kris281
06.02.03, 23:17
Ostatnio poruszyła mnie jedna sprawa. Rozmawiałem z kolegą który chciały
zawrzeć zwiazek małżeński, na przeszkodzie stoją przede wszystkim względy
finansowe. Dowiedział się że minimum co ksiądz "bierze" to jest 700 zł,
organista połowę tego co ksiądz a koscielny połowę tego co ten ostatni.
Kolega zarabia miesięcznie około 700 zł, czyli ma stawke około 2 zł za
godzinę, natomiast ksiądz za pomachanię rękami za godzinę zgarnia tyle kasy.
Gdzie tutaj jest sprawiedliwość? A jeszcze za co "zrobić" wesele?
To jest przegięcie p.... Księża powinni słuzyc ludziom i pomagać tym
potrzebujacym a nie być organizacją która prowadzi nieżle dochodowy interes.