adamnyc
29.11.03, 07:17
W wiadomosciach z Polski pokazano szpital w Kutnie, gdzie chorym zredukowano
obiad do jednego dania tj. do zupy z wkladka, bo szpital nie ma pieniedzy i
jest zadluzony. Jesli ktos ma pieniadze to moze sobie dokupic kotleta
mielonego z ziemniakami za 2,70zl. Czy to jest Trzeci Swiat czy kraj bedacy
juz niemalze czlonkiem Unii Europejskiej??? Jak mozna chorym w szpitalach
obcinac jedzenie skoro chorzy musza byc dobrze i kalorycznie odzywiani. To
juz jest ponizej pasa.
W Stanach w szpitalach jedzenie jest sredniej jakosci, ale jest wystarczajace
na tyle, ze chorzy nie musza sobie nic dokupowac i rodziny nie musza ich
dozywiac.
Natomiast lekarze, pielegniarki i personel maja kafeterie albo restauracje w
szpitalu i jedzenie musza sobie kupowac sami za wlasne pieniadze.
Dlaczego w Polsce szpitale tona w dlugach skoro wiekszosc ludzi ma
ubezpieczenie??? Zrobcie tak jak jest w Stanach gdzie szpital za pobyt
chorego w szpitalu i za kazdy zabieg oraz nawet za kazdy zastrzyk, podany lek
i posilek obciaza firme ubezpieczeniowa gdzie chory placi skladki odciagane
od pensji. Szpital wysyla rachunek do firmy ubezpieczeniowej a firma
ubezpieczeniowa dla szpitala pieniadze na konto za leczenie chorego. Przeciez
to jest proste.
Natomiast ludzie zyjacy ponizej granicy ubostwa, bezrobotni albo tacy ktorych
roczny dochod nie przekracza 6tys.dolarow na osobe i w banku na koncie maja
nie wiecej niz 2tys.dolarow(na koszt najtanszego pogrzebu) moga otrzymac od
panstwa bezplatne ubezpieczenie zwane Medicaid. Pacjenci z Medicaid maja
bezplatne leczenie we wszystkich miejskich i panstwowych szpitalach,
osrodkach zrowia, klinikach oraz bezplatnie otrzymuja wszystkie leki i sprzet
ortopedyczny przepisane przez lekarza na recepte. Wiekszosc prywatnych aptek
honoruje Medicaid i wydaje chorym bezplatnie leki, gdyz za te leki wladze
stanowe wplacaja pieniadze na konto aptekarza. Prywatne kliniki nie majace
wziecia tez chonoruja Medicaid.
Sa jeszcze ludzie, ktorzy nie maja ubezpieczenia, a na Medicaid nie
kwalifikuja sie bo na przyklad maja pieniadze w banku lub nie sa ubezpieczeni
bo pracodowca ich nie ubezpieczecza i pracuja na cash. Szpital miejski czy
panstwowy musi takich ludzi leczyc, ale leki musza sobie kupowac sami i
placic za nie 100%. Szpital za leczenie wystawia rachunki i daje zadluzenie
do specjalnej agencji zajmujacej sie sciaganiem dlugow tkzw. collection
department. Agencja wtedy ma prawo zabrac pieniadze z konta w banku pacjenta
albo wejsc na hipoteke. Jesli delikwetnt nie ma nic zostawiaja go w spokoju,
a dlugi za leczenie takich pacjentow na koniec roku dla szpitala refunduje
miasto.
Pozdrawiam
Adam