joannea
01.12.09, 18:24
Nie wiem, jak zatytuować wątek, powiedzmy, że przez analogię ze ślubani
kościelnymi i cywilnymi nazwa "cywilny" chrzest jakoś się sama broni. Chodzi
mi tu o uroczystości poza kościelne, nie-religijne, w których nacisk kladziony
jest na wprowadzenie nowego czlowieka do społeczności i, przede wszystkim, na
instytucję rodziców chrzestnych.
Co o nich myślicie? Jak je sobie wyobrażacie? Czy któraś z Was ma takie
doświadczenia i zechcialaby się nimi podzielić?