super:)) Szkoda tylko, ze nie mozna zmieniac imienia,
                                                    czyli podpisu pod zyczeniami.
                                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański - i po kolacji IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 25.12.03, 18:58
                                                    zapraszam na gimnastykę. odejdżcie wreszcie od tego stołu, niech odpocznie ;)
                                                    www.chomiki.gora.prv.pl/
                                                  • Gość: jd Re: Balsam Kanaański - i po kolacji IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.12.03, 19:57
                                                    U mnie jest leniwie, ale sympatycznie; stałe obżarstwo, ale z gimnastyką i
                                                    rozsądkiem napitkowym, i tak jeszcze trochę potrwa. No i prezenty, i
                                                    wypełnianie nowego kalendarza na nowy rok (u mnie to bardzo poważna czynnosć).

                                                    Niech się wam śnieży i księżyci, słoneczni i olsztyni.
                                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański - i po kolacji IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 25.12.03, 20:12
                                                    ja też traktuję ten dzień jako dzień lenistwa i siedzę poszukując ciekawych
                                                    stron
                                                    jutro przychodzi teściowa, to będą pogaduszki, a na swoją kuzynkę czekam już
                                                    drugi dzień i czekam i czekam i czekam
                                                    taki leniwy dzień nawet mi sprzyja, teraz oglądam Idola
                                                    a w tv całkowite dno
                                                  • Gość: RITA Re: Balsam Kanaański - i pełny relaks IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 25.12.03, 20:55
                                                    może zatańczymy ?
                                                    starterupsteve.servepics.com/swf/kozoFlash.html
                                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański - i pełny relaks IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 26.12.03, 17:32
                                                    mam spokój jak sobie zyczyłam na święta
                                                    Jedyną twarz jaką widziałam to twarz teściowej, ona nigdy nie zawiedzie, jak
                                                    powiedziała, że przyjdzie to przyjszła. Ugościłam ją jak umiałam i odwiozłam do
                                                    domu z ciastami. Teraz na mnie czeka winko, które sobie otworzę i wypiję na
                                                    zakończenie świąt. Jutro jednak otwieram sklep , bo z nudów bym umarła.
                                                    Paulina jak poszła rano tak jeszcze jej nie ma i komputer mam ostatnio
                                                    całkowicie do swojej dyspozycji. Jest miło i świątecznie, wierny przyjaciel
                                                    pies lezy przy mnie.
                                                  • Gość: jd Re: Balsam Kanaański - i pełny relaks IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.12.03, 20:33
                                                    Taniec był bardzo w moim stylu.
                                                    Ja głoszę pochwałę nudy, ale zaraz wracam do nadrabiania zaległości z kilku
                                                    frontów mojej roboty.
                                                    A jak tam prezenty?
                                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański - i pełny relaks IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 26.12.03, 20:42
                                                    nawet nie mów o prezentach - w tamtym roku dostałam dwie najsłynniejsze książki
                                                    w Polcse i tak byłam podekscytowana, że niezapomnę tej chwili,a w tym roku -
                                                    grzebyczek, mydełko, skarpeteczki, ale i w tym roku ta Wigilia nie taka jaką
                                                    planowałam, puściłam ją na żywioł, czyli niech się dzieje wola nieba - a teraz
                                                    sobie popijam wineczko i mogę pisac z błędami, czas spędzony przy monitorze,
                                                    trochę z psem.
                                                    Paulina jutro wyjeżdza do szczecina na Sylwestra, mąż ciągle uważa , ze ma małą
                                                    córeczkę i z tego powodu trochę jest wkurzony i wogóle jest jak jest, czyli
                                                    błogi spokój.
                                                  • Gość: jd Re: Balsam Kanaański - i pełny relaks IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.12.03, 20:50
                                                    Bardzo ładne prezenty.
                                                    Możesz też przecież do nich dodać Moskwę-Pietuszki.
                                                    Kibicuję Paulinie w wiadomych sprawach, ale żeby ona raczej wróciła z tego
                                                    Szczecina (jako człowiek pozbawione przesądów natychmiast odpukuję); to tak
                                                    daleko, że może jej się nie chcieć z lenistwa. A jak wypadł ten Szczecinianin?
                                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański - i pełny relaks IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 26.12.03, 21:04
                                                    proszę bardzo opisuję chociaż jestem po trzecim kieliszku winku - otóż, podoba
                                                    mi sie bo to jest wreszczie chłopak z krótkimi włosami w długim czrnym płaszczu.
                                                    Po raz pierwszy, bo wszyscy inni to długie włosy hevimetalowcy, chociaż tu
                                                    musze zrobić dygresję do włosów naszego redaktora GW, który w swoim kucyku
                                                    wygląda imponująco i do twarzy, dlatego apeluje by taka fryzurę trzymał długo,
                                                    nic do niej nie mam, właściwie to zrobił przyjemność paulinie, która szła o
                                                    zakład , że nikogo nie spotka na zjeżdzie z długimi włosami i zakład przegrała,
                                                    bo gdy pojawił sie redaktorek uśmiech zgościł na mojej twarzy, że zakład
                                                    wygrałam. Ale spoko, co do szczecinianina nic nie mam.
                                                    Dobra nie wyciągaj tak ode mnie powiedz jak twoi się sprawowywali na święta ?
                                                  • Gość: jd Re: Balsam Kanaański - i pełny relaks IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.12.03, 21:22
                                                    Sprawowali się w normie, choć właściwie beznadziejnie, ale ta beznadziejność
                                                    jest wpisana w normę, i norma nie została przekroczona ponad miarę, tak więc
                                                    wszystko było ok.
                                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański - i pełny relaks IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 26.12.03, 21:38
                                                    jd- nigdy nie napiszesz kawę na ławę tylko błądzisz :)
                                                    a były jakieś dziewczynki ?
                                                    szkoda, że sie dzień kończy
                                                    ja wychodzę z założenia, że nie mam na nic wpływu, tylko żeby nie szkodzić
                                                    zdrowie twoje jd !
                                                  • Gość: jd Re: Balsam Kanaański - i pełny relaks IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.12.03, 22:11
                                                    Nigdy nie mów za szybko nigdy.
                                                    Prawie zawsze piszę kawę na ławę.
                                                    Nie zawsze wszystko jest tak proste jak kawa na ławie.
                                                    Dziewczynki sa na co dzień, a to były świąteczne wizyty u dziadków, zresztą
                                                    dziewczynki maja własnych dziadków.
                                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański - i pełny relaks IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 26.12.03, 22:21
                                                    właśnie to rozumię, ale u mnie jest inaczej i niech tak będzie
                                                    skończyłam tą książkę i wiesz, wiem , że peteen posiada Hłaski, może przy
                                                    okazji oddania wypożyczyć inne ?
                                                    już jestem zmęczona , chyba pójdę spać
                                                  • spinkaa Re: Balsam Kanaański - i pełny relaks 27.12.03, 15:40
                                                    Wiecie co - fajnie, że jesteście:-))))
                                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański - i pełny relaks IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 27.12.03, 16:08
                                                    Czas teraz na kolendników
                                                    web.dkm.cz/koplih/htf/Kringle%20Karoling.swf
                                                    Byłam sobie w pracy i bardzo sie cieszę, kilka osób wreszcie zobaczyłam,
                                                    najczęściej z nowymi problemami. Jednej klience mamę w czasie świąt zabrali do
                                                    szpitala. druga dostała pieniądze pod choinką i teraz dopiero może zrobić
                                                    zakupy na święta, trzeci klient robi zakupy na fakturę by zdążyć przed nowym
                                                    rokiem, inny wpada po papierosy, a inni po piwko i tak sobie dzień prawie
                                                    przeleciał. Inni pojechali do szczecina , a ja , a ja sama nie wiem co ja ????
                                                    A wy ???
                                                    Co z Wami, może jakiś kawał ?


                                                  • Gość: jd Re: Balsam Kanaański - i pełny relaks IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.12.03, 21:27
                                                    Czy brzoza-spinkaa jest w nastroju winkowym?
                                                    Byłem dziś na świetnym filmie o banalnym tytule "To właśnie miłosć".
                                                    I chyba jutro zareklamuję nowy coctail?
                                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański - i pełny relaks IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 27.12.03, 21:51
                                                    dobrze zrobisz jak zmienisz koktajl na inny, jestem ciekawa bardzo na jaki,
                                                    teraz nie będę taka ciemna i żaden koktajl nie jest mi obcy.
                                                    Czy wybierzesz jakiś pocałunek ???
                                                    może opis czkawki alkoholowej - też może być ciekawy, wiele ciekawych rzeczy
                                                    jest tam zamieszczonych
                                                    strasznie nudny jest program telewizyjny, bardzo nudny, ale cieszę sie ze
                                                    swojego luzu, takiej małej wolności psychicznej, a pies tylko spi.
                                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański - i pełny relaks IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 28.12.03, 16:17
                                                    ldę otwierać winko - gość w dom Bog w dom, czy jak to jest - bardzo się ciesze,
                                                    wreszcie poplotkuję
                                                    Przychodzi kuzyneczka
                                                    mam nadzieję , że przygotujesz nam koktajl
                                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański - i pełny relaks IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 28.12.03, 21:45
                                                    i po wizycie, bylo fajnie , a nawet momentami bardzo smiesznie.
                                                    Kiedy brakło tematu do rozmowy pytam sie mojej Asi, a jak myślisz czy świat
                                                    istnieje ?
                                                    a ona na to - wiesz, że sie nad ty zastanawiałam, świat to Matrix, czasami
                                                    wydaje mi sie , że śnię
                                                    a ja na to - tak, świat to sen i juz mamy fajne rozważanie kiedy nagle pokazuje
                                                    się mąż i mówi, a czy wiecie , że jeden ławnik wziął 10 tys łapówki, macie
                                                    rozważania, to sobie rozważcie czy to jawa czy sen
                                                    miałysmy spazmowy wybuch śmiechu w takim momencie strzelić z łapóweczką

                                                    a kiedy będzie ten nowy koktajt - będę zgadywać - to Pajajucha - tak ?
                                                  • bpkw Re: Balsam Kanaański - i pełny relaks 28.12.03, 21:49
                                                    Asia to czywoscie ta sama Asia co byla z nami na Kazimierzu w czasie naszej
                                                    wizyty w Krakowie ???.
                                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański - i pełny relaks IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 28.12.03, 21:56
                                                    tak, szła do mnie cztery dni, aż wreszcie doszła :)
                                                  • bpkw Re: Balsam Kanaański - i pełny relaks 28.12.03, 22:01
                                                    Gość portalu: rita napisał(a):

                                                    > tak, szła do mnie cztery dni, aż wreszcie doszła :)



                                                    No to ja pozdrow od nas. Bardzo milo ja wspominamy.
                                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański - i pełny relaks IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 28.12.03, 22:08
                                                    po stracie męża nawet się trzyma, ale wiesz jak to jest , najczęściej zamyja
                                                    się w sobie. Właśnie pokazywałam jej zdjecia ze zjazdu. Poznała cię.
                                                    przekaże jej pozdrowienia
                                                  • bpkw Re: Balsam Kanaański - i pełny relaks 28.12.03, 22:11
                                                    A Asia nie chce wejsc na forum np. olsztynskie ???. A moze jest na
                                                    krakowskim ???.
                                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański - i pełny relaks IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 28.12.03, 22:28
                                                    właściwie to ja nie chcę zdradzać swojej tajemnicy - nie byłabym sobą
                                                    teraz bardzo się martwię o córkę miała zadzwonić i nie zadzwoniła
                                                  • bpkw Re: Balsam Kanaański - i pełny relaks 28.12.03, 22:33
                                                    Gość portalu: rita napisał(a):

                                                    > właściwie to ja nie chcę zdradzać swojej tajemnicy - nie byłabym sobą
                                                    > teraz bardzo się martwię o córkę miała zadzwonić i nie zadzwoniła


                                                    ...czyli wszystko jest OK. Inaczej by zadzwonila. A ktora to wyjechala,
                                                    Paulina ???.
                                                  • Gość: rita Re: Balsam Kanaański - i pełny relaks IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 28.12.03, 22:50
                                                    tak, dzieciaki powinny zawsze zadzwonić i upewniać rodziców, że wszystko ok -
                                                    ale one tego nie rozumią

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka