Gość: jd
IP: *.aster.pl / *.acn.pl
19.11.03, 09:31
"Samo picie wódki, nawet wprost z butelki, to jest nic, to jest tylko udręka
duchowa i zawracanie głowy. Jeżeli zmieszać wódkę z wodą kolońską, w tym już
jest pewna doza fantazji, ale nie ma ani trochę patosu. Co innego wypić
szklankę Balsamu Kanaańskiego - to już jest i fantazja, i patos, i ponadto
jeszcza metafizyczna aluzja.
No więc zanotujcie sobie przepis na Balsam Kanaański. Człowiek ma tylko jedno
życie i przeżyć je trzeba tak, by nie zrobić błędu w przepisach:
- Denaturat ............. 100 g
- Piwo cimene ........... 200 g
- Oczyszczona politura .. 100 g
I oto macie Balsam Kanaański (zwany potocznie Srebrny lis) - płyn o kolorze
czarno-burym, o umiarkowanej mocy i trwałym zapachu. Właściwie to już nie
jest zapach, to jest hymn. Hymn młodzieży demokratycznej. Tak jest, bo ten
koktajl wyzwala wulgarność i siły. Są dwa sosoby, ażeby wyzwalanie tych
ciemnych sił choć trochę powtrzymać. Po pierwsze: nie pić Balsamu
Kanaańskiego, a po drugie: pić, zamiast niego, koktajl Duch Genewy."