Dodaj do ulubionych

Pub za murem...

23.07.08, 18:38
...czy czyms podobnym Co to właściwie jest??? Nawet bułek do kebabów zabrakło o czym panienka poinformowała po 30 minutach czekania
jak to w burdelu...
Obserwuj wątek
    • napchafte_chochoncy Re: Pub za murem... 24.07.08, 15:06

      Bo tam chyba żreć nie dają, ale du.y to pewnie tak, stęd czerwone
      kotary w oknach. Tylko po jaką cholere menu pełne pysznych potraw???
      I reklamy przez 0,5 miasta. Jedna wielka lipa. GŁODNI - omijać
      szerokim łukiem!
      • moniamm Re: Pub za murem... 28.07.08, 23:16
        wy z konkurencji czy jak?
        • napchafte_chochoncy Re: Pub za murem... 29.07.08, 14:02
          moniamm napisała:

          > wy z konkurencji czy jak?

          My niezadowoleni klienci. Lokal rozreklamowany jak sie patrzy, to
          naiwny turysta łatwo trafi. A tam ZONK! Obsługa dała ciała :)
          • moniamm Re: Pub za murem... 29.07.08, 16:13
            no to rzeczywiscie obciach :/
            • diin Re: Pub za murem... 29.07.08, 21:02
              łooo matko a gdzie ten pub?? ja to jakos nie wiem :/
              • napchafte_chochoncy Re: Pub za murem... 29.07.08, 23:55
                diin napisała:

                > łooo matko a gdzie ten pub?? ja to jakos nie wiem :/

                idziesz od dworca (jakieś 10 minut) mijasz Galerię Błękitną (tak sie chyba
                nazywa) i w lewo skręcasz. Dlaej jakies 30 metrów i masz ten lokal (nazywa sie
                "Pub za murem" albo "Night club Berlin" - tak jakos przynajmniej widniało na
                plakatach reklamujący ów lokal).
    • sunowo Re: Pub za murem... 30.07.08, 10:49
      Jestem w Ełku od paru tygodni,zdążyłem przez ten czas odwiedzić
      większość piwiarni ale o tym pubie nie słyszałem.Podajcie szybko
      adres tego lokalu bo niedługo czas wyjezdzać a ja będę głowił się do
      następnego lata gdzie to jest i jak wygląda.
      Pewnej niedzieli przed południem czekałem na dworcu w Ełku na
      znajomych ,którzy przyjechali pociągiem z daleka i mieli dalej
      jechać PKS .Wstąpiliśmy do budki przed dworcem coś przegryżć (rząd
      budek po wyjsciu z dworca w lewo i chyba ostatnia budka)i
      zamówiliśmy kebab a że był dość tłusty więc poprosiliśmy małe
      porcyjki.Do tych małych porcyjek nie mogliśmy zamówić bułeczki bo
      pani stwierdziła ,że ma w zapasie bułki tylko do porcji większych a
      chleba "nie prowadzi"..Taki mazurski folklor
      Na temat pieczywa w Ełku napiszę "inną razą"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka