Dodaj do ulubionych

Ale burza!!!!!

09.08.07, 12:33
Alez tu (czyli w Bialymstoku) mielismy nawalnice! W zyciu czegos
takiego nie widzialam. Naprawde. Nagle zrobilo sie ciemno jak w nocy
(wyczytalam przed chwila na onecie, ze chmura miala wielkosc polowy
wojewodztwa) i jak rabnelo... Ulewa, pioruny, przez pol godziny
kompletnie nic nie bylo widac przez okna. Rany... Miasto ponoc
zdemolowane. U nas juz sie przejasnilo, ale podobno wedruje w
kierunku stolicy, wiec uwazajcie Warszafffiacy! :)
Lu
Obserwuj wątek
    • ralston Re: Ale burza!!!!! 09.08.07, 13:55
      Szykujemy się chociaż na pn-wschodzie właśnie się przejaśnia. Aby na
      pewno to do nas wędruje?
    • narew71 Re: Ale burza!!!!! 09.08.07, 20:50
      To my dwa śledzie ( importowane )
      pozdrawiam
      P.S. miasto zdemolowane - ale przez Tura ( Jurgiela, mistrza tokarskiego Putrę &
      Co. )
      • luego Re: Ale burza!!!!! 10.08.07, 14:26
        Heheheh... :) Ale musze zaprotestowac! Nigdy nie bylam, nie jestem i
        nie bede sledziem, nawet z importu!
        • narew71 Dlaczego ????????????/ 10.08.07, 15:12
          Dlaczego ?
          Bycie śledziem ( miszkańcem Białegostoku ) , to nie hańba.
          Zawsze można odciąć się od oszołomów ( o których pisałem )
          Ludzie postępowi, nie trzymają się jednego miejsca pobytu ( na wzór Amerykanów )
          Ja też po każdym pobycie w Nowym Jorku czuję związek emocjonalny z tym miastem.(
          z uwagi na rodzinę)
          Prawdą jest, że Ełk jest moim rodzinnym miastem. Ale nie ma już domu w którym
          spędziłem dzieciństwo. Nie ma wielu kolegów z lat młodzieńczych .Górki Judyka
          już nie ma - jest stadion.
          I t.d.
          Teraz mieszkam obok I LO ( w Białymstoku )- w którym już jest zupełnie inna
          młodzież. Ale jestem mieszkańcem tego miasta, choć nie potrafię " śledzikować".
          Jednak w Krakowie poznają mnie po "wschodniej" mowie.
          pozdrawiam




          • luego Re: Dlaczego ????????????/ 10.08.07, 15:26
            Narew, byc moze wyrazilam sie niejasno (tak na zdrowy rozum nie
            wyrazilam sie wcale). Alez ja lubie Bialystok (choc przyznam, ze
            jego polubienie troche trwalo, na poczatku kompletnie mi sie nie
            podobal), nawet bardzo lubie. Mam tu przyjaciol, fajna prace,
            ulubione knajpki i parki, sklepy etc. W koncu mieszkam tu juz, o
            cholerka, prawie 14 lat. Ale jakos tak wewnetrznie nie jestem stad.
            Jestem stamtad, czyli z Elku, ale duchowo mieszkam w zupelnie innym
            miescie, a nawet kraju, czekajac tylko na dobry czas i pieniadze,
            ktore pozwola mi tam zamieszkac naprawde.
            Lubie Bialystok. Mieszkaja tu genialni ludzie, takze przyjezdni,
            ktorzy robia swietne rzeczy. A o tym, ze tu jednak wsiaklam swiadczy
            fakt, ze krew mnie zalewa przez tych roznych lokalnych oszolomow.
            Ale chyba jednak nie mowie "we wschodnim stylu", choc wcale nie
            uwazam ze to wstyd. Ja po prostu lubie Wschod, bo jest wyjatkowy.
            Rany, prawie sie wzruszylam. Ide sobie poszlochac w kaciku... :)))
        • ralston Re: Ale burza!!!!! 10.08.07, 15:23
          Sama kiedyś pisałaś, że Białystok to taki Twój drugi dom. Chcąc nie
          chcąć sljieedziem musisz trącać, jako i ja, choć w Białym nie
          mieszkam już od wielu lat...
          • luego Re: Ale burza!!!!! 10.08.07, 15:28
            O, kolejny Brutus... :P
            • manio15 Re: Ale burza!!!!! 10.08.07, 15:56
              śliedzi jest ? wyszli!
              a co robi policja w Białymstoku?
              - śliedzi liudzi !
              Tak i ze mną - urodziłem się w Białymstoku w szpitalu na
              Warszawskiej i po kilku miesiącach już byłem ełczaninem. Czy jestem
              śliedziem? I tak ( z urodzenia) i nie ( z zamieszkania). Mam wielu
              kolegów z Białymstoku , najbardziej mnie zawsze dziwiło
              ich "uwikłanie w interesy". Zawsze chętnie pogadali o tym co
              widzieli interesującego na rynku, na czm który zarobił i jaki był
              sprytny , jaki kurs walut itd itp. DLA ełczanina był to jakiś szok.
              Jest jakaś taka "handlowa" atmosfera w Białymstoku może to
              naleciałość po przedwojennej większości mieszkańców ? Czy tylko moje
              złudzenie , jako że sam nie mam żadnych tego typu "starozakonnych"
              ciągotek i nic w życiu nie sprzedałem na Bema czy Kawaleryjskiej?
              niehandlowy śliedziu - manio
              p.s.
              jest jednak jakaś tradycja w narodzie bo mój syneczek urodził się
              też na Warszawskiej w Białymstoku, to chyba też śliedź?
              • ralston Re: Ale burza!!!!! 10.08.07, 16:52

                Mój znajomy (z urodzenia Pasłęczanin, zamieszkania Lubelak) zawsze
                twierdził, że najlepiej interesy prowadzi mu się z ludźmi z Białego -
                może i coś jest na rzeczy...
              • narew71 Re: Ale burza!!!!! 10.08.07, 16:57
                Masz mylne pojęcie o handlu w Białymstoku.
                Przed wojną żyło w nim około 60 % "starozakonnych".
                To fakt.
                Po wojnie w to miejsce osiedlili się przybysze.
                Nie mają oni "drygu" do handlu jak "starozakonni".
                Rynki: Sienny ,Koński czy Rybny - to rynki "wiejskie".

                Nikt ( chyba ) nie handlował śledziami.
                "Cinkciarze" ( w pewnej epoce ) pod Pewexami byli tak samo w Białymstoku jak
                Ełku lub innych miastach.
                My, Polacy niczym nie różnimy się od "starozakonnych"
                To jest mit. Moja matka ( jak inni mieszkańcy Ełku )potrafiła przemycić złoto z
                b.ZSRR.
                Cała tajemnica interesu ( biznesu ) "starozakonnych" - to duży obrót a mały zysk.
                Kto chce szybko i dużo - może nic nie zyskać.
                pozdrawiam



                • manio15 Re: Ale burza!!!!! 10.08.07, 20:45
                  narew71 napisał:

                  > Masz mylne pojęcie o handlu w Białymstoku.
                  > Przed wojną żyło w nim około 60 % "starozakonnych".
                  > To fakt.

                  ależ ja wcale nie mam pojęcia o handlu w Białymstoku bo przytaczałem
                  tylko dialogi moich ( b.licznych) białostockich kolegów czy krewnych.
                  Polaków (rzymskokatolickich) było w Białymstoku przed wojną mniej
                  niż ...Niemców , o innych nacjach nie wspomnę ( jeden z moich
                  bialostockich kolegów ma wspaniałą przedwojenną monografię o
                  Białystoku - cymes!).
                  Co do zarobku w handlu to oprócz obrotu dodam jeszzcze solidarność z
                  której są znani nasi "starsi w wierze bracia" , choć akurat w handlu
                  była ona również w dłuższej peryspektywie obliczona na zysk. Sam
                  słyszałem od "przedwojennych" białostoczan historie o wojnach
                  cenowych z gojami. Ale może dosyć bo jeszcze zostanę forumowym
                  antysemita, a bardzo bym nie chciał :)
                  >
                  detalicznu i niskoobrotowy manio
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka