sloggi
23.11.05, 20:15
Pod hasłem "Nie oddamy demokracji, nie oddamy demonstracji" Federacja
Anarchistyczna, Zieloni 2004 i inne środowiska walczące o prawa człowieka chcą
zorganizować w sobotę w Poznaniu wiec poparcia dla konstytucyjnego prawa do
wolności zgromadzeń - poinformowała Marta Jermaczek z Zielonych 2004.
- Chcemy mieć prawo do demonstrowania i dlatego w tydzień po niedoszłym Marszu
Równości, chcemy zorganizować wiec, podczas którego będziemy walczyć o
respektowanie konstytucyjnego prawa do wolności zgromadzeń - powiedziała Marta
Jermaczek.
W weekend w kilku największych miastach odbędą się wiece pod wspólnym hasłem
"Reanimacja demokracji. Marsz Równości idzie dalej". Akcję organizuje
Ogólnopolski Komitet "Solidarni z Poznaniem" - organizacje, partie polityczne,
osoby prywatne, które chcą zaprotestować przeciwko zakazywaniu przez władze
organizowania pokojowych demonstracji, takich jak ostatnio Marsz Równości w
Poznaniu.
W sobotę - 26 listopada - wiece odbędą się w Krakowie (godz. 14. pod Wieżą
Ratuszową na Rynku Głównym) i w Poznaniu (o godz. 15. - w tym samym miejscu,
gdzie w ubiegłą sobotę odbyła się manifestacja).
W niedzielę - 27 listopada - o godz. 12. wiece odbędą się w Warszawie na Placu
Konstytucji oraz w Pasażu Schillera w Łodzi. Demonstracja w Gdańsku rozpocznie
się o godz. 13. na Placu Trzech Krzyży, a w Elblągu - o godz. 18. na Placu
Słowiańskim. Niewykluczone, że do protestu przyłączą się też inne miasta,
m.in. Wrocław.
Jednocześnie w internecie zbierane są podpisy pod protestem obywatelskim, w
którym czytamy m.in. że "decyzja o zakazie przemarszu w Poznaniu jest kolejnym
krokiem przeciwko zagwarantowanemu w Konstytucji RP i w Unii Europejskiej
prawu, które zakazuje dyskryminacji oraz gwarantuje wszystkim obywatelom
swobodę wyrażania poglądów i wolność zgromadzeń".
Dotychczas podpisało się pod nim prawie 2 tys. osób, m.in. dziennikarze,
wykładowcy uniwersyteccy, artyści, przedstawiciele organizacji pozarządowych,
partii politycznych.
W minioną sobotę, wbrew zakazowi władz miasta i województwa, przez dwie
godziny w centrum Poznania kilkaset osób demonstrowało poparcie dla praw
mniejszości. Doszło do szarpaniny z policją; kilkudziesięciu uczestników
marszu zostało zatrzymanych; zarzucono im udział w nielegalnej manifestacji.
Marszu Równości zakazał najpierw prezydent Poznania Ryszard Grobelny, jego
decyzję podtrzymał wojewoda wielkopolski Andrzej Nowakowski. Podstawą zakazu
była obawa o mienie znacznej wartości - jakie, zdaniem prezydenta i wojewody,
mogłoby zostać zniszczone podczas marszu.
Organizatorzy Marszu Równości zaskarżyli we wtorek do Wojewódzkiego Sądu
Administracyjnego decyzję prezydenta Poznania, który zakazał tego przemarszu,
oraz decyzję wojewody wielkopolskiego, który ten zakaz podtrzymał. Jeszcze w
środę zamierzają złożyć skargę na brutalność policji do Komendanta Miejskiego
policji w Poznaniu.
(PAP/INTERIA.PL)